PDA

Zobacz pełną wersję : blokada nocnikowa



belfe
04-10-2010, 14:27
Mam problem, a tak dokładnie mamy :(
Mianowicie, jak Paulinka miała 4 miesiące zaczęłam wysadzać ja na nocnik, ale to wyglądało w ten sposób że jak zauważyłam że zaczyna robić kupkę, to szybciutko ją sadzałam i robiła bez problemów, siusiu nigdy nie wiem kiedy robi:hide: ale mniejsza z tym.
Problem dotyczy tego że teraz przy każdej próbie posadzenie ją na nocnik w momencie jak robi kupkę kończy się "uciekaniem" z nocnika i jakaś blokadą, nie umie zrobić na nocnik, od razu wstaje i nawet jak założę jej pampersa nie robi kupki przez kilka kolejnych godzin :( jakby jej sie odechciewało.
co mam robić żeby nauczyć ja na nocni?
i co zrobiłam źle? że ona nocnika już nie chce?

belfe
04-10-2010, 17:09
nikt mi nie pomorze:( ?

Meta
04-10-2010, 17:13
Może w tym dziale szybciej znajdziesz pomoc :)

margeritta
04-10-2010, 18:30
może spróbuj ją nosić razem z nocniczkiem, czytać bajkę, śpiewać albo zająć jakąś zabawką? to co lubi robić żeby jej się dobrze kojarzyło :-)

lemniscus
04-10-2010, 22:33
a nie uczy sie teraz intensywnie czegos np chodzenia czy cus?? moze nie ma czasu na posiedzenia na kibelku??
majka tez ma takie etapy ze nie chce na nocnik i koniec wtedy odpuszczam na pare dni i potem znow probuje
moze daj jej spokoj na pare dni albo postaw nocnik w widocznym dla niej miejscu i jak sie zainteresuje to sadzaj
moze potrzebuje wiecej intymnosci sprobujcie moze w jakims kaciku??
musisz poprobowac c jej pasuje teraz

ledunia
05-10-2010, 09:48
U nas takich etapów było kilka. Raz siedziała na nocniku po 30 min. później ją parzył. Później dawała (chciała) się sadzać na wc bez nasadki a później znowu nie (może jak przyszły chłody to za zimna deska). Teraz jesteśmy w momencie na nocnik znowu. Wolałam na wc, bo to zawsze mniej sprzątania. Siku bywało dużo razy a teraz nie zrobi a tylko założę pieluchę to się zsika. Bywa tak, że widzę, że ciśnie kupę, ja ją na nocnik a ona się pręży i wstaje. Pieluchy nie chce dać założyć i jest takie ganianie. Płakać zaczyna, bo jej nie pozwalam na dywan/łóżko wejść. W końcu na siłę założę pieluchę i zrobi, albo ucieknie jej i już do wieczora nie. Innym razem przychodzi i wybałusza oczy (znaczy kupę chcę) lub pokazuje na łazienkę. Sadzam ją, ładnie ciśnie i wszystko gra.
Nie zrozumiesz chyba zawsze dzieci. Przynajmniej dopóki nie zaczną mówić. Może jakoś nocnik ją uszczypnął jak było ciepło i się skóra kleiła...?