Zobacz pełną wersję : Podarłam mężowe ONO-wyjaśnienie sprawy
Sprawa ma już kilka tygodni więc emocje opadły...ale smutno dalej.
Kiedyś mąż chciał syna wziąć na spacer na plecach w ono i założył już pas biodrowy. A że zrobił to asymetrycznie tzn nie miał panela równo na plecach to jego genialna żona złapała za panel i chciała wyprostować....trachnęło aż miło :(
Panel oddzielił się od pasa biodrowego :(
Chciałam nosidło odkupić, ale się uparł że naprawi...tylko że ani sprzętu ani umiejętności takowych nie posiada...spodnie żonie skróci ale tu o nosidło dla dziecka chodzi, nie ma żartów...
I pytanie mam: czy ONO da się naprawić czy naprawdę lepiej kupić niecerowane?
Anntenka
30-09-2010, 11:34
eeeeeee :omg:
według mnie takie rzeczy nie mają prawa się wydarzyć w sprzęcie przeznaczonym dla dziecka
w takim sprzęcie jak ONO już tym bardziej
pomyśl co by było gdyby panel trachnął w momencie wkładania dziecka
ja np wkładam małego w nosidło, trzymam pasy do góry i podskakuję żeby mały lepiej wpadł w panel
i jak sobie wyobrażę że wtedy pas oddziela się od panela to wrrrrr brrrrr
moim zdaniem powinnaś pisać do producenta o wymianę wadliwego egzemplarza
tysiu ale mi się wydaje, że od takiego poprawiającego nosidło szarpnięcia ono nie ma prawa trachnąć - przecież ma nosić czasem nawet cięższe dzieci. Jeżeli doszło do czegoś takiego, to być może to była wada samego nosidła. Spróbuj napisać o tym do producenta, bo ja bym to uznała za wadę towaru :roll:
edit: anntenka mnie wyprzedziła :) no i ona się zna lepiej niż ja
Ale ja kupiłam nosidło na bazarku...
I serio myślałam że to tylko i wyłącznie moja wina...mąż miał zapięty ciasno pas a ja go chciałam na nim przesunąć. Pociągnęłam w bok (a silna kobieta jestem ;)) i nie wytrzymało...
No to teraz juz nie wiem co robić....
Gertruda
30-09-2010, 11:39
No właśnie dziewczyny rację mają. Napisz do producenta. Często mężowi w taki sposób jak opisałaś nosidło poprawiam i nie wyobrażam sobie, żeby się tak mogło podrzeć...
napiszę to samo, co dziewczyny. nosidło nie miało prawa trachnąć nawet przy ciągnięciu, szarpaniu. moja Zośka skacze w naszym tuli, przecież to są ogromne obciążenia, co by było, gdyby nosidło puściło w trakcie?
kamuszyca
30-09-2010, 11:42
jestem w szoku :omg:
dokładnie tak poprawiam mężowi nosidła, kiedy ma krzywo. nie wyobrażam sobie, że panel może w ten sposób oderwać się od pasa biorowego, wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne. to musiał być wadliwy egzemplarz i trzeba to IMO zgłosic do producenta
pisz do producenta, moze sie uda bez paragonu
Miałam ono krótką chwilę, ale szarpane i poprawiane było często. Mój egzemplarz był jak z betonu, imho trafił ci się felerny.
aż mnie zmroziło... ja bym starała się napisać do producenta, bo przecież to niebezpieczne jest wiec nawet jesli ci sie nie uda zeby ci naprawili to chociaz beda wiedzieli ze takie cos mialo miejsce... moja mała jak ma dość to sobie tak podskakuje że heja i juz sobie wyobraziłam jak mi coś pęka :/ masakra...
Skoro tak uważacie to napiszę do producenta.
Skrobniemy z mężem jakiegoś maila, fotkę dołączymy i poczekamy na reakcję.
...tutaj pisać?
http://www.ononatural.pl/home/kontakt.htm
yanettee
30-09-2010, 16:49
a wrzuc fotke jak to pękło
Wrzucę fotkę, ale nie mam teraz w domu ani nosidła, ani aparatu, ale jedziemy dziś do rodziców i tam jest wszystko więc na dniach pokarze Wam jak to wygląda...
Mayka1981
30-09-2010, 19:40
też bym do producenta uderzyła, z tym się nic stać nie powinno... to czekam na fotki, będzie dobrze :)
Edit.
(http://www.fotosik.pl)
no i?
mamy wspolczuć? gratulować siły? wymyślać rozwiązania?
:)
Gertruda
05-10-2010, 11:49
To wygląda tak jakby szew puścił to ewidentnie tak nie powinno być. Napisałaś już do producenta??
no i?
mamy wspolczuć? gratulować siły? wymyślać rozwiązania?
:)
Nie dziękuję nie trzeba...
Dziewczyny chciały ten fenomen zobaczyć więc dodałam zdjęcie...
Nie rozumiem tej złośliwości...chyba...
To wygląda tak jakby szew puścił to ewidentnie tak nie powinno być. Napisałaś już do producenta??
Wstyd mi, ale jeszcze nie...mam taki zamiar....na dniach napisze...
Rany, i mnie zmroziło!!! Uważam, że podobnie jak dziewczyny, że warto naskobać kilka słów. Ja także poszarpuję nasze tulisówki, a szczególnie scootka i nic takiego się nie dzieje.
Domyślam się, że Ci przykro, ale IMO to nie Twoja wina.
Gertruda
05-10-2010, 11:52
no i?
mamy wspolczuć? gratulować siły? wymyślać rozwiązania?
:)
Pytanie było postawione w pierwszym poście tego wątku. A zdjęcie zamieszczone na prośbę udzielających się tu dziewczyn...
yanettee
05-10-2010, 11:54
o jej, pisz do producenta, szew puścił, nie powinno tak być nawet od silnego pociągnięcia
przecież dziecko mogło wylecieć a nosi się i cięższe dzieci
te szwy powinny być podwójne, mocne, a nie jakieś byle co żeby pękło przy pociągnięciu.
Może nitka była wcześniej uszkodzona, no ale nie powinno tak sie stać w nosidełku dla dziecka
no niestety ono to bylo njaslabiej wykonane nosidlo ktore mialam, u mnie sie dzialy jakies drobnostki ale takie cos jest nie do przyjecia
pisz koniecznie i to szybko!
jjuussttyynnaa
05-10-2010, 12:13
podłącze się i również powiem że zdecydowanie to nie Twoja wina
coś takiego jest niedopuszczalne w nosidłach dla dzieci
Anntenka
05-10-2010, 13:00
:omg:
absolutnie jestem zszokowana że panel do pasa jest przyszyty jednym szwem, mimo iż podwójnym
wiadomo że miejsce łączenia pracuje i powinno tam byc kilka przeszyć wykonanych osobno, absolutnie ze sobą nie powiązanych
aż mi się wierzyć nie chce że ktoś nie pomyślał
pisz koniecznie do producenta, niech to naprawią i wprowadzą modyfikację w następnych nosidłach!!
masakra!!!
popieram anntenkę!!
mozesz podlinkowac wątek producentowi nawet... ze to nie tylko Twoje widzimisię (no bo tam takie fanaberie ze chcesz zeby dziecko BEZPIECZNE było w nosidle..)
masakra!!!!
marta-la
05-10-2010, 14:45
Dziewczyny mają rację, pisz koniecznie do producenta bo to być może pozwoli im poprawić na przyszłość wady swoich nosideł. Miałam ono w domu i pamiętam że było uszyte z bardzo mocnego materiału i szczerze wątpię aby to wlaśnie ten materiał się porwał, ale z tego wynika że nosidło w pas jest wpuszczone tylko kawałeczek i przeszyte podwójnym szwem. Absolutnie nie do pojęcia jest to dla mnie. Panel powinien być wpuszczony w pas o wiele głebiej i tak jak pisała Aneta powinien być przeszyty niezależnie w różnych miejscach.
Mnie ONO osobiście podpadło z pomysłem z guzikami na pasach które w tym egzemplarzu który miałam trzymały się na jednej niteczce i myślę że dziecko nie miałoby problemu z oderwaniem ich i nawet nie chcę myśleć. Ale mam też nadzieję że właśnie wszelkie krytyczne uwagi pozwolą ulepszyć nosidło bo pomysł na nie jest jest bardzo fajny.
joleczka
17-10-2010, 03:00
i jak pisałaś do producenta? bardzo jestem ciekawa co Ci odpisali/odpiszą
Moim zdaniem powinni bez gadania wymienić Ci na nowe, przeciez co ta sytuacja świadczy o firmie...
Lilianna
17-10-2010, 09:23
Bardzo dziwna sytulacja tzn. pierwszy raz widze zeby tak sie nosidlo poprulo.
Ciekawa jestem co Ci producent odpisze .
Jesssus, Mario! :omg:
A myśmy w ono po Tatrach chodzili... Dziewczyny, a da się sprawdzić czy my też możemy mieć wadliwe? Poza szarpaniem, które u nas na porządku dziennym przy zakładaniu.
i jak i jak sparwy sie mają?? prodcent powiadomiony?? kurcze noo ciekawa jestem co powiedzą!?
Własnie właśnie, jeśli autorka wątku odpuści to my na pewno nie:P
słoneczny_blask
17-10-2010, 23:10
Kurczę, na szwach się nie znam, ale na moje oko powinno być więcej materiału panela wszytego głęboko w pas biodrowy.
Jestem w szoku że panel jest w pas "wpuszczony" na maksymalnie 2 cm. "Zwykły" MT ma panel często sięgający dolnego brzegu pasa...
Czekam co odpowie producent.
zaraz, zaraz....
ale czy producent ono nie był tutaj na forum? a teraz watku nie widział?
i czy źle kojarze, że morepig, która tak zyczliwie potraktowała autorke watku po publikacji zdjęć, nie była przypadkiem pierwszą osoba która na forum ono polecała?
Gertruda
17-10-2010, 23:24
Adriana też mi się tak wydaje, że to Morepig pierwsza o ono pisała na forumie, albo może Odynka??
Ale one chyba nie maja nic z producentem wspólnego? Tylko zamawiały je po prostu do sklepu. Tak mi się cos zdaje...
Adriana też mi się tak wydaje, że to Morepig pierwsza o ono pisała na forumie, albo może Odynka??
morepig, albo odynka. ale chyba morepig. i producenci sa z wa-wy i dobrze sie z nimi zna, tak kojarze ze starych postów.
tym bardziej nieładnie wyglada to jej zachowanie w watku :-(
a dwa, nawet jezeli sie mylę, to będąc sprzedawcą ono, powinna się zainteresowac i starać pomóc. w końcu chodzi o marke i jakość własnego towaru. nie wspomne o bezpieczeństwie dziecka.
matko, w jakim kierunku to wszystko zmierza????
:omg: szok normalnie
Ada jeśli masz rację, to bardzo nieładnie to świadczy o producencie i o Morepig jako sprzedawcy tego nosidła :(
To nie ładnie świadczy o morepig nawet jeśli nie sprzedaje tych nosideł, ale chyba nei nam to oceniać.
w tym przypadku powiedziałabym, że to bardzo niekulturalna chęć ochrony marki
Szok!!! Ewidentnie szwy puscily! Przeciez sama sobie dla jaj szwu nie poprula!
ale sprzedaje. sprawdziłam na jej stronie.
Tysia pisz do producenta bo tu wrze powoli :P
ovejablanca
17-10-2010, 23:53
No koniecznie, koniecznie. Ciekawa jestem cóż odpiszą :( trochę mnie to zmroziło
słoneczny_blask
18-10-2010, 00:03
Nie Odynka i nie Morepig, tylko Magdaz. Odynka i Morepig chyba tylko od ONO kupują i sprzedają nosidła.
(No chyba że coś pomyliłam)
hej.
zostałam tu wezwana przez mart- dzięki, znalazłam już linka.
co do mojej wypowiedzi- nie widzę jej teraz, ale napiszę- kiedy weszłam w ten wątek było tylko zdjęcie oraz napis- podarłam ONO i chodziło mi o uściślenie w czym mamy pomóc- skontaktować z producentem, współczuć (jak niektórym po sfilcowaniu wełny itp) czy co. Nic więcej :) i nawet :) był. a że było to chyba miesiąc temu to już daaawno o tym wątku zapomniałam.
tak więc jeśli Cię to, tysiu, dotknęło, to przepraszam, nie to było moim zamiarem.
matko moswin!
ja tez pomyślałam że jedziesz...
ovejablanca
18-10-2010, 00:50
matko moswin!
ja tez pomyślałam że jedziesz...
ja takoż...
cóż, to najlepszy dowód na to, jak trudno ocenic "co kto miał na myśli" jeżeli nie widać gestów i nie słychać intonacji...ileż to "wojen" na forumach przeróżnych rozpoczęło się od takich, wypowiedzianych bez złośliwości jednak, słów...
Oj bo ja wole na żywo jednak, ile to razy sie z wlasn chłopak czy kim innym dobrze znanym człowiek scial bo zabrakło przecinka.
:(
Z własnym chlopem*
sorry ale na telefonie po modernizacji forum opcja 'edit post' nie istnieje :(
ovejablanca
18-10-2010, 01:11
Z własnym chlopem*
sorry ale na telefonie po modernizacji forum opcja 'edit post' nie istnieje :(
a u mnie jest i ma się dobrze... ;)
edit: sorki. nie doczytałam...na TELEFONIE to pewnie nie ma :)
idę spać...
Tez czekam co napisze producent. WIecie, mysle,ze dla Producenta bedzie to sygnał wzmozonej kontroli nad procesem produkcji, ewentualnie zmiana mustra wyrobu itd. JA wielu osobom ONO polecam, bo to alternatywa np. do nieosiagalnych finansowo manduk czy bondolino.albo jak kogos szmata przeraza.
Czekam,co odpisał producent.
kamuszyca
18-10-2010, 09:56
hej.
kiedy weszłam w ten wątek było tylko zdjęcie oraz napis- podarłam ONO i chodziło mi o uściślenie w czym mamy pomóc- skontaktować z producentem, współczuć (jak niektórym po sfilcowaniu wełny itp) czy co.
tak, tylko że w 1. poście jest opis całej sytuacji, a fotka pojawiła się dopiero w którymś z kolei poście, po kilku dniach ;)
jestem strasznie ciekawa, jak producent zareaguje. sama mam śliczne ONO i bardzo je lubię. nie chciałabym się zniechęcić.
sama mam śliczne ONO i bardzo je lubię. nie chciałabym się zniechęcić.
szczerze powiem, że po obejrzeniu zdjęcia nawet najśliczniejsze ono mnie nie przekona do noszenia w nim dziecka.
sposób wszycia panela w pas jest w moim przekonaniu niedopuszczalny.
kubutkowa
18-10-2010, 12:29
szczerze powiem, że po obejrzeniu zdjęcia nawet najśliczniejsze ono mnie nie przekona do noszenia w nim dziecka.
sposób wszycia panela w pas jest w moim przekonaniu niedopuszczalny.
Mam podobne odczucia. :-(
mama-igi-tata
18-10-2010, 12:50
faktycznie wszycie wąskie. maluchy, nie wspominając o starszakach, skaczą niemiłosiernie w czasie marszu. Ignacy notorycznie udaje konnego jeźdźca, wiec dodatkowo maltretuje nosidło. na szczęście to nie plastikowa forma tylko tkanina i szwy i maluch przylepiony do rodzica. nie pęka trach i bach tylko musi się popruć.
z ciekawością czekam na reakcje producenta i mam nadzieję, że zmieni konstrukcje nosidła.
kamuszyca
18-10-2010, 13:07
szczerze powiem, że po obejrzeniu zdjęcia nawet najśliczniejsze ono mnie nie przekona do noszenia w nim dziecka.
sposób wszycia panela w pas jest w moim przekonaniu niedopuszczalny.
ale ja nie dlatego je lubię, bo jest śliczne. moja sympatia do niego wynika z tego, że wygraliśmy je w konkursie na chustozlocie. teraz mam poważne wątpliwośći co do jego bezpieczeństwa. chociaż czekam na info od producenta, bo łudzę się, że to tylko jakaś feralna partia ze słabszymi nićmi czy coś i producent się wypowie na ten temat. i ewentualnie wymieni wszystkie wadliwe egzemplarze. no i zacznie głębiej wszywać panele :roll:. takie akcje sa potrzebne i nagłośnienie sprawy oraz odpowiednia reakcja producenta nie powinny zachwiać zaufania do niego. ale jeśli ONO uzna, że nic sie nie stało, źle na tym wyjdzie.
tysia, pisz koniecznie.
ale to wyglada... jakby bylo za malo materialu i nitka jakas taka przeszyta pojedynczo.
no to sie firma popisala...
tak, tylko że w 1. poście jest opis całej sytuacji, a fotka pojawiła się dopiero w którymś z kolei poście, po kilku dniach ;)
.
hej, zapewniam Cie ze jak odpowiadałam to bylo tylko zdjecie i tytul, serio :)
ale wątek już nie o tym :)
co do nosidla- sadze ze kazdej firmie moze sie przydarzyć slabsza partia z jakiegos powodu, wadliwy material czy nici. na wszystko to firmy sa IMO przygotowane i odpowiednio ubezpieczone.
ja bym proponowala zaczac od tego gdzie kupilas, i przez sklep dzialac dalej...
Ale ja kupiłam nosidło na bazarku...
I serio myślałam że to tylko i wyłącznie moja wina...mąż miał zapięty ciasno pas a ja go chciałam na nim przesunąć. Pociągnęłam w bok (a silna kobieta jestem ;)) i nie wytrzymało...
No to teraz juz nie wiem co robić....
Morepig ale Tysia nie kupiła nosidła w sklepie tylko od kogoś już używane - co według Ciebie powinna zrobić w takim przypadku?
Morepig ale Tysia nie kupiła nosidła w sklepie tylko od kogoś już używane - co według Ciebie powinna zrobić w takim przypadku?
a widzę właśnie. Moim zdaniem uderzać do tej osoby, bo tak naprawdę niby firma może dla własnego dobrego imienia wymienić na nowe, ale nie ma obowiązku jesli nie mamy potwierdzenia zakupu.
wydaje mi się że należaoby rownolegle napisać do ONO i do poprzedniej właścicielki.
tak naprawdę to wiadomo- to się nie powinno stać nawet przy 4 dziecku, prawda? Ale jakaś podkładkę, moim zdaniem, choćby mail poprzedniej właścicielki ze sklepu, albo paragon... by się przydało mieć.
Dopiero teraz odpisuję, ponieważ dopiero znajomi dali mi znać co się wydarzyło (użytkowniczka nieszczęsnego nosidła do nas się nie odezwała). Przyznam, że w związku z moim kiepskim łączem i dwójką nieletnich w domu, poza nocną pracą, nie bardzo mam kiedy się udzielać forumowo i pracować na komputerze. Od razu bardzo przepraszam za ma zaistniałą sytuację, musi to być felerny egzemplarz. Z tego co widzę na zdjęciu nosidło ma zdecydowanie za płytko wszyty panel. Według projektu nosidło powinno mieć panel wszyty w pas biodrowy znacznie bardziej - do połowy, a przeszycie dodatkowo zabezpieczone przeszyciem jeszcze raz przez taśmę idącą w połowie pasa biodrowego.
Dodam jeszcze jedną rzecz - nie wszystkie wady można zobaczyć i wyeliminować przy rutynowej kontroli. Szczególnie jeżeli chodzi o przeszycia i wszycia. Każdy egzemplarz jest przez nas rozkładany, przeglądany i przymierzany z obciążeniem. Przyznaję, że nie byliśmy zadowoleni z jakości szycia w dotychczasowej szwalni, z której usług zrezygnowaliśmy już kilka miesięcy temu. Mogę zaproponować wymianę nosidła lub zwrot pieniędzy . Mam nadzieję, że zaistniałe okoliczności nie wpłyną na opinie o naszym nosidle, które użytkownicy sobie chwalą i polecają. Niestety wszystkim producentom co jakiś czas zdarzają się różne wpadki i nie dyskredytuje to całego produktu. Ze swojej strony mogę obiecać, że zrobię wszystko by jakości Ono nie można było nic zarzucić. Stąd właśnie nowa szwalnia. Sama mam najstarsze ono i noszę w nim nawet moją 3 latkę jeśli nogi odmawiają jej dalszej współpracy (choć lekka nie jest), szarpię nosidło ile się da,a maluchy w nim i po nim skaczą. Pozdrawiam, czekam na kontakt i jeszcze raz i przepraszam za zaistniałą sytuację.
Magdaz, moze warto bylby zerknac na sposoby przeszywania, jakiego uzywaja amerykanskie firmy: bamberoo, Olives & Applesauce... tam nie dosc, ze panele wszyte sa gleboko, to dodatkowo robi sie takie przeszycia zwane X boxes..... Widzialam ono (jakies 18 miesiecy temu to bylo) i naprawde nie bylam pod wrazeniem przeszyc... a widzialam tez wiele ergonomikow i w wielu nosilam. Hmmm... moze wiec warto jeszcze raz przypatrzec sie tym rozwiazaniom i ulepszyc niektore aspekty ONO.
Dzięki za konstruktywną uwagę, z pewnością skorzystamy z rady i wszystkie aspekty przeszyć i głębokich wszyć mocno zaakcentujemy nawiązując współpracę z nową szwalnią, choć ostatnio tracę nadzieję na znalezienie solidnej szwalni w naszym kraju:(
Ok. Jestem. Już donoszę co następuje bo troszkę się podziało.
Na początku zaznaczam, że ja trochę dałam plamę, bo miałam pisać do producenta jakiś czas temu, ale jakoś się zebrać nie potrafiłam i dyskusja potoczyła się troszkę w inną stronę. Wątek wisiał, ja nic z tym nie robiłam i niepotrzebnie zawrzało ;) I co najważniejsze odbyło się to bez najbardziej zainteresowanej osoby czyli w tym przypadku Magdyz. Dziękuję więc, że ktoś mnie wyręczył i poinformował ją o całej sprawie.
Myślę że Magdaz dużo swoim postem wyjaśniła. Ja już dziś jestem z nią po kontakcie telefonicznym i po rozmowie. Wszystko zostało omówione. Nosidło wysyłam do niej. W zamian dostaniemy nowe :)
Mam nadzieje że to był odosobniony przypadek. Jak już ktoś pisał zawsze może trafić się jakiś feler (chociaż oczywiście nie powinien).
Myślę że sytuacja została wyjaśniona najlepiej jak mogła.
Przepraszam za zamieszanie i dziękuję Wam za pomoc :)
czukczynska
19-10-2010, 18:02
Dobrze,ze sprawa została załatwiona.
Stąd wniosek,że najlepiej od razy uderzyć do producenta\wykonawcy.
uff jak dobrze ze się wyjasniło choć podpisuję się pod tym co czukczynska napisala powyzej;)
mi kiedys poszly pasy w MT ale sprawa zostala zalatwiona zaocznie i przesympatycznie ogolnie:D
Anntenka
19-10-2010, 21:32
Magdaz, moze warto bylby zerknac na sposoby przeszywania, jakiego uzywaja amerykanskie firmy: bamberoo, Olives & Applesauce... tam nie dosc, ze panele wszyte sa gleboko, to dodatkowo robi sie takie przeszycia zwane X boxes..... Widzialam ono (jakies 18 miesiecy temu to bylo) i naprawde nie bylam pod wrazeniem przeszyc... a widzialam tez wiele ergonomikow i w wielu nosilam. Hmmm... moze wiec warto jeszcze raz przypatrzec sie tym rozwiazaniom i ulepszyc niektore aspekty ONO.
Dzięki za konstruktywną uwagę, z pewnością skorzystamy z rady i wszystkie aspekty przeszyć i głębokich wszyć mocno zaakcentujemy nawiązując współpracę z nową szwalnią, choć ostatnio tracę nadzieję na znalezienie solidnej szwalni w naszym kraju:(
Lindo tak trochę zOTuję w stronę tych x-boxes. Brak x-boxów nie oznacza że nosidło jest mniej bezpieczne. Ja na przykład x-boxów nie stosowałam nigdy bo zawsze zabezpieczałam wszycie pasów w panelu szwem zwanym bartack. Początkowo bartack był na zewnątrz aby był widoczny, w tej chwili schowałam go do wew panela. Nawet spotkałam gdzieś na TBW albo NM wątek porównujący oba zabezpieczenia w trakcie ostrego rozszarpywania nosideł. Zaraz poszukam... Także mam nadzieję że ocenę bezpieczeństwa opierasz nie tylko na braku/obecności x-boxów.
Magdaz kurcze przecież to nie jest trudne wszyć panel w pas głęboko. Ciekawa jestem czemu poprzednia szwalnia tak to spierniczyła.
Anetko, dzieki za wyjasnienie. Masz racje, nie wszyscy producenci uzywaja tego rodzaju przeszycia, ale 3 lata temu takie x boxy byly bardzo czesto stosowane. Rozmawialam na ten temat z Edit z Bamberoo w 2009 roku i jeszcze jedna szyjaca z Beanslings, one wlasnie zawsze uzywaly x boxow jako rodzaj przeszycia. Najwazniejsze jak mowisz, to gleboko wszyc pasy, badz panel. Ja mam niektore MT i dwa erognomiki juz bardzo dlugo, pozyczalam kolezankom, nosilam w nich swojego synka, nosilam bratanice i po tylu latach nic sie z nosidlami nie dzieje. Widzialam twoje MT i bylam pod ogromnym wrazeniem jakosci wszystkich przeszyc, nie mowiac o aplikacjach, bo te sa cudne. Caly czas mam nadzieje, ze jezeli bedziemy mieli dziecko nr 4, to trafi do nas Anetkowy Mieczyslaw :)
Mayka1981
19-10-2010, 21:52
Cieszę się, że sprawa załatwiona pomyślnie :D
Też mi szwalnia że nie słuchają klienta:roll:
Anntenka
19-10-2010, 22:11
Anetko, dzieki za wyjasnienie. Masz racje, nie wszyscy producenci uzywaja tego rodzaju przeszycia, ale 3 lata temu takie x boxy byly bardzo czesto stosowane. Rozmawialam na ten temat z Edit z Bamberoo w 2009 roku i jeszcze jedna szyjaca z Beanslings, one wlasnie zawsze uzywaly x boxow jako rodzaj przeszycia. Najwazniejsze jak mowisz, to gleboko wszyc pasy, badz panel. Ja mam niektore MT i dwa erognomiki juz bardzo dlugo, pozyczalam kolezankom, nosilam w nich swojego synka, nosilam bratanice i po tylu latach nic sie z nosidlami nie dzieje. Widzialam twoje MT i bylam pod ogromnym wrazeniem jakosci wszystkich przeszyc, nie mowiac o aplikacjach, bo te sa cudne. Caly czas mam nadzieje, ze jezeli bedziemy mieli dziecko nr 4, to trafi do nas Anetkowy Mieczyslaw :)
Niezmiernie mi miło i dziękuję za pozytywną ocenę od guru nosidłowego :)
i przepraszam za osobisty OT w tym wątku
Dobrze że sprawa się pozytywnie wyjaśniła.
fajnie, ze jest pozytywna reakcja, bardzo nawet, skoro nosidlo bylo z drugiej reki:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.