Zobacz pełną wersję : Wita Was Albert i jego mama :)
Noo... Albert już śpi, więc wita się z Wami jego mama.
Zaczęło się od "Szkoły (rodzenia) po porodzie' - gdy psycholożka przyniosła chustę, pokazała jak to się robi, a ja wzięłam Alberta, zamotałam i przepadłam. Chustę kupiłam gdy Albert miał 3 miesiące - więc późno. Gdybym wiedziała wcześniej o chustach, pewnie nie kupowałabym wózka. I tak bardzo rzadko z niego korzystam. Aktualnie mieszkam w Piotrkowie Trybunalskim. Żyjemy tu od półtora roku (z dwumiesięczną przerwą na województwo świętokrzyskie i małopolskie). Marzę o pieluchach wielorazowych, ale tak jakoś wychodzi...że żyję ciągle z wyrzutami sumienia, że zaśmiecam środowisko. No i marzę o drugim dziecku (jeżeli będzie chłopiec to będzie miał na imię Maksymilian - vide Seksmisja). I Maksymilian pozna chusty od pierwszych dni życia. Jak widać z tego postu jestem marzycielką :D. Oczywiście marzę o posiadaniu kilku chust, bo jak na razie noszę w jednej i czasem w MT.
Nie znam w Piotrkowie zbyt wielu ludzi, a w chuście widziałam jedną mamę ( i brakło mi odwagi żeby zamienić choć słówko).
Trafiłam tu z forum gazety o chustach.
To tyle o mnie...
calineczka
27-09-2010, 23:52
oprócz tego, że napiszę WITAJCIE
napiszę również: spełnienia marzeń ;-)
Witaj.
Ja też ciągle marzę i teraz mam etap na pieluszki - śnią mi się po nocach ;)
Witajcie :hello: marzenia się spełniają ;)
rhodiana
28-09-2010, 10:13
Witam :D
Witaj! Miło,że jesteś z nami:-)
Mayka1981
28-09-2010, 15:29
Witajcie - mój kuzyn też Albert, fajne imię bardzo:)
Miłego noszenia i forumowania :D
Witaj :) a raczej witajcie :) tak to juz jest, że jedno zamotanie i człowiek wpada po pas :)
Witaj mam Alberta :) Wiesz z Piotrkowa do łodzi to rzut beretem ;) A tu chustomam jest znacznie wiecej :) ja dopiero bede zaczynac przygode z chustami ale skoro mówisz ze w piotrkowie mało ( aż mi sie wierzyć nie chce) To możemy coś pokombinowac i spróbować sprawdzić ile tak naprawde :)
aniam123
28-09-2010, 17:29
Witajcie :hello:
Witajcie! :)
marzenie o kilku chustach za chwilkę przestanie być marzeniem - skoro już tu jesteś :)
potem są ciągłe obietnice - "obiecuję sobie, ze już więcej chust nie kupię" :)
powodzenia!
Fajnie, że zostałam tutaj tak tłumnie przywitana. Pemkad - z tą Łodzią to dla mnie trudna sprawa, bo z małżonem dzielimy jeden samochód, a głównie to on nim jeździ do pracy, więc dojazd do Ł. mam dość utrudniony. Dodatkowo boję się z maluchem jeździć komunikacją publiczną (ze względu na zwariowanych kierowców i porę roku służącą przeziębieniom). I do tego Łódź mi się niefajnie kojarzy, bo moja pierwsza wycieczka była do szpitala z sześciotygodniowym maluchem, o północy. Ale mam nadzieję odkryć w końcu to miasto bo historycznie (i politycznie) wydaje mi się fascynujące!
Odkąd się dowiedziałam, że w Piotrkowie ma siedzibę jeden z producentów chust też się dziwię, że ten sposób życia jest tutaj tak mało popularny. W okolicach z których pochodzę chusty są duuużo popularniejsze. A w okolicach rodzinnych mojego małżona budzę nie lada sensację z ALbertem w chuście. Ale Teściowa małżonka nosiła w chuście!!!
Jeżeli jakaś chustomama jeździ do Ł. na spotkania chustowe to chętnie dorzucę się do paliwa :).
Dodam jeszcze, że moja położna środowiskowa jest zachwycona chustami i niejednokrotnie przy mnie polecała swoim pacjentkom ten styl życia. Próbowałam namówić koleżankę, która ma synka o miesiąc młodszego od ALberta, na chustonoszenie ale niestety im nie wyszło.
Pozdrawiam Was serdecznie!!!
Witam Cię serdecznie i życzę owocnej lektury oraz spełnienia marzeń!!!
Helloł. w razie czego służę herbatką laktacyjną i pomocą na ile umiem :D to w innym kierunku niż łódź ;-)
ale niestety im nie wyszło.
Pozdrawiam Was serdecznie!!!
czemu?
agnesjan
28-09-2010, 23:12
Witaj marzycielko :hello:
Witajcie! PS. Ja kiedyś miałam ksywkę Albercik :D sese
Za herbatkę laktacyjną dziękuję, bo i bez tego mam rzekę mleka, chociaż Alberto na 10 centylu (chyba taka jego uroda).
Nie wyszło, bo się nie zakochali! To było jednorazowe zauroczenie. I chyba brakło im cierpliwości. Może się z tą koleżanką spotkam w najbliższym czasie i być może spróbujemy z moją, porządnie złamaną chustą. Oni próbowali z nówką i po jednorazowym praniu - była jakaś twarda i śliska. Pewnie i to wpłynęło na zniechęcenie.
witajcie :)
jak ktoś ma nosic/ dorastac w chuście, to i tak prędzej czy później w tej chuście wyląduje :)
monika999
14-10-2010, 08:22
witajcie:) spelnienia marzen:)
Cześć Marzycielko :) Spełniaj swoje marzenia i zarażaj chustami kolejne mamy. Przy takim nastawieniu wierzę, że zaludnisz chustomamami cały Piotrków :D
Me'shell
14-10-2010, 10:45
:hello: hej hej!
to niesamowite, ze Twoja teściowa była chustomamą!
dankin-82
14-10-2010, 14:27
WItamy cieplutko :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.