PDA

Zobacz pełną wersję : Artykuł "obalający mity" na temat wisiadełek



claribell
19-09-2010, 18:10
http://magazyn.netmama.pl/niemowle/4-8-miesiecy/obalamy-mity-na-temat-nosidelek-16525/

Podejrzewam, że jakiś "sponsor" maczał w tym palce.
skopiuję:
"
„W nosidełku sztywnym niemowlak ma niefizjologicznie wyprostowany kręgosłup”


http://magazyn.netmama.pl/images/pic-0b128.jpg
Współczesne nosidełka - nad wyrost określane jako sztywne - w niczym nie przypominają twardych pancerzy, ograniczających możliwość dopasowania do kształtu dziecka. Większość modeli dostępnych na dzisiejszym rynku to nosidełka miękkie, które umożliwiają pełne dostosowanie do najbardziej optymalnego kształtu zarówno dziecka, jak i rodzica. Służy temu kompleksowa, intuicyjna i łatwa w obsłudze regulacja pasów, szelek i zatrzasków, pozwalająca bezpiecznie i komfortowo nosić malucha.


„Wisi na kroczu uciskając genitalia”


Miażdżenie krocza to kolejny straszak. Nowoczesne nosidełka pozwalają na równomierne rozprowadzenie ciężaru maluszka dzięki czemu zarówno kroczu jak i spojeniu łonowemu nie grozi nic złego. W dodatku siedziska są na tyle szerokie i miękkie, że dziecko nie ma prawa na nim wisieć. Regulacja w nosidełku służy właśnie temu żeby odpowiednio dopasować je do ciałka dziecka i do osoby noszącej.
„Nie może przyjąć pozycji <<żabki>>”


Nic bardziej mylnego. Decydując się na dobrej jakości i atestowane nosidełko najczęściej mamy do czynienia z szerokimi i miękkimi siedziskami, które zapewniają odpowiednie odwiedzenie i zgięcie bioderek bobasa pod właściwym kątem. Trzeba również pamiętać, że wokół wspomnianej pozycji „żabki” narosło wiele niedomówień. Termin ten - stosowany w sensie potocznym - jest często błędnie interpretowany jako pełne odwiedzenie i zgięcie nóg pod kątem prostym do tułowia połączone z wyraźną rotacją zewnętrzną ud. Taką pozycję stosuje się wyłącznie przy wyraźnych wadach i urazach nóg bioderek niemowlęcia np. dysplazji.
„Nie ma podparcia na kark, wstrząsy wzbudzane krokami noszącego mogą powodować mikrourazy mózgu”


W zależności od wieku dziecka większość porządnych nosidełek zapewnia bezpieczeństwo główki i karku noszonego. W tym celu niektóre modele posiadają specjalne daszki i podparcia na poziomie główki, które zapewniają jej stabilność i przy okazji chronią przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. „Informacja” na temat szkodliwości dla mózgu małego człowieka nie posiadają żadnych źródeł potwierdzenia medycznego.
„Zazwyczaj noszony jest zbyt nisko, co pozbawia go kojącego kontaktu wzrokowego z dorosłym”


http://magazyn.netmama.pl/images/pic-bae6b.jpg
Kolejny mit zrodzony z pobieżnej obserwacji. Dobre nosidełka, których dziś nie brakuje, dysponują rozbudowaną regulacją umożliwiającą właściwe dopasowanie do indywidualnych rozmiarów dziecka i noszącego. Dzięki temu z tego samego modelu mogą korzystać zarówno mama i tata, gdyż można szybko i z łatwością dopasować je do własnych potrzeb i zapewnić dziecku kontakt wzrokowy, bezpieczeństwo i wygodę.


„Jest oddalony od środka ciężkości dorosłego, co naraża noszącego na bóle pleców” (przodem do świata)


Coraz więcej nosidełek oprócz szelek posiada również solidne pasy biodrowe, które umożliwiają zrzucenie całego ciężaru z ramion i jego równomierne rozprowadzenie po ciele rodzica oraz uniknięcie bólu pleców. Pozycja „przodem do świata” nie jest jedyną pozycją dostępną dla noszącego. Najważniejsze jest jednak zachowanie rozsądku jeżeli chodzi o czas noszenia.
„Niemowlak nie jest w stanie przetworzyć nadmiaru zewnętrznych bodźców. Noszony przodem do świata narażony jest hiperstymulację”


Pozycja noszenia przodem do świata jest wykorzystywana jako sztandarowy przykład złego wykorzystania nosidełek. Przeciwnicy tego sposobu noszenia zapominają o tym, że taka forma przeznaczona jest dla niemowląt powyżej 8 miesiąca życia gdy ich fizjologia pozwala na podróżowanie tyłem do rodzica. Zdrowe malec w tym wieku potrafi już samodzielnie siedzieć, utrzymać główkę i nic nie stoi na przeszkodzie aby mógł podróżować tyłem do rodzica. Argumenty miłośników noszenia w chustach opierają się również na szkodliwości wynikającej z nadmiaru bodźców. Jednak w wśród atutów swojej metody noszenia dopatrują się niepodważalnych korzyści wynikających z tego, że „maluch w chuście aktywnie uczestniczy w życiu mamy lub taty: widzi to, co oni widzą, słyszy to, co oni słyszą [...] Patrząc na świat z pewnej wysokości czują, że do niego należą.” Negując pozycję przodem do świata jednocześnie niekonsekwentnie pochwalają jej zbawienny wpływ na rozwój psychofizyczny, emocjonalny i samopoczucie najmłodszych pociech."

Bonita
19-09-2010, 19:26
:omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg: :omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg: :omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg: :omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg::omg:

zaniemówiłam....

Olapio
19-09-2010, 19:30
nie wchodze na takie dyskusje
po co sobie zdrowie niszczyc
kto ma troche zdrowego rozsadku to sam zauwazy róznice

claribell
19-09-2010, 19:32
nie wchodze na takie dyskusje
po co sobie zdrowie niszczyc
kto ma troche zdrowego rozsadku to sam zauwazy róznice

Teraz dyskusja przeszła na temat ja vs. womar. Zaczęli mnie straszyć :/

klusiecka
19-09-2010, 19:44
nie wszystkich przekonasz, a niestety poziom calego o2 jest jaki jest ( w tym WIĘKSZOŚCI uzytkowników) , lepiej tam nie wchodzić ,żeby sie nie stresować.
a artykuł bzdurny i pisany na zamówienie.

dankin-82
19-09-2010, 19:54
nie warto się ścierac, ja odpuszczam bo i tak niczego się nie wywojuje. W kwestii zastraszania to zaproś "państwa" tu do nas ;) my się nimi odpowiednio zaopiekujemy :) tu takie bzdurne argumenty ciężko będzie im przedstawic. Łatwo się atakuje im Ciebie skoro jesteś w zdecydowanej mniejszości a tu jesteśmy równi :D

klusiecka
19-09-2010, 20:11
A sam artykuł pisany prze "dziennikarza" co się nawet pod swoimi bzdurami nie podpisał. JAk dla mnie to już czyni całość niewierygodnym i nie wartym uwagi wywodem.
a bzdurki są niezłe, pozycja żabki w wisiadle, czy fakt że nosidelka są dostepne dla dzieci od 8 miesiaca życia??? ciekawe co na to producenci wisiadeł?

Bzdurny jest ten portal, pisza to co usłysza, czasem dobrze jak o bucikach często żle bo tak im się wydaje albo ktoś zasponsorował artykulik.
Piszą łądnie o noszeniu przez ojców ale wstawiaja zdjęcie wisiadłą, pewnie dlatego że sponsoruje ich firma W.
Ale totalne głupoty są na temat chodzików, to nie dlatego lekarze je odradzają, że dziecko może się w nich przewrócic, chociaż jest to też ważny powód. Chodziki niszczą niewykształcone jeszcze w pełni stawy i mogą wywałać trwałe zaburzenia. Ale o tym już się dziennikarzynce doczytac nie chciało.

jamamajka
21-09-2010, 16:23
A ja mam wrażenie, że większość z tego co piszą dotyczy nosidełek ergonomicznych... Szerokie siedzisko, brak usztywnienia, możliwość zgięcia bioderek - no ergo jak ulał. Niekonsekwencja autora jak widać. No i nieznajomość tematu - wrzucił do jednego wora wisiadła i ergonomiki i myśli, że chustonosze są przeciwni i jednym i drugim. Słów mi brak.
A i tak mi się ciśnienie podniosło :(

Cobra
21-09-2010, 17:15
no ja też czytając cały czas widze tutaj ergonomiki w opisie...

sylvetta
21-09-2010, 18:16
Teraz dyskusja przeszła na temat ja vs. womar. Zaczęli mnie straszyć :/
boisz sie;)?

claribell
21-09-2010, 18:22
no ja też czytając cały czas widze tutaj ergonomiki w opisie...

A ja widzę też te nowe szerszopanelowe wisiadła. W końcu w ergonomiku przodem do świata się nie ponosi.

sabcia
21-09-2010, 19:16
Np ale zaraz, zaraz, moim zdanie to wszystko święta prawda.
Dobre nosidła faktycznie mają to o czym piszą. Zapomnieli tylko dodać, że chodzi o nosidła ergonomiczne :D

martita
21-09-2010, 19:41
A ja widzę też te nowe szerszopanelowe wisiadła. W końcu w ergonomiku przodem do świata się nie ponosi.

no i tol chcialam wlasnie rzec...
ergonomiki jakby opisywane, fakt - ale ta pozycja przodem do swiata...? eee...

mart
21-09-2010, 20:06
jakoś dziwnie znajomo brzmią te zdania opisujące mity...
http://ekodzieciak.pl/IMG/jpg/ulotka_jak_nosi__ekodzieciak.jpg

a autor wybitnie niedouczony i na usługach jakiegoś producenta wisiadeł.

claribell
21-09-2010, 20:19
boisz sie;)?


Teraz "zmyślnie" odbili piłeczkę i to mnie o marketing szeptany na rzecz próbują oskarżyć. Próbowali mi też wmówić, że działam dla Kanguromanii i co chwila pojawiają się próby dyskredytacji mojej wiedzy. Może to ja im pogrożę zaskarżeniem o pomówienia :)

Mayka1981
21-09-2010, 21:17
a gdzie tam jest jakaś dyskuzja bo coś nie widzę...

olej, bo wyjdziesz na nawiedzoną - krótkie zdanie o braku autora i myleniu pojęć "nosidełko klasyczne" (o takim w nagłówku piszą) i nosidło ergonomiczne plus co producenci wypisują na opakowaniach/konstrukcji (że od urodzenia albo 3miesiąca) i finito...

Mayka1981
21-09-2010, 21:20
jakoś dziwnie znajomo brzmią te zdania opisujące mity...
http://ekodzieciak.pl/IMG/jpg/ulotka_jak_nosi__ekodzieciak.jpg

a autor wybitnie niedouczony i na usługach jakiegoś producenta wisiadeł.

Ewidentnie stamtąd - podaj linka do ulotki, wyjdzie pięknie, że autor zrzynał bez własnej inwencji...

kulka37
22-09-2010, 06:49
Zębami się chce zgrzytać,jak się takie g....czyta! wrr...

alka
22-09-2010, 13:11
jakoś dziwnie znajomo brzmią te zdania opisujące mity...
http://ekodzieciak.pl/IMG/jpg/ulotka_jak_nosi__ekodzieciak.jpg

a autor wybitnie niedouczony i na usługach jakiegoś producenta wisiadeł.


Specjalistka nie jestem ale dla mnie to jest bezpośrednie odniesienie do zarzutów z ulotki i do tego w cudzyslowie wiec zaden plagiat. Po prostu ten kto to napisal celuje prosto w tekst z ulotki ..
A zdjecia i opis przodem do swiata ewidentnie swiadczy, ze mowa o wisiadlach/nosidlach..


zobaczcie na stronie netmamy bo jest tam jeszcze taki wstep do artykulu, ktory Claribell zapomniala wrzucic
"Wokół nosidełek klasycznych narosło wiele mitów, które nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości. Czy faktycznie nosidełka to „zwisadełka” miażdżące krocze niemowlęcia i niezapewniające zdrowej, fizjologicznej postawy młodego ciałka?"
to jak dla mnie sie wyjasnilo czy ergo czy nie

Gertruda
22-09-2010, 13:52
No właśnie gdzie tam jest dyskusja bo ja nie widzę wogóle...

claribell
22-09-2010, 13:55
No właśnie gdzie tam jest dyskusja bo ja nie widzę wogóle...

Dyskusja jest na innym forum - najpierw podałam link do niej, ale później zmieniłam zdanie i go usunęłam, bo i tak moje wypowiedzi zostały pokasowane.

Gertruda
22-09-2010, 13:56
Aha rozumiem. Dzięki.

Mayka1981
25-09-2010, 14:48
Dyskusja jest na innym forum - najpierw podałam link do niej, ale później zmieniłam zdanie i go usunęłam, bo i tak moje wypowiedzi zostały pokasowane.

serio? to coś TY tam napisała? mięchem rzucałaś czy co? :)

phoebe
25-09-2010, 15:27
Jest autor tego artykułu, Oskar Głowacki podpisany na dole.

claribell
25-09-2010, 15:47
serio? to coś TY tam napisała? mięchem rzucałaś czy co? :)

Napisałam, że uważam, że firma jest nieuczciwa w podejściu do klientów - "bezmięsnie", po czym dostałam groźby, że szkaluję wizerunek firmy. W ogóle mam tam przejścia - zostałam nieraz pomówiona, że ktoś mi płaci za pisanie opinii - wymyślili, że niby pracuję dla kanguromanii.
Zauważyłam, że to jest element strategii - podważanie autorytetu osoby o nieprzychylnych poglądach.

phoebe
25-09-2010, 15:50
Napisałam, że uważam, że firma jest nieuczciwa w podejściu do klientów - "bezmięsnie", po czym dostałam groźby, że szkaluję wizerunek firmy. W ogóle mam tam przejścia - zostałam nieraz pomówiona, że ktoś mi płaci za pisanie opinii - wymyślili, że niby pracuję dla kanguromanii.
Zauważyłam, że to jest element strategii - podważanie autorytetu osoby o nieprzychylnych poglądach.
No czyli artykuł sponsorowany i myślą że z konkurencją mają do czynienia. A dzieci i rodziców w nosie mają, byle upchać ten swój towar.

blabla0
25-09-2010, 20:04
szkoda mi tylko rodziców co wiedzy nie mają na ten temat i czytając takie właśnie artykuły będą krzywdzić swoje pociechy myśleląc że dobrze robią :(