Zobacz pełną wersję : Standardowy element wyprawki
Jako ciężarna uczestniczę w dyskusjach na forum przyszłych marcowych mam. Zaczęły się dyskusje o wyprawkach i zauważyłam, że wiele dziewczyn wpisuje na listę zakupów .... "chusta". I te, które pierwszy raz oczekują dziecka, jak również gdy kolejny raz mają zostać mamami. Niedoświadczone pytają jaką kupić, od czego zacząć, chcą linki do ciekawych informacji. Normalnie mnie to cieszy :mrgreen:
a, dodam jeszcze że oprócz mnie jest jeszcze jedna dziewczyna która pieluchuje wielo, więc powstają też wątki dot. pieluszek wielorazowych. Część dziewczyn odrzuca ten pomysł od razu, ale są i takie, które chcą poczytać, dopytują :)
julcia87
14-09-2010, 12:26
Super :) Oby tak dalej, może zbliża się ten punkt zwrotny, o którym pisały dziewczyny i nagle chusty zyskają znaczną popularność wśród mam? :)
Oby za noszeniem szło także dobre wiązanie ;)
julcia87
14-09-2010, 12:52
Tak, pewnie za noszeniem będą szły szkoły noszenia, a za nimi dobre wiązania ;) oby :)
Winoroslinka
14-09-2010, 12:54
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)
paskowka
14-09-2010, 13:07
Bardzo to miłe co piszesz, ale oczywiście winoroślinka ma racje:) Wyślij ich na nasze forum i podeślij linki do prztulmniemamo
Bardzo to miłe co piszesz, ale oczywiście winoroślinka ma racje:) Wyślij ich na nasze forum i podeślij linki do prztulmniemamo
A myślisz że dokąd odsyłam? ;)
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)
Mi się wydaje, że to dobry krok. Bo jak się nosi, to lepiej rozumie się dziecko, relacje są głębsze i właśnie pośrednio prowadzi to do szacunku i wychowywania bez krzyku i bicia. Obserwując różne mamy zauważyłam, że im dalej są od dziecka fizycznie, tym dalej są też emocjonalnie...
Wierzę w to, że "moda" na chusty osiąga właśnie punkt krytyczny i teraz będzie prawdziwy zalew chustorodziców. Mam 2 koleżanki w ciąży i obydwie myślą poważnie o chuście.
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)
Dokładnie :-)
Zauważyłam podobne zjawisko już w 2008 roku, gdy byłam w ciąży z córą. Niestety, mimo hurtowych zakupów chust, niewiele osób potem faktycznie nosiło...
julcia87
14-09-2010, 15:32
Bo w noszenie chusty trzeba włożyć trochę serca :) "taszczyć w wózku jak worek kartofli" wbrew pozorom jest często wygodniej...
Nawet położna powiedziała mi na to, że noszę w chuście, że wiele mam próbuje, ale chusta staje się dla nich przeszkodą, nie ułatwieniem, i rezygnują :frown
Fajowo :)
Szczerze mówiąc, mimo że chusta była też na liście wyprawkowej, na początku dość mało się nosiłyśmy. Bo skoro dziecko spało, jadło i spało zwyczajnie nie było kiedy się chustować. Potem chustowanie wróciło z podwójną siłą :)
Ale nie dziwię się mamom że wymiękają, rezygnują, w szczególności jak dziecko płacze i źle reaguje na próby motania.
tu w Szwecji chusta (no albo babybjörn:evil:) tez jest standard w wyprawce :), ale jak chusta to elastyczna i na niej sie chustowanie czesto konczy. :(
IMO jak ktoś spróbuje chustowania i stwierdzi że to nie dla niego i tak ma przewagę nad tym kto od początku neguje sens kupowania/wypróbowania chusty. Nie każdemu musi pasować noszenie...
IMO chusta ułatwia życie, ale na początku wymaga więcej wysiłku niż wózek. Poza tym część mam nie wytrzymuje być może oporu otoczenia, które ciągle wmawia, że się szkodzi w ten sposób i sobie i dziecku. Więc nie dziwmy się, że niektórzy próbują, ale szybko rezygnują.
Tylko bardzo często "chusta" to w powszechnym rozumieniu torba na dziecko, te wszystkie bebelulu lulu i inne super modne kolorowe chusty dla maluszka :ninja:
Pamiętacie aferę po tragedii w Stanach - jeszcze nie dawno jakas babka wyskoczyla do nas z tekstem, ze w takim czyms, to sie dziecko udusiło - mlody na plecach u taty w manduce, dorodne 12 kg :D
Winoroslinka
15-09-2010, 11:19
mysle ze chusta nie dla kazdego moze być ułatwieniem, dla mnie nie zawswze jest tzn. noszenie nie oznacza ze zrobie cos w domu i ze mi jest łatwiej ale noszę bo wiem ze dzieki temu jestesmy z córeczką bliżej. Czasem ciezej niż w wózku, bo trzeba dźwigać słodki ciężar ale dźwigam, bo ta nasza bliskośc to dla niej posag na zycie. Oczywiscie nie tylko noszenie, ale okazywanie cierpliwości, miłości, szacunek do niej na każdym kroku i patrzenie na nia jak na człowieka - dosc czesto to robię, widzę ją jako dorosła już osobę ale w ciele małego człowieczka i wtedy wiem juz ze nie mam prawa podnieść głosu itd. W chwilach zwątpienia mysle o tym jak moje zachowanie wpłynie na jej dorosłe zycie, bo samej mi czasem ciezko ze wzgledu na bagaż z dziecinstwa, mimo ze przepracowane, uświadomione. To pomaga. Mnie pomaga oczywiscie :)
julcia87
15-09-2010, 11:34
trzeba dźwigać słodki ciężar ale dźwigam, bo ta nasza bliskośc to dla niej posag na zycie. Oczywiscie nie tylko noszenie, ale okazywanie cierpliwości, miłości, szacunek do niej na każdym kroku i patrzenie na nia jak na człowieka - dosc czesto to robię, widzę ją jako dorosła już osobę ale w ciele małego człowieczka i wtedy wiem juz ze nie mam prawa podnieść głosu itd. W chwilach zwątpienia mysle o tym jak moje zachowanie wpłynie na jej dorosłe zycie
Pięknie napisane, nic dodać nic ująć! Aż się łezka w oku kręci...
No właśnie - wielu rodzicom jest wszystko jedno, czy "mówi się chusta czy nosidełko", ważne, że się nosi - i to dla siebie głównie, dla wygody. Mało kto myśli, że może DZIECKU jest niewygodnie i niezdrowo.
OT - Chociaż ostatnio widzieliśmy na spacerze chustotatę, który chyba ewidentnie "dla dziecka" chciał nosić, bo aż mi się go żal zrobiło, jak się musiał w tym wiązaniu męczyć ;) Nawet mój mąż zauważył i ubolewał ;)
Do mnie dzisiaj przyszła sąsiadka w zaawansowanej ciąży. Sama powiedziała, że chce chustę i nawet już wiedziała jaką. Pokazałam jej też pieluszki i pożyczyłam Mądrych Rodziców ;)
Nastka55
26-10-2010, 20:25
ja jak bylam jeszcze w ciazy nie myslalam o chustach, slyszec cos tam slyszalam i czytalam ale mysle spbie, po co mi takie cos :) a teraz zycia bez nich nie wyobrazam :) i jakbym miala teraz rodzic na nowo chusta na pewno od razu znalazla sie na liscie wyprawkowej ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.