PDA

Zobacz pełną wersję : Standardowy element wyprawki



Olik
14-09-2010, 12:10
Jako ciężarna uczestniczę w dyskusjach na forum przyszłych marcowych mam. Zaczęły się dyskusje o wyprawkach i zauważyłam, że wiele dziewczyn wpisuje na listę zakupów .... "chusta". I te, które pierwszy raz oczekują dziecka, jak również gdy kolejny raz mają zostać mamami. Niedoświadczone pytają jaką kupić, od czego zacząć, chcą linki do ciekawych informacji. Normalnie mnie to cieszy :mrgreen:

Olik
14-09-2010, 12:11
a, dodam jeszcze że oprócz mnie jest jeszcze jedna dziewczyna która pieluchuje wielo, więc powstają też wątki dot. pieluszek wielorazowych. Część dziewczyn odrzuca ten pomysł od razu, ale są i takie, które chcą poczytać, dopytują :)

julcia87
14-09-2010, 12:26
Super :) Oby tak dalej, może zbliża się ten punkt zwrotny, o którym pisały dziewczyny i nagle chusty zyskają znaczną popularność wśród mam? :)

Olik
14-09-2010, 12:49
Oby za noszeniem szło także dobre wiązanie ;)

julcia87
14-09-2010, 12:52
Tak, pewnie za noszeniem będą szły szkoły noszenia, a za nimi dobre wiązania ;) oby :)

Winoroslinka
14-09-2010, 12:54
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)

paskowka
14-09-2010, 13:07
Bardzo to miłe co piszesz, ale oczywiście winoroślinka ma racje:) Wyślij ich na nasze forum i podeślij linki do prztulmniemamo

Olik
14-09-2010, 13:12
Bardzo to miłe co piszesz, ale oczywiście winoroślinka ma racje:) Wyślij ich na nasze forum i podeślij linki do prztulmniemamo

A myślisz że dokąd odsyłam? ;)

Anais
14-09-2010, 14:11
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)

Mi się wydaje, że to dobry krok. Bo jak się nosi, to lepiej rozumie się dziecko, relacje są głębsze i właśnie pośrednio prowadzi to do szacunku i wychowywania bez krzyku i bicia. Obserwując różne mamy zauważyłam, że im dalej są od dziecka fizycznie, tym dalej są też emocjonalnie...

miumi
14-09-2010, 14:52
Wierzę w to, że "moda" na chusty osiąga właśnie punkt krytyczny i teraz będzie prawdziwy zalew chustorodziców. Mam 2 koleżanki w ciąży i obydwie myślą poważnie o chuście.

Leika
14-09-2010, 14:54
ja jeszcze dodam, ze oby nie byla to tylko moda ale calosciowe podejście do wychowania: bez bicia, krzyku, z szacunkiem ciepłem i miłością :)

Dokładnie :-)

Zauważyłam podobne zjawisko już w 2008 roku, gdy byłam w ciąży z córą. Niestety, mimo hurtowych zakupów chust, niewiele osób potem faktycznie nosiło...

julcia87
14-09-2010, 15:32
Bo w noszenie chusty trzeba włożyć trochę serca :) "taszczyć w wózku jak worek kartofli" wbrew pozorom jest często wygodniej...
Nawet położna powiedziała mi na to, że noszę w chuście, że wiele mam próbuje, ale chusta staje się dla nich przeszkodą, nie ułatwieniem, i rezygnują :frown

dziunka
14-09-2010, 17:28
Fajowo :)

Szczerze mówiąc, mimo że chusta była też na liście wyprawkowej, na początku dość mało się nosiłyśmy. Bo skoro dziecko spało, jadło i spało zwyczajnie nie było kiedy się chustować. Potem chustowanie wróciło z podwójną siłą :)
Ale nie dziwię się mamom że wymiękają, rezygnują, w szczególności jak dziecko płacze i źle reaguje na próby motania.

Jazzoo
14-09-2010, 18:43
tu w Szwecji chusta (no albo babybjörn:evil:) tez jest standard w wyprawce :), ale jak chusta to elastyczna i na niej sie chustowanie czesto konczy. :(

Olik
14-09-2010, 19:08
IMO jak ktoś spróbuje chustowania i stwierdzi że to nie dla niego i tak ma przewagę nad tym kto od początku neguje sens kupowania/wypróbowania chusty. Nie każdemu musi pasować noszenie...

Anais
14-09-2010, 21:26
IMO chusta ułatwia życie, ale na początku wymaga więcej wysiłku niż wózek. Poza tym część mam nie wytrzymuje być może oporu otoczenia, które ciągle wmawia, że się szkodzi w ten sposób i sobie i dziecku. Więc nie dziwmy się, że niektórzy próbują, ale szybko rezygnują.

espejo
15-09-2010, 11:01
Tylko bardzo często "chusta" to w powszechnym rozumieniu torba na dziecko, te wszystkie bebelulu lulu i inne super modne kolorowe chusty dla maluszka :ninja:
Pamiętacie aferę po tragedii w Stanach - jeszcze nie dawno jakas babka wyskoczyla do nas z tekstem, ze w takim czyms, to sie dziecko udusiło - mlody na plecach u taty w manduce, dorodne 12 kg :D

Winoroslinka
15-09-2010, 11:19
mysle ze chusta nie dla kazdego moze być ułatwieniem, dla mnie nie zawswze jest tzn. noszenie nie oznacza ze zrobie cos w domu i ze mi jest łatwiej ale noszę bo wiem ze dzieki temu jestesmy z córeczką bliżej. Czasem ciezej niż w wózku, bo trzeba dźwigać słodki ciężar ale dźwigam, bo ta nasza bliskośc to dla niej posag na zycie. Oczywiscie nie tylko noszenie, ale okazywanie cierpliwości, miłości, szacunek do niej na każdym kroku i patrzenie na nia jak na człowieka - dosc czesto to robię, widzę ją jako dorosła już osobę ale w ciele małego człowieczka i wtedy wiem juz ze nie mam prawa podnieść głosu itd. W chwilach zwątpienia mysle o tym jak moje zachowanie wpłynie na jej dorosłe zycie, bo samej mi czasem ciezko ze wzgledu na bagaż z dziecinstwa, mimo ze przepracowane, uświadomione. To pomaga. Mnie pomaga oczywiscie :)

julcia87
15-09-2010, 11:34
trzeba dźwigać słodki ciężar ale dźwigam, bo ta nasza bliskośc to dla niej posag na zycie. Oczywiscie nie tylko noszenie, ale okazywanie cierpliwości, miłości, szacunek do niej na każdym kroku i patrzenie na nia jak na człowieka - dosc czesto to robię, widzę ją jako dorosła już osobę ale w ciele małego człowieczka i wtedy wiem juz ze nie mam prawa podnieść głosu itd. W chwilach zwątpienia mysle o tym jak moje zachowanie wpłynie na jej dorosłe zycie
Pięknie napisane, nic dodać nic ująć! Aż się łezka w oku kręci...

mmadzik
15-09-2010, 12:15
No właśnie - wielu rodzicom jest wszystko jedno, czy "mówi się chusta czy nosidełko", ważne, że się nosi - i to dla siebie głównie, dla wygody. Mało kto myśli, że może DZIECKU jest niewygodnie i niezdrowo.
OT - Chociaż ostatnio widzieliśmy na spacerze chustotatę, który chyba ewidentnie "dla dziecka" chciał nosić, bo aż mi się go żal zrobiło, jak się musiał w tym wiązaniu męczyć ;) Nawet mój mąż zauważył i ubolewał ;)

Olik
16-09-2010, 17:50
Do mnie dzisiaj przyszła sąsiadka w zaawansowanej ciąży. Sama powiedziała, że chce chustę i nawet już wiedziała jaką. Pokazałam jej też pieluszki i pożyczyłam Mądrych Rodziców ;)

Nastka55
26-10-2010, 20:25
ja jak bylam jeszcze w ciazy nie myslalam o chustach, slyszec cos tam slyszalam i czytalam ale mysle spbie, po co mi takie cos :) a teraz zycia bez nich nie wyobrazam :) i jakbym miala teraz rodzic na nowo chusta na pewno od razu znalazla sie na liscie wyprawkowej ;)