PDA

Zobacz pełną wersję : Po raz kolejny chusta dała mi pewność...



Luthien
25-08-2010, 14:52
.. że jestem/jesteśmy w stanie zabrać maluchy i w każdej sytuacji sobie poradzić.
Otóż wracalismy ostatnio od moich Rodziców 200 km autostradą. I jakieś 30 km przed Wrocławiem strzelił nam w aucie pasek, na którym był m.in. alternator. Wiadomo - światła prąd zużywają, akumulator się kończy..
I miałam spokojną jazdę, bo wiedziałam, że nawet jak staniemy gdzieś w polu, to każde z nas sobie może przywiązać malucha i możemy dojść gdziekolwiek. Zwłaszcza, że spakowani bylismy w jedną walizkę (na weekend nie ma co brać więcej, nie? ;-)
(no i nakarmić młode też było czym ;-) )

(dodam, że akumulatora starczyło, jakieś 500-700 metrów od domu zaczęły się zapalać po kolei wszystkie kontrolki na czerwono, czyli zasilanie siadało już. Ale dotoczyliśmy się ;-) )

Guest
25-08-2010, 15:10
podziwiam
wsiadłabym ale w pociag

julcia87
25-08-2010, 15:14
ja także mam takie poczucie :) że gdyby coś, jakaś sytuacja awaryjna, to jest chusta, wkładam małego w nią i jest dobrze :) odkąd zaczęłam nosić Antosia już nie pierwszy raz mam takie poczucie... swego rodzaju bezpieczeństwa :)

zagatka
25-08-2010, 15:15
My A4 jeździmy co tydzień, mamy takie szczęście, że zawsze spotykamy mega korek - na szczęście po przeciwnej stronie. Jednak ja zawsze myślę, że gdybyśmy to my musieli stać w takiej kolejce, to ufff moje dziecko zawsze ma jedzenie i picie na zawołanie i pod dostatkiem.
A chusta też zawsze z nami jeździ:)

julcia87
25-08-2010, 15:38
gdybyśmy to my musieli stać w takiej kolejce, to ufff moje dziecko zawsze ma jedzenie i picie na zawołanie i pod dostatkiem.

Kurczę, tego właśnie Wam zazdroszę :( ja nie karmię piersią i strasznie żałuję :( to jest okropne zawsze musieć się martwić o to mleko... pocieszam się, ze to tylko kilka miesięcy, no i będzie można dać coś w zamian (no w zasadzie to koło roku :()