PDA

Zobacz pełną wersję : czy skracana chusta traci na wartości?



izabell26
17-08-2010, 21:17
Mam pytanie- czy jeżeli skróce chuste u krawcowej, to ona straci na wartości?

czy krawcowa musi skrócić chustę w jakiś szczególny sposób?

ala
17-08-2010, 21:29
nie bardzo rozumiem, chodzi o to ze zmieni się jakość noszenia w skróconej?
Bo jeśli chodzi o wartość zł to na pewno straci, przecież mniej jej będzie ;)

Karusek
17-08-2010, 21:35
jeśli chodzi Ci o to, czy jest gorzej postrzegana przez noszące niż oryginalnie tej samej długości, to raczej nie (właściwie mówię o sobie - dla mnie obojętne, czy 3,5 m jest ucinane przez firmę, czy przez forumkę ;)

ale rzecz jasna takie 3,5 m będzie tańsze niż np. 4,2 m ;)

izabell26
17-08-2010, 21:35
:-> chodziło mi o to, ze już nie będzie miała oryginalnej dł, czyli będzie po tuningu:-) no i czy wtedy, w razie sprzedaży wystawiać w cenie , nazwijmy to, normalnej, jak dla takiej chusty, czy też taniej bo po przeróbce, by nikt nie poczuł się oszukany:-)

izabell26
17-08-2010, 21:42
jeśli chodzi Ci o to, czy jest gorzej postrzegana przez noszące niż oryginalnie tej samej długości, to raczej nie (właściwie mówię o sobie - dla mnie obojętne, czy 3,5 m jest ucinane przez firmę, czy przez forumkę ;)

ale rzecz jasna takie 3,5 m będzie tańsze niż np. 4,2 m ;)

to jasne:-)

pomidore
17-08-2010, 21:49
:-> chodziło mi o to, ze już nie będzie miała oryginalnej dł, czyli będzie po tuningu:-) no i czy wtedy, w razie sprzedaży wystawiać w cenie , nazwijmy to, normalnej, jak dla takiej chusty, czy też taniej bo po przeróbce, by nikt nie poczuł się oszukany:-)

Jak dla mnie traci na wartości, jednak. Na pewno powinnaś od razu, przy ewentualnej sprzedaży o tym poinformować. Ale cena jest taka jaki popyt jest:) wiec moze i drożej sprzedasz:)

Karusek
17-08-2010, 21:56
Jak dla mnie traci na wartości, jednak. Na pewno powinnaś od razu, przy ewentualnej sprzedaży o tym poinformować. Ale cena jest taka jaki popyt jest:) wiec moze i drożej sprzedasz:)

Pytam przez ciekawość - dlaczego uważasz, że traci na wartości? Przecież w sumie szyta nieoryginalnie jest jedynie na końcu, co nie ma już żadnego znaczenia dla noszenia? (Mówię o ładnym obszyciu nie np. sfastrygowaniu rzecz jasna :ninja:)
Jedynie zaznaczenie środka może ulec zmianie...

Co do poinformowania o fakcie w przypadku sprzedaży - całkowicie się zgadzam, że należy o tym napisać, ale w moich oczach nie powoduje to straty na wartości chusty...

izabell26
17-08-2010, 22:06
Jedynie zaznaczenie środka może ulec zmianie...

nie, jezeli odejmiemy po tyle samo z obu końców

Co do poinformowania o fakcie w przypadku sprzedaży - całkowicie się zgadzam, że należy o tym napisać,
.[/QUOTE]

to nie ulega watpliwosci :-)

annya
17-08-2010, 22:08
IMO traci, bo jest już ingerencja - że się tak wyrażę- zewnętrzna. Jest chociażby już inna nić (kolor, grubość, itd.), przeszycie, metka już nie na środku.
Ja osobiście nigdy nie kupiłam i nie kupię chusty skracanej. Aczkolwiek nigdy nie mów nigdy :).

Chyba wolałabym chustę ściątą z jednego boku i ewentualnie przesuniętą metkę niż ścinanie z dwóch stron.

anndomag
17-08-2010, 22:20
Zupelnie mi nie przeszkadza czy ktos skracal chuste....no co innego gdyby ja przedluzal:) Pewnie, ze powinna byc taka onformacja przy sprzedazy, ale nie wydaje mi sie, zeby poza sama dlugoscia, mialo to jakies znaczenie. Dla mnie:)

Cobra
17-08-2010, 22:22
jak dla mnie też traci i nie chciałabym raczej takiej, chyba że skracana by była przez forumkę, do której mam zaufanie i wiem, że robi to perfekcyjnie. Oczywiście skracanie musi być lustrzane z obu stron i z zachowaniem stopnia skosu jak w oryginale.
Jeżeli do tego dodam, że nie każdą chustę da się skrócić (girasole z FRENDZELKAMI, hopki i rapalu z kieszonkami), to wychodzi na to, że prościej jest wystawić długą na sprzedaż i za te pieniążki kupić krótszą (z obserwacji moich wynika, że często wychodzi na zero a wręcz na plus, bo odpada koszt przeróbek u krawcowej).

izabell26
17-08-2010, 22:39
no właśnie nie do końca, kupiłam swoją pierwszą używana natkę, ale ma 4,60, kupiłam taką, bo 4m lub 4,20 rzadko sie pojawiała w budzecie, który miałam , a baaardzo chcę nosić, do tej pory nosiłam w samoróbce vombati bawełnianej.. i wiem już, że natka z pewnością będzie za długa, wrzuciłam na wymiankę, ale narazie cicho i głucho i dlatego zastanawiam się nad skróceniem. Szczerze mówiąc nie wiem, czy będę ją kiedykolwiek sprzedawała,tym bardziej, że za dwa lata jakoś drugie szczęście w planach, chciałam poznać Wasze zdanie, bo ja nówka jestem i jeszcze niewiele wiem, ale dokształcam się pilnie:-)

widzę, ze zdania są podzielone..a która forumka dobrze skraca i jaki to koszt?

Ania
17-08-2010, 22:54
ale to Ci się w ogóle kalkuluje wysyłać, płacić za pochlastanie itd....... przecież dodajesz sobie tylko koszty, których i tak poźniej nie odzyskasz.......takiej chusty nie sprzedasz z zyskiem i pojdzie za grosze-wiem co mowie

pomidore
17-08-2010, 22:56
Pytam przez ciekawość - dlaczego uważasz, że traci na wartości? Przecież w sumie szyta nieoryginalnie jest jedynie na końcu, co nie ma już żadnego znaczenia dla noszenia? (Mówię o ładnym obszyciu nie np. sfastrygowaniu rzecz jasna :ninja:)
Jedynie zaznaczenie środka może ulec zmianie...


No wlasnie przede wszystkim dlatego, ze będzie "szyta nieoryginalnie". To jak kupować spodnie skracane, nowe w tym rozmiarze ok, ale te same nienoszone po ingerencji krawcowej juz nie sa IMO tyle samo warte co nowki niesmigane.
No albo np. limit jakis, kupiłabys skracanego w cenie nieskracanego?

Ale to tylko moje IMO :)

aha.. i wolałabym skracana chuste z jednej strony,

izabell26
17-08-2010, 22:56
no niby nie, baaardzo bym chciała zamienic, bo dziewczyny mi powiedziały, ze będe po ogonach deptała, mam 150cm wzrostu, a chusta 4,60...

narazie czekam i na moją chustę, to sprawdzę , no i moze ktoś się zlituje i wymieni się;-)

Ania
17-08-2010, 23:04
obwiąż sie nia w pasie 2 razy i bedziesz miec problem z głowy ;)

izabell26
17-08-2010, 23:09
:-)

horpyna
17-08-2010, 23:14
Zawsze możesz spróbować owinąć się dwa razy w pasie kończąc wiązanie np. kieszonkę lub 2x. Ja tak robię w przypadku mojego przydługiego ellaroo (ma 5,6 m, a normalnie wystarcza mi 4,6) :)

izabell26
17-08-2010, 23:25
ja przewaznie nosze w 2x, bo to mi najlepiej wychodzi..i mówisz, ze da radę tak nosić? to mnie pocieszyłaś trochę:-)

endurka
17-08-2010, 23:26
też skracana do mnie nie przemawia

zresztą, ja mam wszystkie za długie i ciskam się tylko jak je wiąże i plączą się wszędzie :p
jak już zamotam, to zawsze ogony można jakoś "zagospodarować"


poza tym ja akurat lubię długie, zwiewne i powiewające, no poza tymi których ogony depczę chodząc a i takie mam ;)

Iwka
17-08-2010, 23:29
A jaką chustę będziesz miała? Bo perełki z bambusem na przykład się bardzo skracają po praniu, nie wiem, jak inne natki.

izabell26
17-08-2010, 23:35
nati niagara, bawełna i podobno często są dłuższe niż w rzeczywistości, jutro podobno ma przyjśc to pomierzę:-)

Natalia
17-08-2010, 23:38
Po pierwsze to chusta musi być najpierw uprana, bo pierwsze pranie ją skraca. Zakładam jednak, że masz to za sobą.
Moje zdanie jest takie, że skrócenie nie wpłynie na jakość chusty, bo to jest bardzo proste zadanie dla krawcowej. Trzeba by się bardzo postarać, żeby coś tu zepsuć. Nikt by tego nie zauważył, zwłaszcza jeśli kolor nici będzie dobrze dobrany. Przy sprzedaży warto o tym wspomnieć, ale chyba bym się nie upierała, że to jakaś ważna informacja. Żeby nie przesuwać środka, trzeba chustę ściąć z obu stron, czyli jeśli chcesz skrócić np. o 40 cm, to trzeba z każdej strony skrócić o 20 cm. Pamiętaj o przeszyciu wszywki ze składem i instrukcją prania, która jest na skosie. Linia cięcia musi być równoległa do skosu.
Chusta straci na wartości o tyle, że krótsze chusty są tańsze od dłuższych.
Jak jeszcze mi się coś przypomni, to napiszę. :)

Iwka
17-08-2010, 23:39
To jutro zobaczysz,zawiążesz, to się będziesz martwić.
najwyżej sobie na końcach supły zawiążesz, będziesz się mogła od psów oganiać.

Mi by tam osobiście skracana chusta nie przeszkadzała, ale ja się w 4,6 ledwo wiążę po praniu, wiec krótszych i tak nie będę kupować :)

izabell26
18-08-2010, 00:20
Po pierwsze to chusta musi być najpierw uprana, bo pierwsze pranie ją skraca. Zakładam jednak, że masz to za sobą.
Moje zdanie jest takie, że skrócenie nie wpłynie na jakość chusty, bo to jest bardzo proste zadanie dla krawcowej. Trzeba by się bardzo postarać, żeby coś tu zepsuć. Nikt by tego nie zauważył, zwłaszcza jeśli kolor nici będzie dobrze dobrany. Przy sprzedaży warto o tym wspomnieć, ale chyba bym się nie upierała, że to jakaś ważna informacja. Żeby nie przesuwać środka, trzeba chustę ściąć z obu stron, czyli jeśli chcesz skrócić np. o 40 cm, to trzeba z każdej strony skrócić o 20 cm. Pamiętaj o przeszyciu wszywki ze składem i instrukcją prania, która jest na skosie. Linia cięcia musi być równoległa do skosu.
Chusta straci na wartości o tyle, że krótsze chusty są tańsze od dłuższych.
Jak jeszcze mi się coś przypomni, to napiszę. :)

dziiekuje za odpowiedz specjalistki:-)

tak myslalam o skróceniu po obu stronach:-)

izabell26
18-08-2010, 00:21
To jutro zobaczysz,zawiążesz, to się będziesz martwić.
najwyżej sobie na końcach supły zawiążesz, będziesz się mogła od psów oganiać.

Mi by tam osobiście skracana chusta nie przeszkadzała, ale ja się w 4,6 ledwo wiążę po praniu, wiec krótszych i tak nie będę kupować :)

o tych psach to dobre:-)

monika999
18-08-2010, 00:29
chusta skracana traci tylko tyle na wartosci o ile jest krotsza i nic wiecej, skrocenie chusty i jej przeszycie nie ma w sobie nic profesjonalnego i tak jak pisze Natalia naprawde trzeba sie postarac zeby cos uszkodzic.
moim zdaniem czasem jest lepiej skrocic dluga chuste i nosic bezpiecznie bez majtajacych sie ogonow niz obwijac sie dookola 2 razy w za dlugiej:) poza tym nawet jesli chcialoby sie sprzedac dluga chuste( po to by potem kupic sobie krotsza nowa) w podobnej cenie co nowa kupowana to jest to dosc trudne, bo wiekszosc jednak woli doplacic i kupic sobie nowa( i nie pisze tu oczywiscie o unikatach;)

dodam jeszcze, ze czasem lepiej jest skrocic dluga chuste, ktora dosc dlugo sie lamie( i mam tu na mysli indio len natur) niz kupowac nowa nie zlamana i na nowo ja 'urabiac"- dzieci rosna szybko i moze sie okazac, ze nie zdazymy ponosic w tak mieciutkiej jak ta "stara"-zlamana.

Kasia
18-08-2010, 00:34
Swego czasu dostalam maila od dziewczyny, ktora pytala sie, jak elegancko skrocic ogony chusty - chciala wiedziec, czy sa jakies specjalne metody podwiazywania dlugich ogonow, bo dla niej sa zdecydowanie za dlugie, ale gdy widzi inne dziewczyny na zdjeciach z ogonami siegajacymi ziemi, to zastanawia sie, czy moze te ogony nie sa potrzebne z punktu widzenia technicznego, moze to przeciwwaga ma byc dla dziecka noszonego na plecach?

a juz na serio - tnijcie, wymieniajcie, podwiazujcie - byle tylko ogony po zawiazaniu nie siegaly nizej niz do kolan!

Cobra
18-08-2010, 00:58
no niby nie, baaardzo bym chciała zamienic, bo dziewczyny mi powiedziały, ze będe po ogonach deptała, mam 150cm wzrostu, a chusta 4,60...

narazie czekam i na moją chustę, to sprawdzę , no i moze ktoś się zlituje i wymieni się;-)

o łany! widziałam kłółika ;-) czyżby się nam objawił i pojawił drugi kurdupel na forum? cudnie :applause: nie będę wreszcie sama :applause: - ja mam DOKŁADNIE 152 i pół (i te pół jest szalenie istotne bo decyduje o tym, czy mnie wpuszczą do niektórych sklepów czy nie :ninja: no i ja noszę chusty nawet 5,4 i nie są za długie - wszystko zależy od tego, co chcesz z nich wiązać.

Na krzyżowy plecaczek z tybetanem (a co! naumiałam się go wreszcie!!!) to hopkowe 5,4 było tak na styk dla mnie :D a poza tym jeśli przełożysz wiązanie dodatkowo przez biodra to jeszcze bardziej odciążysz sobie plecy

Mayka1981
18-08-2010, 00:59
nati niagara, bawełna i podobno często są dłuższe niż w rzeczywistości, jutro podobno ma przyjśc to pomierzę:-)

Kochana najpierw zamotaj i zobacz, potem wypierz i zobacz raz jeszcze i dopiero się bedziesz zastanawiać...
Ja wiem, że może z technicznego punktu widzenia skracana chusta nie jest w niczym gorsza od oryginalnej tej samej długości ale... NO nie wiem, to tak jak towar naprawiany na gwarancji, nawet jak oryginalna część na też oryginalną wymienisz to dla mnie już majstrowane było... Ale to z punktu widzenia ewentualnej kupującej skracaną chustę :)

izabell26
18-08-2010, 01:09
o łany! widziałam kłółika ;-) czyżby się nam objawił i pojawił drugi kurdupel na forum? cudnie :applause: nie będę wreszcie sama :applause: - ja mam DOKŁADNIE 152 i pół (i te pół jest szalenie istotne bo decyduje o tym, czy mnie wpuszczą do niektórych sklepów czy nie :ninja: no i ja noszę chusty nawet 5,4 i nie są za długie - wszystko zależy od tego, co chcesz z nich wiązać.

tak, kurdupel dumny ze swojego krasnalowego wzrostu:lol: a w wadze chodzę w kategorii śmiesznie lekkiej, bo mam 44 kg teraz ( 3 kg jeszcze po porodzie zostały i już niech nie odchodzą;-)
gdyby nie to , ze skończyłam bodajże 12 lat (kiedyś;-) to gdybym miała pół cm mniej musiałabym w samochodzie na podwyższeniu jeździć ( o ile sie nie mylę), wiec jak widzisz pół cm nie tylko w sklepach ważne haha. :applause:


Na krzyżowy plecaczek z tybetanem (a co! naumiałam się go wreszcie!!!) to hopkowe 5,4 było tak na styk dla mnie :D a poza tym jeśli przełożysz wiązanie dodatkowo przez biodra to jeszcze bardziej odciążysz sobie plecy

dobra, dobra, nazwy, którymi rzucasz to narazie jest chiński dla mnie;-) ale douczę sie..narazie wiąze przeważnie 2x, bo kieszonka marnie mi wychodz.. a jak słyszę że mam przełozyć wiazanie dodatkowo przez biodro to wogole tego sobie nie wyobrażam:mrgreen:

Cobra
18-08-2010, 02:11
tak, kurdupel dumny ze swojego krasnalowego wzrostu:lol: a w wadze chodzę w kategorii śmiesznie lekkiej, bo mam 44 kg teraz ( 3 kg jeszcze po porodzie zostały i już niech nie odchodzą;-)
gdyby nie to , ze skończyłam bodajże 12 lat (kiedyś;-) to gdybym miała pół cm mniej musiałabym w samochodzie na podwyższeniu jeździć ( o ile sie nie mylę), wiec jak widzisz pół cm nie tylko w sklepach ważne haha. :applause:

dobra, dobra, nazwy, którymi rzucasz to narazie jest chiński dla mnie;-) ale douczę sie..narazie wiąze przeważnie 2x, bo kieszonka marnie mi wychodz.. a jak słyszę że mam przełozyć wiazanie dodatkowo przez biodro to wogole tego sobie nie wyobrażam:mrgreen:

no ba! a ja to niby nie dumna jestem? przynajmniej ZAWSZE mój chłopak był ode mnie wyższy :D chociaż raz spotkałam faceta któremu mogłam spojrzeć PROSTO w oczy ale to chińczyk był...

No to faktycznie mikrusia z Ciebie dziewczyneczka - mnie to przynajmniej da się jakoś zauważyć, bo chociaż wszerz mogę zaistnieć :D

4,6 będzie gicior na KIESZONKĘ ALE ODWRÓCONĄ, CZYLI NA PLECACH ;-) plus dwa końce po skosie na biuście :D

espejo
18-08-2010, 12:50
Ja mam nieco więcej 156 - spokojnie noszę 4,6 - do 2 x idealnie, a ogonami w chlodniejsze dni okrywałam nóżki Piotrka bo było szybciej niz zakldanie getrow:)
w tym roku z 4,6 prosty plecak wiazalam - w pasie jeszcze raz i z glowy:)
Ja bym nie kombinowala - przymierz i sprawdz, no i warto tez pamietac, ze jesien idzie, a na bluzę, sweter czy co tam nosisz - na pewno coś grubszego niz latem:) zawsze kilka cm odejdzie:)

Cobra
18-08-2010, 13:40
Ja bym nie kombinowala - przymierz i sprawdz, no i warto tez pamietac, ze jesien idzie, a na bluzę, sweter czy co tam nosisz - na pewno coś grubszego niz latem:) zawsze kilka cm odejdzie:)

O TO TO! dać jej wódki, dobrze gada dziewczyna! :applause:

Liv
18-08-2010, 19:31
jeszcze w temacie. ja bym się osobiście na skróconą chustę nie obraziła. ale...
u nas rzadko się pojawiają, za to na TBW widuję ich sporo i gwarantuję, że za każdym razem ich cena jest sporo niższa niż identycznej chusty szytej oryginalnie. nawet jeśli są to unikaty. czyli musi coś być w odbiorze, że mimo wszystko nawet profesjonalnie skrócone chusty tracą na wartości. jest to czynnik typowo psychologiczny, bo IMO taka chusta na jakości nie traci, ale trzeba go brać pod uwagę jeśli się myśli o dalszej sprzedaży.
ja bym radziła jedna popróbować z chustą w oryginalnej długości.

izabell26
19-08-2010, 19:40
no i przyszła..faktycznie straaasznie dla mnie długa, jak nie znajdę nic na wymianke to będe zmuszona ją skrócić, bo jakoś nie teges mi jak ją mam dwa razy wokół pasa zamotaną:-)

w sumie to kupiłam ja dla mnie i z myśla o drugim dzieciu jak sie pojawi, więc narazie i tak nie będę sprzedawała:-)

ale dzięki za wasze opinie:-) teraz czekam na wymiankę:-)

Megi
18-06-2014, 12:32
odświeżę nieco i zapytam czy skracałybyście indio lodena z 5,2 na 4,6 czy raczej obwiązywałybyście się po kilka razy lub wiązały supły na ogonach? Nie ukrywam, że pewnie za rok będę chciała puścić chustę dalej i nie chciałabym jakoś kosmicznie obniżać ceny tylko przez fakt, że była skracana do bardziej uniwersalnego rozmiaru. Doradźcie :)

Megi
21-06-2014, 00:35
doradźcie dobre kobiety bo czasu na ewentualne skrócenie lodena u krawcowej pozostało mi niewiele ;)

milorzab
21-06-2014, 10:40
trochę tak, ale jeśli profesjonalnie to nie bardzo
jeśli lubisz chustę, to, moim zdaniem, warto

paulina
21-06-2014, 10:43
Ja bym skrocila. To co utniesz możesz zawsze sprzedać i się może wyrównać:)

jana
21-06-2014, 12:29
Ja bym skrocila. To co utniesz możesz zawsze sprzedać i się może wyrównać:)
Albo uszyc nerkę ;)

Moja pierwsza chusta miała 5,2, obwiazywalam się nią w lecie ze trzy razy w pasie, może gdybym zdecydowała się ciachnac, byłoby mi wygodniej i częściej bym nosiła . . .

Megi
21-06-2014, 13:37
Albo uszyc nerkę ;)

To jest niezły argument za ciachaniem :mrgreen:

chioma
22-06-2014, 10:49
Pewnie, ze bym ciachnela;) nie znoszę długich ogonow.

Mi skracane chusty nie przeszkadzają absolutnie. Sama mam 2 i zastanawiam sie czy nie ciachnac następnej. Czasem ciezko jest znaleźć chuste w danym rozmiarze, niektóre firmy nawet ich nie produkują.

HoliPoli
22-06-2014, 15:24
ja bym skróciła. Krótsza jest wygodniejsza, już dwie ciachnęłam i wcale nie żałuję. Kocham je teraz jeszcze bardziej (choć ten efekt skracania akurat w sprzedaży może przeszkadzać :ninja:)

Megi
23-06-2014, 01:26
ok, chyba faktycznie chusta pójdzie pod nóż... nawet jeśli plan mam ponosić w niej tylko kilka miesięcy i puścić ją dalej w świat. Komfort noszącej ponad wszystko :D Dzięki Wam za wszystkie rady :kiss:

Magenta
23-06-2014, 10:11
Skrocilabym i to nawet sama:-) moim zdaniem chusta ma byc dla Ciebie i dziecka i dobrze Wam sluzyc, a 5,2 to sie wlasnie ciezko sprzedaje ;-) i szczerze dla mnie nie ma znaczenia, ze chusta zostala ciachnieta, poniewaz przy kupowaniu zwracam uwage na jej rzezywista dlugosc ;-)

margaretka
23-06-2014, 13:51
Jeżeli będzie ci wygodniej w krótszej, to bym skróciła. A z tym traceniem na wartości to różnie bywa. Skracałam raz z 6 na 4 i przy sprzedaży o tym poinformowałam, a po tygodniu babka sprzedała tą chustę, nie wspominając, że była przerabiana i do tego trochę drożej niż ode mnie kupiła;) Więc to zależy od uczciwości.

Pat
23-06-2014, 14:02
Dla mnie chusta skracana nie traci na wartości. Byle była profesjonalnie podszyta i byle środek był na środku, a wszystkie metki zachowane.

sakahet
07-07-2014, 12:59
Fannie ze watek wyplynal- wlasnie rozmyslam nad kupnem 7 gekonow, bo nigdzie nie moge dostac krotszej, a jak ja kupie, to na pewno skroce, bo dla mnie nawet 6 sa zdecydowanie za dlugie

Megi
08-07-2014, 19:43
tak jak dziewczyny radziły - ciachnęłam u krawcowej mojego lodena i nawet zostało na nerkę :) zapłaciłam grosze, wszystkie metki przeszyte, środek zostawiony... no miodzio :)