Zobacz pełną wersję : Oporny mąż
Dziewczyny jak namówic męża do noszenia w chuście?
To takie cudne mieć dziecia blisko, a mój M jakoś nie ma odwagi się zamotać. Dobra, chusty mu nawet odpuszczę, wiadomo-kawał szmaty nie każdemu musi pasować, ale MT? Specjalnie razem z nim wybierałam, żeby bardziej "męski" był i doopa. A od wczoraj mam Ergo od Petisu pożyczone i jak na razie nie bierze go na przymiarki :cry:
Kurcze, co ja mam zrobić. Kacper do noszenia przyzwyczajony, w wózku wytrzymuje chwilkę, a do tego coraz cięższy się robi, drugi dzieć się nam marzy i przecież ja nie dam rady wszystkiego dźwignąć :wink:
Macie jakies patenty? Podpowiedzcie proszę :mighty:
jak Kacperek będzie marudny i śpiący, zacznij udawać że tak Cię coś boli (głowa, brzuch...cokolwiek :wink: ) że nie dasz rady go nosić.
Wsadź ich w MT i wyślij na spacer, żebyś mogła "przespać się/odpocząć" jak mu dzieć zaśnie wtulony nie oprze się dłużej :wink: :lol:
Jasnie Pani :)
20-07-2008, 21:42
Wyjdz na zakupy sama zaraz przed spodziewana drzemką Kacperka. Jak sobie nie bedzie dawal rady uspac dziecka normalnie to sie szybciutko zamota (tylko wczesniej kilka razy, niby przypadkiem, motaj sie pokazowo prosto przed jego oczami :wink: )
Tylko, ze to udawanie mi nie wychodzi :?
Mnie to raczej nic nie boli, ale pomysł dobry, podstępny taki :wink:
dagusiaJot
20-07-2008, 22:58
u mnie też się sprawdziło mówienie, że się źle czuję, że mogłabym odpocząć w tym czasie..i się mota..coraz chętniej..:) albo powiedzieć tak "niby przypadkiem" i w ŻARCIE, że mężczyzna na spacerze z dzieckiem wzbudza zainteresowanie oraz czułość u innych mam :twisted: i że taki tatuś jest seksi..hehe..niby nie ruszyło, ale jednak coś..;P
andziulindzia
20-07-2008, 23:00
A po co podstępy? Nie możesz po prostu powiedzieć mężowi, że chcesz aby dziś on niósł dziecko? Mój mąż też do jakiś szczególnie zapalonych chustomaniaków nie należy ale nosi dziewczynki w MT i kółkowej (długiej nie lubi) bo tak mu wygodniej. Możesz też zabrać męża na chustowe spotkanie lub warsztaty i poprosić którąś z bardziej doświadczonych chustowniczek o zamotanie męża. W większej grupie łatwiej mu będzie się może przełamać.
Andzia
Już nie raz mu proponowałam noszenie, a na to, ze moze na rekach :cry:
Co do spotkań to kicha, bo w mojej okolicy chustowa posucha niestety.
anette27
22-07-2008, 11:26
moj M. jak pierwszy raz zobaczył chuste to powiedział,że taką zasłonę to sam by mi uszył :evil: :mad: :duh: żartował sobie z mojego podekscytowania z noszenia Kuby w chuscie,ale ja nic z tego nie robiłam,wiedziałam,że po jakims czasie i on się przekona i tak się stało,
kilka dni temu wyjął chustę i bez mojej pomocy zamotał sie :shock: całkiem nieźle mu to wyszło a jaki był dumny z siebie :D :D :D
W niedzielę miałam troszkę dołowy nastrój i popelniłam tego posta, nie zeby był nieprawdziwy, ale tak na codzień to po prostu czekam na nawrócenie :wink: mojego M.
anette27 wylałaś właśnie balsam na moje serce :wink:
W sobotę jedziemy na kilka dni do Krynicy i wózka nie będzie, bo się nie zmieści do samochodu kolumbryna masza 8)) Petisu pożyczyła nam Ergo, M nie będzie miał innego wyjścia :twinsdad:
Landa, a ja już się przełami, to będziesz się zastanawiać, jak go uprosić, zeby Tobie dał ponosić chwilę :wink:
Landa, a może pokaż mu forumowe zdjęcia chustotatusiów? :)
mama-anika
22-07-2008, 13:34
mój sobie nawet zdjęć do galerii gabi nie chce dać zrobić :-(
doominikaa
22-07-2008, 13:42
:op:
niewykluczone, ze też będę w okolicy Krynicy w przyszłym tygodniu :)
a mój stary się mota chętnie:)
więc jakby coś, to możemy naszych chłopaków na deptak na lans wysłać :lol: :lol: :lol:
mój sobie nawet zdjęć do galerii gabi nie chce dać zrobić :-(
Całe szczęście mój niemąż już tam jest :wink:
Landa, słusznie dziewczyny piszą żebyś mu zdjęcia chustotatusiów pokazała. Mój niemąż też na początku nie był jakoś super pozytywnie nastawiony. Po prostu powiedziałam że chcę żeby on też się zamotał i za czwartym czy piątym razem w końcu ponosił
Hmm....
Mój mąż od początku nosił i chyba więcej niż ja.
anette27
23-07-2008, 10:04
W niedzielę miałam troszkę dołowy nastrój i popelniłam tego posta, nie zeby był nieprawdziwy, ale tak na codzień to po prostu czekam na nawrócenie :wink: mojego M.
anette27 wylałaś właśnie balsam na moje serce :wink:
W sobotę jedziemy na kilka dni do Krynicy i wózka nie będzie, bo się nie zmieści do samochodu kolumbryna masza 8)) Petisu pożyczyła nam Ergo, M nie będzie miał innego wyjścia :twinsdad:
Landa cieszę się, że zapaliłam iskierkę nadzieji :wink: :D
trzymam kciuki by się twoj M. w Krynicy przekonał do motania :wink:
Już nie raz mu proponowałam noszenie, a na to, ze moze na rekach :cry: Mnie by to cieszyło, zgodzić się, wziąć na 2godzinny spacer, czy tam ile mu trzeba żeby ręce mu zwiędły :) Niech zobaczy że w chuście tak samo fajnie, a ręce mniej bolą :)
A jak mu już zwiędną, to wtedy mu podetknij chustę. 8))
mi się do tej pory nie udało namówić męża do noszenia... Próbowałam już chyba wszystkiego, nawet tego, czym zawsze udawało mi się go namówić na wszystko ale jakoś z chustą nie przeszło. On nie widzi takiej potrzeby i już. Fakt, że to ja chodzę z dziećmi na spacery bo on nie lubi... Nawet w wakacje jakoś udało mu się noszenia uniknąć, choć nawet moja kuzynka i jej mąż nosili małą... Ja wkrótce wracam do pracy i maż będzie spędzał więcej czasu z dziećmi więc może wtedy coś zaiskrzy.... i ta chęć noszenia do kolejnych dzieci się przyda...
mój nosi i polubił, mota się z Krzysiem codziennie :-) a zaczęło się tak, że byłam po cesarce, a Krzyś po ciężkich szpitalnych przejściach potrzebował być blisko, wiec motałam go na Staszku :-) teraz w ramach odciążania mnie bierze go codziennie na spacer, podczas którego mały śpi, a on biznesowe telefony zalatwia :-))) no ale Krzyś wózka nie toleruje - tylko chustę, więc w sumie Staszek wyjścia nie ma :-) ale jakby nie chciał, to nie miałabym nic przeciwko, żeby naszego synka na rękach nosił przez 2 godziny - by się sam przekonał :-) wg mnie zamotani tatusiowie sa super sexi :-) zdjecia mojego w linku :-)
Mój Daniel z początku jak widział chusty na zdjęciach itd to mówił że nie będzie w tym nosił, a jak ja zaczęłam się motać to on zaraz że też chce :) i teraz jak gdzieś chodzimy we trójkę to z reguły on zawiązany a nie ja!!! Teraz zamówiliśmy MT, Daniel już nie może się doczekać :D A w ostatni czwartek był na spotkaniu chustowym i bardzo mu się spodobało - idziemy i na następne razem!!!! Kurcze chyba naprawdę nie pozostaje mi nic innego jak urodzić kolejnego chuściocha, bo niedługo mnie wygryzie z chatowania ten mój przyszły mąż ;)
Też uważam, że faceci w chustach, czy nosidełkach wyglądają super, ale mój M jakoś się z Ergo nie mógł dogadać, choć chęci miał, a do szmaty na sobie nie jest pzrekonany.
A ja wciąż nie tracę nadziei 8))
Biedronka
10-08-2008, 23:55
mam podobny problem :roll: :evil:
chusty kupuje ...popiera noszenie ..ale sam nie da sie zawiązać :evil:
Na pytanie dlaczego odpowiada ..bo nie :dunno:
MI sie wydaje że on sie wstydzi ..ale czego ma sie wstydzić w 4 ścianach własnego domu :duh:
powiedział jeszcze tak : " bo jakoś do chust nie moge sie przełamac ...dzieci sie wozi w wózkach " :hide:
..no i bądz tu mądry ..
mopje chustowanie popiera i daje na to kase a sam nie chce ..
tez uwazacie że sie wstydzi ? :?
że "dzieci się wozi w wózkach" to chyba taka wymówka :wink: .
u nas zadziałało zmuszenie męża do noszenia,mój zachwycony wzrok i teksty (ale niedzieciowe,tylko w stylu:ale bym cię schrupała,taki seksowny jesteś :lol: )
brak mnie w pobliżu,gdy Maria chce spać był najlepszy-musiał ją motnąć bo tylko w chuście/nosidle Marysia zasypia natychmiast 8))
mam podobny problem :roll: :evil:
chusty kupuje ...popiera noszenie ..ale sam nie da sie zawiązać :evil:
Na pytanie dlaczego odpowiada ..bo nie :dunno:
MI sie wydaje że on sie wstydzi ..ale czego ma sie wstydzić w 4 ścianach własnego domu :duh:
powiedział jeszcze tak : " bo jakoś do chust nie moge sie przełamac ...dzieci sie wozi w wózkach " :hide:
..no i bądz tu mądry ..
mopje chustowanie popiera i daje na to kase a sam nie chce ..
tez uwazacie że sie wstydzi ? :?
Biedronka, moj synek urodzil sie w ten sam dzien, co Twoj :-) a co do motania meza - no coz, niektorzy tak maja. moze rzesami zamrugaj? albo, jak doradzila kiedys jedna z motajacych sie kolezanek - owin sie w tylko w chuste i tak do sypialni wmaszeruj - dziala przy namawianiu meza na zakup nowej chusty, moze zadziala tez przy namawianiu do noszenia? probowac warto :-)
ja chcę ergo,myślisz,że zadziała jak się zawinę :lol: :lol: :lol:
tez uwazacie że sie wstydzi ? :? Mi się też tak wydaje,
ech Ci faceci :(
a widział foty innych facetów w chustach? Trzeba mu takich prawdziwych facetów może pokazać, ja na przykład to mało męski jestem ;)
Trzeba mu takich prawdziwych facetów może pokazać, ja na przykład to mało męski jestem ;) O znalazłem takiego potężnego faceta w chuście z synem :)
http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?p=91872&highlight=#91872
edit: tagi mi się pomylyły :/
Biedronka
11-08-2008, 10:44
Trzeba mu takich prawdziwych facetów może pokazać, ja na przykład to mało męski jestem ;) O znalazłem takiego potężnego faceta w chuście z synem :)
http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?p=91872&highlight=#91872
:wink:
podobny do mojego ...tylko nie jest pokryty tatuażami :lol:
pokaże mu :lol: :roll:
Ja tak jeszcze myślę, że może gdyby w pobliżu była inna rodzinka chustowa... kolega najlepszy na ten przykład :hmm:
Moj M tez nie chcial nosic -zmusila go do tego moja przygoda z wirusowa grypa jelitowa.....nosil kilka dni,gotowal obiady ,chodzil z Filipem (mial 2miesiace) na spacery ...................ale potem cisza
Wczoraj przelom ,w Wisle nosil w MT od gosi.foks i nawet mu sie podobalo :D
tylko zacmienia umyslu dostalam i zdjecie nie zrobilam :roll:
Biedronka
12-08-2008, 16:25
wczoraj swojemu lubemu pokazałam galerie tatusiów ..w sumie na siłe ..bo chciał wstać już od komputera a ja mu bach ! ..oglądaj i pokazuje tatusiów napakowanych ...tatusiów po 30 -stce ...i pytam, czy nie fajnie ...a on ogląda z niesmiałością ..ale ogląda ..i ja mu susze uszy i susze o to wiązanie chust ...a on na koniec ....( a nie ejst zbyt wylewny)
..daj mi troche czasu zebym sie z nia oswoił ...kiedys sie zamotam ..zobaczysz ! :high: :bliss:
az mi sie łezka w oku zakręciła ....krok do przodu !
i mówi ostatnio ..." ładna ta Inka " :seesaw:
Trzymam kciuki za motanie tatusia Biedronko :D
Mój też nie chce... Raz udało mi się zamotać go w domu w Leosia. Teraz na wakacjach byliśmy na bardzo długim spacerze i nie wzięłam chusty, Lilka za to była strasznie marudna (zęby). Mąż mnie z wyrzutem skwitował, że szkoda, że chusty nie zabrałam, bo teraz to nawet on by się zamotał.
Jeszcze jeden postęp to taki, że pokazałam mu próbki chust jakie dostałam od Lidki (storche) i gdy pokazałam mu Leosia natura to sam, nawet bez pytania z mojej strony powiedział "O! Ta jest ładna!"
Na moje noszenie raczej nic nie mówi. Prawdę mówiąc to trudniej było mi go przekonać do zakupu pierwszej chusty niż do drugiej. Nawet czasami powie coś pozytywnego o chustach....
moj to lubi nosic ino motac sie nie lubi i nie bardzo mu idze, za to MT chetnie i na ergo czekal bardzo. jak tylk przyszlo to zalozyl, dziecia w nosidlo i w droge. Tyle ze dziec mial inne zdanie ;)
Mój przełamał się po obejrzeniu galerii zamotanych tatusiów, oczywiście ja wiązałam, bo sam nie bardzo :? Najbardziej jednak przekonał go wzrok i uśmiechy mijających go kobitek :shock: kiedy kroczył dumny jak PAW :lol:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.