Zobacz pełną wersję : my ze spalonych wsi
wczoraj na giełdzie usłyszałem taki komentarz miniętej emerytki (do drugiej emerytki):
- tak się nosiło za czasów okupacji gdy trzeba było się szybko chować z dziećmi do okopów
Dodatkowo śmieszne było to, że kobieta wyglądała na 60-70 lat i raczej nie mogła pamiętać wojny. Nawet jeśli pamiętała to w II WŚ nie było za dużo okopów a już na 100% nie dla cywilów.
Sprzedawcy chust mogą dopisać kolejną zaletę: w przypadku konfliktów zbrojnych ewakuacja łatwiejsza niż z wózkiem.
farmerkowa
26-07-2010, 07:56
dobre
myślę że stanie się to koronnym argumentem za chustami :lol:
czukczynska
26-07-2010, 08:50
Moja babcia tak uciekała w czasie bombardowania ze swoją córką.
Gdy zobaczyła mnie z młodym w konopiach,zadowolona zauważyła :,,Ja Lonię też w prześcieradło wsadzałam i uciekałyśmy na cmentarz".
No, w końcu jakiś oryginalny komentarz, a nie tylko "udusi się, za ciasno mu, niewygodnie" ;)
Mayka1981
26-07-2010, 10:41
chusta-bunkier :D
franciszka
26-07-2010, 11:51
podoba mi się skojarzenie tej emerytki :P choć sądzę, że nie miało to w jej wydaniu sensu pozytywnego, ale.... + za fajne skojarzenie :P
joleczka
26-07-2010, 12:11
A moja mama jak widzi jak sie motamy to zawsze mówi "babcia Bronia (moja pra pra babcia) to w kapie z łóżka nosiła tak w poprzek się zawiązywała" z opisu mi wynika że sobie kołyskę wiązała :)
Może to śmieszne, ale ja miewam takie schizy pt. "co by było gdyby...." - i możliwość zapakowania obu dzieciaczków do chusty, przytroczenia do siebie daje mi duużo spokoju... :hide:
(no, u mnie doszło do tego, że przy projekcie domu chciałam możliwość podłączenia generatora prądu oraz dopływu wody ze studni; oczyszczalnię przydomową mamy niejako z musu zaprojektowaną. Najbardziej ubawił mnie komentarz przyjaciółki: w razie konfliktu to ona by szybko swój dom sprzedawała, żeby jeszcze za kasę móc kupić bilet do Nowej Zelandii na przykład ;-) )
wczoraj na giełdzie usłyszałem taki komentarz miniętej emerytki (do drugiej emerytki):
- tak się nosiło za czasów okupacji gdy trzeba było się szybko chować z dziećmi do okopów
Dodatkowo śmieszne było to, że kobieta wyglądała na 60-70 lat i raczej nie mogła pamiętać wojny. Nawet jeśli pamiętała to w II WŚ nie było za dużo okopów a już na 100% nie dla cywilów.
Sprzedawcy chust mogą dopisać kolejną zaletę: w przypadku konfliktów zbrojnych ewakuacja łatwiejsza niż z wózkiem.
kurde, brakuje mi tu fejsbukowego przycisku 'like it' :D
Moja babcia tak uciekała w czasie bombardowania ze swoją córką.
A moi dziadkowie uciekali z dzieckiem w beciuku i je zgubili. Każde myślało, że dziecko jest z tym drugim. Na szczęście wrócili i znaleźli dziecko w beciku gdzieś pod krzaczkiem, gdzie odpoczywali i skąd się poderwali. Jednak w szmacie byłoby bezpieczniej :)
:thumbs up::thumbs up::thumbs up:miło jest usłyszec kazdy argument ZA noszeniem w chuscie
No no, a w razie wybuchy bomby atomowej można się chusta przykryć, wózkiem trudniej. Na PO (młodszym tłumaczę, ze to nie partia polityczna tylko Przysposobienie Obronne) zalecano nam w takim przypadku przykryć się prześcieradłem i czołgać w kierunki cmentarza. Po namyśle stwierdzam, ze to mało śmieszne.
W przypadku bomby atomowej mało co będzie miało znaczenie...
---------------------
Odnośnie tematu wątku - moja prababcia nie była tak sprytna, by wpaść na pomysł z prześcieradłem ;-) Za to do rodzinnej legendy przeszło, jak to wszyscy ze wsi uciekli do lasu przed Niemcami; a moja babcia, najmłodsza z rodzeństwa, spała w kolebce i wszyscy o niej zapomnieli. Potem w lesie o nią drżeli, ale nikt nie odważył się wrócić do wsi.
Babcia przespała jednak całe zamieszanie spokojnie ;-) Gdy ludzie wrócili do wsi, darła się głodna ale była cała i zdrowa ;-) a teoretycznie tak niewiele brakowało i cała linia by nigdy nie istniała -> babcia ma dwoje dzieci, pięcioro wnuków i na razie troje prawnucząt.
mucha, uwielbiam Twoje wątki :D
w takim przypadku przykryć się prześcieradłem i czołgać w kierunki cmentarza.
włąsnie miałam pytać, czemu akurat w kierunku cmentarza i mnie oświeciło :lol:
:lool::lool::lool:
ja tam lubię czarny humor :twisted:
tylko po co w takim razie to prześcieradło? 8))
tylko po co w takim razie to prześcieradło? 8))
Żeby oszczędzić innym przykrego widoku?
wczoraj na giełdzie usłyszałem taki komentarz miniętej emerytki (do drugiej emerytki):
- tak się nosiło za czasów okupacji gdy trzeba było się szybko chować z dziećmi do okopów
Dodatkowo śmieszne było to, że kobieta wyglądała na 60-70 lat i raczej nie mogła pamiętać wojny. Nawet jeśli pamiętała to w II WŚ nie było za dużo okopów a już na 100% nie dla cywilów.
Sprzedawcy chust mogą dopisać kolejną zaletę: w przypadku konfliktów zbrojnych ewakuacja łatwiejsza niż z wózkiem.
słyszałam różne argumenty za noszeniem ale ten jest że tak powiem "bombowy". Kolejny plus dla noszenia w chuście :)
No no, a w razie wybuchy bomby atomowej można się chusta przykryć, wózkiem trudniej. Na PO (młodszym tłumaczę, ze to nie partia polityczna tylko Przysposobienie Obronne) zalecano nam w takim przypadku przykryć się prześcieradłem i czołgać w kierunki cmentarza. Po namyśle stwierdzam, ze to mało śmieszne.
:)
tak piszecie o tej atomówce a może tu chodziło o atak chemiczny. Zakrycie twarzy mokrym prześcieradłem lub jeszcze lepiej chustą może pomóc a na cmentarz nie zaszkodzi iść bo wiadomo, że ruch to zdrowie
dobre,dobre;) Ja aktualnie na wsi mieszkam i dziwnie na mnie patrzą.Pominę komentarze "łoj dziewczyno przecież to dziecko to się połamie,wózka nie masz?"
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.