PDA

Zobacz pełną wersję : Jak to Karkonosz dziecia nosił ( i wózek)



MamUsza
22-07-2010, 23:42
Natchniona wątkiem Muchy ( choć tak wspaniałych modelek nie miałam:) ) i reklamą chust nad morzem chwalę się podeagi w górach.
Tu wózek tez był pomysłem co najmniej głupim nasz spacer z nim skończył się tak ( nie patrzcie na wiązanie Matiego- właśnie testowałam czy na mężu tym tak sie da)

http://2.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TES_ClG9DgI/AAAAAAAAIOA/AryXOa5_Gzc/s1600/karpacz+2010-07-16+20-26-21.JPG
A ja używałam wózka jako dzwigacza plecakowego:
http://3.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TES-8-GhMuI/AAAAAAAAIN4/TJjtgyyec7Q/s1600/karpacz+2010-07-16+19-55-49.JPG

A gdy wózek siedział grzecznie w aucie- my zdobywaliśmy Karkonosze:

http://4.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETBl3wek7I/AAAAAAAAIOc/rTN7xEqloPA/s1600/karpacz+2010-07-17+08-20-18.JPG
http://2.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETDPt6xdzI/AAAAAAAAIPM/j3tD2HOEbaw/s1600/karpacz+2010-07-17+11-50-16.JPG
http://2.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETEKDBDaZI/AAAAAAAAIPc/djb9eMtyMLs/s1600/karpacz+2010-07-17+12-02-47.JPG
http://1.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETFC6NbwII/AAAAAAAAIP8/s_mYEfybkEo/s1600/karpacz+2010-07-17+12-14-35.JPG
http://2.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETIeVoiYwI/AAAAAAAAIRY/Goq7VoiEIlo/s1600/karpacz+2010-07-17+13-54-51.JPG
http://4.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETIqEY1XqI/AAAAAAAAIRg/tNQsGA2AjqE/s1600/karpacz+2010-07-17+14-00-18.JPG

A na deser- najsłodszy zwiedzacz Karkonoszy ( opinia bardzo stronnicza)
http://4.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETI_gmLplI/AAAAAAAAIRw/Ibu45q_LhWw/s1600/karpacz+2010-07-17+14-27-36.JPG

pomidore
22-07-2010, 23:46
Ale czadowe, optymistyczne foty:applause:

ale mucha Was zjedzie za ten wózek;)

MamUsza
22-07-2010, 23:48
Oj nie, nie. Wózek był wzięty specjalnie dla testów i fot :p

zochmama
22-07-2010, 23:52
Piękne, modelek może nie miałaś ale modele niczego sobie... ;) Ale mi się w góry chce!

Karusek
22-07-2010, 23:56
oj fajnie musiało być... :lol:

cardo
22-07-2010, 23:57
My też raz wybraliśmy się do skalnego miasta z wózkiem (bo ją chociaż na chwilę odłożę do wózka, nie bedzie problemu z przewijaniem itp), który mąż nosił, a ja dziecko. Drugi raz nie popełniałam tego samego błędu poszłam z Gaja w góry na strzechę akademicką z chustą i było super:) ludzie tylko do mnie że się nie boję z takim maluchem itp. wózka czasem używam jak jest naprawdę gorąco i nie chce żeby się dziecko jeszcze ode mnie grzało.
pozdrawiam serdecznie!

kamuszyca
23-07-2010, 00:01
Baśka, jakbyś ten wózek na Samotnię wtaszczyła, to byś miała zakaz wstępu na karkonoskie chustospotkania - już mucha by się o to zatroszczył :twisted:
A fotki - no cóż, piękne i inspirujące do górskich wycieczek :) też planujemy weekendowy wypad w góry ;)

MamUsza
23-07-2010, 00:08
Kamuszyco- jakbym taszczyła wózek na Samotnię to ma głupota była by wystarczającą karą :p
Szczerze nie wiem jak za spacerówką po Karpaczu można chadzać- no nie wiem! Nam sie nie udało.

Cardo - nas też zagadywali że taki malutki a już w górach.

Mieliśmy dotrzeć na Śnieżke ale właśnie na niej jakieś fronty przechodziły.
A pan z GOPRu ostrzegał że dzieci nie zawsze znoszą dobrze zmiany ciśnień w górach.
Na drugi dzień lało :/

cardo
23-07-2010, 00:12
ja też chciałam dotrzeć na śnieżkę ale się bałam i nie poszłam wyżej.
mieszkam teraz w karpaczu i powiem wam że wózków tu sporo i sie ludziska męczą zamiast brać przykład z nas:) rzadko kiedy widuję chusty ale zdarza się

MamUsza
23-07-2010, 00:16
myśmy nikogo chustowego nie spotkali.
Dwie pary z nosidłami turystycznymi ( jedna mama przyznała się że nosiła w mietku, ale było jej za gorąco)
I była jedna malutka dzidzia niesiona na rękach przez 3 osoby na zmianę - w.g. mnie mordęga dla dziecka.

cardo
23-07-2010, 00:21
ojj racja na rękach też widuję i czasem mam ochotę zaproponować chustę bo zawsze się ludzie patrzą ale sami nie wypróbują a można sobie ułatwić zycie.

tsumiko
23-07-2010, 00:49
Ech jak ja kocham schronisko Samotnia...zazdroszcze wam takich wypraw!

djdag
23-07-2010, 00:57
zatęskniłam za Karkonoszami, jak Marta wydobrzeje, to też się niedługo wybierzemy :)

JJ
23-07-2010, 01:28
sliczne foteczki :) :) :)

mucha
23-07-2010, 08:29
1. foty super (z wyjątkiem wiesz których). Wręcz zmuszasz by w ten weekend wybrać się na szlak
2. jak zawsze muszę podkreślić, że twój mąż wygląda mi na takiego chłopa co spokojnie może nosić dziecko w mietku do 18 roku życia
3. gdzie dokładnie jest zrobione przedostatnie zdjęcie bo nie kojarzę tego pomostu?

pati291
23-07-2010, 08:37
Piękne fotki:)
Opinia o najsłodszym zwidzaczu moim zdaniem wcale stronnicza nie jest;)

MamUsza
23-07-2010, 08:41
Macie racje- Karkonosze magicznie przyciągają do siebie.
Już 3 razy próbowałam wejść na Śnieżkę i nadal tam nie dotarłam - łobuziara ciągle mi to utrudnia.

Mucho- to droga z niebieskiego szlaku na pielgrzymy :)

paskowka
23-07-2010, 08:54
A jakie skrzydełka na podzie sliczne!!!!

dokebu
23-07-2010, 11:20
http://4.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETI_gmLplI/AAAAAAAAIRw/Ibu45q_LhWw/s1600/karpacz+2010-07-17+14-27-36.JPG

Rozbroiła mnie ta fotka, cudna po prostu PIĘKNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Uszek jest C-U-D-O-W-N-Y!!!! :applause::applause::applause::applause::applause: :applause::applause::applause::applause::applause: :applause::applause::applause::applause:

kasia
23-07-2010, 11:27
a ja siedzę w pracy i tylko patrzę, jak te dzikie tłumy wędrują w góry:(:(:( ale już we wrześniu ruszymy i my!

a scenka z dzisiaj: w karpaczu leje od rana, widoczność w górach bliska zeru, chmury na poziomie 800 metrów i przychodzi do mnie pan i pyta, czy na śnieżkę dziś to można iść. no to pytam: po co? skoro leje i nic nie widać. a pan na to: no ale może na śnieżce jest ładna pogoda? tiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaaa........

fajne fotki, bardzo fajne:) moje ukochane miejsca:) ile razy bym tam nie była, tyle razy więcej potem tęsknię:)

Winoroslinka
23-07-2010, 11:45
skrzydełka sa niesamowte!!! I uwaga o najsłodszym zwiedzaczu jest JAK NAJBARDZIEJ OBIEKTYWNA. Aż mi sie zachciało jakiegoś nosidła jak tak patrzę na Was, mimo ze ja wybitnie chustowa

farmerkowa
23-07-2010, 11:52
zdjęcia piękne, i do gór mi się zatęskniło.... może uda mi się małża mego namówić na wypad jakiś górski..... dobrze że małż mój pokochał MT i ergo bo nie wyobrażam sobie pchania wózka
a teraz lecimy nad wodę i oczywiście chusta w torbie już spakowana :)

uma
23-07-2010, 11:57
http://4.bp.blogspot.com/_s_9s2vsUgs4/TETI_gmLplI/AAAAAAAAIRw/Ibu45q_LhWw/s1600/karpacz+2010-07-17+14-27-36.JPG

Rozbroiła mnie ta fotka, cudna po prostu PIĘKNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Uszek jest C-U-D-O-W-N-Y!!!! :applause::applause::applause::applause::applause: :applause::applause::applause::applause::applause: :applause::applause::applause::applause:

zgadam się w całej rozciągłości!

No i jeszcze moje wspomnienia z Samotnią rozbudzasz... eh...

myszowata
23-07-2010, 14:49
jakie piękne skrzydełka!!! też takie chcę...

horpyna
23-07-2010, 16:46
gratulacje dla dzielnych zdobywców! :) super macie zdjęcia

marza
23-07-2010, 16:59
Basiu,śliczne fotki :D

Bogusia
23-07-2010, 17:21
Super , ja właśnie namawiałam znajomą żeby wózka nie pożyczali tylko z nosidłem , tylko ja nie mam juz na razie żadnych(jedno ale do Włoch jedzie) .

A wasz MT jest swietny, te skrzydełka słodkie .

MamUsza
23-07-2010, 23:49
Podeagi szyłam sama i mam w nich sprytne zabezpieczenie przeciwko osuwaniu niżej:D
I ślicznie dziękuję za pochwałki dla skrzydełek :)

ps. Co Wy dziewczyny z tą samotnią? Co tam się wyprawiało? ;>

manah
24-07-2010, 00:10
Zazdroszczę wyjazdu i widoków:D
Bardzo lubię wracać w Karkonosze:D

annya
24-07-2010, 01:05
Pierwsza fota bije wszystko!!!
:):):)
A Mateusz...nie da się ukryć, że słodziak nieziemski!

lila4
24-07-2010, 15:10
też tam byliśmy hehe,mąż miał na plecach Starsza w mt, mlodego w chuście,ja tylko plecak.A na Samotni to wózków było mnóstwo,pod strzechą już tylko 3! głęboki z noworodkiem, spacerówka i taki z wpiętym fotelikiem-masakra.Pod Śnieżkę też nie dotarliśmy, droga do Strzechy zajęła nam (starsza na nogach prawie cały czas w tę stronę)4,5 godziny!!!
chusty żadnej nie widzieliśmy, ale bimbające maleństwa tak.przodem oczywiście,mój bidul musiał się wykręcać żeby jakieś widoczki pooglądać.