PDA

Zobacz pełną wersję : Tak mi się marzy choćby mini-stosik!!! no to macie zdjęcie



Wika
13-07-2010, 10:11
A tu bida.....jedna tkana, jedna elastyczna nieużywana już i jedna kółkowa, sporadycznie używana. A jak oglądam te Wasze stosy, te piękne chusty, kolory, wzory i te zdjęcia...............ja też chcę!!!! Ale funduszy brak, buuuu. Zazdroszczę Wam!!!! Szczęściary!!!!

No to macie ten mój mini na zdjęciu.... czerwony elastyk, BB Blue Curacao i kółkowa handmade by moja mama:)............................i kolorystycznie ubogo:(

http://images45.fotosik.pl/316/882089638325e7fcmed.jpg (http://www.fotosik.pl)

pati291
13-07-2010, 10:16
Przecież masz już stosik:)

kasia
13-07-2010, 10:20
no właśnie, dawaj fotę:)

a z mega stosem są tylko problemy;) co zostawić, co zhandlować, co dla potomności, w czym nosić i takie tam inne duperele;) a i tak na końcu dążysz do posiadania jednej tkanej i jednej kółkowej:duh::lol::hide:

Wika
13-07-2010, 11:02
serio? a mi się marzy tkana,zeby mieć na zmiane

Jasnie Pani :)
13-07-2010, 11:05
serio? a mi się marzy tkana,zeby mieć na zmiane

to shandluj elastyczna, sprzedaj na allegro ciuchy z ktorych dziecko wyroslo i bedzie na tkana.

A mini stosik juz masz :)

Guest
13-07-2010, 11:10
Wika miałam max 5 szmat na stanie
i sama się z tym źle czułam bo to lezy i się kurzy a tak naprawdę używasz jednej max dwie
więc popracuj sposobem JP na wybranie jednej dwóch szmat takich the best for you i będzie Ci dobrze z tym
ja tak mam

a może za mało złapałam bakcyla??
no ale po co mi tyle biezników w domu ;)

beannshi
13-07-2010, 11:14
Mnie kiedys jaraly mega stosy. Teraz mam w sumie 6 chust i juz wiem ze przynajmniej polowa idzie pod mlotek bo lezy i sie kurzy. Malo to praktyczne :)

Winoroslinka
13-07-2010, 11:16
ja uzbieralam 5 chust, za chwile ide do pracy i tak sie zastanawiam kiedy ja je "wynoszę"... stosik to zaden interesm tylko problem potem ;)
poza tym i tak mam swoje dwie ulubione ktore nosze najczesciej, pozostale robia raczej za "otoczenie" - stosiki są troche przereklamowane :)

Jasnie Pani :)
13-07-2010, 11:19
Wika miałam max 5 szmat na stanie

5 chust to ja mialam jak jedna juz przyszla, a dwoch innych jeszcze nie zdazylam wyslac ;) U mnie maja byc non stop trzy chusty i jedno nosidlo (oprocz bibliotecznych, ale ja tamtychnie uzywam i zreszta rzadko w domu goszcza). Nie mam potrzeby powiekszania tego stosiku.

atelka
13-07-2010, 11:20
no właśnie, dawaj fotę:)

a z mega stosem są tylko problemy;) co zostawić, co zhandlować, co dla potomności, w czym nosić i takie tam inne duperele;) a i tak na końcu dążysz do posiadania jednej tkanej i jednej kółkowej:duh::lol::hide:


o tak, święta prawda
mnie sie ostatnio udaje minimalizacja, ciekawe na jak długo ;)

Wika
13-07-2010, 11:41
no to trochę pocieszyłyście...;)

witbor
13-07-2010, 11:50
Też mam aktualnie 2 chusty tkane w domu. Mam jeszcze jedną, ale już rok gości u mojej znajomej i nie zapowiada się, żeby szybko do mnie wróciła ;) Oprócz tego podaegi - też u znajomych i pouch na wylocie.
Aha - jeszcze kółkowa, ale nie używam w ogóle...

zochmama
13-07-2010, 12:25
Kochana, ja przez rok prawie miałam jedną tkaną :) potem dopiero dołączyło MT i kółkowa, no i pod made by me :) Jakoś kolekcjonowanie mnie nie kręci, a moze to z braku kasy tylko... ;)

aliona
13-07-2010, 12:56
miałam 5 szmat jednocześnie i mnie serce bolało, że się kurzą.
i portfel mnie bolał, że kasa zamknięta w szmatach, których nie używam.
dwie tkane + kólkowa to max co mogę znieść z czystym sumieniem.
ja praktyczny człowiek jestem.

Budzik
13-07-2010, 13:15
Ja nigdy nie miałam jednocześnie więcej niż 1 tkaną. Miałam też MT i kółkową, ale tkana tylko jedna. Sprzedawałam, kupowałam inną. Nie widziałam potrzeby kolekcjonowania chust, i tak w więcej niż jedną się nie zamotasz, a nie miałam zapędów do dobierania sobie chusty pod kolor paznokci :D

maryjey
13-07-2010, 14:31
Myślę, że dwie tkane dobrze mieć chociażby w przypadku nagłej konieczności prania (mam ulewające dziecko). A i odmiana dobrze robi. Mam w tej chwili trzy chusty plus kółkową i pouch. Nie mam potrzeby posiadania większej ilości. Jak mi się zamarzy coś nowego to sprzedam coś z mego mini stosiku.

jakibytu
13-07-2010, 16:19
moge Ci coś pożyczyć, żeby wprowadzic różnorodność na półeczce. varietas delectat :lol:
no, ale serio mówię, wymień się czasowo, pożycz chustę od kogoś - nie trzeba od razu wydawać kasy, żeby popróbować różności i nacieszyć się chustami.

ewullah
13-07-2010, 16:43
ja miałam jedną tkaną. rozdarła się, więc musiałam kupić drugą. z drugiej strony może to dobrze, bo ta uszkodzona ciachnięta na kółkową. mój stosik to jedna tkana i jedna kółkowa na którą czekam z niecierpliwością.

lori
13-07-2010, 17:27
fajny wątek - zdopingował mnie do sprzedania zbędnej tkanej, której wogóle nie noszę, a tylko moje oko cieszy....

bluejay
13-07-2010, 19:04
mialam elastyczna (odeslalam dla maluszkowej mamy), teraz mam tkana, od zawsze te sama i pomimo tego, ze podoba mi sie duuuuuzo chust na obrazkach/ zdjeciach wystarcza mi jedna
(zeby nie bylo, ze nie mam zadnego hopla, to "zbieram" za to obiektywy hehehe)

zochmama
13-07-2010, 21:28
A wiecie, ja jakoś długo na forum miałam cos na kształt kompleksu małego stosiku-wydawało mi się że z jedna chustą to żadna ze mnie chustomama... Juz mi przeszło!:mrgreen:

Wika
16-07-2010, 14:42
dodałam zdjęcie na życzenie

pati291
16-07-2010, 15:36
Proszę, jaki subtelny stosik.

Mag
16-07-2010, 15:48
a widzisz,jednak masz stosik:)
ja mam teraz 4 tkane,1 mt,2 nosidła i 1 kółkową.aaa i podaegi samoróbkę.
to jest maks co mogę znieść.tylko że ja mam dwójkę do noszenia o różnych gabarytach i każdej chusty/nosidła używam,bo mam różne sytuacje na co dzień z dziewczynkami.
przez ponad dwa lata krążyłam wokół 10 tkanych+inne nosidła ale też często mi to przeszkadzało. dobrze mieć po prostu mini zestaw idealny dla siebie i dla dziecka (jeśli się nie zapadło na psychozę chustową;)

magnus
16-07-2010, 17:12
Nigdy nie miałam stosika - jedna chusta wędrowała do ludzi, druga leciała do mnie... Na początku też chciałam mieć więcej i więcej, ale potem zauważyłam, ze bardziej kręci samo wybieranie i kupowanie niż potem posiadanie, bo i tak ma się jedną ulubioną, w której się nosi.

Wika
16-07-2010, 21:52
Nigdy nie miałam stosika - jedna chusta wędrowała do ludzi, druga leciała do mnie... Na początku też chciałam mieć więcej i więcej, ale potem zauważyłam, ze bardziej kręci samo wybieranie i kupowanie niż potem posiadanie, bo i tak ma się jedną ulubioną, w której się nosi.

oj racja, też mi sie tak wydaje, ale tyle jest pięknych. A mąż stuka się w czoło i mówi, ze po co dwie, skoro i tak nie moge się w nie naraz zamotać! Używa się jedną, to jedn wystarcza. A ja mu na to: dwóch par spodni na raz też nie zakładasz, a masz ich więcej!!!

magnus
16-07-2010, 21:57
A mąż stuka się w czoło i mówi, ze po co dwie, skoro i tak nie moge się w nie naraz zamotać! Używa się jedną, to jedn wystarcza. A ja mu na to: dwóch par spodni na raz też nie zakładasz, a masz ich więcej!!!
Co racja, to racja :)

annya
16-07-2010, 22:27
Gdy miałam 3 chusty w stosiku, to miewałam wyrzuty sumienia, że wydałam tyle forsy.
Z czasem stosik się znacznie rozrósł (ale to głównie pod kątem prowadzonych warsztatów), natomiast ja w zasadzie sięgam regularnie tylko po 2 chusty.

Może pomysł puszczenia elastyka w świat jest całkiem niezły?

Anik801
17-07-2010, 09:29
Ja też miałam kilka(sprzedałam)teraz mam dwie i czekam trzecią.No i jedną chyba też już sprzedam,bo na co tego tyle trzymać;)

djdag
17-07-2010, 09:54
Bardzo fajny stosik :) ja konsekwentnie redukuję swój stosik, nie potrzebuję dużo chust i i tak zazwyczaj noszę w ulubionej. A ostatnio w żadnej, bo dziecko samobieżne, a mi za gorąco :)
Może sprzedaj elastyka i dozbieraj do drugiej wiązanki?

Wika
04-05-2011, 18:53
odnawiam po długim czasie, bo jak czytam o moich pragnieniach...ach! one nadal są, a stosik ze zdj.poszedł w zapomnienie. elastyka podarowałam, samoróbka była pentelkowa, kółkowa na wymiankach wylądowała, Blue Curacao sprzedałam przed Bożym Narodzeniem, bo myslalam, ze koniec noszenia. Na plecy nie umiałam, więc doszło MT by pani_olo i na niego się przerzuciłam, ale była promocyjna prunelka babylonii i nie mogłam sie oprzeć, ona choć kolor na zywo mnie rozczarował, to zachęciła do próbowania wiązań na plecach i doszłyśmy do wprawy. Sprzedałam prunelkę, zakupiłam opuncję girasola, MT poszedł na sprzedaz, wolałam chusty, opuncję wymieniłam na jesienną polkę, kupiłam farbowaną na fiolety nati-sprzedałam ją, do tego doszedł lniany ocean nati czerwony i moje marzenie-alpejskie dzwonki. Aktualnie mam: alpejskie dzwonki, nati ocean czerwony, jesienną polkę, czyli kolorystycznie ok, poczułam przez moment zaspokojenie, ale znów mnie rwie do zmian...może jesienna polka? i czatuję jednak znów na MT lub jakieś ergo, czasem to wiązanie takich szmat to kłopot, ale jest ok. najbardziej się cieszę, ze opamiętałam sie i jednak nie odstawiłam chust i noszenia, a już blisko było! :0

modrooczka
04-05-2011, 20:27
Szczerze mnie ubawiła historia wymianek :-) Ja tez trochę wariuję, usiłuję dojść, co mi jest naprawdę potrzebne i do czego. Chyba jeszcze spuszczę kółkową, bo mi w niej jakoś ciężko :-( Elastyk też poleci, bo już dzieci nie planuję (czwarte noszę :-)). A jakiego plecaka się nauczyłaś na początek? Bo wymieniłam się na krótką plecakową lanę i nie umiem jakoś jej zawiązać :-(
A gusty mamy podobne: opuncji pożądałam długo, ale nie było kasy. Ocean czerwony z jedwabiem jeszcze sobie upoluję zanim mała wyrośnie :-)

Wika
05-05-2011, 22:04
Szczerze mnie ubawiła historia wymianek :-) Ja tez trochę wariuję, usiłuję dojść, co mi jest naprawdę potrzebne i do czego. Chyba jeszcze spuszczę kółkową, bo mi w niej jakoś ciężko :-( Elastyk też poleci, bo już dzieci nie planuję (czwarte noszę :-)). A jakiego plecaka się nauczyłaś na początek? Bo wymieniłam się na krótką plecakową lanę i nie umiem jakoś jej zawiązać :-(
A gusty mamy podobne: opuncji pożądałam długo, ale nie było kasy. Ocean czerwony z jedwabiem jeszcze sobie upoluję zanim mała wyrośnie :-)

zaczynałam od prostego i tylko taki opanowałam :) przy chest belt nie umiem tych połów zarzucic, dziecko mi sie juz wyrywa i szlag mnie trafia. Ale w prostym mi wygodnie; kusi mnie jeszcze ten "z koszulką z przodu", nic-ćwiczenie czyni mistrza ;)