Zobacz pełną wersję : Wczesne sadzanie na nocnik a rwa kulszowa
Od 3 tygodni regularnie wysadzam Zosię na nocnik. Nie jest tak, że za każdym razem załatwi się do nocnika. Do nocnika łapiemy wszystkie kupy i tak z 4-5 sików dziennie. Kiedy wysadzam ją po nocy, zawsze jak siądzie na nocnik, robi siku i kupę. Nic na siłę.
Zastanawia mnie tylko to, co pisała moja koleżanka na jednym z forów... Przeczytajcie:
a ja włąśnie lecze się z powaznych schorzeń wywołanych prawdopowobnie między innymi smiganiem w chodziku i zbyt wczesnym sadzaniem na nocnik...
moja fizjoterapeutka twierdzi, że na nocnik można sadzac dziecko najwcześniej jak ma dwa latka - wczesniej po prostu nie jest w stanie kontrolowac zwieraczy i napina mięsnie miednicy utrzymując wszystko nimi. może się zdarzac, ze wtedy zrobi kupe albo się wysiusia, ale nie ma nad tym odpowiedniej kontroli, przeciąża mięśnie miednicy.
moje schorzenia, które w zasadzie mnie unieruchomiły są prawdopodobnie tym wywołane, napięciem mięśni, zreszta traiłam an super neurochirurga, który nie jest natykiem krojenia, i jak się okazało, pomimo, że mam wypukliny w kręgosłupie, które już się operuje to moje dolegliwosci bólowe nie sa z tym związane.
po odpowiedniej rehabilitacji w ciągu kilku dni stanełam na nogi, mogę sobie ubrać skarpetki i usiąść.
napinanie tych grup mięśni może potem w dorosłym zyciu skutkować tym, że na stres reaguje napinaniem tych samych grup miesni, co powoduje wady postawy, bolesne miesiączki, a w nawet jak w moim przypadku całkowite unieruchomienie.
zdaję sobie sprawę, że pewnie ile osób tyle opinii i większosc dzieci siedzi an nocniku przed 2,5 rokiem życia, ( mnie wogole szczęka opadła, tyle czasu w pieluchach!) i pewnie czują się świetnie. ja tez się czułam świetnie, problem zaczęly mi się pół roku temu i unieruchomiło mnie całkiem w pare miesięcy.
nie twierdze, ze to tylko jedyna słuszna opinia, pewnie wiele więcej jest innych poglądów. ja jednak wie ile sie teraz nacierpiałam....
Co powiecie na ten temat? Macie może dostęp do jakichś badań w tym kierunku?
Bodzia_30
12-07-2010, 12:44
Nie chce mi sie w to wierzyć - co do tych zwieraczy szczególnie - bo mój ma 5 miesiecy a jak sadzam go na nocnik, to czuje jak napina mięśnie aby zrobić kupkę czy siku, więc to napewno nie jest prawda. A czy to jest zdrowe i ma coś wspólnego z późniejszymi problemami zdrowotnymi, też wątpie. Oczywiście pod warunkiem że dziecko nie przesiaduje na nocniku całymi "godzinami" jak niektóre matki robią.
Ja jak wysadzam Zosię to są dwie opcje:
- jak jej się chce, to od razu się rozluźnia, purka i napina się do siku lub kupki
- jak jej się nie chce, to jak ją posadzę, od razu prostuje nóżki i chce wstawać, więc wtedy ją z nocnika zdejmuje...
Ja bym jednak dopatrywała się winy w chodziku a nie w nocniku. W ogóle to nie do końca rozumiem tą teorię - czy to oznacza, że dziecko nie może do drugiego roku wypróżniać się w pozycji siedzącej? Czy tez może być w pozycji siedzącej ale musi mieć przy tym pieluchę?
mama-donna
12-07-2010, 16:15
Ja bym jednak dopatrywała się winy w chodziku a nie w nocniku. W ogóle to nie do końca rozumiem tą teorię - czy to oznacza, że dziecko nie może do drugiego roku wypróżniać się w pozycji siedzącej? Czy tez może być w pozycji siedzącej ale musi mieć przy tym pieluchę?
Dokładnie o samo przyszło mi na myśl. Że niby jak siedzi sobie w krzesełku albo na podłodze i się wypróżnia to też źle? Czy to chodzi o to, że pupa jakby się bardziej zapada w nocniku czy co?
Do mnie to jakoś nie przemawia. Poza tym ja czuję jak moja małą wypróżniając się napina mięśnie więc tak jakby ma nad tym kontrolę i jak robi kupkę to dopiero napina i ciśnie.
Tak ogólnie ludzie zakładają, że dzieci do 2 czy 3 lat nie mają kontroli nad zwieraczami. A skąd oni tacy pewni? Ja jestem skłonna stwierdzić, że mają takową kontrolę tylko muszą być stymulowane by to ćwiczyć. Moje dziecię potrafi popuścić troszkę a jak się jej nie wysadzi to dokończy sprawę w następnych kilku minutach i nie sądzę by były to zbiegi okoliczności no ale ja sie jakoś super na tym nie znam.
A mnie sie wydaje, ze w takim razie cale pokolenia przed nami powinny miec takie problemy zdrowotne, gdybyby faktycznie coś w tym było... kiedyś dużo wczesniej dzieci były wysadzane, mam na mysli pokolenia jeszcze nie znające jednorazówek:)
Bodzia_30
12-07-2010, 21:54
Matki które stosują EC do pierwszych dni życia niemowlaka, doskonale wiedzą, że ich dzieci kontrolują wypróżnianie. Natomiast jeżeli nie wysadza się niemowlaka to po pewnym czasie dziecie nie daje znać że chce się załatwić, ponieważ myśli, że to normalne iż ma się załatwiać w pieluchę. A te teorie że niby nie panują nad zwieraczami, to jak najbardziej pod potrzeby firm produkujących pieluchy jednorazowe, tak samo jak to, że położne przychodzące do domu na obowiązkowe wizyty w pierwszych dniach życia naszych dzieci, namawiają nas na rozszerzanie diety w czwartym czy piatym miesiącu życia niemowlaka, ale koniecznie jedzeniem w słoiczkach, bo tylko te jedzenie jest w 100% zdrowe i ekologiczne i wogóle naj... (przepraszam z góry te położne które tego nie robią i propagują naturalny i eco styl życia - ja trafiłam na przesympatyczną położną ale niestety będąca w typie pierwszym).
Kolejny przykład Pana Zawitkowskiego, który twierdzi że do bodajże 6 miesica życia, niemowlak ma być noszony w pozycji poziomej, bo pozycja pionowa szkodzi na kręgosłup (gdzieś widziałam program z nim, nie wiem czy dobrze zapamiętałam, ale jakoś to było tak właśnie) - co się później okazało reklamuje chusty typu torba. Wszystko pod potrzeby piepsz....ej reklamy.
klusiecka
12-07-2010, 23:00
Ja bym jednak dopatrywała się winy w chodziku a nie w nocniku. W ogóle to nie do końca rozumiem tą teorię - czy to oznacza, że dziecko nie może do drugiego roku wypróżniać się w pozycji siedzącej? Czy tez może być w pozycji siedzącej ale musi mieć przy tym pieluchę?
w pieluszce moze dziec wszytko, pod warunkiem ze to jednorazówka. Nosz kurcze chyba żadna mama nie wyłapuje sygnałów zbliżającej się kupki i nie kładzie dziecka:omg: i tak do 2 roku zycia,
dziwny post
A te teorie że niby nie panują nad zwieraczami, to jak najbardziej pod potrzeby firm produkujących pieluchy jednorazowe,
te teorie niestety były na długo przed pampersami...
tak samo jak to, że położne przychodzące do domu na obowiązkowe wizyty w pierwszych dniach życia naszych dzieci, namawiają nas na rozszerzanie diety w czwartym czy piatym miesiącu życia niemowlaka, ale koniecznie jedzeniem w słoiczkach, bo tylko te jedzenie jest w 100% zdrowe i ekologiczne i wogóle naj...
Dla mnie jest przede wszystkim wygodne... moja położna w ogóle nie mówiła nic o rozszerzaniu diety. Przecież ona jest od pępka a nie od tego co będzie za 5 miesięcy... Więc to wcale nie jest reguła...
A my tu generalnie wszystkie powiemy, że ta teoria o rwie to na pewno nie prawda, bo gdyby prawdą się okazała trzeba by zaniechać takiego postępowania..
Pytanie brzmiało "czy ma ktoś dostęp do jakiś badań?" Ma ktoś?
erithacus
13-07-2010, 10:37
te teorie niestety były na długo przed pampersami...
Ta, kiedyś twierdzono też, że noworodki nie odczuwają bólu.
Ale chyba jednak przed erą pampersów nie uważano, że dzieci do 2 lat nie panują nad zwieraczami. Siostra mojego męża odpieluchowana była przed ukończeniem roczku, bo strasznie się odparzała i teściowa wolała ją wysadzić zamiast męczyć w mokrej pieluszce. Ja sama mam zdjęcia na nocniku w wieku pół roku (wiem, bo na zdjęciu widać też kalendarz). Chyba prze pampersami nikt nie wpadł na takie herezje.
w pieluszce moze dziec wszytko, pod warunkiem ze to jednorazówka. Nosz kurcze chyba żadna mama nie wyłapuje sygnałów zbliżającej się kupki i nie kładzie dziecka:omg: i tak do 2 roku zycia,
dziwny post
ja tylko próbuję doprecyzować teorię o szkodliwości bo zupełnie poważnie nie wiem czy chodzi o postawę podczas wypróżniania czy o to, że dziecko podejmuje próbę kontroli zwieraczy. Jeżeli to pierwsze to jak zauważyłaś nocnik niewiele zmienia bo dziecko i tak zrobi kupę w takiej pozycji jaka mu się spodoba, pozostaje opcja druga. Tutaj jest pytanie co jest bardziej naturalne dla dziecka - kontrola czy brak kontroli, prawdę mówiąc nie liczę na to, że wyniki badań naukowych to rzetelnie wykażą, badania naukowe i różne teorie psychologów na wychowanie dzieci były już tak różne i wzajemnie się wykluczające, że w tej chwili trudno mi uwierzyć i zaufać kolejnym badaniom. W tej kwestii kieruję się intuicją i zastanawiam się jak tą kwestę rozwiązali ludzie pierwotni, podejrzewam, że ich dzieci jednak nie załatwiały się przez 2 lata w losowych miejscach jaskini, stawiam na to że matka wyczuwała odpowiedni moment i stosowała EC ;)
klusiecka
13-07-2010, 16:46
badań nie ma i nie będzie
- nikt nie zrobi badań prospektywnych bo potrzebne sa 2 duże grupy: dzieci wysadzanych przed 2 rokiem życia i niewysadzanych oraz ich obserwacja przez około 40 lat
- nikt nie zrobi badań retrospektywnych bo rwa kulszowa to najczęściej ludzie 30-50 rok zycia- wiec ich rodzice są odpowiednio starsi i nie beda pamietac kiedy zaczeli dziecko wysadzac
joleczka
13-07-2010, 16:55
a ja myślę że może chodziło po 1 o chodzik a po 2 o przetrzymywanie dzieci na nocniku, pamiętajmy ze kiedyś tendencja była jak usiądzie to się na nocnik nadaje więc fru na nocnik i niech siedzi aż coś zrobi :/ moja sąsiadka potrafiła dziecko ponad godzinę przetrzymać
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.