PDA

Zobacz pełną wersję : Pani w sklepie chciała nas w nosidło ubrać...



koza71
07-07-2010, 22:34
Byłam dzisiaj na szaleństwie zakupowym z Hankokiem. Mały potwór zachustowany ofkors. Weszłysmy do sklepu "dziecko" co by sie zaopatrzyc w zapas ubran z okazji wyprzedazy. Pewna miła Pani z obsługi pomogłą nam w znalezieniu tego co trzeba, była bardzo pomocna i uprzejma... no i czar prysł przy kasie :frown
- wygodnie tak pani nosić?
- wygodnie. A juz na pewno wygodniej niz na rekach bo ostatnio dziec ciagle chce byc noszony.
- no ale, czy w tym wygodnie? Bo może by pani w nosidle wolała?
Tutaj już nabrałam podejrzeń o jakie nosidło chodzi :roll: ale wolałam spytac
- o takie sztywne nosidło pani chodzi?
-Tak
I tutaj zaczełam słowotok zaczynajacy sie od "bron boze..." i wszystkim na temat kregosłupa, nosideł ergonomicznych itp... Ale widziałam, że pani sie chyba nieswojo zrobiło bo chyba nie miała pojecia ze wisiadła są "be". Mam tylko nadzieję, że poczyta na ten temat albo chociaż zapamieta cokolwiek z tego co powiedzialam i nie bedzie proponować wisiadeł klientom :frown Bo taka z niej miła babeczka była a na koniec takie cos :hide:
A tak sie wyzaliłam bo mi sie smutno zrobiło, że w sklepie dla dzieci, sprzedawcy nie maja pojecia że sprzedaja cos co dzieciom szkodzi :frown

Mamusiaanusia
07-07-2010, 22:45
no skąd ma wiedzieć, przecież na "tym" napisane jest, że wszystkie atesty ma, prawda? Ale dzięki Tobie nabierze podejrzeń! I tak niesiemy kaganek oświaty... HA!

IzaBK
07-07-2010, 22:50
pani w sklepie ma sprzedać. Jeśli ma w ofercie wisiadło, to będzie je sprzedawać, bo za to jej płacą. Jeśli zatrudni się w sklepie z chustami, to będzie je sprzedawać, bo za to jej będą płacić. Tak świat jest urządzony, że nie zawsze w pracy człowiek realizuje własny punkt widzenia.

sandy.pit
07-07-2010, 22:55
na targach mother and baby miałam w torbie krótkiego storcha właśnie odebranego od Ani, a stary miał manduke - tylko poszedł ze starszą na siusiu. no i młodą miałam na ręku. no i oczywiście, ze dopadł mnie gość i ulotkę wręczył o womar ;-) drogę wskazał, szczegóły promocji (jakieś losowanie) wyłuszczył... darowałam mu kaganek, bo wyglądał na studencine dorabiającego ;-)

Mamusiaanusia
07-07-2010, 23:03
pani w sklepie ma sprzedać. Jeśli ma w ofercie wisiadło, to będzie je sprzedawać, bo za to jej płacą. Jeśli zatrudni się w sklepie z chustami, to będzie je sprzedawać, bo za to jej będą płacić. Tak świat jest urządzony, że nie zawsze w pracy człowiek realizuje własny punkt widzenia.

święta racja...

ale śmiesznie by było gdyby oferowała wisiadło, a po cichutku mówiła o jego negatywnych stronach hihihi

blabla0
07-07-2010, 23:09
sprzedawczyni wcale nie musi wiedziec co jest lepsze, ma sprzedac i juz. sama pewnie była przekonana ze nosidła są dobre. hmmm a o jakie nosidła jej chodziło dokładnie, czy to rzeczywiscie wisiadła czy moze turystyczne? tez są przeciez sztywne ;)

koza71
07-07-2010, 23:18
sprzedawczyni wcale nie musi wiedziec co jest lepsze, ma sprzedac i juz. sama pewnie była przekonana ze nosidła są dobre. hmmm a o jakie nosidła jej chodziło dokładnie, czy to rzeczywiscie wisiadła czy moze turystyczne? tez są przeciez sztywne ;)
Obstawiam, że o wisiadło chodziło, bo była mowa o takim noszeniu jak w sklepie :lol: Tzn tak to odebrałam, że moze mi sie "wygodniej" nosic na co dzień.

I oczywiscie że Pani sprzedac chciała... ale wydaje mi sie, że troche z nieswiadomosci zaproponowała takie "ulepszenie" i że gdyby wiedziała co lepsze to by nie proponowała- tak sie łudze hehe

roneczka
07-07-2010, 23:50
Ja myślę, że nie miała złych intencji, nosidełka były są i bedą i dostępne dopóki rodzice będą je kupowac dla swoich dzieci.
Chusty nadal beda niszowe, jeszcze długo, długo...
Musieli by wymrzeć wszyscy ortopedzi starej ery, w ich szeregi trza nowych i oświeconych, a to tak szybko nie stanie się...
Zreszta nie do każdego przemawia taki wizerunek szmatowy, nosidełka wydają się być bardziej trendy, tymbardziej, że producenci zmieniają styl tych produktów, ładniejszy wygląd, wzornictwo, jakies udogodnienia coby pasy mniej piły, ładniejsze materiały - 10-15 czy 20 lat temu były wisidełka bardziej obciachowe - w misie lub świnki czy jakiś inny dzeciowy motyw.
Kto nie nosił ani razu w chuście nie ma porównania jaki to komfort noszenia jest w chuście. I ma prawo niewiedzieć, bo niby skąd?
Wierzy reklamom.

Mayka1981
07-07-2010, 23:56
No ciekawe czy pani zgłębi temat czy może opowiada teraz swoim koleżankom historię, jak to jakąś nawiedzoną szmaciarę spotkała :D

maryjey
08-07-2010, 00:09
Kropla drąży skałę... Może kiedyś powstanie masa krytyczna i noszenie w chuście będzie czymś tak oczywistym jak teraz wózek.

Emi
08-07-2010, 11:44
oj to duzo kropel potrzeba. na zajecia o rozwoju noworodkow w szkole rodzenia przyszla dziewczyna po awf (nie sprecyzowala czym sie dokladnie zajmuje), ktora stwierdzila ze chusty to tylko wyciaganie pieniedzy i ze zmuszaja do biernego siedzenia. i wiekszosc przyszlych rodzicow zapewne zarejestrowala fakt, ze chusty sa bee. bardzo zalowalam, ze siedzialam cicho - ale wszystkie argumenty za wylecialy mi z glowy i prowadzaca wygladala na nawiedzona, wszystko wiedzaca.

Fusia
08-07-2010, 12:06
oj to duzo kropel potrzeba. na zajecia o rozwoju noworodkow w szkole rodzenia przyszla dziewczyna po awf (nie sprecyzowala czym sie dokladnie zajmuje), ktora stwierdzila ze chusty to tylko wyciaganie pieniedzy i ze zmuszaja do biernego siedzenia. i wiekszosc przyszlych rodzicow zapewne zarejestrowala fakt, ze chusty sa bee. bardzo zalowalam, ze siedzialam cicho - ale wszystkie argumenty za wylecialy mi z glowy i prowadzaca wygladala na nawiedzona, wszystko wiedzaca.
ech właśnie -mój własny ojciec niby chusty ok ale jak mała zasnie i jej naciągne lekko chuste na głowe co by jej do tyłu w plecaku nie leciała -to jest ze dziecko męcze że z niej inwalide zrobie że udusz4e że mam ją dowuzka jak normalny człowiek włożyć

peluche
08-07-2010, 12:15
ja już miałam 3 razy takie pogawędki ze sprzedawczyniami ze sklepów dzieciowych i nic to nie zmieniło, więc juz następnym razem się zamknę... raz pani stwierdziła, że babybjorn jest najlepszy na świecie, a innym razem przyszła mama kupiła wisiadło chicco za pona 300 zł. no to juz sie nie odzywam, każdy ma swój rozum, ale swoja drogą, czemu producenci nie uderzają do tego typu sklepów?? (jedna z pań stwierdziła, że mamy dośc często pytaja o chusty, a że tych nie ma to biora wisiadło!!!)

Emi
08-07-2010, 12:36
zdyt duzo sklepow - aby dotrzec do kazdego, a zbyt malo producentow. skoro sie pytaja w sklepie to czemu sprzedajacy nie wykaze sie inicjatywa? przeciez to dla niego zarobek. trzeba by jeszcze w kazdej szkole rodzenia choc slowo powiedziec. cala armia niosacych kaganek potrzebna.

Fusia
08-07-2010, 13:02
ja w sklepie z ciekawości zapytałam o chusty-z małą wchuście byłam a kobietka mi na to e nie sprowadzają bo chusty są strasznie drogie i potem lezą a jak juz ktoś kupi to wiazać nie umi i chce wymienic na nosidło bo ja lepsze łatwiejsze w uzyciu wygodniejsze i tańsze -poczym wskazała na wisiadło z śliczną cena w takiej jakby ostrej chmurce z -niziutką cena 459zł-bi chysty są drogie moją pierwsza gładka rapalu m kupił w sklepie nówke za 169zł-a defakto z instrukcji też da sie nauczyc -choc mogli by wrzycac w nie adres naszego forum -bo ja np nie wiedziałam ze dociaga się aż tak mocno te chuste a dowiedziałam sie tego z forum...

martajotka
08-07-2010, 13:54
no tak, pani sprzedawczyni pewnei nic niewinna, bo to nie ona decyduje o tym co jest w asortymencie. Chciała dobrze, a wyszło jak wyszło. Ale może szepnei coś szefowi i chusty na pólce też się pojawią?:)

Guest
08-07-2010, 14:11
ja jako srzedawca Wam powiem
sprzedaję co mam, nieważne co o tym uważam
swoim powiem co wiem i co uważam

o tak jestem wredna, że kasę licze, mało tego spowadzam asortyment co "schodzi" a nie co właściwy jest

morepig
10-07-2010, 00:41
na targach mother and baby miałam w torbie krótkiego storcha właśnie odebranego od Ani, a stary miał manduke - tylko poszedł ze starszą na siusiu. no i młodą miałam na ręku. no i oczywiście, ze dopadł mnie gość i ulotkę wręczył o womar ;-) drogę wskazał, szczegóły promocji (jakieś losowanie) wyłuszczył... darowałam mu kaganek, bo wyglądał na studencine dorabiającego ;-)

To ich syn był :)

phoebe
10-07-2010, 01:11
No nie wiem jak to z tymi szkołami rodzenia jest bo ja na swojej usłyszałam że jak chustę to tylko Bebelulu, że ta najlepsza jest.