Marsjanka
14-06-2010, 14:14
oczywiście nie oczekuję szybkiej poprawy :hide: biorąc pod uwagę wiek młodej:ninja:
póki co tydzień bez jednej - dwóch nowych pieluch to tydzień stracony:oops:
mężowi nie przyznaję się do wydatków - choć chyba nie jest ze mną tragicznie, skoro od czasu do czasu jestem w stanie czegoś się pozbyć na bazarku...
napiszcie, kiedy pieluchowe "muszę kupić" trochę słabnie?
czy pęd do spróbowania "wszystkiego" daje się kiedyś opanować?
póki co tydzień bez jednej - dwóch nowych pieluch to tydzień stracony:oops:
mężowi nie przyznaję się do wydatków - choć chyba nie jest ze mną tragicznie, skoro od czasu do czasu jestem w stanie czegoś się pozbyć na bazarku...
napiszcie, kiedy pieluchowe "muszę kupić" trochę słabnie?
czy pęd do spróbowania "wszystkiego" daje się kiedyś opanować?