PDA

Zobacz pełną wersję : oszalalam:) czy wracacie do niektorych chust?



monika999
04-06-2010, 20:52
to straszne! chyba oszalalam, jakis czas temu sprzedalam Inke, chociaz ja bardzo lubilam, pamietam pierwszy raz jak sie w nia zamotalam i to pierwsze oooo...no bylam zszkowana jej faktura, zupelnie inna niz dotychczas noszonych przeze mnie chust, gesto tkana , ale nie siermiezna, wspaniale sie ukladajaca, lekka, trudno mi opisac przyjemnosc motania w nia....potem niestety potrzebowalam gotowki i musialam ja sprzedac....jak juz ja sprzedalam to nie moglam o niej zapomniec i dzis znow zawitala do nas Inka!:) co wiecej Albert w drodze:) pasiaki storcza niestety wciagaja:) strasznie sie ciesze i pytam.... czy tez tak macie, ze wracacie do niektorych chust?

ann007
04-06-2010, 21:12
nie wiem :) na razie mam ciągle jedną nati żakardową i wcale, ale to wcale nie mam ciągot do zmiany jej na cokolwiek innego. Może upały mnie skłonią do zmiany? Ale wtedy na pewno jesienią do nati powrócę. Czyli w sumie: powróciłabym do zarzuconej chusty :)

neverendingstory
04-06-2010, 21:22
ja tak miałam po sprzedaży vatka valensole - niby nie powaliła mnie na kolana, motała się genialnie, ale w sytuacji kryzysowej poszła pod młotek. No i tak łaził za mną ten cienki vatek, że jak zobaczyłam na straganie teestę farbowaną na cudne zielenie (ninuczka;) to nie wahałam się długo:)

atelka
04-06-2010, 21:22
ja miałam już 3 inki i żadna nie została u nas dłużej,
każdej żałuję ale jednocześnie nie żałuję ;)
może tylko z inką tak jest

espejo
04-06-2010, 21:29
A może to TA inka tak ma:) bo tez juz mi przeszla myśl, zeby pod młotek poszła w czasach kryzysu :hide:

dagis
04-06-2010, 21:31
:)

nie mam tak
ale fajna historia

niech sie nosi rownie dobrze jak ta poprzednia

monika999
05-06-2010, 08:05
A może to TA inka tak ma:) bo tez juz mi przeszla myśl, zeby pod młotek poszła w czasach kryzysu :hide:

moze:) Inka- podrozniczka;)

w ogole to straszne jakis nalog Inkowy:) Atelko po trzeciej ci przeszlo?
do tego musze przyznac, ze kolory inkowe nie rzucaja mnie na kolana, ale faktura tej chusty tak, mam nadzieje, ze Albert bedzie taki sam

neverending-to cos w nim musialo byc skoro nawet cienki ci sie marzyl:)

atelka
05-06-2010, 09:35
po trzeciej przeszło... chwilowo ;)

Ruda
05-06-2010, 09:40
nie mam tak, ale to dlatego, ze totalnie ewoluuja mi gusta kolorystyczne ;)

aliona
05-06-2010, 09:41
chyba nie tylko z inką tak jest.

ja po raz drugi kupiłam indio cynober (odjechało jeszcze szybciej niż poprzednio, ale kasy potrzebowałam)
teraz wracają do mnie farbowane konopie. zobaczymy czy się z nimi dogadam. mineło przeszło pół roku odkąd się nie widziałyśmy.
jeszcze bym do ślimaków wróciła. kochałąm tę chustę. nie wiem co mnie napadło, że ją sprzedałam :duh:

qqrq5
05-06-2010, 09:49
ja wracam ciagle do greckiej Nati, ona musi byc obowiazkowo w moim stosiku
sprzedaje jak potrzebuje gotówki a pozniej kupuje znowu
no i perełka Nati to chusta ktora sprzedałam, a sni mi sie po nocach i niedługo pewnie u mnie zagosci
uwielbiam ta chuste za kolor fakture za nosnosc i ta niespotykana sliskosc w chustach :)