PDA

Zobacz pełną wersję : moje dziecko nie chce już być w chuście:(



reniason
31-05-2010, 14:23
Moja córeczka od jakiegoś tygodnia srasznie się wierci i wygina przy motaniu także zawiązać ją porządnie jest strasznie ciężko natomiast jak ją już zawiąże to po pół godziny jest straszliwy płacz i wyginanie się na wszyskie strony:( ja już nie wiem co jest grane motamy się od 6 tyg jej życia i do tej pory ładnie siedziała w chuście i zasypiała od razu. Wiąże tylko kieszonkę bo próbowałam 2X ale jakoś tak mi się wygina, na boku to samo nie potrafię dobrze dociągnąć a o zamotaniu jej na plecach już nie wspomnę. Urszulka ma prawie 7 miesięcy i jest na etapie nauki siadania i raczkowania i może to przez to nie chce być zamotana no i chce więcej widzieć a w kieszonce to chce sobie głowę ukręcić tak się obraca.
Czy wasze dzieci w tym wieku też tak miały i kiedy to minie? bo ja sobie teraz nie wyobrażam wyjścia gdziekolwiek bez chusty ale jak to tak dalej będzie to chyba przejdziemy na wózek czego bardzo bym nie chciała:(

Fusia
31-05-2010, 14:28
śliczne imie ma twoja córeczka.a tak na temat to widze ze twoje dziecię jest niecały tydzień młodsze od mojego
i moja tez od 6tyg życia motana
i zawsze grzeczna była ale ostatnio(jakiś miesiac) musi byc bardzo zmęczona labo mieć super dosyć wrazeń zeby ładnie siedziała w chuscie z przodu.-chwila -idzemy z młodą na nocnik ok moge pisać mała ciśnie kupe
zato zamotana z tyłu siedzi grzecznie-opanowałam po iluś prubach plecak prosty i teraz motamy sie w placak jedyne co to jak jaest czas typowej aktywnosci to musze chodzić-zeby nie nudziła sie ale po tej najmocniej aktywnej porze to nawet prasuje wieszam pranie i gotuje i jest ok!
myślałam ze może ją na spacer do wózka wsadze -wsadziłam nie dosyc że wjechać na chodik z ulicy i spowrotem -to uskoki
na srodku jednego chodnika rośnie wielkie drzewo i musiałam po ulicy objechac bo mój wózek sie nie mieścił to połowe spaceru mała miała sciekło smutną mine potem płakała więc jedną ręką dziecko na bioddrze niosłam drugą wózek pchałam-wróciłam do domu zamotałam młoodą w plecak i na spacer ormalny wyszłam
tak że moze nie to ze nielubi chusty już tylko ze chce więcej widzec więc jak siedzi to na plecy i na spacer ;)

Nata
31-05-2010, 14:35
moja tez nie!!!!!!a wszyscy w około ostrzegali,ze sie przyzwyczai;)

Moja za to od zawsze,kiedy zaczał ja ciekawić swiat uwielbia wiazanie na biodrze,albo zdecydowanie bardziej kółkowa na biodrze.

Fusia
31-05-2010, 15:00
moja tez nie!!!!!!a wszyscy w około ostrzegali,ze sie przyzwyczai;)

Moja za to od zawsze,kiedy zaczał ja ciekawić swiat uwielbia wiazanie na biodrze,albo zdecydowanie bardziej kółkowa na biodrze.
moja tez kółkową na biodro tylko ja tak do godziny a potem mam dosyc i co chwila bym ramie zmieniała na konkretnie długi spacer albo jak gotuje to jadnak plecy wygodniejsze moim zdaniem

kasia wska
31-05-2010, 16:06
spoko, mi się wydaje, że to naprawdę bardzo wcześnie na odchustowanie. uznałabym to za kryzys, przeczekała... a może MT albo nosidło, skoro siada? albo, jak dziewczyny pisały, kółkowa na biodrze? u nas się super sprawdziło właśnie na tym etapie.

magnus
31-05-2010, 16:44
Antek mniej więcej w tym wieku powiedział chustom stanowcze "nie" i zaczęła się nasza przygoda z manducą.

pani_olo
31-05-2010, 17:40
Laurę w tym wieku przesadziłam do MT. Szybciej była "unieruchomiona". Ale w moim przypadku była to wina topornej chusty. Nie chcę tu krytykować żadnych produktów, ale moja ch. była twarda i ciężko się dociągała. Nawet po kilkunastu praniach. Zanim podociągałam to dziecko się po prostu wku... Więc z MT było mi o wiele łatwiej.

Pentla
31-05-2010, 17:44
Ja mniej więcej w tym wieku wyciągnęłam młodemu ręce z chusty i to pomogło.

sylvetta
31-05-2010, 18:47
ten wątek mnie przeraza......
Dzizas.......ja nie jestem gotowan na cos takiego. A moja Blanka wąłsnie w takim wieku....
Ale na razie (odpukać:)) siedzi w chuscie jak trusia:)

Sania
31-05-2010, 18:56
Ja mojemu właśnie teraz wyciągam rączki i jest suuuuper, bo może sobie listeczki z krzaków na spacerach skubać albo zciągać z szafek różne "niedozwolone" przedmioty :)
A jak zasypia to rączki do chusty i też jest super, bo może się przytulić.

Fusia
31-05-2010, 19:44
Ja mojemu właśnie teraz wyciągam rączki i jest suuuuper, bo może sobie listeczki z krzaków na spacerach skubać albo zciągać z szafek różne "niedozwolone" przedmioty :)
A jak zasypia to rączki do chusty i też jest super, bo może się przytulić.

a moja ciagnie za uszy za kolczyki i wkłada palce do ucha-i to nie jest fajne

Guest
31-05-2010, 20:08
podobnie jak nata mówię na plecy i najlepiej plecak prosty bo najwyżej jest dzieć i ciekawa perspektywa go wystarczająco absorbuje, bądź na biodro w kółkową najszybciej - ale to na szybkie akcje

reniason
31-05-2010, 20:09
Dziewczyny dziękuję za wszelkie rady:) cieszę się że nie jestem sama z tym problemem:) a więc tak zawiązałam ją na boku i jest lepiej ale zaczęła sobie sama rączki wyciągać i jakiekolwiek prace w kuchni odpadają bo wszystko chce mi zabrać:) no ale przynajmniej dłużej siedzi spokojnie. O MT myślę bardzo intensywnie już od jakiegoś czasu tylko czekałam aż sama siądzie.
To nie jest raczej winą topornej chusty bo takową też mam kupioną jako pierwszą i ją właśnie chcę przerobić na MT a pozostałe to Nati Grecja i Nati Ocean bawełna więc są mięciutkie. Chustę kółkową testową będę miała za niedługo więc z nią też spróbujemy. Mam tylko nadzieje że szybko jej to minie albo podpasuje MT wiązany na plecach albo ta kółkowa bo szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie gonitwy za moim dwulatkiem z nią na rękach:(

olivka
31-05-2010, 21:08
W tym wieku Adaś też się zbuntował - i to było kombo wszystkiego: po pierwsze, stanowcze "nie" rączkom w chuście, po drugie, stanowcze "nie" samej chuście, bo trzeba ją było wiązać i dociągać za długo dla niego (tzn. dłużej niż 30 sekund ;))
Rozwiązanie: MT na plecach (wiązany b.wysoko, tak, żeby mógł dużo widzieć) + kółkowa na krótsze wyjścia. Od ok. 8-go miesiąca jego życia do bardzo niedawna nosiłam wyłącznie w mejtajach, (do tego stopnia, że nawet nie miałam żadnej chusty, sprzedałam albo przerobiłam na chusto-MT), ku obopólnemu szczęściu, bo mnie też MT się o niebo lepiej wiąże i wygodniej nosi. Dopiero od niedawna (niecałe 2 lata) nagle znów mam dziecko, które grzecznie współpracuje przy motaniu plecaka z chusty, ku memu wielkiemu zdumieniu, bo nie sądziłam, że ten moment kiedykolwiek nastąpi. Na przystanku tramwajowym motałam np. wczoraj plecak prosty, na oczach tłumu gapiów, i dziecię siedziało całe zadowolone i czekało aż skończę :)
Więc się nie stresować, to kryzys normalny w tym wieku, zmienić wiązanie, przerzucić na plecy, wyjąć łapki, nabyć MT i przeczekać - przejdzie jej.

reniason
08-06-2010, 14:43
Chciałam tylko powiedzieć że chusta kółkowa spisuje się w 100% dziecię wiąże na boku i jest w końcu spokojne a poza tym można szybko wyciągnąć no i zamotać z powrotem dziecko. Och zakochałam się w chustach kółkowych:) no i w te upały jest w niej dużo chłodniej:)