PDA

Zobacz pełną wersję : chustospełnienie - ile trwa? ;)



Bonita
24-05-2010, 00:37
Ile czasu trwa chustospełnienie? O ile w ogóle wśród maniaczek da się mówić o takim błogostanie, że już więcej chust nie trzeba, bo komplet w szafie jest idealny.... ;)
U mnie trwało prawie 2 miesiące, choć coś mnie drążyło że muszę coś zmienić. I zmieniłam w nadziei że szafę na nowości zamykam, bo jest idealnie (a mała rośnie i nie wiem ile jeszcze ponoszę, do tego upały, grzejemy się itp....). Ale takiego..... :P Teraz jestem zadowolona, ale jeszcze jedna chusta mnie trochę zastanawia... :ninja:

aliona
24-05-2010, 00:39
czymże jest spełnienie? :twisted:

MartaS
24-05-2010, 00:41
hehe, nie wiem czy istnieje.... kilka razy już mi się wydawało, że mnie nic nie kusi, a jednak... ;)

pati291
24-05-2010, 07:10
Narazie nie widzę szans na chustospełnienie:ninja:

demona
24-05-2010, 08:20
mi sie tak ostatnio wydawało... nawet się wyprzedalam trochę:) I co??? Wystarczył jeden Rotbuch hehe

Stella
24-05-2010, 09:20
Mnie wystarcza to co mam :) No może gdybym miała kasiorę na moje fanaberie to wtedy bym poszukała coś innego, ale kasy brak więc się zadowalam tym co mam.

węgielek
24-05-2010, 09:34
bylo juz kilka razy o tym na forum i zawsze byl wniosek, ze chustospelninie jest tylko chwilowe. stash nirvana.
ale po chwili pojawia sie jakas nowosc, unikat,limit i sie chce znowu, po nocach sie nie spi, nerki sie sprzedaj, a czasem meza,zeby koniecznie te nowosc miec :D

Olapio
24-05-2010, 09:36
a mi powoli sie to nudzi
tak sobie mysle ze wystarczylaby mi jedna dluga (wybrałabym lila royal 2), jeden psling i manduca :)
ewentualnie jeszcze jakiegos strorcha kolorowego i koniec :)
czyzbym sie wyleczyła?

węgielek
24-05-2010, 09:38
a mi powoli sie to nudzi
tak sobie mysle ze wystarczylaby mi jedna dluga (wybrałabym lila royal 2), jeden psling i manduca :)
ewentualnie jeszcze jakiegos strorcha kolorowego i koniec :)
czyzbym sie wyleczyła?

nie wierze :P

Olapio
24-05-2010, 09:41
no przeciez sie powoli wyprzedaje :)

odynka
24-05-2010, 11:07
u mnie się uspokoiło jak żaba już dobrze chodziła i praktycznie nosiłam ją jedynie w MT lub ergonomiku na plecach... wyprzedałam się i mam w tej chwili MT Nubikowe, Tom-ka Didkowego i kółkową RBS z okresu noszenia Nellki;) potem zamieszkał u nas Kupfer ale ponieważ nie noszę to sie nie pokochaliśmy... i był spokój i cisza i... teraz jak spodziewamy się dzieci znów zaczynam marzyc o wielu chustach;) już czekają na maluchy fale brązowiejące i Manduca a jeszcze marzy mi się:
pouch LB Harley
Lana Tattoo
Bebina
Indio Eibe
Elipsy Klee-Blau
może ślimaki sobie zostawie didkowe;)
pewnie jeszcze będę chciała spróbować masy chust ale to się okaże;)

roni21
24-05-2010, 11:33
ja juz totalnie wyleczona, po roku czasu

natala
24-05-2010, 12:12
zawsze jak mi sie wydaje, ze to juz to sie cos nowego pojawia, z kategorii "musze-to-miec-koniecznie-i-natychmiast" :lool: i stosik rosnie i rosnie (bo ja sprzedawac nie umiem, to tak jakby sobie kawalek reki dac amputowac ;))

neverendingstory
26-05-2010, 20:34
ja mam coś takiego teraz - nawet dreczy mnie myśl że za dużo mam chust (dziś na przykład nie mogłam się zdecydować którą zamotać :omg:). Jednak zdaję sobie sprawę, że ten stan trwa krótko :/

atelka
26-05-2010, 21:00
do mnie przychodzi falami, raz czuję że nic więcej mi nie trzeba i to może trwać jakiś czas, a potem mam straszną ochotę na zmiany i nadmiar chust mnie męczy... ale potem znów przychodzi fala kupowania i sprzedawania ehhhh czy to sie kiedys skończy? :duh:

lola_22
26-05-2010, 23:27
ha - to jakbys pytała ile trwa orgazm ;-)

Fusia
26-05-2010, 23:51
zawsze jak mi sie wydaje, ze to juz to sie cos nowego pojawia, z kategorii "musze-to-miec-koniecznie-i-natychmiast" :lool: i stosik rosnie i rosnie (bo ja sprzedawac nie umiem, to tak jakby sobie kawalek reki dac amputowac ;))
msm to samo

Jasnie Pani :)
26-05-2010, 23:56
ha - to jakbys pytała ile trwa orgazm ;-)
co? to chyba tak samo mityczne pojecie jak chustospelnienie :lool:

jana
26-05-2010, 23:57
ja juz totalnie wyleczona, po roku czasu

jam też wyleczona, z przyczyn ode mnie niezaleznych
trza było wszystko sprzedać ;)
jestem w pełni zaspokojona chustowo z jednym miętkiem , dzieciem dwuletnim i bez wózka :)

Stivel
26-05-2010, 23:59
co? to chyba tak samo mityczne pojecie jak chustospelnienie :lool:

bo to trzeba znaleźć punkt G jak Gruby portfel Gotowy do wydawania Gotówki :p

jakibytu
27-05-2010, 00:11
u mnie trwa zwykle do dwoch miesiecy, juz pare razy myslalam, ze nic wiecej nie chce.

peluche
27-05-2010, 01:53
chustospełnienie w moim przypadku wymaga jak tu już nie raz pisano grubego portfela, szkoda, że to taki drogi sport.... więc na penwo jeszcze nie teraz, chyba, ze wygram w totka :D

demona
27-05-2010, 17:15
Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)

tysia
27-05-2010, 17:36
Czuję ze jestem blisko...mam nadzieję że to nie będzie tymczasowe ;)

Jasnie Pani :)
27-05-2010, 17:39
Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)

:lool: kiedys byl watek pytajacy, co sprzedawałysmy, zeby nastepne chusty kupic. Teraz bedzie "Co kupilam, jak mi dziec wyrosl i sprzedalam wszystkie chusty" ;)

Olapio
27-05-2010, 17:48
:lool: kiedys byl watek pytajacy, co sprzedawałysmy, zeby nastepne chusty kupic. Teraz bedzie "Co kupilam, jak mi dziec wyrosl i sprzedalam wszystkie chusty" ;)

gdzie ten wątek?


Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)

wow, pochwal się jakie?

Winoroslinka
27-05-2010, 22:01
ja tam traktuje chusty jak ubrania - trzeba zmieniac, z tym ze z chustami jest o tyle dobrze ze nie traca tak na wartości jak ubrania, mozna je sprzedać :) Teraz panuje u mnie chustospełnienie (motyle nati, zara curry i kupfer) ale podejrzewam ze za czas jakiś będą zmiany raczej nie wzbogacanie stosiku

tysia
31-05-2010, 15:18
Osiągnęłam :bliss:
Mam:
Nati Amazonię - pierwsza, więc zostaje z sentymentu z nami...teraz pożyczona...:mrgreen:
Silk Ellevila - super na lato i eleganckie wyjścia - moje wielkie spełnione marzenie :mrgreen:
Nino Havana - super na plecaki, które wszyscy pokochaliśmy :mrgreen:
Inka - piękna, nośna, wymarzona :mrgreen: (czekam na przesyłkę:cool:)
Mąż ma ONO :mrgreen:

Obiecałam mężowi że kolejną chustę kupię przy następnym dziecku :cool:
I DOTRZYMAM SŁOWA! :thumbs up:

MartaS
31-05-2010, 16:05
Powodzenia !!! I zazdroszczę samozaparcia :)

ledunia
31-05-2010, 16:34
Demona - wow!!!
Mi jeszcze bardzo daleko... hoho
A w tej sytuacji finansowej, to raczej nawet nigdy nie osiągnę tego stanu, bo dziecko mi wyrośnie (chyba, że przy następnym). Trudno, będę wciąż marzyć i może ewentualnie wymienię kilka razy model.

Bonita
01-06-2010, 23:57
Demona - łaaaał :omg:
Winoroslinka, minęło kilka dni od Twojego posta i widzę że już motyli się pozbywasz.... ;)

MartaS
02-06-2010, 00:04
Monika, właśnie dojrzałam, że kilka chust sprzedałaś i auto kupiłaś :omg:
Dobre :)
Może coś w tym i jest - mnie właśnie z w zeszłym tygodniu tir zahaczył i skasował mi meganke... Czy to znak, że czas chust wyprzedawać ???:ninja:

ewcia273
03-06-2010, 02:44
Kurcze, a ja ..chustonówka dopiero zaczynam odczuwać chustodążenie więc o chustospełeninieu będę mogła pomyśleć za jakieś naście chust co najmniej:D Teraz szukam, czytam, wynajduję, chcę jedną, a za chwilę drugą, a potem to sama juz nie wiem czego chcę. Taaaki wybór, takie sa piękne ze najlepiej zeby mieć 365 na każdy dzień w roku a po roku zrobic wymiankę asortymentu:)