Zobacz pełną wersję : chustospełnienie - ile trwa? ;)
Ile czasu trwa chustospełnienie? O ile w ogóle wśród maniaczek da się mówić o takim błogostanie, że już więcej chust nie trzeba, bo komplet w szafie jest idealny.... ;)
U mnie trwało prawie 2 miesiące, choć coś mnie drążyło że muszę coś zmienić. I zmieniłam w nadziei że szafę na nowości zamykam, bo jest idealnie (a mała rośnie i nie wiem ile jeszcze ponoszę, do tego upały, grzejemy się itp....). Ale takiego..... :P Teraz jestem zadowolona, ale jeszcze jedna chusta mnie trochę zastanawia... :ninja:
czymże jest spełnienie? :twisted:
hehe, nie wiem czy istnieje.... kilka razy już mi się wydawało, że mnie nic nie kusi, a jednak... ;)
Narazie nie widzę szans na chustospełnienie:ninja:
mi sie tak ostatnio wydawało... nawet się wyprzedalam trochę:) I co??? Wystarczył jeden Rotbuch hehe
Mnie wystarcza to co mam :) No może gdybym miała kasiorę na moje fanaberie to wtedy bym poszukała coś innego, ale kasy brak więc się zadowalam tym co mam.
węgielek
24-05-2010, 09:34
bylo juz kilka razy o tym na forum i zawsze byl wniosek, ze chustospelninie jest tylko chwilowe. stash nirvana.
ale po chwili pojawia sie jakas nowosc, unikat,limit i sie chce znowu, po nocach sie nie spi, nerki sie sprzedaj, a czasem meza,zeby koniecznie te nowosc miec :D
a mi powoli sie to nudzi
tak sobie mysle ze wystarczylaby mi jedna dluga (wybrałabym lila royal 2), jeden psling i manduca :)
ewentualnie jeszcze jakiegos strorcha kolorowego i koniec :)
czyzbym sie wyleczyła?
węgielek
24-05-2010, 09:38
a mi powoli sie to nudzi
tak sobie mysle ze wystarczylaby mi jedna dluga (wybrałabym lila royal 2), jeden psling i manduca :)
ewentualnie jeszcze jakiegos strorcha kolorowego i koniec :)
czyzbym sie wyleczyła?
nie wierze :P
no przeciez sie powoli wyprzedaje :)
u mnie się uspokoiło jak żaba już dobrze chodziła i praktycznie nosiłam ją jedynie w MT lub ergonomiku na plecach... wyprzedałam się i mam w tej chwili MT Nubikowe, Tom-ka Didkowego i kółkową RBS z okresu noszenia Nellki;) potem zamieszkał u nas Kupfer ale ponieważ nie noszę to sie nie pokochaliśmy... i był spokój i cisza i... teraz jak spodziewamy się dzieci znów zaczynam marzyc o wielu chustach;) już czekają na maluchy fale brązowiejące i Manduca a jeszcze marzy mi się:
pouch LB Harley
Lana Tattoo
Bebina
Indio Eibe
Elipsy Klee-Blau
może ślimaki sobie zostawie didkowe;)
pewnie jeszcze będę chciała spróbować masy chust ale to się okaże;)
ja juz totalnie wyleczona, po roku czasu
zawsze jak mi sie wydaje, ze to juz to sie cos nowego pojawia, z kategorii "musze-to-miec-koniecznie-i-natychmiast" :lool: i stosik rosnie i rosnie (bo ja sprzedawac nie umiem, to tak jakby sobie kawalek reki dac amputowac ;))
neverendingstory
26-05-2010, 20:34
ja mam coś takiego teraz - nawet dreczy mnie myśl że za dużo mam chust (dziś na przykład nie mogłam się zdecydować którą zamotać :omg:). Jednak zdaję sobie sprawę, że ten stan trwa krótko :/
do mnie przychodzi falami, raz czuję że nic więcej mi nie trzeba i to może trwać jakiś czas, a potem mam straszną ochotę na zmiany i nadmiar chust mnie męczy... ale potem znów przychodzi fala kupowania i sprzedawania ehhhh czy to sie kiedys skończy? :duh:
ha - to jakbys pytała ile trwa orgazm ;-)
zawsze jak mi sie wydaje, ze to juz to sie cos nowego pojawia, z kategorii "musze-to-miec-koniecznie-i-natychmiast" :lool: i stosik rosnie i rosnie (bo ja sprzedawac nie umiem, to tak jakby sobie kawalek reki dac amputowac ;))
msm to samo
Jasnie Pani :)
26-05-2010, 23:56
ha - to jakbys pytała ile trwa orgazm ;-)
co? to chyba tak samo mityczne pojecie jak chustospelnienie :lool:
ja juz totalnie wyleczona, po roku czasu
jam też wyleczona, z przyczyn ode mnie niezaleznych
trza było wszystko sprzedać ;)
jestem w pełni zaspokojona chustowo z jednym miętkiem , dzieciem dwuletnim i bez wózka :)
co? to chyba tak samo mityczne pojecie jak chustospelnienie :lool:
bo to trzeba znaleźć punkt G jak Gruby portfel Gotowy do wydawania Gotówki :p
jakibytu
27-05-2010, 00:11
u mnie trwa zwykle do dwoch miesiecy, juz pare razy myslalam, ze nic wiecej nie chce.
chustospełnienie w moim przypadku wymaga jak tu już nie raz pisano grubego portfela, szkoda, że to taki drogi sport.... więc na penwo jeszcze nie teraz, chyba, ze wygram w totka :D
Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)
Czuję ze jestem blisko...mam nadzieję że to nie będzie tymczasowe ;)
Jasnie Pani :)
27-05-2010, 17:39
Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)
:lool: kiedys byl watek pytajacy, co sprzedawałysmy, zeby nastepne chusty kupic. Teraz bedzie "Co kupilam, jak mi dziec wyrosl i sprzedalam wszystkie chusty" ;)
:lool: kiedys byl watek pytajacy, co sprzedawałysmy, zeby nastepne chusty kupic. Teraz bedzie "Co kupilam, jak mi dziec wyrosl i sprzedalam wszystkie chusty" ;)
gdzie ten wątek?
Sprzedałam połowę chust i kupilam auto za to:) Myślicie, ze to już ???;)
wow, pochwal się jakie?
Winoroslinka
27-05-2010, 22:01
ja tam traktuje chusty jak ubrania - trzeba zmieniac, z tym ze z chustami jest o tyle dobrze ze nie traca tak na wartości jak ubrania, mozna je sprzedać :) Teraz panuje u mnie chustospełnienie (motyle nati, zara curry i kupfer) ale podejrzewam ze za czas jakiś będą zmiany raczej nie wzbogacanie stosiku
Osiągnęłam :bliss:
Mam:
Nati Amazonię - pierwsza, więc zostaje z sentymentu z nami...teraz pożyczona...:mrgreen:
Silk Ellevila - super na lato i eleganckie wyjścia - moje wielkie spełnione marzenie :mrgreen:
Nino Havana - super na plecaki, które wszyscy pokochaliśmy :mrgreen:
Inka - piękna, nośna, wymarzona :mrgreen: (czekam na przesyłkę:cool:)
Mąż ma ONO :mrgreen:
Obiecałam mężowi że kolejną chustę kupię przy następnym dziecku :cool:
I DOTRZYMAM SŁOWA! :thumbs up:
Powodzenia !!! I zazdroszczę samozaparcia :)
Demona - wow!!!
Mi jeszcze bardzo daleko... hoho
A w tej sytuacji finansowej, to raczej nawet nigdy nie osiągnę tego stanu, bo dziecko mi wyrośnie (chyba, że przy następnym). Trudno, będę wciąż marzyć i może ewentualnie wymienię kilka razy model.
Demona - łaaaał :omg:
Winoroslinka, minęło kilka dni od Twojego posta i widzę że już motyli się pozbywasz.... ;)
Monika, właśnie dojrzałam, że kilka chust sprzedałaś i auto kupiłaś :omg:
Dobre :)
Może coś w tym i jest - mnie właśnie z w zeszłym tygodniu tir zahaczył i skasował mi meganke... Czy to znak, że czas chust wyprzedawać ???:ninja:
ewcia273
03-06-2010, 02:44
Kurcze, a ja ..chustonówka dopiero zaczynam odczuwać chustodążenie więc o chustospełeninieu będę mogła pomyśleć za jakieś naście chust co najmniej:D Teraz szukam, czytam, wynajduję, chcę jedną, a za chwilę drugą, a potem to sama juz nie wiem czego chcę. Taaaki wybór, takie sa piękne ze najlepiej zeby mieć 365 na każdy dzień w roku a po roku zrobic wymiankę asortymentu:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.