Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Mąż dał się namówić



Wika
19-05-2010, 17:22
Słuchajcie, mój M. po raz pierwszy zgodził się na chustowy spacer sam na sam z naszą córeczką. Ja muszę pisać mgr, Hania u mojej Mamy, wreszcie przestało padać, więc mówię do Tomka, żeby poszedł z Martusią na spacer, bo przewietrzyć się musi. Zaczął się krzywić na znoszenie wózków a potem mycie kół po tym błocie, więc zasugerowałam chuste: zero błota, noszenia, tylko sam na sam z córeczką. Najpierw oponował, ale dał się namówić. Zamotałam ich (oj, jak źle się mota "nie-siebie"), miałam wrażenie, ze wciąż za luźno, ale jak M. powiedział, że zaraz ich uduszę, to odpuściłam. Bał się, ze bedzie mu krzyczeć, wyrywać się, ale chyba jest ok. skoro jeszcze nie wrócili :) Nawet zrobiłam zdj.z wrażenia, moze umieszczę go póżniej byście oceniły moje pierwsze na kimś wiązanie, bo mi szczerze średnio pasiło. No ale chęci też się liczą. Oby Mężowi się spodobało i chciał częściej???

martuszka
19-05-2010, 17:29
Fajnie, super Tata! Czekam na foty:)

eweknap
19-05-2010, 19:00
Gratuluje:applause:

Fusia
19-05-2010, 19:19
mi sie lepiej mota kogos a moz o dłuzszego casu muwi ze sie sam zamota-i naprawde dobrze wiaze kieszonke:D
a btatusiowi gratuluje:applause:
a i mamy choc jeden pozytyw tego deszczu

Wika
20-05-2010, 18:07
Niestety z fotki nici :(
Dziś popatrzyłam na te moje foty, ale na każdym Mąż taka pozę przyjął, że w ogóle wiązania nie widać. Eh! Zawalił! Ale namówię go do następnego spaceru, to napstrykam i się pochwalę, a co!

martuszka
20-05-2010, 18:44
no ale napisz jak wrażenia po spacerku??? Mówił coś? Podobało się?

Wika
21-05-2010, 13:17
Ano, podobało sie, byli daleko popatrzeć na wylaną Olzę. Spodobało mu się jak Maleńka (tzn. już nie taka Maleńka tylko kawał ciężkiej baby ;) zasnęła mu na torsie. Ale przyszedł mokry, zdyszany ( u nas ciągle albo z górki albo pod górkę, a że Olza w dole a dom na górze to się chłopina zasapał ) ale barrrdzo zadowolony. Myślę, ze to nie był ostatni raz. Marzy mi się MT dla starszej, co by ją też mógł nosić tak blisko. Choć teraz to pewnie na rower się przerzuci, bo kupił Hani fotelik i będą szaleć rowerowo, zamiast chustowo :( zastanawiam się w ogóle czu opłaca się MT dla 13,5 kg klocuszka??? Bo bedzie na pewno ciężko, cy damy radę? Wzięłam ją dwa razy do chusty na plecy, ale tak mnie ciągło, wrzynało się, ze spasowałam. Z MT pewnie podobnie będzie?

marcy
22-05-2010, 13:15
mój 14,5 kg w chuście z przodu dziś nosił więc da się :D