PDA

Zobacz pełną wersję : Chustowa świadomośĂŚ :-) - znalezione na TBW



ithilhin
26-06-2008, 11:18
Oryginalny wątek założony przez Maplecat na TheBabyWearer jest tutaj:
http://www.thebabywearer.com/forum/show ... p?t=258694 (http://www.thebabywearer.com/forum/showthread.php?t=258694)

pozwoliłam sobie na prędce przetłumaczyć, bo warto spojrzeć na motanie z lekkiego dystansu….
________________________________________


Zapomnij o poszukiwaniach „perfekcyjnej chusty”. Ona nie istnieje. Zmieniają się pory roku, maluszek staje się cięższy, zmieniają się Twoje upodobania kolorystyczne, a Twoje umiejętności rosną. Po prostu weź chustę i zacznij wiązać.


Używane chusty sprzedają się partiami - po tym jak pojawia się mnóstwo ogłoszeń o kupnie określonych chust, to ta chusta staje się tą „poszukiwaną”. Po kilku miesiącach wiele z nich z powrotem pojawia się w ogłoszeniach na sprzedaż.

Niektóre chusty łatwiej kupić taniej o określonej porze roku. Na przykład mieszanki z wełną łatwiej kupić latem, Didymosowe Fale, Bara Barns i Vatanai tanieją na początku jesieni. Chusty wypuszczane w limitowanych edycjach sa tańsze kiedy nowość się znudzi, aby ponownie nabrać ceny po kilku latach kiedy staną się chustami trudnymi do zdobycia (HTF)

Im lepiej umiesz wiązać tym mniej ważne zaczyna być jaką chustę wiążesz..

Poza kilkoma wyjątkami chusty uznawane są za trudne do zdobycia z powodu swojego koloru. Taka chusta nie będzie się wiązać lepiej od tej, którą możesz kupić „normalnie”. Niektóre mogą zachowywać się gorzej bo są bardziej zużyte.

Na co dzień nie spotkasz się z ludźmi, którzy docenią rzadkość albo cenę Twojej chusty. Będą raczej komentować kolor. Sam fakt, że nosisz dziecko w chuście jest bardziej zauważalny niż że nosisz w określonej marce..

Poświęć trochę czasu i naucz się naprawiać wyciągnięte nitki. Kiedy raz się nauczysz za każdym razem napraw a będzie łatwiejsza. Nie będziesz musiała obniżać ceny swojej chusty ze względu na zaciągnięcia.

Ciągle ucz się nowych wiązań. To co się sprawdza przy niemowlaku może nie działać ze starszakiem. Twoje ulubione wiązanie powinno się zmieniać. Jeśli wiązanie przestaje być wygodne Twoja szansą będzie nauka nowego.

Noszenia na plecach trzeba się nauczyć. Najprawdopodobniej nie wyjdzie za pierwszym razem. Pot, przeklinanie pod nosem i całkowita frustracja to norma. Ćwicz w krótkich seriach i daj sobie czas. Każdy kiedyś zaczynał.

Większa ilość chust nie sprawi, że będziesz lepiej wiązać. Sprawi to nauka nowych wiązań i noszenie.

Jak uczysz się nowego wiązania i nie wychodzi – nie wiń chusty. Nie kupuj nowej oczekując, że będzie się lepiej wiązać.

visenna2
26-06-2008, 11:24
To ja bym miała pytanie - czy ktoś wie jak się naprawia wyciągnięte nitki?? Na TBW nie trafiłam jakoś nigdy na instruktaż, a warto wiedzieć jak się do tego zabrać. Jeszcze nie zaciągnęłam ani jednej szmaty, ale kto wie co się może wydarzyć :)

ithilhin
26-06-2008, 11:42
http://www.thebabywearer.com/forum/show ... hp?t=57060 (http://www.thebabywearer.com/forum/showthread.php?t=57060)
http://www.thebabywearer.com/forum/show ... ostcount=5 (http://www.thebabywearer.com/forum/showpost.php?p=488437&postcount=5)
http://www.thebabywearer.com/forum/show ... p?t=251947 (http://www.thebabywearer.com/forum/showthread.php?t=251947)

w sumie to warto bedzie kiedys po naszemu opracowac.

mama lekkie zaciagniecie na rebozo.
hmmmm. sprobuje obzdjeciowac naprawe.
dzieki za inspiracje :-D

polaquinha
26-06-2008, 11:43
Gosiu, to jest boskie :)
Visenna, z chustami to chyba tak jak z normalnymi ubraniami-zaciagnietą niteczkę trzeba delikatniusio palcami rozciągnać-zaczynając od zewnętrznych miejsc szkody.
jesli zaciągnięcie malutkie -powinno się samo wyprostować. Gorzej jesli nitka zerwana... wtedy potrzeba umiejętności mojej mamy :lool:
sama się rzadko takich rzeczy podejmuję ale poeksperymentowałabym z zawiązaniem tej nitki albo maleńkim cerowaniem....

Hermia
26-06-2008, 12:00
ja zaciągnęłam nitke w indio i nie umiałam tego niestety naprawić :oops:

sil (377)
26-06-2008, 12:01
Jak nitka się zerwie, trzeba szydełkiem poprzeciągać ją tak żeby trafiła na swoje miejsce ( robisz to z obu stron) i zawiązujesz na lewej stronie.

Ania
26-06-2008, 12:05
a ja juz ponaprawialma naprawde wiele chust, odplamilam....

polaquinha
26-06-2008, 12:05
Jak nitka się zerwie, trzeba szydełkiem poprzeciągać ją tak żeby trafiła na swoje miejsce ( robisz to z obu stron) i zawiązujesz na lewej stronie.

tak własnie robi moja mama :lool:

grimma
26-06-2008, 13:32
ja jako nieexpert osmielam sie nie zgodzic ze jak nie idzie plecaczek w jednej to w innej tez nie pojdzie..
mam doswiadczenie ktore mowi, ze niektore wiaze, dociaga sie latwiej inne trudniej..
dlatego wciaz szukam tej idealnej dla mnie i jest juz moj ideal w zasiegu reki :)

grimma
26-06-2008, 13:32
jw

Genowefa
26-06-2008, 14:48
Noszenia na plecach trzeba się nauczyć. Najprawdopodobniej nie wyjdzie za pierwszym razem. Pot, przeklinanie pod nosem i całkowita frustracja to norma.

hehe 8))

[o kurcze ale wieje u nas w Łodzi..]

Czyli co, nie ma już pretekstu, żeby kupować nowe chusty:) Te co mają takie stosiki, wy się nauczcie wiązać :P:P ;) Góra chust wam nie pomoże:P Zostawcie sobie jedną, a resztę waszych stosików ja mogę przechować 8)) :D :twisted: ;)

ithilhin
26-06-2008, 14:49
:lool: :lool: :lool:

Goska Sucharska
26-06-2008, 14:56
Im lepiej umiesz wiązać tym mniej ważne zaczyna być jaką chustę wiążesz..

I nic więcej dodawać nie trzeba :)

Ania
26-06-2008, 16:18
mam doswiadczenie ktore mowi, ze niektore wiaze, dociaga sie latwiej inne trudniej..

to jest bardzo prawda 8))

"Nie kupuj nowej oczekując, że będzie się lepiej wiązać." BZDURA

visenna2
26-06-2008, 17:28
Gosiu, to jest boskie :)
Visenna, z chustami to chyba tak jak z normalnymi ubraniami-zaciagnietą niteczkę trzeba delikatniusio palcami rozciągnać-zaczynając od zewnętrznych miejsc szkody.
jesli zaciągnięcie malutkie -powinno się samo wyprostować. Gorzej jesli nitka zerwana... wtedy potrzeba umiejętności mojej mamy :lool:
sama się rzadko takich rzeczy podejmuję ale poeksperymentowałabym z zawiązaniem tej nitki albo maleńkim cerowaniem....

Kurczę, mi się w ubraniach zaciągnięte nitki zawsze rwą :) W życiu mi sie nie udało czegos takiego naprawić. Mam dwie lewe ręce do szycia i okołoszyciowych czynności :) Myślałam że na chusty jest jakiś specjalny, tajemny, chustowy patent nitkowy ;)

visenna2
26-06-2008, 17:37
w sumie to warto bedzie kiedys po naszemu opracowac.

mama lekkie zaciagniecie na rebozo.
hmmmm. sprobuje obzdjeciowac naprawe.
dzieki za inspiracje :-D

Gosia, dzięki za linki!
Obzdjęciuj koniecznie i to ze szczegółami:) Patrzę na TBW i nie wiem jak im sie udaje wepchnąć z powrotem tę nitkę w chustę :shock:

app7
28-06-2008, 08:31
Niektóre mogą zachowywać się gorzej bo są bardziej zużyte.



Naprawdę :omg: :szok:
Ktoś tak miałał?
Do tej pory czytałam tylko, ze chusty sie nie zużywają :lol: .
bardzo dobrze napisane. Dzięki ithilhin za ten watek, bo nie wszyscy zaglądają na TBW, np.ja, sporadycznie :oops:

hanti
28-06-2008, 10:20
mam doswiadczenie ktore mowi, ze niektore wiaze, dociaga sie latwiej inne trudniej..

to jest bardzo prawda 8))

"Nie kupuj nowej oczekując, że będzie się lepiej wiązać." BZDURA

zgadzam się w 100 % :)

zulam
28-06-2008, 11:02
Niektóre mogą zachowywać się gorzej bo są bardziej zużyte.



Naprawdę :omg: :szok:
Ktoś tak miałał?
Do tej pory czytałam tylko, ze chusty sie nie zużywają :lol: .
bardzo dobrze napisane. Dzięki ithilhin za ten watek, bo nie wszyscy zaglądają na TBW, np.ja, sporadycznie :oops:

Tak, niektóre np. indio przez swój niezbyt gęsty splot "szmacieją"

lila4
28-06-2008, 15:06
Ja właśnie nie jestem typem zbieracza i mam tylko hoppa,w którym niestety 10 kg Sara mi zwisa,poucha,w którym nosiłam maleńka Sarę,samoróbkę,która gdzieś wywędrowała rok temu i wrócić nie może no i MT.

Genowefa
29-06-2008, 02:08
Tak, niektóre np. indio przez swój niezbyt gęsty splot "szmacieją"

Ciekawe jak to jest ze storczem?

hanti
29-06-2008, 08:33
Tak, niektóre np. indio przez swój niezbyt gęsty splot "szmacieją"

Ciekawe jak to jest ze storczem?

to ja stanę w obronie indio moje najstarsze jest z 2001 roku i naprawdę wygląda i sprawuje się świetnie.
Jak ktoś ma jedną chustę to może i szmacieje (nie wiem), ale moje indio wygląda nadal cudnie :D

A poza tym gdyby szmaciały nikt by się na ebay nie bił o trikolorki 20-letnie :D

asercia
30-06-2008, 08:12
Miałam kilka zaciągnięć w jednej z moich chust i wszystkie naprawiłam.
Szukałam dalszej "drogi" zaciągniętej nitki w materiale i igłą to co schowane lekko podważałam, tak daleko, aż zaciągnięcie prawie zniknęło.
Potem po prostu chustę w tym miejscu rozciągałam.
Po zaciągnięciach ani śladu, a było ich kilka :)