Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : co robię nie tak z otulaczem?



GoDo
16-05-2010, 10:24
Kurcze no już nie wiem co robić. Zakładam Młodej otulacz wełniany storchekinder, do środka tetra zlożona w prostokąt, i za 15 minut gacie wiszą jej prawie do kostek. Rozmiar ok, bo M (6-12 kg) a Anielska waży 9.600. No szlag mnie trafia z tym ciągłym podciąganiem, chyba nie o to chodzi, nie?
Też tak macie, czy to normalne czy jak?

junona
16-05-2010, 11:44
Yyy, no nie mam tak, u nas Storcheny jednak leżą dość przylegająco, jak leginnsy.
Słuchaj, ale w Storchenach jest gumka, weź ją może trochę bardziej ściągnij.

shilo
16-05-2010, 13:34
GoDo, już tu niedawno pisałam, mam tak samo! Przy czym Kreska już cięższa, prawie 11kg, a efekt wciąż taki, jak opisujesz. Gumkę ściągnęłam, ale nie rozwiązuje to sprawy do końca. Nie wiem, co jest nie tak, budowa dziecka niekompatybilna z szortami ;)? Na razie jest jak jest, K. to wydaje się nie przeszkadzać, więc tylko co jakiś czas podciągam. Chyba przywykłam, bo na początku też mnie to wkurzało bardzo, teraz jakoś mniej (szkoda mi energii ;) a nic lepszego nie wymyślę. Otulacz zapinany na rzepy odpada, wolę podciągane, a alternatywa PUL-owa przy skórze K. nie jest brana pod uwagę).

magnolia
16-05-2010, 13:43
no niestety to jest jedyny chyba problem przy wełnie:( czasem to ściągnięcie gumki rozwiązuje sprawę, ale nie zawsze do końca. U nas gatki nie lecą z tyłka tuż po praniu, jak są jeszcze mniejsze, no a potem trochę się rozciągają i zaczynają lecieć niestety. Myślę, że to trochę ta tetra ciągnie je w dół, nawet jak gumka trzyma. Rozwiązaniem jest body, ale trochę wydłuża czas przebierania wtedy niestety...

GoDo
16-05-2010, 13:44
GoDo, już tu niedawno pisałam, mam tak samo! Przy czym Kreska już cięższa, prawie 11kg, a efekt wciąż taki, jak opisujesz. Gumkę ściągnęłam, ale nie rozwiązuje to sprawy do końca. Nie wiem, co jest nie tak, budowa dziecka niekompatybilna z szortami ;)? Na razie jest jak jest, K. to wydaje się nie przeszkadzać, więc tylko co jakiś czas podciągam. Chyba przywykłam, bo na początku też mnie to wkurzało bardzo, teraz jakoś mniej (szkoda mi energii ;) a nic lepszego nie wymyślę. Otulacz zapinany na rzepy odpada, wolę podciągane, a alternatywa PUL-owa przy skórze K. nie jest brana pod uwagę).

Ufff, czyli coś jest na rzeczy.Powiem ci, że jak młodej tak opadają, to przestają pelnić swoją funkcję. Gacie do kostek, pielucha w okolicy kolan, jak siądzie, nasika poza pieluchę. Podciąganie co 10 minut to jakaś abstrakcja dla mnie.
Nie wiem, może na disane powinnam wymienić.

A może na chudzielcach tak wiszą

ratyska
16-05-2010, 13:53
Mialam tak samo z tetra wkladana jak podpaska. Kiedy zakladalam tetre zlozona w latawiec i spieta snappy lub formowanke popollini problem sie nie pojawial. Teraz tez jest dobrze, bo rozmiar 2 staje sie powoli za maly.

shilo
16-05-2010, 15:09
Disana jest zdaje się jeszcze większa/szersza, jakkolwiek to nazwać, i taka zmiana niewiele da. U nas formowane odpadają, zbyt drogi interes. A sikania poza pieluchę nie stwierdziłam, K. sobie jakoś radzi ;) Nawet wpadkowe kupy są w pieluszce mimo, że wydaje się być za krótka po takim składaniu.

GoDo
16-05-2010, 16:15
Ściągnęłam gumkę, a tetrę w origami zlożylam, zobaczymy co będzie. Chyba z opadaniem jest lepiej, ale nie wiem jak pielucha tak zlożona siku przetrzyma

ewinka
16-05-2010, 23:04
Podobnie jak Magnolia uważam, że rozwiązaniem może być body albo rajstopki czy ciaśniejsze spodenki na szorty - będą wszystko podtrzymywać. Ja jakoś nie zauważyłam tego problemu, ale zawsze zakładałam coś na szorty.

Aloha
19-05-2010, 10:57
Ja melduję, że u nas jak tetra była w środku to po zamoczeniu jej tez otulacz szedł w dół. Taki sygnał, że trzeba pieluchę wymienić :)
No ale: (1) mój Bartek jest szczuplak, więc mnie to jakoś nie dziwiło (2) w zasadzie mnie to akurat nie przeszkadzało, bo jednak mokra tetra nie jest przyjazna skórze, i wolałam ją zmieniać. A jeśli nie, to w otulacz formowankę i tak już bardziej mi podchodziło trzymanie dłużej w jednej pieluszce.