PDA

Zobacz pełną wersję : Po co mi tyle pieluch?



Pondo
14-05-2010, 11:56
Cud.

Po raz pierwszy dziś, zaglądając do szafki z pieluchami, pomyślałam po ci mi ich tyle(nocnikowanie idzie fantastycznie , zużywamy 3/4 szt dziennie)
Oznacza to ,że chyba osiągnęłam stan pieluchozaspokojenia.

Nie zmienia to faktu ,że leci do mnie nowa pielucha minkee i wełniane gatki:);-)

Sylaba
14-05-2010, 12:09
Pondo a ile jest tych pieluch bo chcę się dowiedzieć kiedy ja osiągnę stan pieluchowego zaspokojenia (wcale mi się do tej chwili nie spieszy :D.)
W pierwszej chwili się zastanawiałam jak zużywa się 3/4 pieluchy :hide:

Mamamaria
14-05-2010, 12:18
Mnie też 3/4 pieluchy intryguje :-) U nas też zaspokojenie- czyli starcza od prania do prania bez problemu. Ale ciekawość a jakie są te inne....

Guest
14-05-2010, 12:47
to kiedy mam sie szykować na polowanie na bazarku???
ja nie mam takiego stanu - daleko mi do niego

junona
14-05-2010, 16:35
Po tym jak ostatnio jedna forumka napisała, że ma ich około setki przestałam się stresować - tego stanu nigdy nie osiągnę :D.

metis1
14-05-2010, 17:11
Po tym jak ostatnio jedna forumka napisała, że ma ich około setki przestałam się stresować - tego stanu nigdy nie osiągnę :D.

:omg::omg::omg:ILE????? :omg::omg::omg:

A moze ona ma 10 dzieci w wieku pieluchowym?...

green_naranja
14-05-2010, 17:13
heh, no ja tez MUSZE czuc sie zaspokojona, bo liczac same kieszonki, aio, otulacze i formowanki to tez bedzie ....dziesiat.
starczyloby smialo na jeszcze jednego, rownoczesnego dziecia.

ale nocnik juz grzeje sie w blokach startowych w lazience!

Mamamaria
14-05-2010, 18:12
Ja miałam 50 formowanek popolini a 100 to mam tetry :-)

kammik
14-05-2010, 18:34
Też nie wiem :) U nas podobna sytuacja nocnikowa, w nocy mysza nie siusia, a dla mnie to był pretekst do kolejnych zakupów :D :D :D No bo skoro w dzień wystarczy tetra i otulacz, to trzeba dokupić otulaczy (trzy kolejne przyjechały). No bo skoro w nocy nie siusia, to wystarczy sama formowanka na wszelki wypadek (przyjechało kilka z wymiany). Albo trenerki wystarczą (dwie pary). I rzepów trzeba się było pozbyć, bo zaczeła rozpinać, więc wyprzedałam się z rzepiastych i kupiłam napkowe (zgodnie z żelazną zasadą: na jedną sprzedaną pieluchę przypadają dwie kupione). Dzisiaj trzeci dzień po praniu a pieluchowa szuflada wciąż wypełniona po brzegi :hide:

Wika
14-05-2010, 19:46
oj tak, pieluch starcza spokojnie, bo starsza juz bez łazi, a wciąż się chce! A miało być skromnie i przyzwoicie! W ten sposób to potencjalne kupowanie pampersów nigdy się nie zwróci, a miałom się zwrócić po 2 msc. :)

Pondo
14-05-2010, 22:35
pampki? moje wielo w życiu się nie zwrócą:D nie wiem ile ich mam, ale ja oprócz zasady jedna sprzedama dwie kupione stosuję zasadę, przyjaciólka zamawia nową, to ja się podepnę pod zamówienie:)

junona
15-05-2010, 12:16
zgodnie z żelazną zasadą: na jedną sprzedaną pieluchę przypadają dwie kupione

Dobre :D.

agaja
15-05-2010, 12:19
a wiecie co? ja w ogole nia mam cisnienia na pieluchy. mam 25 szt, kolor mi obojetnym, wazne ze sa onesize iwazne ze dizalaja
za to co do chust - oj te to kuszą

Pondo
15-05-2010, 12:49
a wiecie co? ja w ogole nia mam cisnienia na pieluchy.

Dziwna jakaś:D:D:D

Marsjanka
15-05-2010, 13:56
a wiecie co? ja w ogole nia mam cisnienia na pieluchy. mam 25 szt, kolor mi obojetnym, wazne ze sa onesize iwazne ze dizalaja
za to co do chust - oj te to kuszą

a ja mam dwie chusty - jedną tkaną, a drugą elastyczną - i nic mnie nie kusi do zakupów

ale pieluchy... świr zupełny :hide: jakbym miała akurat wolną kasę, to wolę nie myśleć ile bym "przeputała" :)

mako
15-05-2010, 14:16
nam jeszcze nie wystarcza, żeby się stroić cały czas ;) jeden dzień w tetrze wychodzi...

martita
15-05-2010, 14:38
ja to tez loszalalam totalnie...

dobrze ze starszak sie odpieluchowal, bo bym mu dalej kupowala i kupowala...

a stan zaspokojoenia pieluchowego osiagnelam przy: 23 kieszonkach pul, 9otulaczach, 5 formowankach, 16 prefoldach i kilku recznikach...

a teraz czeka mnie jeszcze newborn...juz ma stosik, ale chyba jeszcze nie zaspokoilam go :D:D:D

Mag
15-05-2010, 15:37
oj, weźcie, ja właśnie wyniosłam 40 tetrówek,15 prefoldów i 3 otulacze do szafy "otwierać tylko w razie pożaru";)
zostało mi 35 formowanek,kilka kieszonek,z 10 składanek,góra wkładek i z 6 różnych otulaczy.mam 6 worków pulowych na brudne pieluchy-po co to człowiekowi?aaaa...już pamiętam-ładne są:lol:.
pieluchy wielorazowe to porażka finansowa:mrgreen:,a jeszcze niedawno miałam do tego z 20 kieszonek Yetty bo takie śliczniusie:D

Em
15-05-2010, 16:28
mam tylko parenaście...

Szczyt uzaleznienia:
- z przerażeniem myślę, że się Młody kiedyś odpieluchuje
- zastanawiam czy jest sens kupować wielo dla Starszej (2,8. za nic w świecie nie chce ani nocnika ani wielo ;) )
- jedna z pierwszych myśli po "a jak wygram w totka": kupię tyle pieluch ile będę chciała ;)

peluche
15-05-2010, 18:44
- jedna z pierwszych myśli po "a jak wygram w totka": kupię tyle pieluch ile będę chciała ;)
a mi przyszło na myśl: tyle chust ile bede chciała.... ale w sumie wieeeelkie zakupy pieluchowe tez by na pewno miejsce miały....

MAKO, mała też w tetrze siedzi czasem i nie protestuje :)

jagranda
15-05-2010, 19:50
Jak dalej będę kierowała sie zasadą, że jak zamawiam to dwie tej samej firmy, a potem domawiam, bo mi sie podobajaą. To też nie wiem jak skończę :p

Mag
15-05-2010, 19:53
Jak dalej będę kierowała sie zasadą, że jak zamawiam to dwie tej samej firmy, a potem domawiam, bo mi sie podobajaą. To też nie wiem jak skończę :p
o to jest przerąbana zasada,ja nigdy nie kupuję jednej pieluchy na raz,bo przecież jak już mam płacić za przesyłkę to bardziej mi się opłaca wziąć więcej;)
he he-to dopiero ma sens:roll:

peluche
15-05-2010, 20:08
o to jest przerąbana zasada,ja nigdy nie kupuję jednej pieluchy na raz,bo przecież jak już mam płacić za przesyłkę to bardziej mi się opłaca wziąć więcej;)
he he-to dopiero ma sens:roll:

to akurat jest w miarę logiczne. też tak zrobiłam i zamiast po jednej, to jak juz kupuje pieluszke, no to od razu dorzuce proszek, jakis otulacz... czy cos jeszcze ... no i później takie a nie inne rachunki, pocieszam sie tylko, że jak dzieć sie odpielochuje, to jak bedą jeszcze w dobrym stanie to może uda mi sie sprzedać, albo wymienic na cos dla małej....