PDA

Zobacz pełną wersję : na gazecie o wózku :)



joleczka
13-05-2010, 20:51
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7875937,Wozek_zagubiony_w_locie_do_Europy. html

poza tym że artykuł bezsensowny tylko jedno mi się ciśnie CHUSTĘ TRZEBA BYŁO WZIĄĆ :)

hanti
13-05-2010, 21:01
biedna kobieta musiała przytulać i nosić na rękach swoje dziecko, to musiało być dla niej traumatyczne przeżycie

kammik
13-05-2010, 21:04
Nie tylko dla niej, dziecko aż wysypki dostało od tego przytulania!

Karusek
13-05-2010, 21:09
ale też prawdą jest, że maluch potrzebuje oprócz przytulania trochę nóżkami pofikać, a gdzie go położyć na takim lotnisku?

asia889
13-05-2010, 21:13
"od przytulania w czasie noszenia na rękach po lotnisku dostał wysypki" :omg:. Kobieta chyba faktycznie nie przytula dziecka, o noszeniu już nie wspomnę ...

kasia wska
13-05-2010, 21:22
też to czytałam i nie rozumiem, ja z kolei bym nie wytrzymała na lotnisku z wózkiem, dziecko i tak w chuście/na rękach, więc po co mi taki klamot :lol:?

Bushido
13-05-2010, 21:26
klamot jest po to zeby zabrac sie (czyt. rzeczy plecak, aparaty i takie tam ) z samolotu do odprawy (wygodniej niz szukac wozka na bagaz przynamniej na lotnisku w TO i Detroit )

kammik
13-05-2010, 22:05
ale też prawdą jest, że maluch potrzebuje oprócz przytulania trochę nóżkami pofikać, a gdzie go położyć na takim lotnisku?

No jak to gdzie, wyciąga się sweter czy tam inną bluzkę z plecaka i wali towarzycho na glebę.

Lena_a
13-05-2010, 22:45
Wg mnie przejaskrawiona ta historia strasznie, a mama chyba trochę nieporadna. choć z drugiej strony faktycznie jak miała kilka tych bagaży podręcznych, to mogło być jej ciężko. Uff, nie ma to jak zarzucić dziecko na plecy w MT i można śmigać po wszystkich lotniskach świata hihihi

klusiecka
13-05-2010, 23:20
Z jednej strony gdybym w podróż zabrała wózek, to napewno w jakimś celu i byłabym nieźle wk..na gdyby się zapodział, ale bez przesady dziecko, które płacze od przytulania i dostaje wysypki? i jeszcze wymiotuje ( od noszenia oczywiście nie od lotu), pozatym mama bardzo nieporadna: w podróż zabrała aparat, kamere i laptopa ORAZ torbę, jak się zostaje mamą to w tempie błyskawicznym przechodzi sie kurs pakowania wszystkiego do jednej torby i nie brania rzeczy niepotrzebnych.

Poza tym oczywiście, jak to na gazecie bywa tekst z błędami, bez ładu i składy, taki brudnopis przed poprawkami.

peluche
14-05-2010, 00:12
najlepszy jest tekst o wysypce, to się uśmiałam :D

dziunka
14-05-2010, 00:24
A co znaczy: "W tym wieku dziecko nie może być długo" ?

panthera
14-05-2010, 00:38
tez bym sie wkurzyła jak by mi wózek zaginął, ale bez mt bym na lotnisko na pewno sie nie wybrała...
i ta wysypka... - uczulenie na przytulanie? :D

pawimi
14-05-2010, 01:14
matka chyba pierwszy raz miala wlasne dziecko na rekach ze wysypki alergicznej az dostalo :-D

Fusia
14-05-2010, 07:02
ale co dzecko nie moze być tak długo??przy matce bota ma go dosyć?noszone-biedna pani musiała dziecko nosic ale niefart a tak by do wózka wrzuciła i udawała ze go niema??grrrrr denerwujące

ewadbr
14-05-2010, 07:20
bez ładu i składu napisany ten artykuł...
a z tą wysypką ....
biedny dzieciaczek, że dopiero taka sytuacja doprowadzila do tego, że go matka MUSIAŁA przytulać :twisted:
pewnie był w szoku i z tego wysypki dostał :duh:

sylvetta
14-05-2010, 14:07
ja myśle, ze to mucha skitrał wózek:twisted::twisted::twisted:

az dziecko biedne wysypki dostało.....

equidna
14-05-2010, 15:00
uśmiałam się...
mocno naciągana historia. i o czym właściwie? że pani biedna, dziecko biedne czy lufthansa zła?

Budzik
14-05-2010, 15:09
ja myśle, ze to mucha skitrał wózek:twisted::twisted::twisted:



Buahahahaha, to dobre :applause: Chustowy talib porywa wózki :lol: normalnie mała dywersja, jak za okupanta :D Wózkowy sabotażysta :ninja: Powinien tylko pani dyskretnie podrzucić chustę, żeby nie miała źle i żeby zobaczyła, jaka to ulga w podróży. Taka chustowa czarna ręka ;-)

hanti
14-05-2010, 16:32
teraz Mucha będzie wózki podprowadzał, ale czy będzie to akcja ogólnokrajowa ?? bo ja własnie wystawiłam wózek dla teściowej i teraz się obawiam czy może stać na klatce ;)

pania
14-05-2010, 17:40
uwazam, ze to jest po prostu bardzo zle napisany artykul, a kobieta ma prawo sie wkurzac, bo faktycznie jak wozi dziecko wozkiem, to jej jedyny srodek transportu. Wysypka mogla byc od goraca, moze miala drazniacy buzie material na gorze (kutrka, sweter), tylko to tak opisane... Tu chodzi o to, ze cholerna Lufthansa kolejny raz traktuje polskich pasazerow jak cos gorszego. Powinni ja przeprosic i to malo powiedziane.

Bodzia_30
14-05-2010, 20:45
A ja troszkę z innej beczki: napisane że kobieta wyleciała z Caracas gdzie często bywa - czyżby z tym maluchem na okrągło latała do Wenezueli? Tak to zrozumiałam i troszkę mnie to przeraża aby takiego malucha wozić (latać) w te i spowrotem na niemałych dystansach i to bez chusty. Z tobołami - była tam sama? Kurczę, ja sobie nie wyobrażam tak daleko podróżować z kilkoma torbami i dzieckiem samej. To jakaś mordęga.

agaja
14-05-2010, 22:01
biedna kobieta musiała przytulać i nosić na rękach swoje dziecko, to musiało być dla niej traumatyczne przeżycie
i dla dziecka tez bo dostalo wysypki od przytulania ...

agaja
14-05-2010, 22:02
też to czytałam i nie rozumiem, ja z kolei bym nie wytrzymała na lotnisku z wózkiem, dziecko i tak w chuście/na rękach, więc po co mi taki klamot :lol:?
no dokładnie

moyyra
14-05-2010, 23:46
predzej dziecko wysypki dostalo od swetra czy otarc podczas noszenia/bo te klamoty jeszcze/
od przytulania to nie sądze

ogolnie to kiepski artykuł