PDA

Zobacz pełną wersję : moje 'bezpieluchowe' wątpliwości na starcie



araszara
06-05-2010, 13:17
Witajcie,
od poczatku obserwuje sygnaly mojego mlodszego, obecnie czterotygodniowego synka.
Przed porodem sporo czytałam o wychowaniu bezpieluchowym (na tutejszym forum, informacje ze strony ekobaby.pl, książka i forum Kingi Cherek). Dużo wiem, ale na razie kiepsko nam idzie. Wiem, że mam dać sobie i maleństwu czas, że to nie wyścig itd. więc daje nam ten czas. Kilka głównych kupek (po drzemce, podczas karmienia) udaje się nam złapać do nocniczka tylko dlatego, że trzymam go pod pupcią Antosia, ale z sygnałami to jest ciężko. W zasadzie one występują w trakcie załatwiania potrzeby, a czasami w ogóle nie występują, maluch sobie je spokojnie, albo śpi na moich rękach i cichutko robi się kupka albo siusiu. Ja mu wtedy powtarzam te sygnały kluczowe (sisi, ee) no i chyba to tyle, co mogę robić w takiej sytuacji - prawda? Byłabym spokojniejsza w całej tej 'bezpieluchowej' przygodzie, ale niepokoją mnie takie rzeczy:
- przed siusiu i w trakcie Antos bardzo placze i sie niemal wije - czy to normalne?
- robi siusiu w trakcie snu, rowniez podczas noszenia w chuscie (podobno to sie nie zdarza zdrowym dzieciom)
- kupka i kleksiki pojawiaja sie niemal non stop w pieluszce (no i robia sie nam odparzenia) - czy to moze byc objaw nietolerancji pokarmowej??

ps. przepraszam za ew. bledy i brak pl czcionki, pisze jedna reka, bo... :bfing:

Olapio
06-05-2010, 13:21
chciałam tylko powiedziec ze Twoje dziecko ma dopiero 4 tygodnie
ja u swojego zaczęłam zauwazac jak robi kupe od kilku tygodni, wczesniej robił bez zmrużenia oka :D

u takiego malucha kupa i kleksy non stop to norma
moj tez sikał w chuscie i jest zdrowy
przez jakis moment tez tak mielismy ze wydawało mi sie ze jak sika to płacze, nie wiem z czym to było związane, zaraz przeszło

ewinka
07-05-2010, 01:15
- przed siusiu i w trakcie Antos bardzo placze i sie niemal wije - czy to normalne?

Kochana, to jest właśnie sygnał, o którym mówisz, że go nie ma :D Antoś czuje, co nadchodzi i sprawia mu to dyskomfort. Z czasem ten sygnał zanika


- robi siusiu w trakcie snu, rowniez podczas noszenia w chuscie (podobno to sie nie zdarza zdrowym dzieciom)

Oczywiście, że dzieci siusiają w chuście! Wiele może dłużej wytrzymywać, większość daje silne znaki, nie chce nasikać na rodzica (wygina się, wychyla, wychodzi z chusty, wspina się itp), ale oczywiście, jak ma już pełen pęcherz, a nie jest wysadzony, to się zsika :D
Co do siusiania przez sen, to ponoć zdarza się to baaardzo rzadko - raczej następuje choćby delikatne przebudzenie - po około 40 minutach dziecko się zazwyczaj przebudza. Po 20 zmienia się faza snu - wtedy może siusiać

- kupka i kleksiki pojawiaja sie niemal non stop w pieluszce (no i robia sie nam odparzenia) - czy to moze byc objaw nietolerancji pokarmowej??
IMO może tak być - jak nabiał i czekolada, miód i orzechy - jesz?

Bodzia_30
07-05-2010, 10:09
Ja wczoraj złapałam kupkę zaraz po przebudzeniu, ale dzisiaj zrobił w trakcie jedzenia po czym zaczął się chichrać, wyraźne sprawiło mu to ulgę, tak więc ja zauważam sygnały bardziej po niż przed ;)
No i zastanawiam się, jak załatwić sprawę załatwiania się (kupki) w trakcie jedzenia, bo zazwyczaj wówczas to robi - jakoś nie wyobrażam sobie żebym go karmiła trzymając na nocniku, czy misce. Tzn technicznie tego nie widzę.

araszara
07-05-2010, 22:46
- przed siusiu i w trakcie Antos bardzo placze i sie niemal wije - czy to normalne?

Kochana, to jest właśnie sygnał, o którym mówisz, że go nie ma :D Antoś czuje, co nadchodzi i sprawia mu to dyskomfort. Z czasem ten sygnał zanika

Ja pojęłam, że to ten sygnał (ale często też jest siusiu i kupka bez żadnego sygnału), tylko niepokoiło mnie to, że ten płacz jest bardzo przeraźliwy, jakby maluchowi krzywda się działa, do tego wierzga nóżkami, unosi pupę - ciężko w takich okolicznościach zapanować nad kierunkiem siuisania. No i jak słyszę taki płacz, to wolę synka przytulic niż wysadzić. Zresztą jak wysadzam w takim płaczu, to mi się ten czas czekania na siusiu bardzo wydłuża i często stwierdzam, że to nie o siku chodzi, przytulam, maluch dalej płacze wniebogłosy i za chwilę jest siku.



- kupka i kleksiki pojawiaja sie niemal non stop w pieluszce (no i robia sie nam odparzenia) - czy to moze byc objaw nietolerancji pokarmowej??
IMO może tak być - jak nabiał i czekolada, miód i orzechy - jesz?

Jem trochę masła i żółtego sera. Miałam cichą nadzieję, że tym razem coś z tych rzeczy będę mogła jeść, ale wygląda na to, że i to czas odstawić. Od początku po porodzie mam bardzo ostrą dietę, bo z poważnymi odparzeniami mieliśmy problemy już u pierwszego synka, więc wolałam od razu zacząć od "zera" i dodawać sobie po trochu nowych rzeczy patrząc na reakcję malucha.

A to, że te kleksy i kupka i siku podczas głębokiego snu mogą świadczyć o nietolerancji pokarmowej dał mi do myślenia jeden z postów Kingi Cherek na jej forum: http://www.bezpieluch.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=37
Cytat:
"Tymczasem wygląda na to, że wszelkie soki w kartonikach (oprócz buraczkowo-jabłkowego Hortexu), które dotąd próbowałam pić powodują, że Ula siusia dużo więcej, dużo częściej, nawet podczas głębokiego snu, dużo rzadziej sygnalizuje potrzeby, a kupki robi po troszku i nieprzewidywalnie. To bardzo utrudnia nam współpracę."



Ja wczoraj złapałam kupkę zaraz po przebudzeniu

gratuluję! każda złapana kupka i siusiu to sukces :)



dzisiaj zrobił w trakcie jedzenia po czym zaczął się chichrać, wyraźne sprawiło mu to ulgę, tak więc ja zauważam sygnały bardziej po niż przed ;)

:):):)


No i zastanawiam się, jak załatwić sprawę załatwiania się (kupki) w trakcie jedzenia, bo zazwyczaj wówczas to robi - jakoś nie wyobrażam sobie żebym go karmiła trzymając na nocniku, czy misce. Tzn technicznie tego nie widzę.

Nie wiem jak będę tę kwestię rozwiązywała u większego maluszka, ale póki Antoś jest maleńki, w miarę lekki i mało ruchliwy, to Antosia trzymam na przedramieniu, a między nogami mam nocniczek chiński z uszytą by myself nakładką, żeby pupci było miło, bo nocniczek prawie leży razem z Antosiem "przyklejony" do jego pupci. Nakładka dodatkowo ochrania zawartość nocniczka przed ewentualnym wypłynięciem.

mamka_klamka
07-05-2010, 22:54
Nie wiem jak będę tę kwestię rozwiązywała u większego maluszka, ale póki Antoś jest maleńki, w miarę lekki i mało ruchliwy, to Antosia trzymam na przedramieniu, a między nogami mam nocniczek chiński z uszytą by myself nakładką, żeby pupci było miło, bo nocniczek prawie leży razem z Antosiem "przyklejony" do jego pupci. Nakładka dodatkowo ochrania zawartość nocniczka przed ewentualnym wypłynięciem.

Też się zastanawiałam jak to będzie wyglądać "w przyszłości", bo malutkiego tak właśnie wysadzałam, karmiąc. Ale na szczęście z wiekiem okazało się, że nie trzeba jednocześnie jeść i robić kupy. ;) Samo tak wyszło.

pania
07-05-2010, 23:02
hej, nie mam wielkiego doswiadczenia w wychowaniu bezpieluchowym, bo jakos do mnie to nie przemawia, choc jestem za wielo i uzywam. Jednak to, co mi sie narzuca po przeczytaniu postu:
piszesz, ze maly placze kiedy ma siusiac, ale masz na mysli, ze caly czas? jak tak, to moze jakas infekcja przy napletku? moze go piec, my mielismy tak przez chwile wlasnie jakos kolo miesiaca, czy troche pozniej.
jezeli chodzi o czestosc kupek, to u takiego maluszka to zupelnie normalne, praktycznie przy kazdym posilku nastepuje wyproznianie. Nawet juz nie po, ale wlasnie czesto w trakcie kolejnego. Sila rzeczy latwiej o odparzenia, moze czesciej zmieniac pieluszke? czy nie uzywasz nic? raczej nie prawda? moze to kwestia pieluszek?
Co do niesiusiania w chuscie uwazam to za absolutny mit. Moj synek zawsze siusia w chuscie czy bez niej, jak tylko ma po czym, a i kupka sie zdarzala. Nie wiem jak chusta moze miec wplyw na to, czy dziecko sie wyprozni czy nie, uwazam ze fizjologia to fizjologia i pecherz na chuste nie zwraca zadnej uwagi.:-))
powodzenia

araszara
08-05-2010, 04:55
piszesz, ze maly placze kiedy ma siusiac, ale masz na mysli, ze caly czas? jak tak, to moze jakas infekcja przy napletku? moze go piec, my mielismy tak przez chwile wlasnie jakos kolo miesiaca, czy troche pozniej.

no ze dwie minuty przed siku i po też ze dwie tak mocno płacze
może rzeczywiście to infekcja napletka, tylko jak to sprawdzić? jak Wy sobie z tym poradziliście, jak leczyliście?



jezeli chodzi o czestosc kupek, to u takiego maluszka to zupelnie normalne, praktycznie przy kazdym posilku nastepuje wyproznianie. Nawet juz nie po, ale wlasnie czesto w trakcie kolejnego.

ja wiem o tym, ale w naszym przypadku kupka potrafi lecieć jeszcze częściej i całkiem niepostrzeżenie, np. podczas machania nóżkami, podczas kichnięcia itp. albo nawet bez niczego takiego "wysiłkowego"


Sila rzeczy latwiej o odparzenia, moze czesciej zmieniac pieluszke? czy nie uzywasz nic? raczej nie prawda? moze to kwestia pieluszek?


ja bardzo często zmieniam pieluszki, używamy wielorazówek, najczęściej bez otulacza, więc tak w 95% przypadków pieluszka zmieniana jest po każdym siusiu
podobnie było i u starszego synka, wypróbowane było sporo rozwiązań pieluszkowych, a odparzenia i tak się pojawiały, zauważyłam że ma to związek z moją dietą
o ostatnie odparzenie u Antosia podejrzewam sok z czarnej porzeczki (domowej produkcji) - bo porzeczka to drobnopestkowiec, a takie owoce często uczulają

z racji, że ta kupka jest non stop, to smaruję pupcię, by miała jakąś ochronę (na początku nic nie używałam i szybko pojawiły się zaczerwienienia)
używamy bepantenu (na zaczerwienienia i poważniejsze stany) a profilaktycznie smaruję purelanem medeli - tworzy świetną warstwę ochronną na kilka zmian pieluszek
no i jeszcze przemywam pupcię moim mlekiem, co bardzo pomaga przy leczeniu odparzeń (te dwa ostatnie pomysły zaczerpnięte z tego forum)
nie używamy żadnych chusteczek myjących


Co do niesiusiania w chuscie uwazam to za absolutny mit. Moj synek zawsze siusia w chuscie czy bez niej, jak tylko ma po czym, a i kupka sie zdarzala. Nie wiem jak chusta moze miec wplyw na to, czy dziecko sie wyprozni czy nie, uwazam ze fizjologia to fizjologia i pecherz na chuste nie zwraca zadnej uwagi.:-))
powodzenia
aha, znaczy że się za dużo naczytałam ;) czyli już się nie martwię :)
dziękuję :)