Zobacz pełną wersję : Czy Wy się czasem zapożyczacie na chusty?
truscaffka
04-05-2010, 23:02
odjechanych wątków z pod czapy w moim wydaniu ciąg dalszy dzisiaj :ninja:
Weźcie mnie trzymajcie kobity, bo ja zaraz kredyt wezmę jakiś :duh: czy któraś z Was zaciąga jakieś debety na koncie, zapożycza sie na chusty? czy tylko mi już tak totalnie odbiło, że w ogóle dopuszczam taką myśl?
W sumie - to nawet nie wiem co chciałabym od Was "przeczytać" - że NIE, NIGDY - wtedy mi się zrobi łyso i szybko pozbędę się durnych pomysłów.
A może: TAK, REGULARNIE - a wtedy poczuję się usprawiedliwiona, nie tak odosobniona w swym szaleństwie i dokonam grzechu pożyczki tylko po to, żeby sobie cztery metry materiału kupić (a w sumie to 8 metrów, bo zachorowałam na dwie chusty...chociaż, jak się tak zastanawiam, to wychodzi mi, że potrzebna mi kasa na 12 metrów :duh: )
a jeśli pytanie niestosowne, to sorki, ja już zmęczeniowa głupawkę mam. Od rana odsmoczkowywuję młodszą, po tym, gdyjej ostatni smoczek wylądował w nocniku pełnym siusiów starszej siostry (nie pytajcie - jak) - uznałam, ze chyba czas aby młodsza rozstała sie ze smoczkiem.
nie ;)
najwieksze "szaleństwo"- to kupno kolejenej chusty zanim sprzedałam starą, która miała iśc pod młotek, żebym mogła kupic nową :lool:
debet i tak mam, a chusty wkomponowały się w niego mimochodem :hide:
ale specjalnie dla szmaty to bym sie nie zapożyczała:lol:
Ja się przyznam szczerze, skoro szczerze pytasz...
Nie, ale parę razy byłam blisko. Tylko u mnie parcie na nowe chusty ma jakiś taki sinusoidalny(chyba) kształt. Raz szał, a za chwilę - co ty gupia jesteś? Falami to do mnie przychodzi, falami. Jak jestem na fali, obmyślam skąd, jak i gdzie. To się chyba kwalifikuje do leczenia. Albo odcięcia forum :hide:
nie
ja wogole nie zaciagam kredytów
zawsze mam pieniadze na czarna godzinę i nigdy bym nie wydała odłozonej kasy na chustę, a tym bardziej nie wzięła kredytu na chustę bo posiadanie kilku chust to nie jest rzecz niezbędna :)
sylvetta
04-05-2010, 23:10
TAK, REGULARNIE:hide::D
a na co sie czaisz?
truscaffka
04-05-2010, 23:11
Ja się przyznam szczerze, skoro szczerze pytasz...
Nie, ale parę razy byłam blisko. Tylko u mnie parcie na nowe chusty ma jakiś taki sinusoidalny(chyba) kształt. Raz szał, a za chwilę - co ty gupia jest? Falami to do mnie przychodzi, falami. Jak jestem na fali, obmyślam skąd, jak i gdzie. To się chyba kwalifikuje do leczenia. Albo odcięcia forum :hide:
też tak mam!! taką sinusoidę - mam parę tygodni, nawet mcy przerwy, chusty mnie nie kręcą ani nic,a potem jak mnie w czerep łupnie, to koniec.
truscaffka
04-05-2010, 23:11
nie
ja wogole nie zaciagam kredytów
zawsze mam pieniadze na czarna godzinę i nigdy bym nie wydała odłozonej kasy na chustę, a tym bardziej nie wzięła kredytu na chustę bo posiadanie kilku chust to nie jest rzecz niezbędna :)
Olapio, dziękuje za ten głos rozsądku:mighty:
truscaffka
04-05-2010, 23:13
TAK, REGULARNIE:hide::D
a na co sie czaisz?
sylvetta, no nie załamuj mnie - mnie tu trzeba ratować przed zgubą, a nie w szaleństwo pchać!
na fale aqua, vatanai orkney i indio april :hide:
neverendingstory
04-05-2010, 23:17
na fale aqua, vatanai orkney i indio april :hide:
chyba się obijam ostatnio na forum bo nie wiem co to indio april:hide:
a co do pożyczek na chustę - nie, nie zdażyło mi się;)
jjuussttyynnaa
04-05-2010, 23:20
Ty sie nie czaj tylko bierz
ja własnie jestem w szale kupowania chust
wpadłam w amok
truscaffka
04-05-2010, 23:21
chyba się obijam ostatnio na forum bo nie wiem co to indio april:hide:
takie nowe, niebiskie z jasno-zieloną nitką..zobacz w dekoralikach albo na SuT
truscaffka
04-05-2010, 23:22
Ty sie nie czaj tylko bierz
ja własnie jestem w szale kupowania chust
wpadłam w amok
no własnei widze, ze ci te fajery w głowę wlazły i nikt Ci ich nie chce odspzredać biedulo...masz problem w druga stronę - masz kasę, ale nie masz chusty do kupienia. a ja mam chusty ale nie mam kasy :)
to idąc dalej drogą rozsądku napiszę jeszcze ze nie mam karty kredytowej a debet na koncie mogę zrobic ale nigdy nie korzystam :D
nie ulegaj pokusie!!! ;)
a tak trochę zbaczając z tematu napiszę, że czytałam ostatnio o zapętlaniu sie ludzi w kredyty i niektórzy potrafią nabrac ich tyle że mając dochód 2-3 tys miesięczne raty kredytów wychodzą 10 tys :omg:
truscaffka
04-05-2010, 23:24
to idąc dalej drogą rozsądku napiszę jeszcze ze nie mam karty kredytowej a debet na koncie mogę zrobic ale nigdy nie korzystam :D
nie ulegaj pokusie!!! ;)
a tak trochę zbaczając z tematu napiszę, że czytałam ostatnio o zapętlaniu sie ludzi w kredyty i niektórzy potrafią nabrac ich tyle że mając dochód 2-3 tys miesięczne raty kredytów wychodzą 10 tys :omg:
Olapio, to ja jestem jeszcze dalej od kredytu,bo ja nawet nie mam karty debetowej. i zadnych kredytów jak na razie (ani ja, ani Mąż)...ale pomarzyć mozna :)
Mnie się zdarza :hide: I to dość regularnie. Moja karta kredytowa mnie kiedyś do bankructwa doprowadzi :lol:
karty debetowej tez nie posiadam, po prostu w moim banku masz konto = możesz mieć na nim debet :D
truskawka, mi też sie zdarzyło karta kredytową zapłacić za chustę, a później z utęskinieniem czekam na wypłatę niemęża, bo trzeba to jakoś spłacić, a jak sie pyta: skąd sie tyle długu wzięlo...? no i akurat przychodzi zazwyczaj wtedy listonosz i niemąż: .... aha, kolejna chusta ... :hide: nie protestuje jednakowoż :D
ale ostatnio troche przystopowałam i zaczęłam sprzedawać troche coby wyrównac budżet...
ale kredyt brac to nie... nie (choć w sumie karta kredytowa to kredyt...)
nie przejmuj się, kupuj :lol::lol::lol:
truscaffka
05-05-2010, 00:49
truskawka, mi też sie zdarzyło karta kredytową zapłacić za chustę, a później z utęskinieniem czekam na wypłatę niemęża, bo trzeba to jakoś spłacić, a jak sie pyta: skąd sie tyle długu wzięlo...? no i akurat przychodzi zazwyczaj wtedy listonosz i niemąż: .... aha, kolejna chusta ... :hide: nie protestuje jednakowoż :D
ale ostatnio troche przystopowałam i zaczęłam sprzedawać troche coby wyrównac budżet...
ale kredyt brac to nie... nie (choć w sumie karta kredytowa to kredyt...)
nie przejmuj się, kupuj :lol::lol::lol:
nie kupię...już największy atak szału minął...chyba ;) idę spać. to forum mi szkodzi zdecydowanie :)
nie kupię...już największy atak szału minął...chyba ;) idę spać. to forum mi szkodzi zdecydowanie :)
poczekam na następny, coby pooglądac nowe nabytki na spotkaniach :D
ja neistety tak - ostatnio mnie napadło i mimo że kasy brak to kupiłam 2, poucha i MT do kompletu :duh:
Debetu na zakup chusty to nie zrobiłam i nie zrobię.
Ale też za dużo kasy wydaję na chusty. Z tym, że jeszcze nie kosztem czegoś.
Już i tak skończyły mi się moje marzenia chustowe. Narazie zanim coś nowego nie wyskoczy:ninja:
Teraz to coś bedę musiała sprzedać, zeby nowego zakupić.
Nie, nigdy. Jak mnie na coś nie stać, nie mam na to cos pieniędzy, to nie kupuję. Jeśli idzie o chusty, to musiałam sprzedać starą, żeby kupić nową, nigdy nie miałam więcej niż 1 chustę na stanie.
paskowka
05-05-2010, 10:00
Mi też się nigdy iei zdarzyło, ale ja jakos szału chsutowania nie mam. Może dlatego, że Lidia zasuwa sama na nogach, ciężka się robi, chodzi do żłobka, ja pracuję, nosze ja tylko w weekendy i to rzadko, bo ona najczęsniej na spacerach rodzinnych spi, więc biorę ja do wózka. Mam na stanie dwie chusty, MT i Scootababy z czego najwięcej użytowane jest to ostatnie. Więc jak mnie coś kusi, nawet jak mam kasę, to myślę kiedy będe jaa nosić, po ca ma chusta leżeć i się kurzyc:)
ja mam 6 chyst +kółkowa+pouch
z m mamy tak ze jest budrzet domowy -na zycie rachunki itp i tego przed popłaceiem rachunków nastepnego miesiąca na cos innego nie rusz czzyli już musi byc nowa wypłata na koncie i popłacone z niej rachunki-potem p4rzechodzi to jako bvo nus do mojegokieszonkowego
pozatym mamy swoje kieszonkowe-każdy tylesamo dostaje-na nasze widzimisie
pozatym na urodziny i swięta od moich babc dostajemy:)
raz zdazyło mi sie zagarnąć mój bonus wcześniej wykozystac i to bez wiedzy męza:hide:
naszczescie kasy nie brakło-więcej tak nie zrobie !
nie zapożyczyłą bym sie na chuste-ale czassem kombinuje kase mysle myśle aż sie znajduje:twisted:
ja z konta chuściocha raz wzięłam :hide: skończy się chustowanie, wpłacę nazat :ninja:
ja z konta chuściocha raz wzięłam :hide: skończy się chustowanie, wpłacę nazat :ninja:
to jest w pełni usprawiedliwione, przeca wiadomo, że chusta dla chuściocha jest :twisted:
Nie, nie zapozyczyłam się nigdy aby kupić chustę. Nie mam jakoś parcia na posiadanie wielkiego stosu. Na samym początku mnie trochę poniosło i wzdychałam do każdej szmaty jaką widziałam i raz mnie poniosło i kupiłam 2 chusty z niezupełnie wolnych pieniędzy ;) ale jak ochłonęłam to "nadmiar" sprzedałam celem wyrównania budżetu. Mam 3 chusty, noszę w 1, mam jeszcze 2 pouche - używam obydwu i zamówiłam nosidło.
JA w ogóle nie lubię się zapożyczać, karty kredytowej nie mam, nie wiem czy mogę brać debet na koncie - na wszelki wypadek się nie będę dowiadywać, żeby mi głupoty do głowy nie zaczęły przychodzić :ninja:
nigdy,to tylko materiał,w którym nosi się dzieci,jak coś mnie zakręca na maksa to włażę na sklepy netowe z wypasionymi tkaninami i tam wzdycham:czemuż te chusty nie mają takich wzorów i kolorów;)
taki april na przykład to tylko dwie nitki-niebieska i jakaś tam splecione ze sobą,za czym tu wzdychać?
(pomogłam?;))
edit-do nosidła z takim materiałem teraz wzdycham:
http://www.dekortex.com.pl/firany-firanki/tkaniny-firanki-firany/img_0479(2).jpg
taka chusta:
http://www.nysa.eu/xinha/plugins/ImageManager/demo_images/biuro_promocji/ewelina/jedwab.jpg
oglądanie tego otrzeźwia mnie zawsze:)
a w życiu.
to tylko chusta tylko.
Nie, nie zapożyczam się na chusty. Ani na nic innego. Jeśli chodzi o to, czy pytanie "niestosowne"- to może niewłaściwe określenie, ale coś w moim odczuciu dziwne są takie rozważania. Taka atmosfera "żądzy posiadania kolejnej chusty, gromadzenia chustowego stosiku", jaka panuje w niektórych działach forum, mnie na przykład w pierwszym zetknięciu odstraszyła i na forum zajrzałam po dobrych kilku miesiącach.
karolibu
05-05-2010, 11:00
ulżyło mi po przecyztaniu tego wątku... a więc właśnie teraz się zapożyczę aby kupić trigreena poza tym Mt w szyty więc znowu się trzeba będzie zapożyczyć, a wcześniej kupiłam konopie lecz pieniędzy brak więc zapoożyczyłam ze skarbonki na wakacje:hide::hide::hide::hide: wiem że wstyd ale co mogę zrobić żem zwariowała na punkcie chusty?!
Chciałąbym tylko sprostowac na MT to się niemąż zapożycza bo to pod niego dla niego nawet kolory wybrał:lol:
Ja w życiu nie brałem ani jednego kredytu.
Z tym kredytem na chustę to jest jednak myśl. Jeśli w sklepie internetowym można kupić chustę na kredyt tak jak komputer to rozumiem, że jak nie będziesz spłacać rat to bank ci odbierze komputer lub chustę - tak to działa? jeśli tak, to co sobie ponosisz to wasze.
niezdarzylo mi sie NIGDY :poke:
zawsze skarbonke rozbija ha ha ha
nie przejmuj się, kupuj :lol::lol::lol:
Prosze tu nie nakręcać nałogu koleżanki:)
Ja z zasady się nie zadłużam. Jeżeli nie mam na coś pieniędzy, to znaczy, że mnie na to nie stać, niestety :-( Mało kto na świecie ma tyle pieniędzy, żeby kupić sobie wszystko, co by chciał. A od pożyczania nie ma się tych pieniędzy więcej, wręcz przeciwnie. Niejeden wpadł w tę pupałkę. Oczywiście są przypadki, kiedy zadłużenie się jest rozsądne, jak zakup mieszkania, inwestycja, nagła choroba. Ale na konsumpcję NIGDY.
vatanaya
05-05-2010, 13:23
a mi sie zdarza... ale ja mam debet wciaz i zyje mysla, ze kiedys go spłace :-)
ja oszczędzam dosyć radykalnie tnąc inne wydatki całkiem istotne jak np nowe buty, bo mam na to lato pięcioletnie tenisówy ;) ale co tam. dwa dni karmiłam męża chlebem z dżemem ;) dzisiaj się zorientował :D no to już nie przejdzie dalej, ale coś tam sobie gdzieś przyoszczędzę i tak :)
Nie wyobrażam sobie zrobienia debetu lub pożyczania od kogoś kasy na chustę - jak mam wolną kasę to kupuję, jeżeli to była "prawie ostatnia' kasa to sprzedaję jakąś inną szmatę żeby bilans wyszedł na względne zero. Niezależnie od stopnia zafascynowania chustami to są to jednak tylko kawałki materiału i nei są warte wpędzania się w stres zwracania pieniędzy.
my i tak ciągle jesteśmy na debecie, dlatego jak chcę nową chustę, to muszę sprzedać coś, co mam na stanie i sumienie czyste ;) ale ostatnio podobnie jak paskowka w chustach prawie nie noszę, a jak przyjdzie co do czego, to wybieram MT i z tego powodu zrezygnowałam z chusty, której naprawdę bardzo pożądałam. Po co ma leżeć? No ale jakbym nosiła, to spod ziemi bym wytrzasnęła na nią pieniądze.
Winoroslinka
05-05-2010, 14:58
Ja z tych co jak nie maja kasy to po prostu nie kupuja. Kredyty czy inne pozyczki mnie odstarszaja, ale kto wie jak sie kiedys zycie pouklada... A co do chust - mam tylko dwie ale jakby moj maz wiedzial ile taka chusta kosztuje to by chyba padł. On jest z tych co to uwazaja ze wszystko powinno kosztować góra 30 zł ;) Kupiłam obrazki do pokoju małej, pyta sie ile dałam, to mowie ze 20 zł za kazdy. A on przerazony bo uwaza ze 20 zł to powinny wszystkie cztery kosztowac. A obrazki porządne, malowane. Dlatego nie powiem mu nigdy ile kosztuja chusty ;)
panthera
10-05-2010, 21:17
to idąc dalej drogą rozsądku napiszę jeszcze ze nie mam karty kredytowej a debet na koncie mogę zrobic ale nigdy nie korzystam :D
nie ulegaj pokusie!!! ;)
a tak trochę zbaczając z tematu napiszę, że czytałam ostatnio o zapętlaniu sie ludzi w kredyty i niektórzy potrafią nabrac ich tyle że mając dochód 2-3 tys miesięczne raty kredytów wychodzą 10 tys :omg:
no własnie ja tak mam prawie...co prawda na skutek wyjatkowego pecha a nie nieprzemyslanych decyzji..ale...
teraz to nawet gorzej mam - mąż własnie stracił prace...znowu :(( - czyli dochód zero
a raty - znowu rosną (franki w góre)
więc na razie na chusty nie wydaję
ale była taka sytuacja ze chciałam na manduce od mamy pożyczyć - ale jak zobaczyła co to, to powiedziała ze zafunduje nam :)
dominika79
11-05-2010, 01:10
nie :)
zdazyło mi sie kupic "nową" przed sprzedaniem "starej", ale zwykle jest to chusta za chustę -ewentualnie z niewielką dopłatą.
(Mam jedną chuste tkaną, jednego MT, chustoMT, kółkową)
ja sie nie zapożyczam, ale wylicytowałam 3 z czego 2 od razu odstąpiłam, bo mnie na nie nie stac, to byla głupota brac tyle na raz!
monika999
11-05-2010, 10:54
ja z tych co maja jeszcze duuuuzo marzen chustowych:) zeby kupic nowa musze redukowac stosik i choc zawsze mowie sobie, ze to juz koniec, ze ostatnia... to czasem jednak sie skusze:)
Nie zapożyczam się, ale nie potrafię się też z żadną rozstać.
Kupuje używane na raty jeżeli się sprzedawca zgadza
Ja jeszcze się nie zapożyczałam i mam nadzieje że tego nie zrobie ;-) Jeden kredyt na budowe wystarczy ;-)
Ale już nie raz miałam wyżuty sumienia że na chuste wydałam kase :oops: Ale mąż jak zaczyna się z tego śmiać to troche mi przechodzą wyżuty ;-) Pwnie jak będe siędzieć przy gołych ścianach bo nie będzie kasy na wykończenie domu to znowu wyżuty wrócą :lol:
To sobie kanka chusty powiesisz na ściany :)
To sobie kanka chusty powiesisz na ściany :)
hehe będą prawie jak tapety ;-)
wyobrażasz sobie pokój cały w indio :ninja:
wyobrażasz sobie pokój cały w indio :ninja:
taką sypialnię ehhh ;-)
vatanaya
11-05-2010, 14:20
:lol: wariatki, chociaz kanka ma tyle chust, ze moglaby to zrobic :lol:
tez poki co sie nie zapozyczylam
jak bedzie problem to sprzedam
:lol: wariatki, chociaz kanka ma tyle chust, ze moglaby to zrobic :lol:
A dzięki temu że ja taka gruba i najdłuższe chusty mam to może i na sypialnie by starczyło :mrgreen:
A dzięki temu że ja taka gruba i najdłuższe chusty mam to może i na sypialnie by starczyło :mrgreen:
to ile masz tych chust e?
vatanaya
11-05-2010, 14:33
:cool:no kanka?? pokaz swoj stosik ??!! albo lepiej nie bo jeszcze napad chustotalibow na ciebie zorganizujemy....
Nie mam dużo ;-) naprawdę i żadnych jakiś które musiałabym ubezpieczać ;-) Aż tak mnie nie stać na unikaty ;-) A wszystkich teraz chust nie mam u siebie ;-) A chust to mam chyba 15 w tym dwie kółkowe ;-)
vatanaya
11-05-2010, 14:55
:szok:ja juz bym je ubezpieczyla na twoim miejscu
No to, to jest to co mam teraz w domu ;-)
papaya pomarańczowa tylko gościnnie ;-)
A brakuje:
wrzosa girasola
indio czarno białe kółkowe
indio royal2
indio loden
jade candy
To chyba wszystko Effciaf co? ;-)
http://img94.imageshack.us/img94/7866/dsc0026ph.jpg (http://img94.imageshack.us/i/dsc0026ph.jpg/)
http://img535.imageshack.us/img535/24/dsc0028qo.jpg (http://img535.imageshack.us/i/dsc0028qo.jpg/)
i mniejszy stosik pudełkowy ;-)
http://img17.imageshack.us/img17/6434/dsc0007ln.jpg (http://img17.imageshack.us/i/dsc0007ln.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
vatanaya
11-05-2010, 15:48
:mighty::bliss::mighty:aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
No to, to jest to co mam teraz w domu ;-)
papaya pomarańczowa tylko gościnnie ;-)
A brakuje:
wrzosa girasola
indio czarno białe kółkowe
indio royal2
indio loden
jade candy
To chyba wszystko Effciaf co? ;-)
http://img94.imageshack.us/img94/7866/dsc0026ph.jpg (http://img94.imageshack.us/i/dsc0026ph.jpg/)
http://img535.imageshack.us/img535/24/dsc0028qo.jpg (http://img535.imageshack.us/i/dsc0028qo.jpg/)
i mniejszy stosik pudełkowy ;-)
http://img17.imageshack.us/img17/6434/dsc0007ln.jpg (http://img17.imageshack.us/i/dsc0007ln.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Wsztystko :)
Też mówię aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
http://img94.imageshack.us/img94/7866/dsc0026ph.jpg (http://img94.imageshack.us/i/dsc0026ph.jpg/)
Przepyszny stosik!
Wracając do meritum. Kredytów na chusty nie biorę, nie zapożyczam się, ale... kupuję nowe chusty na raty. Dziasiaj spłaciłam ostatnią i obiecałam sobie, że będę twarda i nie ulegnę pokusie. A teraz po cichu zadaję sobie pytanie "Jak długo?".
truscaffka
15-05-2010, 02:44
no to kanka teraz dałaś czadu :) jak będziesz mieć puste sciany to sobie możesz zasłonki w oknach powiesić :mrgreen: i uszyc biezniki na stół i powłoczki na poduszki :twisted:
no to kanka teraz dałaś czadu :) jak będziesz mieć puste sciany to sobie możesz zasłonki w oknach powiesić :mrgreen: i uszyc biezniki na stół i powłoczki na poduszki :twisted:
Tylko ja szyć nie umiem :twisted:
neverendingstory
15-05-2010, 12:53
wyobrażasz sobie pokój cały w indio :ninja:
normalnie sen taki miałam: łóżko przykryte narzutą z indio biało-czerwonego, a zasłony z indio biało - niebieskiego:D mąż orzekł, że powinnam sobie w takim razie jakieś indio kupić, co oczywiście już uczyniłam:D:D:D
a w temacie: właśnie sobie postanowiłam, ze teraz będę chusty wymieniać: jedną sprzedaję, za to drugą kupuję... no i właśnie wrzosik jeszcze na straganie, a loden już zapłacony:/
nigdy nie pozyczyłam pieniedzy na chustę
zdarza mi się zaliczyć amok chustowy, ale wtedy leci coś ze stosiku
poza tym większość oszczędności mam w chustach
i jakby co znowu redukcja (czasem żal sprzedawać, ale z drugiej strony pocieszam się nowym nabytkiem)
reasumując - nie wychodzę poza ustaloną pulę finansową
Ja raz płaciłam kartą, ale to w szale chustowym byłam.
Teraz mi przeszło, chyba;) w kazdym razie redukuje a kase odkładam jak mi znów odbije;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.