PDA

Zobacz pełną wersję : Ja już nie chcę nosić!



Ripley
29-04-2010, 02:07
Tu się niejedna końcem chustowania umartwiała, a ja już się go doczekać nie mogę. Moje dzieci są wielkie, ciężkie i od noszenia uzależnione. Jeszcze z noszenia dwulatka (na liczniku 14kg) przyjemność mam, ale on najchętniej by z przodu siedział - a wtedy mi widoczność do 0 spada. Ale to prawie 4 latek nie odpuszcza mi ani trochę - codzienna godzinna przejażdżka na matce z przedszkola to już rytuał. Dobrze, żem wzrostu słusznego, bo inaczej by mi stopami po chodniku szorował, jednak to się robi coraz mniej śmieszne. Wszelkie moje odmowy kończą się histerią, albo bierze mnie na litość: "zimno mi...", "nóżki mnie bolą...", albo pod włos: "mamusiu, ja lubię jak mnie nosisz...", "kocham chusty". Wiem, on leniuch jest, a ja miękka.
Tak się wyżalić tylko chciałam, bo przez to wszystko, czasami już z obrzydzeniem na chusty patrzę. Znacie jakiś łagodny sposób na chustoholika?, bo jak tak dalej pójdzie to go i na maturę będę musiała zanieść wrrr. I żeby nie wyszło, że ja do noszenia źle nastawiona: ja to mogłabym i jeszcze wiele lat nosić, ale najchętniej jakieś nowe chuścioszki ;).

peluche
29-04-2010, 02:16
do dalszego noszenia potrzebny nowy chuścioszek :mrgreen: wtedy to zawsze jest wymówka, że maluszek musi byc noszony...

a szczerze to podziwiam, bo moja mała ma ledwo ponad 7 kilo, a juz dla mnie lekką sie wcale nie wydaje, wiec Twoje dwa klocuszki to jednak troche waża :)

Asia_k_19
29-04-2010, 09:34
może wykorzystać porę roku i sprawić chłopakom jakieś fajne hulajnogi np? I dać zezwolenie na dojazdy na nich do przedszkola. Jeśliby się przyjęło to może do jesieni zapomną :)

Ania
29-04-2010, 09:38
4-letni człowiek jest na tyle duży i mądry, że rozumie, że mamie może być ciężko go nosić- trzeba tylko na spokojnie porozmawiać

matka.kobitka
29-04-2010, 09:41
sprzedać wszystkie chusty?

Fusia
29-04-2010, 09:43
MOJA MA OSIEM KILO I NIE CZUJE JEJ NOSZĄC-TZN PLECY RAMIONA KREGOSŁUP-JAKBYM JEJ NIE NOSIŁA -TYLKO NIEWIEM CZEMU CHUSTY U MNIE WYRONBIŁY CHODZENIE Z PROSTYMI PLECAMI-DODATKOWY DLA NICH PLUS
ALE WCZZORAJ PO PONAD3 GODZINNYM SPACERZE BOLAŁY MNIE MIESNIE NÓG-TAM CIĘŻAR DZECIA CZUJE MOCNO NA DŁUGIM SPACERKU
A 4 LATKA NOSIC BOZIU KUP MI RZEŻYWISCIE HULAJNOGE BO KIEDYŚ CIE WBIJE W CHODNIK !
A JA PRZY 159 BYM NAPRAWDE MŁODĄ TARŁA O ZIEMIE TYMBARDZEJ ZE JAK NARAZIE TO MA DŁUGIE NOGI-LEKARZE TAK MÓWIĄ HEHE-PRZYNAJMNIEJ ONA

gema
29-04-2010, 09:55
a patent z zostawieniem chusty w domu i nieskończenie smutnym "ojeeej zapomniałam chusty!" nie przejdzie? nie daj się terroryzować dzieciowi, bo potem taki w autobusie nie ustąpi starszemu. albo po ludzku wyjaśnij mu, że nie masz siły i że Cię to boli... powinien zrozumieć... albo oblicz proporcje swojej i jego wagi, po czym daj mu do ponoszenia plecak o tej samej proporcji w stosunku odwrotnym do niego oczywiście! mam nadzieję, że jasno wyraziłam myśl... ja bym strasznie chciała nosić, ale moje małe mnie kopie i drapie :(

PS Fusia, Caps Lock Ci się wcisnął

jjuussttyynnaa
29-04-2010, 10:48
Ripley ja uważam że po prostu pora nową malutką CHUŚCIOSZKĘ :-)
wtedy bedziesz nosiła tylką ja chłopcy bede czuli sie dorośli
starsi bracia bede musieli ustapić :-)
Ładnie wymyśliłam , prawda?!

dankin-82
29-04-2010, 11:10
mój trzylatek (16kg) uwielbia byc noszony ale młoda rozumie że nie zawsze może bo młodsza jest :D Jak idziemy gdzieś same to w kółkowa młodą pakuje i jest ok ale ostatnio zamówiłam sobie mt szyte do zadań specjalnych i możesz mi wierzyc nie czuje że wogóle nosze w nim tak duże dziecko a młoda czuje się jak królowa na tronie :D

hulajnoga, wrotki fajnie starszaka zajmują ;)


edit: może po prostu przerzuc się na nosidło?

buggins
29-04-2010, 11:14
ja bym chyba pogadala z dzieciem szczerze po prostu - 4latek naprawde zrozumie, ze Tobie ciezko, tylko mu konsekwentnie przypominaj o tym
no i jjuussttyynnaa ma super pomysl :) nie ma to jak zagrac karte starszego opiekunczego brata :)

AMK
29-04-2010, 11:49
Jako mama 4,5 latka polecam porozmawiaj
Ja po władowaniu Beniamina na plecy -całe 10 minut, zdychałam z bólu z tydzień.
Porozmawiałam, wytłumaczyłam i dziecko nie szantażuje.
Serce mi się kraje, bo on tak smutno mówi, że też chciałby być noszony tak jak Miłosz ale cóż zrobić. 20 kg, to dla mnie za dużo.

Kiedyś usłyszałam mądre zdanie: dziecko nie ma nic, więc o to co ma, walczy na śmierć i życie ;)

sylabelle
29-04-2010, 12:25
Ja przepraszam, ale strasznie mnie rozbawił twój post Ripley. Nie tyle co treść, ale sposób w jaki to ujęłaś... :applause:A pomysł z rozmową + hulajnoga myślę, że powinien przejść. Trzymam kciuki!

panthera
29-04-2010, 12:57
ja tez kiedys pisałam: mój pieciolatek (25kg! ) tez sie domaga noszenia. na szcęście biore go na krótko (najdłuzej wytrzymałam pół godz) i tylko jako "zabawa"
jest tez testerem nośności chust - zwłascza tych forumowych :D
ale jak nie mam siły i mowie mu o tym to choc smutny - rozumie i przytula sie wtedy -
moze Twojemu tez wystarczy chwila przytulanek - zeby nie było ze cos traci a nic nie dostaje w zamian.

z tym cięzkim plecakiem to fajny pomysł - jak nie zrozumie słownie to poczuje:) ja bym swojemu musiała ok 13 kg wsadzic na ramionka:D

Stivel
29-04-2010, 14:28
Ja bym zamieniła noszenie na rowery albo hulajnogi dla chłopaków :)