Zobacz pełną wersję : chusta niedoceniona
macie takie swoje chusty, które uważacie na rewelacyjne, a nie pożąda się ich jak rozenholza czy mossa ??
ja mam dwie takie :) obie to nati sweet pleace z wełną(na marginesie to wolę ja od mossa, którego wyparła z mojego stosiku ). Kocham te chusty szalenie, za to że są cienkie w dotyku, ale bardzo gęsto tkane, dzięki czemu noszą niesamowicie, no i merynosowa wełenka do tego. Naprawdę z absolutnie czystym sumieniem mogę napisać że wolę tą chustą od sławnego mossa czy rozka (oba te cuda miałam ;) ), imo lepiej nosi.
Macie takie swoje cuda, które waszym zdaniem są lepsze od tych super limitów tak bardzo pożądanych ?? :)
Nati Grecja wełniana, przyjechała do mnie od Mety i kochamy ja szalenie, cudownie nosi i jest świetnym kocykiem :)
Sanami Orisek z bambusem- super chusta na lato, dobrze nosi!
nati grecja z welna jw :)
koira- cienka, noszaca cudnie czerwona
nati perla stylowa
aprosas teczowy - nieznany i niedoceniany u nas a imo epszy od lany i konopi wszelakich
niestety mam za malo chust i za male doswiadczenie, ale ja lubie bardzo chyba niedoceniania rapalu - starszy model, ten grubszy. Zaczelam nosic zima i naprawde swietnie mi sie nosilo w niej. Do dzis mam sentyment do tej chusty, tyle, ze teraz jest troche juz na nia za cieplo.
;-)
nati wełniany pasiak - miałam fiolet - mossa sprzedałam, a natkę zostawiłam na dłużej. cienka, łatwa w wiązaniu, genialnie nosi, przepięknie wygląda.
jesienią pewno na nią zapoluję:hide:
doominikaa
21-04-2010, 20:31
oj, Dolcino zdecydowanie.
Mam to, które kiedyś krążyło jako testowe, Bali, uwielbiam je za jego historię i za to, ze na luzie noszę (o ile się da wsadzić ) 16 kg Mateusza. no w życiu nie sprzedam, prędzej obrusik z niego zrobię :)
a ja potwierdze Nati grecja, tylko ze ja mam bawełne ale ta chusta najłatwiej sie wiąże ze wszystkich moich i nosi porownywalnie jak moss, moss poleciał grecja została :D
Nati pasiak fioletowy z wełną.Pięknie się dociąga i świetnie nosi ciężarki.
Nati: Grecja (i wełna i bawełna) i Miasteczko z wełną (mam brązowe). Jedyną wadą wełnianych Grecji jest ich szerokość, a raczej wąskość, bo my gustujemy w prostym plecaku, a Zosia ma prawie 3 lata.
Dolcino (mam Bali)
I tej długiej zimy bardzo dobrze mi służyły śnieżynki Didka - noszą cudnie.
I ukochana krótka Lisa.
Zdecydowanie Bebina. Chusta bardzo niedoceniona, a mięciutka jak kaczuszka i nosząca jak marzenie
Oczywiście moje fioletowe lilie :)
Zwykła bawełna, żakard a noszą cudnie. Mój mąż też nosząc Kacpra chwalił sobie bardzo, więc nie tylko moje zdanie ;)
No i śliczne do tego są. I teraz lilie dla mojej Lili są :D
parę dni temu dotarło do mnie Dolcino i zastanawiam się czemu te chusty są mało rozreklamowane. jak dla mnie bomba.
Ja tak z przymrużeniem oka, bo dziś miałam okazję ponosic w swoim starym elastyku, który czeka na kolejnego chuściocha (moby) i jestem pod wrażeniem - wiązałam w celach edukacyjnych:) jako małe niemowlę robiło moje 10 kg szczęścia i kurczę było mi wygodnie:) to dobry elastyk jest! ciekawe jak długo bym wytrzymała - tak z poł godziny z przodu po domu ponosiłam:):):):)
A w temacie - nie wiem czy niedoceniane, na pewno nie za mocno pożadane, a godne tego są - brązowiejące fale i aare z wełną - teraz dostepne za bardzo małe pieniądze
zdecydowanie aare z wełną i ptaszki z wełną. i liście brązowiejąco-zieleniejące - przepiękna trójwymiarowa chusta, mięsista bawełna, świetnie nosi.
Napisze tak jak espejo o chustach niepozadanych. Z moich obserwacji tego forum ( z bazarkiem) wynika, ze z pasiakow didka pozadane sa tylko Katja i Lisa. Obie mialam i sprzedalam, natomiast mam Jana i Lars. Tych dwoch panow nie spotkalam jeszcze na bazarku, a niczym nie ustepuja swoim kolezanka. Lars zachwycil mnie dodatkowa swoja miekkoscia, podobno bawelan niebarwiona tak ma.
nati grecja z wełną pod względem miękkości i nośności jest niezrównana, tylko wizualnie niestety dla mnie okropna :(
ale za to aare z wełną jest chustą genialną, wolę ją od mossa ;)
A ja mam takie dwie ;-) indio grafit i diament bambus nati. Uważam że są cudowne , rewelacyjnie mi się w nich nosiło a jednak moim zdaniem nie są doceniane ;-)
garlicgirl
21-04-2010, 21:45
pasiaki strocha!!! sa genialne, ale one chyba są docenione więc nie wiem czy się nadają do tego wątku ;)
i zgadzam się, że bawełniana gracja nati to cudeńko!!!
simon didymosowy i nairobi hoppa. dwie ukochane na zawsze zostaną ze mną.
babylonia passion fruit-świetnie nosi cieżary a do tego ma najcudniejsze dla mnie połączenie kolorów! uwielbiam i nie oddam!
wełniana grecja nati - uwielbiam ją!
bebina limitowana!
babylonia!!
slimaki i duchy!
ja jeszcze z niewieloma chustami miałam do czynienia ale z kilkoma juz miałam i zakochałam się w rapalu paisley, strasznie żałuję, że ja sprzedałam, to była genialna chusta.
gouraanga
21-04-2010, 22:28
nautilusy kaszmirowe i grecja bawełniana
truscaffka
21-04-2010, 22:35
ja uwielbiam nati bawełnianego pasiaka fioletowego...chusta nie do zdarcia :)
mamaŁucji
21-04-2010, 22:39
Moja pierwsza chysta, kupiona jeszcze w ciązy, czerwona Raplu. Starszy model, gruba, dośc sztywna, ale przymurowuje dzieciaka na maxa. No i kolor...nie do pobicia. Nie pozbedę się tej chusty nigdy...
świetny wątek! ja nie bardzo chyba powinnam pisać, ale w sumie. kupiłam Nati Kalahari oczekując chuściocha. od jakiegoś czasu myślałam, żeby ją sprzedać bo spodobały mi się inne a kasy brak. dziś w ramach pokazu zawiązałam synka koleżanki i...pokochałam ją od nowa. już marze, żeby nosić swoje małe szczęscie (ma 3 tyg więc jeszcze chwilę wolę poczekać).
lana olivkova :D.... bo na huśtawkę też ciężko znaleźć odpowiednią chustę :) jest niezastąpiona, niedozajechania i co ważne nie drażni moich oczu
IMHO genialne są chusty z CGB
A w temacie - nie wiem czy niedoceniane, na pewno nie za mocno pożadane, a godne tego są - brązowiejące fale i aare z wełną - teraz dostepne za bardzo małe pieniądze
a gdzie można je dostać za małe pieniądze?
a gdzie można je dostać za małe pieniądze?
koleżance zdaje się chodziło o wtrąconego do limitów aare 100% bawełna (na stronie producenta)
u nas na straganie widziałam wczoraj aare wełniane za chyba 280 zł.
Myslam o tym na straganie:) i chyba Lawendax ma teraz dobra cenę
skowronuchy z wełną-cudna izolująca chusta w chłody w niej cieplutko w cieplejsze dni oddycha a tak wisiały smętnie na bazarku az przykro mi było-pytanie cy były tez inne kolory tych ptaków.i rapalu-na począku prawie znienawidzona bo z pudła wyjełam deske ame mąz nosząc złamał-teraz jest cudna poza kolorem-sprzedała bym i na inny kolor zmieniła też rapalu ale maz sie nie zgodził-jego chusta!
jakibytu
21-04-2010, 23:27
głosuję na wełnianą grecję - nie za piękna, ale miękka, mięsista, nośna - rewelacja. przed nią myslałam, że najbardziej lubię grubaśne i sztywne lny i konopie, po niej stałąm się natiwełnofilką. dojrzewam do zafarbowania mojej czerwieni, a do sprzedaży dojrzeć nie mogę, mimo że mam inne wełny nati (sweet place) - też uwielbiam!
hopp - mam timbuktu, rzadko noszę, bo mnie ciągle jakieś nowości kuszą a noszona zwiewa. Ale za każdym razem, kiedy już zamotam dziwię się, że taki fajny. moje 13,5 kg właściwie noszę tylko w chustach z domieszkami, a tu sama bawełna też świetnie nosi.
lana tatoo - najpiękniejsza i najlepiej nosząca chusta jaką miałam
Mayka1981
21-04-2010, 23:39
ja tam wszystkie doceniam :ninja:
a chciałam zwrócić uwagę na neobulle (mam manon grise), bawełniany pasiak a nosi bardzo fajnie 10kilo :thumbs up:
IMHO genialne są chusty z CGB
Ze skąd? :hide:
Ze skąd? :hide:
z kątowni:twisted:
CGB- naturalnie ciemniejąca brązowa
A w temacie - nie wiem czy niedoceniane, na pewno nie za mocno pożadane, a godne tego są - brązowiejące fale i aare z wełną - teraz dostepne za bardzo małe pieniądze
rekami i nogami sie podpisuje.a raczej ramionami.
dolcino tez niedocenione.a piekne.
bebina limitowana!
babylonia!!
slimaki i duchy!
babylonia wspaniała jest!!!!!slimaki tez. duchów nie mialam,choc chetnie bym sowki obaczyła,
z kątowni:twisted:
CGB- naturalnie ciemniejąca brązowa
masz racje,ta bawelna jest niesamowicie miekka. mam wrazenie,ze to kaszmir albo niegryzaca welna, bo tak wspolpracuja.
no i welniane fale. dla mnie megarewelacja nieuciskajaca ramion.
macierzanka
22-04-2010, 08:17
Fale wełniane i ptaki wełniane, chyba nawet lepsze i sweet place z wełną.
Ja też co prawda nie mam dużego doświadczenia, ale rapalu Paisley, super, mój M potrafi tak zamotać że nie musi się potem dociągać... :)
Bluezola
22-04-2010, 08:55
Didymos Paul, zupełnie niedoceniany, jak się pojawia na straganie to sprzedawany za śmiesznie niskie pieniądze, a nosi rewelacyjnie i super milutki w dotyku.
bebiny limitowane i vatanai niedoceniane przez mamy cięższych dzieci.
wszystkie z brązowiejącej bawełny.
a natki z wełną jak widać doceniane są;)
a swoją drogą wełna jest niedoceniana latem niestety,mimo iż to merynos a nie polska owca:)
Dolcino.
Bebinę zaraz będę próbowała :) Na ogląd to mnie zaskoczyła delikatnym wzorkiem i cienkością.
Aha - mossa jednak uwielbiam. I aare z wełną tyż.
pasiak nieoczywisty, czyli jim (100% bawełna!) z regularnej oferty didymosa. najcudowniejsza z chust jakie mam/miałam. rewelacyjnie nosząca noworody i 16kg. kolce, a do tego mięciutka jak kaczuszka. jak dla mnie niesprzedawalna! i do tego całoroczna!
bardzo lubie swoje aare, ale mam to zwykle, bawelniane:)
Nasza pierwsza chusta, od razu genialna.
Kupowalismy z M kierujac sie kolorem:D No i taki kompromis nam wyszedl.
Troche zaluje teraz, ze nie kupilam wersji z welna, bo obie chusty byly w tej samej cenie, ale balam sie, by mloda nie pogryzla;)
podobnie jak u Ciebie Hanti, SP z wełną IMO cudna chusta :D
bardzo też lubię Grecję i lniane Motyle; ogólnie Natifanka ze mnie :lol:
Dolcino.
właśnie weszłam tutaj, żeby to napisac :D
cieszę się, Lalika :)
matka.kobitka
25-04-2010, 17:30
nati wełniany pasiak
ja mam różowa i łatwo się nie pozbędę :)
ja mam różowa i łatwo się nie pozbędę :)
podpisuję sie rękami i nogami.... bardzo mnie zaskoczyła ta chusta... pozytywnie w sensie!
calineczka
25-04-2010, 23:57
a ja zachwalam swoja pierwszą chustę -nieznana na forum prawie WCALE!!!!
easycare-bawełniany pasiak skośnokrzyzowy.
ale niech dopisze się np. kirah, która sobie w niej w ramach wymiany ponosiła.
dla mnie po prostu super!!! sprzedałam tylko dlatego, że nie noszę już :-(
moja druga chusta był Medlay który przy moim 3miesieczniaku wydawal sie za gruby, choc fajnie sie nosilo kilka miesiecy
teraz dla 16kg klocka byłby idealny bo trzymał niezle :)
l
IMHO genialne są chusty z CGB
a co to za chusty?;)
a ja zachwalam swoja pierwszą chustę -nieznana na forum prawie WCALE!!!!
easycare-bawełniany pasiak skośnokrzyzowy.
ale niech dopisze się np. kirah, która sobie w niej w ramach wymiany ponosiła.
dla mnie po prostu super!!! sprzedałam tylko dlatego, że nie noszę już :-(
zgadza się, relacja cienkość-nośność jest w easycare zdumiewająca.
lori Color Grown Brown ;) np.indio albo fale
vatanai koira - uwielbiam ją i na szczęście mam, ponownie :)
co do natek wypowiem sie latem - wyhodowałam spory stosik i będę energicznie testować, nie na lalach w końcu
agnieszkazd
30-04-2010, 12:41
Amazonasek mój niebieski. Wiele osób wiesza psy na tych chustach, a mi naprawdę nieźle się nosiło - choć może nieobiektywna jestem, bo to moja pierwsza wiązanka, więc sentyment i takie tam...:hide:
To tak jak ja. Rapalu Paisley jest śliczna, brązowa z turkusowym nadrukiem, gęsto tkana i super mi trzyma mojego 10-kilowca. Ale jestem drugą właścicielką, więc jest trochę złamana już.
taki fajny watek i upadł?
hoppediz.
swego czasu ostro tu skrytykowany, moda przeszła i nikt się już hoppami nie zachwyca. niesłusznie.
mojemu nairobowi stukną niedługo 3 lata. przez pierwsze pół roku janki był używany bardzo intensywnie, później do noszenia rzadziej, za to często robił za huśtawkę, hamak między drzewami, kocyk i parawan na plaży. ostatnio od miesiąca jeździ w samochodzie jako podstawowa chusta na wszelkie wyjazdy.
nie niszczy się, nie blaknie, nie mechaci się. wcale tej chusty nie oszczędzam, a po niej tego wcale nie widać.
kamuszyca
18-05-2010, 18:09
hopp był moją pierwszą chustą i tez uważam, że jakościowo to jest jedna z lepszych chust na rynku - był przez nas mocno eksploatowany, a ciągle wyglądał jak nowy. to pozwoliło mi sądzic, że chusty są niezniszczalne, że to taki ekstraprodukt, który bez względu na warunki zawsze będzie spełniał swoją funkcję i wyglądał jak nowy (dopiero po czasie okazało się, że nie wszystkie chusty tak mają).
teraz mam kolejnego hoppka, to niby ten nowszy, już nie taki gruby i też jestem z niego bardzo zadowolona. a kolorystycznie tez bardzo trafia w moje gusta - miałam limę, teraz timbuktu, a jest jeszcze wiele kolorów, które chciałabym ponosić :) i pewnie ponoszę ;)
aha, duży wybór kolorów to mocna strona hoppa.
w sumie to nie wiem, dlaczego mam tylko jednego :hmm:
to czemu tak je krytykowano? ja czasem mysle o hoppku a potem wracam do recenzji i rezygnuje
monika999
19-05-2010, 08:39
to czemu tak je krytykowano? ja czasem mysle o hoppku a potem wracam do recenzji i rezygnuje
bo starsze hopki byly grubsze, ale gorzej sie ukladaly, te nowe nie sa juz takie masywne i nosza bardzo dobrze, uwazam, ze sa to bardzo dobre chusty:) tez mialam Timbuktu, a marzy mi sie Nairobi za swoje piekne sloneczne kolory. nie wiem czy pamietacie byl kiedys taki watek o podrozach i tam na zdjeciach byl wlasnie hopek Nairobi-podrozniczek.
dorzuce jeszcze indio len natur z oferty standardowej-najgrubsze indio jakie nosilam, ciesze sie, ze kupilam je zamiast limitkow , ktore osatnio bardzo cieniutkie wychodza:)
hopp zdecydowanie :) ja mam dwa (nairobi i timbuktu) i jeszcze ChMT z limy... nairobi to byla moja pierwsza chusta, od razu mieciutki, nic nie trzeba bylo lamac, mozna bylo zamotac dziecia i pojsc :) zwlaszcza nairobi uzytkowany baaardzo intensywnie (wlasnie wrocil z wojazy - na ktorych tak zachwycil dwie mamy, ze juz maja swoje wlasne chusty :)) - i w sumie nie widac po nim nic - kolor ten sam, nic sie nie wyciaga, przeswituje, mechaci... i kolory maja takie fajne i taaaki wybor - w sumie kazdy powinien cos swojego kolorysstycznie znalezc.
Maciejowa
17-02-2011, 22:53
Lubię ten wątek i czasem do niego wracam. Jako inspirację trzymam go w ulubionych.
Dopiero zaczynam chustową historię i od siebie nic nie dodam, ale podbiję bo warto.
dorzuce jeszcze indio len natur z oferty standardowej-najgrubsze indio jakie nosilam, ciesze sie, ze kupilam je zamiast limitkow , ktore osatnio bardzo cieniutkie wychodza:)
Niestety nowe lny nawet z oferty standardowej straciły na jakości...
Niestety nowe lny nawet z oferty standardowej straciły na jakości...
i konopie. są mięciutkie, lejące, co jest fajne na początku, ale przypuszczam, że będzie to miało znaczenie na dłuższą metę.
ja zdecydowanie dopisuję rapalu
klusiecka
18-02-2011, 18:28
hopka nie kupiłam właśnie przez krytykę na forum. Nigdy nie nosiłam w hopku wiec sie nie wypowiem.
Natomiast bardzo niedoceniana a wręcz krytykowaną chustą jest rapalu, sztywna fakt, ale dużo wybacza i ładnie nosi, bardzo uniwersalna chusta.
Do niedocenianych dopisałabym pasiaka LL, zaskoczył mnie pozytywnie podczas testów (opinie tej chuście są dość chłodne)
Wszystkim tym, które twierdzą, że kiedyś to bawełniane Indio było taaaakie grube z radością wyślę mojego tiefblaua z frędzlami z czarną metką....
Też mam Hoppka, trochę przypadkowo, bo ja raczej didkowa jestem, ale kupiłam używanego z ciekawości i dla dżinsowego koloru (Luzern). Baardzo lubię tą chustę. Myślę, że długo się ponosimy i faktycznie wygląda na niezniszczalną.
paskowka
18-02-2011, 19:28
O jaki fajny watek:)
smellson
22-02-2011, 17:40
mam 2 hoppki i zawsze dziwiło mnie, że się tak rzadko pojawiają na bazarku etc- nie doczytałam, że są krytykowane, a jak dla mnie są świetne:)
Dolcino....
Nie wiem nawet co spowodowało że ją kupiłam, to była moja pierwsza tkana chusta nosząca Kornelię. Została dla Idalii... po drodze gościła przez pół roku u forumowej koleżanki i jak musiała mi ją oddać, to sobie też kupiła Dolcino :)
Odkopuję wątek. Dziś przyszło do mnie czerwone rapalu, kupione na allegro. Jest naprawdę super - piękny kolor, mięciutkie jak kaczuszka (serio) i świetnie nosi. No cud, miód, malina. Nie żal mi jej było ciachnąć do pożądanej długości - miała ponad 5 metrów :ninja: Myślę, że przy chuście za kilka stów ręka by mi zadrżała. Ale wracając do tematu to naprawdę świetna chusta. Materiał po jednej stronie jest taki flanelkowaty, po drugiej gładki ale nie jest śliska. Była ponoć kilka razy prana ale nie noszona :roll:. Rapalu mają opinię strasznie sztywnych a to jest najbardziej miękka chusta jaka miałam.
modrooczka
20-06-2011, 21:59
Stary, dawny hopek panama. Primo - kochałam tę zieleń, choć nie jestem zielonolubna. Secundo: dobrze się nosiło malucha. Nie był mój tylko pożyczony i do dziś żałuję, że u mnie nie został. Nosi już czwarte dziecko :-)
Foxy Lady
20-06-2011, 23:22
Odkopuję wątek. Dziś przyszło do mnie czerwone rapalu, kupione na allegro. Jest naprawdę super - piękny kolor, mięciutkie jak kaczuszka (serio) i świetnie nosi. No cud, miód, malina. Nie żal mi jej było ciachnąć do pożądanej długości - miała ponad 5 metrów :ninja: Myślę, że przy chuście za kilka stów ręka by mi zadrżała. Ale wracając do tematu to naprawdę świetna chusta. Materiał po jednej stronie jest taki flanelkowaty, po drugiej gładki ale nie jest śliska. Była ponoć kilka razy prana ale nie noszona :roll:. Rapalu mają opinię strasznie sztywnych a to jest najbardziej miękka chusta jaka miałam.
zgadzam się, choć moja jest dość sztywna, ale bardzo ją lubiłam (na razie nie noszę ;))
przy pewnej wprawie łatwo się dociąga, tak żeby nie było fałdek na plecach dziecka i nośna jest
a opinie o niej takie sobie
Kurczę, narobiłyście mi jeszcze większego apetytu na greczynkę wełnianą, a tu mi na straganie piszą, że niesprzedawalne (poluję na czerwoną). Pamiętajcie o mnie jak ktoś się będzie pozbywał.
A swoją drogą, uważam, że to brzydactwo, ale tak cudne, że po domu tylko w tym się nosimy - na razie w bawełnianej.
A swoją drogą, uważam, że to brzydactwo, ale tak cudne, że po domu tylko w tym się nosimy.
Jak moja przyszła, to tydzień leżała nieruszona, bo chciałam odesłać z powrotem do nati, tak mi się nie podobała ;) A teraz ma najdłuższy staż w moim stosiku (niedługo rok ;))
A ja dodam jeszcze Nandu do tego doborowego towarzystwa:)
Jestem 3 wlascicielka - dotarla do mnie jeszcze nie do konca zlamana, wiec jak ja wzielam do reki - to pomyslalam, ze kupilam worek na kartofle:hide: bo ma taka troche smieszna fakture;) teraz jest jak marzenie:), kazdy sie zachwyca jaka mam miekka chuste:mrgreen:
Poniewaz ma pionowe, a nie poziome paski, pieknie wyglada w 2x, a tak sie glownie nosimy:ninja:
Szkoda tylko, ze nie ma ich wiecej na bazarku:(, a nie wiem czy nowa mozna gdzies kupic:hmm:, bo pewnie jeszcze inny kolor bym nabyla:)
edit: jeszcze ma jeden maly minus: jest cieta na prosto:? co mi osobiscie nie bardzo sie podoba, ale juz chyba znalazlam rozwiazanie - fredzle:applause: podpatrzone w innym watku;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.