Zobacz pełną wersję : Wieloletnie przechowywanie chusty
Jedna z chust zostaje z nami na minimum 20 lat (jest to prezent mojej 4-ro letniej córki). I tak gdybam... co zrobić, aby przetrwała ona w możliwie jak najlepszym stanie?
Jest to indio gletscher, czyli chusta w jasnym kolorze, 100% bawełna.
Czekam na Wasze sugestie.
:?:
zadałam juz kiedys podobne pytanie.Nie moge odnalezc tego watku. Tez zamierzam zostawic dla dzieci kilka chust. No to pewnie ze 20 latek minie....
tez jestem ciekawa
moze by zapakowac w worek próżniowy?
Oo, też jestem ciekawa. Ja mam "trudniejszy" okaz do przechowania, bo wełenkę...
mamaŁucji
20-04-2010, 13:35
Też o tym myślałam...przechować chustę Luci by później, gdy będzie miała swoje dzieci, dać jej ją w prezencie z błogosławieństwem. Podnoszę pytanie, jak przechowac wełnę?
jak w ogóle przechować chusty wełne bawełne kaszmir jedwab i len jeszcze niemam ale jak kupie to też dla dzieci zostawie
Z tym pytaniem to chyba do kogoś kto materiałoznastwo studiował:)
Też jestem ciekawa, bo ja zapewne wszystkie chusty zachowam. Z żadną nie potrafię się rozstać:hide:
może przechowywać w suchym, zaciemnionym miejscu, od czasu do czasu wietrzeć na powietrzu ale nie na słońcu, żeby nie wyblakła:)
No i jeszcze w przypadku welny coś na mole pewnie...
kwiathek
30-04-2010, 15:19
Wydaje mi się, że właśnie najlepsze bedzie to próżniowe zamkniecie :)
Wydaje mi się, że właśnie najlepsze bedzie to próżniowe zamkniecie :)
Zdecydowanie najlepsze będzie próżniowe zamknięcie i przechowywanie w zaciemnionym miejscu, żeby chusta na złożeniach nie wypłowiała.
A jak ktoś próżnią nie dysponuje, to do kufra (znaczy w ciemne miejsce) razem z naftaliną i wietrzyć co jakiś czas.
a już miałam taki wątek zakładać a tu proszę - używaj szukaja a znajdziesz ;)
anmuszka
12-12-2010, 22:03
Ale fajny wątek! też chyba wszystkie zachowam:lol:
Zdecydowanie najlepsze będzie próżniowe zamknięcie i przechowywanie w zaciemnionym miejscu, żeby chusta na złożeniach nie wypłowiała.
A jak ktoś próżnią nie dysponuje, to do kufra (znaczy w ciemne miejsce) razem z naftaliną i wietrzyć co jakiś czas.
a właśnie - jak próżniowo zamknąć chustę?
Świetny pomysł z zostawieniem chusty dla młodej :)
Materiałoznawstwo gdzieś tam w szkole przerabiałam ale to dawno było...
A wracając do tematu to nasze babcie nie miały worków próżniowych i dawały radę :) w moim rodzinnym domu można szmatki różne pewnie i 50letnie znaleźć w babci szafie.
Chusty z naturalnych tkanin lepiej będą się czuły w czymś równie naturalnym. Polecam bawełniany lub lniany worek ewentualnie poszewkę z poduszki do tego coś na mole najlepiej też eko czyli lawendę suszoną z ogródka i do ciemnej suchej szafy. Co jakiś czas rozłożyć, przewietrzyć, przeprasować i na pewno wytrzyma.
A co do wełny to jest faktycznie bardziej narażona na mole.... hmm może tu jakaś góralka się wypowie no bo przecież tradycyjne stroje góralskie tez czasem z pokolenia na pokolenie są przekazywane :)
Fajny pomysł, by zostawić chustę dla Młodej :) Też tak zrobię! Dzięki annya!
a właśnie - jak próżniowo zamknąć chustę?
są do kupienia worki z zaworami, pod które podłącza sie pompę lub odkurzacz, można też spróbować porozmawiać w zaprzyjaźnionym sklepie wędliniarskim wyposażonym w maszynkę do próźniowego pakowania mięsa i wędlin, kilka miesiecy temu widziałem w takim sklepie akcję pakowania dużego indyka (a może gęsi), więc z zapakowaniem chysty nie powinno być problemu
dankin-82
13-12-2010, 10:22
a jak się ma sprawa z mietkami? na coś szczególnie zwrócic uwagę?
vatanaya
13-12-2010, 13:08
ciekawy temat... ja poki co juz chust nie uzywam do noszenia (rzadko) czesciej jako przescieradla sluza. ale pewnie niedlugo bede chciala do szafy schowac i co wtedy?
Jedna z chust zostaje z nami na minimum 20 lat (jest to prezent mojej 4-ro letniej córki). I tak gdybam... co zrobić, aby przetrwała ona w możliwie jak najlepszym stanie?
Jest to indio gletscher, czyli chusta w jasnym kolorze, 100% bawełna.
Czekam na Wasze sugestie.
:?:
Zapakowałabym w worek próżniowy, tylko nie należy odsysać na maxa - jedynie tak leciutko, żeby tkanina nie była bardzo ściśnięta. Bo to jednak ją niszczy.
misunderstanding
13-12-2010, 19:47
tak czytam, czytam i.. zaczynam żałować, że nie mam córki :D chociaż jeszcze wszystko przede mną ;)
albo synowej przekażę, bo faceci to jacyś tacy mało sentymentali i pewnie wyleciałby mi z hasłem "mamo, co ty mi za szmatę dajesz" ehhh ;D
tak czytam, czytam i.. zaczynam żałować, że nie mam córki :D chociaż jeszcze wszystko przede mną ;)
albo synowej przekażę, bo faceci to jacyś tacy mało sentymentali i pewnie wyleciałby mi z hasłem "mamo, co ty mi za szmatę dajesz" ehhh ;D
no ja też myślę o synowych;) no i mam nadzieję że dadzą mi ponosić;)
swoją drogą ciekawe czy za te naście lat wiązania ulegną zmianie, tzn. czy np. niektóre odejdą do lamusa, a w zamian wejdą inne? mój mąż twierdzi że jak nasze dzieci dorosną to już nikt nie będzie nosił w chustach - w krajach "cywilizowanych" w sensie. no właśnie, czy to tylko przelotna moda czy początek czegoś większego?
trochę się zaoftopowałam :oops:, ale chyba warto się zastanowić.
Może nasze dzieci będą kładły swoje w jakiś lewitujących poduszkowcach, dających ciepło, imitujących bicie serca matki i jeszcze same będą podawać im mleko :D
Kto wie, kto wie.
olka - mam nadzieję, że NIE :roll:
a takie imitacje mamy to już teraz można kupić
worek próżniowy -nie za mocno odessany (bo materiał się bardzo gniecie) co jakiś czas wywietrzyć i dać odpocząć. Taki mam plan.Bo leżą już nieużywane :(
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.