Zobacz pełną wersję : lekarze nie znają wielorazówek
neverendingstory
17-04-2010, 22:38
jesteśmy od 7 dni w szpitalu, przewinęło się tu kilkoro lekarzy (pani dr przyjmująca nas na IP, zespół lekarzy w dzień powszedni - jakieś 4 osoby, lekarz dyżurny w weekend) i wszyscy jak jeden mąż przy badaniu widząc "gatki" pyta: "a co to takiego?", a jak wyjaśniam to mówią że to bardzo fajne, nowoczesne, sprytne itp.:) jedna pani dr nawet spytała gdzie takie coś kupić, bo ona coś takiego dla swojego dziecka by chciała:)
heh, ale jesteśmy nowoczesne....:D
ja też raz od lekarza usłyszałam, że to jakieś nowoczesne majtki :)
:D
ja powiedziałam koleżance, że jak będę miała trzecie dziecko, to wielorazówki tylko, to najpierw mnie wyśmiała, a ostatnio coś bąkała że ona chyba tez... ;)
ania mania
17-04-2010, 23:19
jesteśmy od 7 dni w szpitalu, przewinęło się tu kilkoro lekarzy (pani dr przyjmująca nas na IP, zespół lekarzy w dzień powszedni - jakieś 4 osoby, lekarz dyżurny w weekend) i wszyscy jak jeden mąż przy badaniu widząc "gatki" pyta: "a co to takiego?", a jak wyjaśniam to mówią że to bardzo fajne, nowoczesne, sprytne itp.:) jedna pani dr nawet spytała gdzie takie coś kupić, bo ona coś takiego dla swojego dziecka by chciała:)
heh, ale jesteśmy nowoczesne....:D
A ja ostatnio w tym samym temacie usłyszałam od kolegi, że jestem zacofana, że się uwsteczniam i na argument o kosztach odpowiedź, że "sobie nie kupisz a dziecku tak" (co do ostatniego się zgadzam, tylko, że zamiast pampersów, wolę kupić maluchowi coś innego) Aż poczerwieniałam ze złości, nie mam siły tłumaczyć dlaczego wielo a nie pampki. Zamknęłam się w sobie i już wcale nikomu o tym nie mówię... no chyba, że sam dopytuje, ale z zaciekawieniem a nie ironią i politowaniem. :)
marysienka
17-04-2010, 23:25
ja się ciesze z tej metody bo jest fajna. chodz też sprzedaje młodym mamom ten sposób ale pampersy ich zdaniem są wygodniejsze.
A ja ostatnio w tym samym temacie usłyszałam od kolegi, że jestem zacofana, że się uwsteczniam i na argument o kosztach odpowiedź, że "sobie nie kupisz a dziecku tak" (co do ostatniego się zgadzam, tylko, że zamiast pampersów, wolę kupić maluchowi coś innego) Aż poczerwieniałam ze złości, nie mam siły tłumaczyć dlaczego wielo a nie pampki. Zamknęłam się w sobie i już wcale nikomu o tym nie mówię... no chyba, że sam dopytuje, ale z zaciekawieniem a nie ironią i politowaniem. :)
Ignorancja budzi lęk, a najprostszą obroną jest atak.
Niepotrzebnie zamknęłaś się w sobie, powinnaś być dumna, że stosujesz wielo.
Kwestia kosztów, to zysk uboczny. Najważniejsza zdrowa pupa, lepszy kontakt z dzieckiem, szybkie odpieluchowanie i ochrona środowiska.
Mayka1981
18-04-2010, 11:36
NIe znają - bo i skąd? Nikt dla nich pokazów nie robi...
Nawet jak raz byłam na szkole rodzenia z propagadną chustową i pokazywałam wielo tak przy okazji :) to się położne dziwiły...
A są jakieś ulotki o co cho z wielorazówkami? Moze by podrzucać do przychodni, szpitali i innych tego typu miejsc?
Ja chustowe podrzucam:D (tzn za pozwoleniem...)
ania mania
18-04-2010, 11:50
A ja spotkałam się w szkole rodzenia z wielorazówkami. Położna, prowadzi tę szkołę od końca lat 80-tych (więc młodziutka raczej nie jest :) i ma pokazowe Popolino :) Pani Zosia jeździ co rusz na jakieś sympozja, więc może to tam się o nich dowiedziała. Spotkałam też panią logopedę, która słyszała o EC od jednej mamy :) ... tak więc poczta pantoflowa działa i oby tak dalej :)
ania mania
18-04-2010, 11:59
"Ignorancja budzi lęk, a najprostszą obroną jest atak.
Niepotrzebnie zamknęłaś się w sobie, powinnaś być dumna, że stosujesz wielo.
Kwestia kosztów, to zysk uboczny. Najważniejsza zdrowa pupa, lepszy kontakt z dzieckiem, szybkie odpieluchowanie i ochrona środowiska."
Chyba byłam zbyt delikatna. Ci znajomi, to rodzice trzech synów chowanych na jednorazówkach. Nikt nie lubi jak mu się mówi, że źle pielęgnował swoje dzieci, więc uznałam, że lepiej się wycofać niż wytaczać armaty typu "przegrzewanie jąderek" i trzymanie w chemii przez 2 lata, co by pewnie spowodowało ostrzejszą dyskusję. Zresztą ja teraz nie powinnam się denerwować a już po moim wyrazie twarzy mój Pancio bał się, że zaraz urodzę :)
panthera
18-04-2010, 12:50
i na argument o kosztach odpowiedź, że "sobie nie kupisz a dziecku tak"
no tak ale na tej samej zasadzie - można kupować super drogasne wypasne ciuchymarkowe z kolekcji beckhama np, gdzie nie płaci sie za jakośc a głównie za firmę, sper drogie zabawki, które i tak sie zaraz posuja itd...
po co wydawac pieniądze głupio i sobie odejmować, jak mozna wydawać mądrze a zaoszczędzone- przeznaczyć no cos dobrego, albo na wyjazd dla całej rodziny np :)
a jak nieraz słyszę od teściowej ze ona czasem nie jadła żeby dziecku zabawkę kupić bo inne miały... a z kolei jej siostra zostawiała swoja małą w żłobku całodobowym, żeby więcej zarobić bo chciała dom pobudować..nooo proooszę
Nam ortopeda na kontroli bioderek powiedział, że młody nie musi już być szeroko pieluchowany :)
ania mania
18-04-2010, 14:06
no tak ale na tej samej zasadzie - można kupować super drogasne wypasne ciuchymarkowe z kolekcji beckhama np, gdzie nie płaci sie za jakośc a głównie za firmę, sper drogie zabawki, które i tak sie zaraz posuja itd...
po co wydawac pieniądze głupio i sobie odejmować, jak mozna wydawać mądrze a zaoszczędzone- przeznaczyć no cos dobrego, albo na wyjazd dla całej rodziny np :)
a jak nieraz słyszę od teściowej ze ona czasem nie jadła żeby dziecku zabawkę kupić bo inne miały... a z kolei jej siostra zostawiała swoja małą w żłobku całodobowym, żeby więcej zarobić bo chciała dom pobudować..nooo proooszę
zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości
klusiecka
18-04-2010, 19:56
Juz kiedys byl watek, ze 99% nie zna wielorazowek, bo nie zna i tyle. Skad maja wiedziec o wielo?? w sumie wielo nadal sie kojarza z tetraa wiedza o istnieniu wielo jest jescze trudniej dostepna niz ta o chustach.
Jeszcze w szkole rodzenia połozna zrobiła taaakie oczy jak jej pokazałam wielo. Koleżanki patrzą z niedowierzaniem. Żaden lekarz nie komentował.
Dla mnie najważniejsze jest to, że jak mała ma jednorazówkę to nie sygnalizuje, że chce siku. Z tetrą zawsze.
Bodzia_30
18-04-2010, 20:03
No dobra - a teraz proszę mi szybko i czytelnie powiedzieć o co tu chodzi z tymi wielorazowymi - bo przyznam szczerze nie wiem o co chodzi. Próbowałam coś tam poczytać, ale nie wiele z tego rozumiałam, zwłaszcza gdy padały nazwy tych pieluch. Od ilości i rodzajów w głowie mi się zakręciło. Z czym to się je?? I dlaczego są lepsze od pampersów. Proszę przytoczyć mi argumenty wszystkie poza ceną i szybkim odpieluchowaniu.
No dobra - a teraz proszę mi szybko i czytelnie powiedzieć o co tu chodzi z tymi wielorazowymi - bo przyznam szczerze nie wiem o co chodzi. Próbowałam coś tam poczytać, ale nie wiele z tego rozumiałam, zwłaszcza gdy padały nazwy tych pieluch. Od ilości i rodzajów w głowie mi się zakręciło. Z czym to się je?? I dlaczego są lepsze od pampersów. Proszę przytoczyć mi argumenty wszystkie poza ceną i szybkim odpieluchowaniu.
poczytaj na forum dużo tego było - chociażby tutaj:
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?6847-PIELUSZKI-WIELORAZOWE-PORADNIK
Bodzia_30
18-04-2010, 21:49
poczytaj na forum dużo tego było - chociażby tutaj:
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?6847-PIELUSZKI-WIELORAZOWE-PORADNIK
Toż właśnie pisałam, ze głowa boli od nadmiariu informacji. A przy niemowlaczku, brak czasu na wielkie czytanie. :D
Mayka1981
18-04-2010, 22:00
Toż właśnie pisałam, ze głowa boli od nadmiariu informacji. A przy niemowlaczku, brak czasu na wielkie czytanie. :D
Bo to trzeba powoli z przekonaniem, mi to zajęło kilka miesięcy, (ale byłam sceptycznie nastawiona i musiałam sobie dawkować:)) ale obeszło się bez bólu głowy:)
A tak w skrócie to zalety są takie:
-taniej (pamiętam wyliczenia że wielo to koszt ok 1.5-2tyszł na dziecko a jedno ok 3tys, przy kolejnym dziecku wielo to tylko koszt prania jakieś 500zł a jedno kolejne 3tys...)
-ekologiczniej (nie rosną sterty śmieci, ilość wody i prądu zużyta na pranie to ułamek tego co się zużywa na wyprodukowanie jednego pampersa)
-zdrowiej - pampki są napakowane chemią, częste są uczulenia, skóra gorzej oddycha, częściej są odparzenia i podrażnienia skóry
-krócej się pieluchuje - w pampkach nie czuć wilgoci, wielo są i takie dla maluszków żeby wilgoci nie czuły ale też i takie w wersji, zeby starszaki mogły załapać że coś nie pasuje...
-wielo są ładniejsze :D
Wady (IMO):
- częściej trzeba zmieniać - (choć to wada dyskusyjna... przecież nie chcemy zeby dziecko w sikach siedziało, prawda?)
- trzeba prać i suszyć (ale pierze pralka, suszy się samo... może być problem jak masz zawilgoconą kawalerkę...)
- kupowanie uzależnia :)
A jak chcesz wiedzieć jak zacząć, to proponuję stanąć do testów jakiejś pieluszki na początek albo zeby ktoś Ci pokazał - może przyjdź na spotkanie opolskiego KK? 25kwietnia, pzryniesiemy pieluchy to zobaczysz :D
neverendingstory
18-04-2010, 22:20
Nam ortopeda na kontroli bioderek powiedział, że młody nie musi już być szeroko pieluchowany :)
buehueuee:D
a dzisiaj, jako że niedziela i jakoś więcej czasu pani dr miała (nefrolog bardzo dobra) to podyskutowaliśmy sobie o wielorazówkach. Co prawda dla niej wielo to były po prostu tetrowe pieluchy i jak zobaczyła dupinkę młodej w Itti Bitti to się dziwowała wielce:D ale dyskusja była o przyczynach zakażeń dróg moczowych, i pani dr twierdzi, że coś z tymi pampersami jest na rzeczy, bo strasznie dużo teraz tych zakażeń, że rodzice w zasikanym pampersie potrafią trzymać po kilka godzin, a to przecież inkubator dla bakterii - i stąd problemy... ja się z tym zgadzam, dopiero teraz w szpitalu zaczęłam sobie to w głowie układać. Ale problem nie jest może w samych pampkach ale w częstości zmieniania pieluchy - a pampki z reguły trzyma się na dupce dłużej, no bo w końcu 12 godzin ma wytrzymać, nie? wielorazówki po prostu trzeba często zmieniać - ale to tylko na zdrowie dzieciom wychodzi:) na pytanie taty dzieczynki z naszej sali (odmiedniczkowe zapalenie nerek) jak zapobiegać nawrotom choroby, pani dr stwierdziła, że najlepiej odpieluchować dziecię (ich mała ma 21 miesięcy):) już im podpowiedziałam co i jak z pieluszkami wielo:D
No dobra - a teraz proszę mi szybko i czytelnie powiedzieć o co tu chodzi z tymi wielorazowymi - bo przyznam szczerze nie wiem o co chodzi. Próbowałam coś tam poczytać, ale nie wiele z tego rozumiałam, zwłaszcza gdy padały nazwy tych pieluch. Od ilości i rodzajów w głowie mi się zakręciło. Z czym to się je?? I dlaczego są lepsze od pampersów. Proszę przytoczyć mi argumenty wszystkie poza ceną i szybkim odpieluchowaniu.
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?29158-o-co-tyle-haĹ‚asu tu masz mój wątek, zadałam kilka tygodni temu to samo pytanie a dziś czekam na dostawę kilku pieluch :) dziewczyny pięknie mi odpisały, warto poczytać. za co im dziękuję!
sylvetta
18-04-2010, 23:35
Mi kiedys pediatra doradziała , zeby między formoanke a otulacz wsadzić jakąs folie, bo to szkoda takich gatek:)!!!!!
A dlaczego lepsze od pampersa???
NIC nie cuchnie jak zasikany pampers.... NIC!:twisted:
mamaHani
19-04-2010, 00:32
Moja wizyta u ortopedy, kiedy byłam tam z moją Hanką i miała na sobie wielo, skończyła się tak, że Pani dr zamówiła u mnie kilka takich pieluch :-) Także dziewczyny szyjące i te które chcą zacząć, ale nie mogą się zerać: szyjcie i zarabiajcie!
apokalipsa
19-04-2010, 00:48
Ludzie nie znają wielo i są do nich uprzedzeni. Szkoły rodzenia w większości też. Dlatego ja zawsze mówię, że planuję stosować wielo bo są antyalergiczne, a dziecina będzie miała takie obciążenia genetyczne, że muszę na alergeny bardzo uważać. Ten argument zamyka buzie wszystkim krytykantom. Polecam jak chcemy się z dyskusji grzecznie wycofać.
po pierwsze: nie wiem czemu, ale przykro, ze musicie w szpitalu, jednak skoro nastroj dobry - jak widac z emotek, to chyba nie jest tak zle:-)
po drugie: wiekszosc moich znajomych slyszac o wielorazowych lapie sie za glowe i mowi: o matko, kto by sie w tetre bawil?! Mysla, ze to o tetre chodzi:-)
No - właśnie, ta tetra i złe skojarzenia z nią..... Ja sobie naprawdę chwalę. Raz w tygodniu do pralki i na caly tydzień mam zapas. Jaka tu trudność? Na początku używałam tylko jednorazowek i przecież też zmieniałam często, w zasadzie prawie po każdym siknięciu bo jakoś mi nie leżało czekać żeby dziecko jeszcze dosikało..... No ale potem się okazało skąd taka wysypka na pupie...
Myślę, że złe skojarzenia ogólnie o wielo są przekazywane pokoleniowo - nasze mamy wciąż mają obraz prania pieluch we frani - albo i w garach, rozwieszanie jich gdzie popadnie żeby wyschły. My mamy pralki, suszarki - czysty luksus. Myślę, że gorzej by nam się z nimi żyło, gybyśmy musiały odpalać w sobotę pralkę franię i robić wielki dzień prania. Albo olbrzymi gar na kuchenke i gotowanko....
ktosikowa
19-04-2010, 08:35
ja mam z tetra dobre wspomnienia:) Żałuje tylko, że takich otulaczy i kieszonek ładnych nie było:) (córcia 10 lat kończy w tym miesiącu). Przy synku jakos mi padło na łeb i był w jednorazówkach- czasem z tetra tylko w majty włożona. A jak będe jeszcze miała jakies maluszki w domu- to tylko wielo:)
Bodzia_30
19-04-2010, 09:02
Bo to trzeba powoli z przekonaniem, mi to zajęło kilka miesięcy, (ale byłam sceptycznie nastawiona i musiałam sobie dawkować:)) ale obeszło się bez bólu głowy:)
A tak w skrócie to zalety są takie:
-taniej (pamiętam wyliczenia że wielo to koszt ok 1.5-2tyszł na dziecko a jedno ok 3tys, przy kolejnym dziecku wielo to tylko koszt prania jakieś 500zł a jedno kolejne 3tys...)
-ekologiczniej (nie rosną sterty śmieci, ilość wody i prądu zużyta na pranie to ułamek tego co się zużywa na wyprodukowanie jednego pampersa)
-zdrowiej - pampki są napakowane chemią, częste są uczulenia, skóra gorzej oddycha, częściej są odparzenia i podrażnienia skóry
-krócej się pieluchuje - w pampkach nie czuć wilgoci, wielo są i takie dla maluszków żeby wilgoci nie czuły ale też i takie w wersji, zeby starszaki mogły załapać że coś nie pasuje...
-wielo są ładniejsze :D
Wady (IMO):
- częściej trzeba zmieniać - (choć to wada dyskusyjna... przecież nie chcemy zeby dziecko w sikach siedziało, prawda?)
- trzeba prać i suszyć (ale pierze pralka, suszy się samo... może być problem jak masz zawilgoconą kawalerkę...)
- kupowanie uzależnia :)
A jak chcesz wiedzieć jak zacząć, to proponuję stanąć do testów jakiejś pieluszki na początek albo zeby ktoś Ci pokazał - może przyjdź na spotkanie opolskiego KK? 25kwietnia, pzryniesiemy pieluchy to zobaczysz :D
Jeżeli chodzi o mój przypadek (czy też Jasia), to najbardziej przekonuje mnie ekologia no i pieniądze oczywiście - bo mały wysypki nie ma, jak narazie się nie odparzył, no ale ja nie trzymam Jaśka w pampersie po 12 godzin. A co do szybkiego odpieluchowania, to mój starszy syn też papmersowy, ale szybko go odpieluchowałam, bo tu nie chodzi o to czy w pampersie, tylko czy się matce chce dziecka nauczyć załatwiać do nocnika.
A o której jest spotkanie w Opolu i gdzie??
jeśli mnie ktoś pyta co mała nosi za gatki, to najpierw mówię o askpektach zdrowotnych, że w pampach mała wiecznie jakąś wysypkę miała a teraz nie ma przy wielo. Potem dopiero o ekologii oraz oszczędnościach wspominam. Chociaż w te oszczędności to mój mąż już nie chce wierzyć, bo ciągle mu mię, że pieluch mamy za mało i trzeba coś dokupić:) Zazwyczaj ludziom idea wielo się podoba, chociaż mówią, że z tym praniem itd. to im by się nie chciało...
ania mania
19-04-2010, 09:25
Jeżeli chodzi o mój przypadek (czy też Jasia), to najbardziej przekonuje mnie ekologia no i pieniądze oczywiście - bo mały wysypki nie ma, jak narazie się nie odparzył, no ale ja nie trzymam Jaśka w pampersie po 12 godzin. A co do szybkiego odpieluchowania, to mój starszy syn też papmersowy, ale szybko go odpieluchowałam, bo tu nie chodzi o to czy w pampersie, tylko czy się matce chce dziecka nauczyć załatwiać do nocnika.
A o której jest spotkanie w Opolu i gdzie??
I tu się zgadzam. Koleżanka ma roczną dziewczynkę i małej wieczorem zdejmują suchą pieluszkę. Jest systematycznie wysadzana. Tylko, że nie woła, i tu wydaje mi się plus dla wielo, w których czuć mokro. To jeden z dowodów na to, że z pampersem też się da dziecko szybko odpieluchować, pod warunkiem, że się chce. Bo jest i cała masa przykładów na lenistwo opiekunów.
Mamusia Jasia
19-04-2010, 10:40
Kiedy Jaś leżał po wymiotach 3 dni w szpitalu też wszyscy wypytywali co to takiego. Problem mały się pojawia z przechowywaniem. Ja trzymałam w worku foliowym z olejkiem herbacianym w szafce i codziennie wywoziłam. :)
My dopiero zaczynamy z wielo, ale jak miałam możliwość porozmawiania z kimś na ich temat, to albo byłam wyśmiewana, albo jak to ujęła koleżanka "no to trzeba przecież częściej zmieniać niż pampersy, no i to niewygodne, bo ona zmienia pampki 4 razy dziennie", ręce opadają!
Chociaż i tak nikt mi nie wybije z głowy wielorazówek, bo ja odkąd je poznałam to jestem ich fanką :)
P.S. A nasza pani dr jak zapytałam co myśli o wielorazówkach, bo to taka "oczywiście oczytana i doświadczona pani pediatra", to powiedziała, że z tetrą by się nie męczyła, nawet nie wiedziała, że nie chodziło mi o pieluchy tetrowe, po prostu bez komentarza!
Nasza pani pediatra na wizycie domowej u mojego synka noworodka "oo jakie pieluszki, nie widziałam takich; fajne".
Ale nie dopytywała o szczegóły. Odpowiedziałam jej tylko, że nie używamy jednorazowych.
Chyba mnie wzięła trochę za dziwaczkę.:)
Bodzia_30
19-04-2010, 11:18
A ten otulacz to nie przemaka? Czy coś się wkłada dodatkowo do niego? No i pytanie zasadnicze: Ile tych otualczy trzeba zakupic dla niemowlaka który ma 2 miesiace i bardzo często robi kupki?
Generalnie z czego ma sie składać podstawowy zestaw.
Nasza pediatra dokładnie się przyglądała i skomentowała: Śmieszne to. I wszystko do prania? Miałyśmy All In One z polarem od pupy, na napy.
neverendingstory
19-04-2010, 11:40
A ten otulacz to nie przemaka? Czy coś się wkłada dodatkowo do niego? No i pytanie zasadnicze: Ile tych otualczy trzeba zakupic dla niemowlaka który ma 2 miesiace i bardzo często robi kupki?
Generalnie z czego ma sie składać podstawowy zestaw.
poszukaj na forum, naprawdę wszystko tu już na ten temat napisano:)
Mayka1981
19-04-2010, 11:42
A ten otulacz to nie przemaka? Czy coś się wkłada dodatkowo do niego? No i pytanie zasadnicze: Ile tych otualczy trzeba zakupic dla niemowlaka który ma 2 miesiace i bardzo często robi kupki?
Generalnie z czego ma sie składać podstawowy zestaw.
Przyjdź w niedzielę, to wszystko opowiemy i pokażemy :D
Tak się składa, że mam dostęp do specjalistycznej prasy medycznej, tematyki szkoleń, m.in. pediatrycznej i na prawdę NIGDY widziałam artykułu, czy chociażby wzmianki dla pediatrów o pieluchach wielorazowych, nowym rynku, możliwościach, właściwościach i wpływie na skórę (dobrym, czy złym...). Po prostu nie ma... Nie ma też fachowych, stricte medycznych, niezależnych badań...Jedyne co widziałąm, to jednoznaczne i kategoryczne zanegowanie pieluch "tradycyjnych" tetrowych we wskazaniach odnośnie leczenia i pielęgnacji AZS.
Więc skąd lekarze jako ogół mają o wielo coś wiedzieć, jak nawet specjalistyczna literatura pediatryczna na ten temat milczy? I nie chodzi o tych, co mają gdzieś doszkalanie, ale o tych co, rzetelnie się do swojej pracy przykładają...
Uważam, że nie ma się co dziwić i tyle...Z drugiej strony, czy muszą? Przecież to sprawa pielęgnacyjna, a nie zdrowotna...
Tak się składa, że mam dostęp do specjalistycznej prasy medycznej, tematyki szkoleń, m.in. pediatrycznej i na prawdę NIGDY widziałam artykułu, czy chociażby wzmianki dla pediatrów o pieluchach wielorazowych, nowym rynku, możliwościach, właściwościach i wpływie na skórę (dobrym, czy złym...). Po prostu nie ma... Nie ma też fachowych, stricte medycznych, niezależnych badań...Jedyne co widziałąm, to jednoznaczne i kategoryczne zanegowanie pieluch "tradycyjnych" tetrowych we wskazaniach odnośnie leczenia i pielęgnacji AZS.
Więc skąd lekarze jako ogół mają o wielo coś wiedzieć, jak nawet specjalistyczna literatura pediatryczna na ten temat milczy? I nie chodzi o tych, co mają gdzieś doszkalanie, ale o tych co, rzetelnie się do swojej pracy przykładają...
Uważam, że nie ma się co dziwić i tyle...Z drugiej strony, czy muszą? Przecież to sprawa pielęgnacyjna, a nie zdrowotna...
A ja myślę, że nie chodzi w tym wątku o to, że kierujemy zarzuty z powodu nieiwedzy tylko fakt ten pokazuje, ze skoro lekarze pediatrzy, przez których gabinety przewijają sie setki, tysiące dzieci miesięcznie nie spotkali się z pieluszkami wielorazowymi to oznacza, że zjawisko pieluchowania wielo jest sprawą marginalną w naszym kraju.
oj, a Wy tak tą tetrę też "poniżacie", wyśmiewacie, a ja właśnie głównie na tetrze jechałam, tylko na wyjścia i noce coś extra (typu kieszonki i formowanki) i wcale nie uważam, że tetra jest zła - super wygodna, TANIA, szybko schnie - idealna przy EC, bo i tak się zmienia po każdym siknięciu. Dla mnie tetra rulez ;)
Mayka1981
19-04-2010, 13:34
oj, a Wy tak tą tetrę też "poniżacie", wyśmiewacie, a ja właśnie głównie na tetrze jechałam, tylko na wyjścia i noce coś extra (typu kieszonki i formowanki) i wcale nie uważam, że tetra jest zła - super wygodna, TANIA, szybko schnie - idealna przy EC, bo i tak się zmienia po każdym siknięciu. Dla mnie tetra rulez ;)
Ja nie poniżam, ale wielu osobom (np mnie swojego czasu) pieluchowanie nie w pampersach się kojarzy z rzędami suszącej się tetry i wiecznym jej praniem, gotowaniem i wieszaniem, składaniem czy prasowaniem albo innym wyciąganiem (koszmar mojej mamy, tetra była taka beznadziejna ze się całkiem odkształcała i trzeba było naciągać żeby przypominała kwadrat...)
A jakby ludziom pokazać np coś co ja kocham - czyli banalne kieszonki PULowe - to może by się okazało, że to fajne i wbrew pozorom proste...
OT Dziewczyny z pomysłami na promowanie wielo zapraszam do wątku ulotkowego (http://www.chusty.info/forum/showthread.php?30517-Ulotki-propaguj%C4%85ce-pieluszki-wielorazowe) :)
Tak się będziemy nawzajem odsyłać, a co :)
A ja wam powiem coś, co was pewnie zadziwi - używam peluch po mnie i po siostrze :-)
Mama wszystko zachowała i mi przekazała - bieluteńkie :omg:, w stanie idealnym. Jak ona to prala - zielonego pojęcia nie mam, dwójkę dzieci na tym wychowała. Mam tetrę grubaśną, i z flanelki - wszystko z lat 70-tych. REWELACJA. W sumie 30 sztuk, dokupiłam sobie 15 sztuk nowej i jest super.
Każdy używa tego co lubi, ale ja np. nie wyobrażam sobie suszenia tetry w bloku przy takiej pogodzie jak mam tu dziś :( leje od rana, a mi nawet rzeczy męża nie mają gdzie wyschnąć. Dlatego pewnie niektóre mamy nawet nie porywają się na wielo, jak ja w tamtym roku suszyłam ubranka w zimie w mieszkaniu, (młodemu ulewało się nawet 7-10 razy dziennie) to w powietrzu było strasznie czuć wilgocią :( a latem na ścianach wyszedł grzyb, tak sobie go wyhodowałam :(
No to fakt, ja mam bajabongo bo pralnię i suszarnię w piwnicy mamy
a ja i tak z lenistwa do suszarki bębnowej wszystko wrzucam:hide:
Jak już będę się przeprowadzać do własnego mieszkanka, to zakupię sobie pralko-suszarkę i będę miała troszkę lżej :) a piwnica to bardzo dobra sprawa, zazdroszczę :)
Mi kiedys pediatra doradziała , zeby między formoanke a otulacz wsadzić jakąs folie, bo to szkoda takich gatek:)!!!!!
A dlaczego lepsze od pampersa???
NIC nie cuchnie jak zasikany pampers.... NIC!:twisted:
ee, no obqupkany pampers gorzej cuchnie;)
mama-japonka
20-04-2010, 00:26
A mnie żaden lekarz nie zapytał o wielo :-( raz tylko pani doktor spojrzała i powiedziała: "Pani zdejmie to coś z pupy dziecka" (autentyk!!!). Widziałam, ze się dziwią i nie wiedzą o co chodzi, ale chyba honor lekarski nie pozwolił im się do tego przyznać :D za to ze dwie pielęgniarki spytały i nawet prosiły o jakieś ulotki, bo ludzie nie wiedzą...
A co do wątku pobocznego tzn. dlaczego wielo - to ja zawsze mówię najpierw, ze zdrowie. Mój starszy miał ciągłe problemy z moczem i bynajmniej nie od za rzadkiego zmieniania pampersa, a od czasu przestawienia na wielo- ani śladu.
a mi lekarka powiedziała zeby na wkład (miałam flipa) dac folie bo te majtki odparzą małą. na koniec skwitowała: "czego to juz nie wymyślą dla tych dzieci..."
To folia nie odparzy? Bez sensu, nie rozumiem...
no własnie ja tez nie rozumiem:duh:
Przetestowałam wiele pieluch..i co..i niezmiennie po domu Mała śmiga w tetrze (samej zapiętej na snapi i podkoszulku) albo w wełnianych gaciach i..tetrze..
Komu by się chciało bawić w tetrę? Mnie:) Mieszkam na 45m2 i jeszcze pies(liczę jako postać zajmująca przestrzeń)
Tetra jest szybkoschnąca, tania, wygodna..nie wiem czemu ludzie tak się straszą tą tetrą:D
Moja przyjaciółka serdeczna, właśnie robi specjalizację z interny(lek rodzinny) I początkowo zniewolona przez przedłużającą się kolkę, nawet nie myślała o wielo- choć u mnie widziała. I przyszedł ten dzień- zadzwoniła - z gotowym wirtualnym zestawem i zapytała co sądzę. I teraz jest takim maniakiem- chyba gorsza niż ja, bo nadrabia 6mc:) Tak więc w KR będziemy mieć świetną lekarkę stosująca i chusty i wielo:) ( i cycającą do oporu) Jest nadzieja!
U nas lekarka (młodziutka, chyba świeżo po studiach) też się zdziwiła, powiedziała, że takiej pieluszki jeszcze nie widziała. Ale sympatycznie się uśmiechnęła :).
A teraz czasem chodzę na znajomą szkołę rodzenia i pokazuję pieluchy synka. Mam nadzieję, że ktoś się skusi, a jak nie to przynajmniej usłyszą, że coś takiego w ogóle istnieje.
mam znajomą lekarkę, dopiero się specjalizuje z pediatrii, swoich dzieci jeszcze nie ma, ale chusty uważa za świetne, wielo również. Były z nią audycje, wywiady w radiu :)
margeritta
02-07-2010, 18:33
u mnie lekarka też nie wiedziała o co chodzi i chyba to ją wkurzyło więc zaczęła mnie atakować że przegrzewam dziecko!!! (miała flanelową formowankę) i oczywiście poradziła żeby stosować pampersy... nawet nie chciało mi się tłumaczyć i kłócić z nią bo to pierwsza wizyta była, ale jak mnie znów wkurzy to zmienię lekarza :-)
echhh mi lekarka mówi że w wełnie to małej na pewno gorąco, jest spocona i pewnie dlatego taka niespokojna (ostatnio sporo płacze i nie chce jeść) i wogóle to za grubo ubieram dziecko :omg: (miała cieniutką sukienke, tetre i wełniaka) wiec nie rozumiem
jakaś jest anty wielo. wmawia mi że "jeżeli tak bardzo chce używać wielorazówek to żebym zakładała tetre i w środek dała cerate :omg: ręce opadaja
zadne argumenty ja nie przekonują że wełniak przewiewny, że naturalny, zdrowy. dla niej jest gruby i ciepły i przegrzewam dziecko
łoooo matko jak mnie ta baba dzisiaj wkurzyła
mało tego, przez przypadek usłyszałam jak mówi do innych rodziców, że byli u niej tacy, co wełne dziecku założyli w taki upał i przegrzewają dziecko i dziwią się że marudzi
tak na marginesie to okazało sie że Majcia ma bardzo słabą hemoglobinę i stąd niechęć do jedzenia i ciągly placz
kurna nie dość że sie nie zna to jeszcze obgaduje za plecami, grrr, ale sie zezłościłam
andzia330
17-07-2010, 00:38
a nasza pediatra zapytała gdzie wielo mozna kupic to by innym rodzicom poleciła ;-) bo uwaza, ze to bardziej naturalne i fizjologiczne w odroznienieu od pampersów ktore mamy najczesciej za rzadko zmieniaja !
Jasnie Pani :)
17-07-2010, 00:48
No to teraz zazdroscie ;) mój lekarz na widok kieszonki powiedział : good old cloth nappy ;)
No to teraz zazdroscie ;) mój lekarz na widok kieszonki powiedział : good old cloth nappy ;)
ja w Krakowie poszlam z f. do pediatry - znajomej, to fakt - i uslyszalam - na karmienie piersia - "i bardzo dobrze" (f. mial dobrze ponad rok). a na wielo "zeby to sie innym mamom tak chcialo - bo co my naszym wnukom oprocz smieci zostawimy..." ale to taka lekarka starej daty, m.in. przeciwna antybiotykom na wszystko czy szczepieniu na wsyzstko, jak leci kazdego dziecka. szkoda, ze takich ze swieca szukac trzeba...
A moja lekarka pieluchy takowe zna;-)
Kazała swojej córce pakować dziecko w tetrę, więc córa zrobiła to samo co i ja. Ja w ciąży się zastanawiałam kto i jak sobie radzi z tetrą i tak wpadłam na pieluchy wielo inne niż tetra. Być może jest nas więcej;-D
Jak byłam trochę czasu już temu na szczepieniu u naszej pani pediatry, to zainteresowała się pieluszką wielorazową na pupie i wypytywała szczegółowo. A że miałam 2 zapasowe, to jej pokazałam i oglądała z błyskiem w oczach. Na koniec powiedziała, żeby plakaty i ulotki przynieść do przychodni. :D
Jak Franek był w brzuszku, to obiło mi się o uszy o tym, że chłopca dobrze popieluchowac trochę w tetrze ze względu na przegrzanie jąderek. Postukałam się wtedy po głowie na myśl o używaniu tetry. Ludzie w większości tetrę źle kojarzą i koniec. Myślę, że nie ma co na starcie pieluchowania wielorazowego przekonywać i wymieniać zalet tetry. To przyjdzie z czasem, jak się człowiek wciągnie. ;) Ja trafiłam na wielorazówki dzięki chuście. Jak wpadłam na chusty nie pamiętam. :lol:
Już kiedyś o tym pisałam. Wielorazówki dopiero co do nas dotarły. Dwa, czy trzy lata to za mało, żeby WSZYSCY o tym wiedzieli i trąbili dookoła. Małymi krokami i pocztą pantoflową wielorazówki trafią do ogólnej świadomości większości ludzi. Jeszcze trochę i pojawią się polskie firmy pieluszkowe, a pieluszki ogólnie dostępne nawet na półkach sklepowych. Ale na to potrzeba czasu.Także zakochani w wielorazówkach nie chowajcie się, tylko mówcie o nich! To dzięki nam wielorazówki, których nasze dzieci używają, podbiją serca wielu polskich rodziców. :D
Mam tetrę grubaśną, i z flanelki - wszystko z lat 70-tych. REWELACJA. W sumie 30 sztuk.
Oj zazdroszczę tej tetry pokoleniowej. Bardzo fajny spadek, nie pogardziłabym takim. Ja mam tetrę tylko po mojej córce.
I jeszcze zbieram różne pamiątki dla dzieci. Mam na przykład koszulki z obu porodów. A jak się Fran odpieluchuje, to nie wiem, czy kilka ulubionych pieluszek nie wpadnie do pudła Frankowego na pamiątkę. :mrgreen:
Także zakochani w wielorazówkach nie chowajcie się, tylko mówcie o nich! To dzięki nam wielorazówki, których nasze dzieci używają, podbiją serca wielu polskich rodziców. :D
Właśnie - gdzieś czytałam o reakcjach ludzi na wielo - niezbyt przychylnych. Ja pokazuje "takie fajne pieluszki" wszystkim swoim znajomym, którzy się w okolicy pojawią. Mąż opowiada w pracy. I nie wiem, czy mamy takich taktownych czy raczej rozsądnych znajomych, ale wielo podobają się wszystkim! Ciężarną koleżankę już przekonałam - sama będzie szyć (ona z tych, co marynarkę uszyć potrafią), inni znajomi dzieciaci też by chcieli zacząć. Niedzieciatym się podoba i: "jak będę miał dzieci, to tylko w czymś takim je będę chować".
Warto mówić o takich rzeczach - do chust już też ileś osób przekonaliśmy :)
Chyba wielo zarażam wszystkie dzieciate koleżanki, niektóre są oporne, a ja ostatnio nie mogę patrzeć jak w żłobku dzieciarnia lata w samych pampersach, fuj... A nasz młody ma takie "słodziutkie kolorowe majteczki" jak to pani z osiedla stwierdziła :) nie miałam czasu jej tłumaczyć co i jak, ale przy najbliższej okazji na pewno ją uświadomię! Nawet mój mąż pozwala mi Młodego zabrać na dwór w koszulce i pieluszce wielo, wcześniej kazał mi zakładać spodenki na wierzch ;) Ale widzę, że i on się przekonał, bo pupa naszego synka w wielo jest śliczna i zdrowa!
Ale też oczywiście z głową jeśli chodzi o mówienie o wielo. W końcu nic na siłę. I jeśli ja widzę, że ktoś po pierwszych zdaniach na temat wielo nie wykazuje zainteresowania, to kończę rozmowę. Bo po co będę sobie język strzępić skoro ktoś z góry jest anty. :)
A tak w skrócie to zalety są takie:
-taniej (pamiętam wyliczenia że wielo to koszt ok 1.5-2tyszł na dziecko a jedno ok 3tys, przy kolejnym dziecku wielo to tylko koszt prania jakieś 500zł a jedno kolejne 3tys...)
-ekologiczniej (nie rosną sterty śmieci, ilość wody i prądu zużyta na pranie to ułamek tego co się zużywa na wyprodukowanie jednego pampersa)
-zdrowiej - pampki są napakowane chemią, częste są uczulenia, skóra gorzej oddycha, częściej są odparzenia i podrażnienia skóry
-krócej się pieluchuje - w pampkach nie czuć wilgoci, wielo są i takie dla maluszków żeby wilgoci nie czuły ale też i takie w wersji, zeby starszaki mogły załapać że coś nie pasuje...
-wielo są ładniejsze :D
Wady (IMO):
- częściej trzeba zmieniać - (choć to wada dyskusyjna... przecież nie chcemy zeby dziecko w sikach siedziało, prawda?)
- trzeba prać i suszyć (ale pierze pralka, suszy się samo... może być problem jak masz zawilgoconą kawalerkę...)
- kupowanie uzależnia :)
Bardzo fajnie napisane, krótko i na temat. :thumbs up:
Ale też oczywiście z głową jeśli chodzi o mówienie o wielo. W końcu nic na siłę. I jeśli ja widzę, że ktoś po pierwszych zdaniach na temat wielo nie wykazuje zainteresowania, to kończę rozmowę. Bo po co będę sobie język strzępić skoro ktoś z góry jest anty. :)
Jestem tego samego zdania Yetto, choć ostatnio spotykam się tylko z entuzjastami wielo, nawet na rehabilitacji Szymka usłyszałam kilka miłych słów :applause: Na naszym osiedlu wśród innych rodziców uchodzimy za bardzo nowoczesnych, jak ktoś pyta o nasze "majteczki" to mówię co i jak, ale tylko wtedy kiedy widzę, że ktoś szczerze zainteresowany...
No to fakt, ja mam bajabongo bo pralnię i suszarnię w piwnicy mamy
a ja i tak z lenistwa do suszarki bębnowej wszystko wrzucam:hide:
my mamy strych z sznurami -zimą schnie ładnie jesienia i wiosną też a letem to nawet bambus m,i w 3-4 godzinki jak były te upały az teraz jeden dzien -tyle ze to 2 piętro a ja na parterze i chodzic mi sie niechce bo mym małą musiała samą w mieszkaniu zostawiać -więc czxasem wieszam na suszarce w mieszkaniu a jak maż jest to suszarte na strych mi wynosi
Zahaczyłam dziś panią doktor, jak jej się pielucha Jaśka podoba (sama nic nie powiedziała, a ja lubię posłuchać, co ludzie myślą) i się podobała :):)
a nasza pani pediatra zapytała, czy to lekarz taka pieluche przepisał (Jacek był w kieszonce FB one size)...
jak wytłumaczyłam co to, to jej się spodobało.
jak byłam ostatnio z Z. na kontroli u pediatry to zawiesiła wzrok na wielo i sie spytała czy to ta bambusowa pielucha:)i wtedy zaczełam jej tłumaczyc i powiedziałam ze bedzie ulotka o wielo ,wtedy lekarka prosila zebym pare jej przyniosła kiedys po drodze to rozda na odddziałach noworodkowych i w przychodni i ze bardzo jej sie podobaja i jest za wielo.pytała czy znam jeszcze jakas mame ktora uzywa wielo a ja tak ze znam a znam Fusie(powiedziala ze musi tez podpatrzec u nich te pieluchy) Ewa z Rózią tez chodzi do tej samej Pani doktor wiec mamy popierajaca wielo lakarke:)
jak byłam ostatnio z Z. na kontroli u pediatry to zawiesiła wzrok na wielo i sie spytała czy to ta bambusowa pielucha:)i wtedy zaczełam jej tłumaczyc i powiedziałam ze bedzie ulotka o wielo ,wtedy lekarka prosila zebym pare jej przyniosła kiedys po drodze to rozda na odddziałach noworodkowych i w przychodni i ze bardzo jej sie podobaja i jest za wielo.pytała czy znam jeszcze jakas mame ktora uzywa wielo a ja tak ze znam a znam Fusie(powiedziala ze musi tez podpatrzec u nich te pieluchy) Ewa z Rózią tez chodzi do tej samej Pani doktor wiec mamy popierajaca wielo lakarke:)
a właśnie co z tymi ulotkami? moze ja tez bym wepchała mojej pediatrze bo ona taka nieufna do wielo jest ;)
podaj i maila na priv to przsle ci wersje jakby "demo" czyli nie ostateczna:)
Po dzisiejszej wizycie na pogotowiu potwierdzam: lekarze nie znają wielorazówek! Na hasło wielo, pani dr zapytała o tetrę... nie słyszała o niczym innym.
pani_olo
11-10-2010, 01:13
haha, nas pediatra zapytała jak długo mamy się szeroko pieluchować :))))
ale ja nie o tym...pewnego dnia mój M. dzwoni i pyta:
-gdzie te pieluchy nasze można kupić?
- ale po co ?
- bla bla...
- no w pieluszkarni...tu podaję adres mejlowy
w domu się okazało, że chłopaki na papierosku sobie o pampersach plotkowali. A mój M się chwalił jaka to jego żona oszczędna jest, bo wielo używa :D
A swoją drogą, to mnie wielo nie uzależniło :) Mamy teraz sztuk 4 kieszonek, 10 wkładów i 10 ręczniczków z ikei. I dajemy radę :)
ostatnio na izbie przyjec lekarz do młodego: Ale masz fajne portki, jak od Armaniego :):)(mial najzwyklejsza na swiecie pomaranczowa nauhgty baby, szkoda, ze nie zalozylam jakurat jakiegos zebrowgo czy gekonowego otulacza ;))
co dfo slicznosci wielopupy - znam mamy, co twierdza, ze wielo sa do niczego, bo robia "ogromna jak balon pupe", a w pampie jest zgrabna...:?
mnie wielo tez nie uzaleznilo, mam tego ze 25 szt (same naughty i kilka bambusow) - traktuje czysto uzytkowo
neverendingstory
22-10-2010, 12:21
jest postęp! pół roku temu pediatra przy okazji szczepienia pytała: a co to za gatki? Wczoraj zobaczywszy młodą w "tygrysku" powiedziała: ooo, pieluszka wielorazowa! moja siostra się na to przerzuciła, ja dość sceptycznie podchodzę do tego, ale niech pani powie, jak się to sprawdza:D byłam w lekkim szoku:D ale fajnie było z nią pogadać:)
Tak jak pisałyście...niektórzy lekarze jednak znają... Ja trafiłam na pediatrę neonatologa która gdy zobaczyła małego we flipie wręcz pochwaliła ze to naprawdę dobry pomysł z używaniem wielo i ona namawia rodziców by stosowali tetrę (żaliła sie ze tak mało rodziców to robi). Oczywiście tłumaczyłam ze to tetra bambusowa a to kieszonka itd. Doszło do tego ze za każdym razem mamy niemalże rewie mody bo ona jest zainteresowana "A w czym tym razem kawaler przyszedł" ;).
Inni lekarze tez byli zainteresowani - nie spotkałam sie z negatywnymi reakcjami aczkolwiek o takich u koleżanek słyszałam. Oczywiście najczestsza reakcja to ta z szerokim pieluchowaniem.
Co do ulotki - koniecznie. Każdej z nas od razu przychodzi na myśl kilka miejsc gdzie można by zostawić ulotkę - wiele mam widza jak zmieniam pieluchy tez sie dopytuje co i jak. Dwie matki już zaraziłam:).
Nasza Pani Pediatra też nie za bardzo zorientowana, ale za to bardzo, ale to bardzo pozytywnie nastawiona! Co prawda w wielo jeszcze Oliwki nie widziała, bo dopiero rozpoczynamy naszą przygodę, ale za to chustami jest zachwycona i zawsze mnie o coś nowego dopytuje- znaczy się rozmyśla dużo na ten temat :D Jestem pewna, że do wielo podejdzie równie entuzjastycznie, co do chust. A najbardziej dumna jestem z faktu, że powiedziała mi, że mnie podziwia, bo tak kocham moje dziecko, że jestem w stanie zrobić dla niego wszystko i to widać :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.