czaga
07-04-2010, 10:50
No i wpadłam jak śliwka w kompot... Zakochałam się w chustowaniu. Jestem mamą dużego, bo 5-cio letniego już synka i 3 miesięcznej córeczki, można nawet powiedzieć że 3-miesięcznego chuścioszka. Mieszkam w Tarnowskich Górach. Cieszę się, ze znalazłam przyjazne dusze, mamy które oszalały na punkcie chust jeszcze bardziej niż ja. Bo ja dopiero zaczynam przygodę z chustowaniem, nie wiem jeszcze za dużo na ich temat, na razie mam elastyczną ale już czas zamienić ją na tkaną, nauczyć się wiązań trochę ponosić i dopiero będę mogłą nazwać się chustomamą. Pozdrawiam cieplutko. Agnieszka