PDA

Zobacz pełną wersję : chciałam sie nieśmialo pochwalic



martka
30-03-2010, 16:34
Nie wiem, czy pisze w odpowiedniej sekcji forum, ale pochwalę się :)
Ostatnio notuję same przełomy w chustowaniu- wczoraj pierwszy spacer w chuście, a dzisiaj po lekturze forum pierwsza kieszonka :). Dotychczas motałam się tylko w 2X, gdy wczesniej próbowalam kieszonki mała bardzo protestowała przy wkladaniu. Zaintygrowały mnie opinie na forum, ze 2X nie jest wcale łatwym wiązaniem (przez to, ze sie najpierw wiązę sie chuste wydawalo mi sie,ze jest na odwrot). Wziełam wieć dzis dzieciaka po obiedzie i WOW! super! Jeszcze troche ta kieszonka była koślawa i luźnawa, ale generalnie jestem po raz kolejny zachwycona mozliwosciami chustowymi Muszę popracowac nad dociąganiem i bedzie malinowo! Powiedzcie, czy moge podociagać już gotowe wiazanie, czy musze robic to hiper- dokładnie w trakcie wiązania? Probowałam rozwiazywać i poprawiać, ale dzieć mi sie tylko przekrzywial w jedną stronę.
A żeby dopełnić tego success story, ostatnio moj mąz stal się wielkim oredownikiem chust i propaguje je wśród kolegów z pracy (zwolenników nosideł).
POzdrawiam :)

Mayka1981
30-03-2010, 16:46
Gratuluję!
Poruszasz wiele spraw, to chyba dział odpowiedni :)
Możesz podociagać gotowe wiązanie, ja tak często robiłam że przy motaniu na tyle na ile się dało a szczegółowo juz nawet po wyjściu z domu (mój chustowy model z tych niecierpliwych przy motaniu...)

I wstaw foty to ocenim, czy rzeczywiście koslawo i luźnawo :)

AMK
30-03-2010, 16:49
praktyka czyni mistrza.
fajnie, że pierwsze niepowodzenia Cię nie zraziły
ja np. noszę tylko w kieszonece
2x czasem po domu i to tylko w wełence SP

martka
30-03-2010, 17:44
Dzięki dziewczyny,
Rzeczywiście postaram się zrobić jakieś fotki przy następnej kieszonce.
No właśnie, chyba o tę cierpliwość chodzi- myślę, ze teraz wogóle nam się udało, bo Ewa ma już pozytywne skojarzenia z chustą ;)

mucha
31-03-2010, 09:35
A żeby dopełnić tego success story, ostatnio moj mąz stal się wielkim oredownikiem chust i propaguje je wśród kolegów z pracy (zwolenników nosideł).

:thumbs up: tak trzymać

mmadzik
31-03-2010, 11:13
Brawo! Oby tak dalej! :)



A żeby dopełnić tego success story, ostatnio moj mąz stal się wielkim oredownikiem chust i propaguje je wśród kolegów z pracy (zwolenników nosideł).
POzdrawiam :)

Mój M. też mnie ostatnio zaskoczył i przyszedł z pracy z pytaniem, jaką chustę może polecić na prezent dla noworodka. Ja sugerowałam, że może elastyk, a on: "No tak też powiedziałem" ;D

JJ
31-03-2010, 11:24
:applause::applause::applause:
tak trzymac :thumbs up: