PDA

Zobacz pełną wersję : Jak z manduki zrobić wisiadło



agucha
30-03-2010, 02:23
W niedzielę mój Mąż popełnił takie założenie manduki, że chyba do tej pory nikt na to nie wpadł. Startowałam w Półmaratonie Warszawskim, On z dzieciakami wybrał się na metę. Oczywiście nie zdążyli, spotkaliśmy się w knajpie, gdzie regenerowaliśmy się sutym obiadem z Bratem i rodziną Bratowej.
Zamarłam, jak zobaczyłam, co mój Mąż miał na plecach. Hmmm, to miała być Zosia w manduce. Udało Mu się ją włożyć z PROSTYMI NÓŻKAMI, nie siedziała w panelu, tylko tak po prostu sobie dyndała. Mąż wiedział, że trzeba dobrze dociągnąć, więc na szczęście nie wypadła, ale była tak ściśnięta, że jak ją wreszcie wyjęłam, aż odetchnęła. Nie wiem, jak On to zrobił.
Na szczęście szli tylko kawałeczek. Biedne dziecko w drodze powrotnej powiedziało wyraźnie: "Tati nie, ja mami hopa" i z wielką i wyraźną ulgą przyjęło fakt, że tym razem przyszło podróżować w nieco wygodniejszej pozycji.
Nieskromnie występuję o przyznanie mojemu "Mężu" zwycięstwa w kategorii Chustokwas Tygodnia, Miesiąca, a może nawet Roku.

mucha
30-03-2010, 08:35
Przecież faceci to są najlepsi nosiciela (patrz. Król Kazimierz Zachuściciel i inni). Jeśli w całej historii noszenia jeden jedyny facet, jeden jedyny raz źle się zawiązał to zaraz trzeba to nagłaśniać? To jest danie w twarz statystyce.
Założę się zresztą, że było tak: w knajpie byłaś nie po a przed maratonem. Wypiłaś kilka piw i pomyliłaś trasę. Gdy już się ściemniało a lokalne media podały, że chyba uprowadzono jedną z uczestniczek maratonu, właśnie wtedy odnalazł cię twój mąż. Szukając cię po uliczkach Warszawy przebieg w ciągu dnia trasę trzech maratonów (z wynikiem 3 x 2godz. 15min.) i w trakcie biegu prawy pas Manduki poluzował się dokładnie o 1,5cm. Zła na cały świat zrobiłaś z tego aferę i wyolbrzymiłaś te 1,5cm do rozmiarów patologii i zagrożenia dla dziecka.
Mężu trzymaj się i noś! - takie już są kobiety. ;)

słoneczny_blask
30-03-2010, 09:27
Główkuję i ... nic. Nie wiem, jak do manduki wsadzić "na wisiadło".

v
30-03-2010, 09:34
podoba mi sie slowo chustokwas

Nata
30-03-2010, 09:38
Główkuję i ... nic. Nie wiem, jak do manduki wsadzić "na wisiadło".


hmmm...pamietam,ze na gazetowym forum jakas dziewczyna w manduce przodwm do swiata nosiła. dla mnie niewykonalne,a widac,ze da sie;)

Iwka
30-03-2010, 09:39
A co to jest półmaraton? Że się biegnie tylko na jednej nodze?

v
30-03-2010, 09:44
A co to jest półmaraton? Że się biegnie tylko na jednej nodze?
i bierze wylacznie wdechy :)

Noriska
30-03-2010, 10:04
Juz pisalam o tym jak z Ergo zrobic wisiadlo
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?29361-Nosic-w-Ergo-jak-BB-(-niestey-da-sie&p=608297&highlight=#post608297
Z Manduki tez sie pewnie da choc ta ma bardzo sztywny pas biodrowy.....

agucha
30-03-2010, 15:26
Mucho! Na Ciebie zawsze można liczyć. Mój Mąż Cię serdecznie pozdrawia! I dziękuje za prawdziwy opis wczorajszych wydarzeń :)

Norisko, no właśnie twardy pas biodrowy manduki sprawił, że Zo utrzymała się w pozycji na plecach :D
Dla tych, którzy nie mogą sobie tego wyobrazić spróbuję jeszcze raz: dziecko w pozycji totalnie prostej zostało zainstalowane POD panel i pas biodrowy również :hide: Dupka nawet ładnie prawie wpadła nad pas biodrowy, mocne zaciągnięcie znanych Małżowi klamr i pasków spowodowało docisk, Zosia nie została zagubiona.
Wybaczcie, nie zrobiłam zdjęcia...

A półmaraton - dokładnie tak, jak piszecie. I jeszcze na mecie dostaje się tylko pół medalu, dlatego zaraz trzeba pobiec następny, żeby ściana chwały jakoś wyglądała :lool: