PDA

Zobacz pełną wersję : mały mokry śmierdziel



Iwka
18-03-2010, 15:44
No co mam zrobić z tą Zośką? Już było tak pięknie, ale po urodzinach Asi zaczęła znowu sikać w pieluchy (albo i gorzej, na podłogę po zdjęciu pieluchy).
Nie chcę jej sadzać na siłę na nocnik, ale jak uda mi się ją przekonać, to prawie zawsze zrobi, mimo, że się zaklina, ze nie chce siku. na moją propozycję skorzystania z dobrodziejstw cywilizacji odpowiada niezmiennie: "Będę wołać" po czym za 5 minut leje w pieluchę.
I zawsze jak pytam, czy ma mokra pieluchę, to mówi, ze suchą, nawet jak już cała pływa. I nie daje sobie zmienić. Dać jej w tej mokrej chodzić? ona by tak mogła cały dzień, ja w końcu nie wytrzymuje i przebieram siła, no ile taki mały śmierdziel może biegać mokry? Najgorzej jest rano,jak nam się ładuje do łóżka w takiej śmierdzącej pieluszce :hide: i robi straszną aferę jak chcemy ja przebrać.
Zakładam jej głównie formowanki bambusowe albo składane muśliny IV z otulaczem wełnianym, kieszonki tylko na noc i na wyjścia, żeby czuła, ze ma mokro. a jej to odpowiada! grrr....

martita
18-03-2010, 17:55
ja cos czuje, ze u nas bedzie to samo...a moze jeszcze gorzej...
bo my jeszcze nie odpieluchowani...

ja mysle, ze dajcie jej czas na powrot do stanu wczesniejszego...
no, a pieluche zmienic trzeba juz po jakims czasie to wiadomo...

chociaz mi sie fajnie radzi... eh...

zochmama
18-03-2010, 21:52
Kinga gdzies pisałą (na swojej stronie albo parenting,pl chyba) że lepiej pytać czy twój brzuszek chce siusiu? podobno lepiej działa-może Kinga powtórzy?:ninja::D

Kasia.234
18-03-2010, 22:03
Kinga gdzies pisałą (na swojej stronie albo parenting,pl chyba) że lepiej pytać czy twój brzuszek chce siusiu? podobno lepiej działa-może Kinga powtórzy?:ninja::D

To powyżej sie zgadza :)
Dodatkowo Kinga mówiła/pisała, że jak się wysadza młodsze dziecko, to starsze zaczyna naśladować i samo chce być wysadzane/siadać na nocnik.

Iwka
18-03-2010, 22:07
To powyżej sie zgadza :)
Dodatkowo Kinga mówiła/pisała, że jak się wysadza młodsze dziecko, to starsze zaczyna naśladować i samo chce być wysadzane/siadać na nocnik.
Próbowałam...brzuszek tez nie chce.
I wysadzanie Asi nie działa, i wspólne zmienianie jej pieluszki.
Dzis po jakichś 2 godzinach stwierdziła, że jednak zdejmie mokra pieluchę. Ale nie dała sobie włożyć suchej i latała cały wieczór w samej koszulce.

ewinka
18-03-2010, 22:12
Próbowałam...brzuszek tez nie chce.
I wysadzanie Asi nie działa, i wspólne zmienianie jej pieluszki.
Dzis po jakichś 2 godzinach stwierdziła, że jednak zdejmie mokra pieluchę. Ale nie dała sobie włożyć suchej i latała cały wieczór w samej koszulce.

Iwka i ja bym poszła za ciosem! Wiem, że zasikiwanie wszystkiego i kałuże nie są fajne (właśnie to przerabiam z moją), ale postanowiłam zdjąć konsekwentnie pieluchę, bo nasze dzieci doskonale wiedzą, że w to się sika. A już widzę, że Tusia jak nie ma pieluchy, czasem lata goła od pasa w dół, czasem w samych spodniach, żeby miała luz na pupie, czuje, jak zaczyna robić i coraz częściej woła - choć nie zawsze chce usiąść i dokończyć, ale czasem tak.
Więc IMO - trzeba jej zdjąć całkowicie pieluchę :D

pszczoła
18-03-2010, 22:14
Ja na wielo się nie znam, ale odpuściłabym na kilka tygodni. Ma prawo się "cofnąć", coś się u Was w końcu zmieniło...Jest sens się szarpać? Im bardziej będziecie teraz na tym się skupiac, tym większy problem z tego się będzie robił...

Iwka
18-03-2010, 23:02
Ja na wielo się nie znam, ale odpuściłabym na kilka tygodni. Ma prawo się "cofnąć", coś się u Was w końcu zmieniło...Jest sens się szarpać? Im bardziej będziecie teraz na tym się skupiac, tym większy problem z tego się będzie robił...
Ja jej właśnie odpuściłam, chce chodzić w pieluszce jak dzidzia - niech chodzi, tylko czemu w mokrej?
Wiem, że to kwestia zazdrości, na początku było jeszcze gorzej, bo "złosliwie" sikała na przykład do swojego kosza z zabawkami - zdejmowała pieluchę i robiła kałużę.
Poświęcam jej tyle czasu, że aż mi Asi szkoda, bo bidula leży tylko, a ja się bawię z Zosią. I wiem, że to minie, tylko mam problem - zmieniać jej te pieluchę zsikaną, czy czekać aż jej się tyłek odparzy? CZy w ogóle nie reagować, nie proponować nocnika tylko czekać aż zawoła? Bo umie wołać, to wiem. Na szczęście nie przyszło jej do głowy kupę robić w pieluchę..uff... Ale też raczej nie woła, tylko robi przy okazji wysadzania, najczęściej po drzemce.
A może rzeczywiście zdjąć i tyle? Kurcze, okazja była, urodziny... Może we wtorek, bo idziemy na bilans dwulatka? Jak myślicie?

mako
18-03-2010, 23:18
Ja też szkrabowi odpuściłam , a zachowuje się bardzo podobnie jak Twoja Zosia myślę, że to przez pojawienie się młodszej siostry jednak, bo wcześniej jakoś mniej problemowo było. Ja wiem, że się wygłupia, bo codziennie ma inny problem. albo nie chce zmieniac, albo co chwilę, albo nie chce założyc...siedzi na nocniku pół godziny, wstaje komunikując, że już zrobił i biegnie nasiusiac do pokoju :roll:. byle jak najwięcej mojej uwagi zgarnąc ;)

mako
18-03-2010, 23:23
że aż mi Asi szkoda, bo bidula leży tylko, a ja się bawię z Zosią

a faktycznie też już mi małej żal, że cały czas muszę starszakowi poświęcic, ale nic nie poradzę no i noszę ją w chuście, żeby chociaż była z nami a nie leżała sama.... ale też już nie wiem, czy nie za szybko ją tak dużo noszę w pionie i w ogóle

Mania
18-03-2010, 23:24
nie wiem co poradzić, u nas odwrotnie było, jak się mała urodziła to Staś jeszcze w pieluchach latał i właśnie po narodzinach siostry się odpieluchował, wydoroślał:) za to przestał mówić i zaczął na wszystko reagować płaczem - jak niemowlak:)

araszara
18-03-2010, 23:53
Kinga gdzies pisałą (na swojej stronie albo parenting,pl chyba) że lepiej pytać czy twój brzuszek chce siusiu? podobno lepiej działa-może Kinga powtórzy?:ninja::D
O ile dobrze pamiętam, to o tym Kinga napisała w swoim bezpłatnym e-booku pt. Odpieluchowanie bez przemocy i konfliktów - dostępny na stronie bezpieluch.pl (wg mnie bardzo ciekawa pozycja :) )

My to wszystko jeszcze mamy przed sobą. 19-miesięczny starszak nie dał się do tej pory odpieluchować, czasem tylko daje się namówić na siusiu do nocnika, ale najczęściej mówi "nie" i ucieka, a za chwilę sika do pieluchy, a na zmianę pieluchy też mocno się buntuje.

Trzymam kciuki, żeby Wam ten kryzys szybko minął. My czekamy na zmiany w zachowaniu, jak pojawi się młodszak. Ciekawe w którą stronę to pójdzie... ;)