PDA

Zobacz pełną wersję : Od 3 dni nie noszę Hani



pati291
18-03-2010, 12:48
tylko Damiana. Jak tylko wyciagam chustę to od razu biegnie i nie krzyczy a drze się.
Wczoraj pojechaliśmy na zakupy. Wziełam chustę, żeby Hanie zamotać i co... Na środku marketu musiałam zamotać Damiana. I tak, w 2x robiłam sobie zakupy, mąż miał Hanię na rękach (później w foteliku). W domu przynajmniej dwa razy musi być w chuście, bo inaczej histeria. Ciekawe jak dzisiaj wyjdziemy na spacer, bo mam zamiar z Hanią w chuście wyjść a Damian na nóżkach albo w wózku. Męża biorę do pomocy:ninja:

Chusty w domu pochowane, żeby Damian ich nie wypatrzył.

Z drugiej strony ciekawe jak długo bedzie jeszcze chciał w chuście siedzieć.

Leika
18-03-2010, 16:14
Przecież on jeszcze malutki, nic dziwnego, ze się do chusty garnie :)) W dodatku jak widzi noszona siostrę to dodatkowo ma motywację ;)

Mój synek też zapragnąl być znowu noszony jak urodziła mu się siostra - mimo, że już od roku wówczas chusty kurzyły się w szafie... ;)

buggins
18-03-2010, 16:21
jak bierzesz męża do pomocy, to może niech ona Damiana zamota? dlaczego ma maly tracić przyjemnośc? :)

AMK
18-03-2010, 16:24
jak bierzesz męża do pomocy, to może niech ona Damiana zamota? dlaczego ma maly tracić przyjemnośc? :)
dokładnie :)

jakibytu
18-03-2010, 16:26
ja bym korzystala i nosila, nosila, nosila!

pati291
18-03-2010, 19:33
Korzystam:mrgreen:
A mąż oporny, woli go na rękach nosić:duh:

JoShiMa
18-03-2010, 20:27
Może do miętka by sie przekonał? Mój do chusty oporny, ale w miętku dziś ganiał po CH kiedy ja się poddawałam rehabilitacji.

wyspana
18-03-2010, 21:37
Ja proponuje tak -patrz awatar(zmieniam zdjęcie na jakiś czas ,bo nie umiem wkleić do postu) :D

pati291
18-03-2010, 21:57
Nie widzę dobrze jak masz dzieci rozmieszczone;)