Zobacz pełną wersję : jak wyjąć dziecko z plecaka/ jak zasłonić jak zaśnie w plecaku
mam tu problem, dopiero zaczynam wiązać plecak i upodobałam sobie hanti, niestety jak wyjmuję dziecko sama to siadam na łóżku i ją kładę na poduchę i wtedy zdejmuję chustę z ramion, a chciałabym potrafić jeśli to możliwe wyjąć dziecko np jak będę w restauracji, czy na spacerze nawet, jak to zrobić
druga sprawa to to że moje dziecko lubi zasnąć w plecaku ale nie daję rady sama zasłonić jej główki, musze mieć czyjąś pomoc, czy to można zrobić samemu? jak zaśnie to jest tragedia, bo pół ciała jej lata na boki :(
Aga ma rok, a ja wiążę na ince i motylach nati jedwabnych, na elastyku już widziałam że można i jedno i drugie, ale na tkanej???
ratunku!
ja zdejmuje tak - rozwiązuje chuste , popuszczam zsuwając mała - jedną ręką trzymam obie poły, drugą młodą, zsuwam pod pachę i tamtędy ją wyciągam...troche glupio opisane ale nie wiem jak inaczej, najłatwiej pokazać. Nigdy inaczej nie ściagałam......
Co do zasniecia - ja podchodzę do witryny sklepowej żeby widzieć małą i zarzucam szalik/apaszke za glowę młodej i zawiązuje sobie z przodu po skosie - nad jednym ramieniem i pod drugą pachą....Pomysł hanti - sprawdza się super :thumbs up:, głowka wcale nie odpada ;)
yanettee
15-03-2010, 22:26
może zobacz sobie jak Hanti zdjęła sobie dziecko z pleców w faktach :D
może zobacz sobie jak Hanti zdjęła sobie dziecko z pleców w faktach :D
:) dokładnie o to mi chodziło ;)
może zobacz sobie jak Hanti zdjęła sobie dziecko z pleców w faktach :D
nie rozumiem, gdzie?
yanettee
16-03-2010, 10:09
http://www.tvn24.pl/28377,1647566,0,1,o-matko,fakty_wiadomosc.html
a macie patent jak zdjąć śpiące tak, żeby się nie obudziło? ;)
http://www.tvn24.pl/28377,1647566,0,1,o-matko,fakty_wiadomosc.html
słyszałam o tym fakcie :(
a odnośnie zdejmowania dziecka, super patent, wypróbuję, dzięki :*
a macie patent jak zdjąć śpiące tak, żeby się nie obudziło? ;)
dobre pytanie, kto odpowie?
na elastyku już widziałam że można i jedno i drugie, ale na tkanej???
ratunku!
Ratunku!!! Elastyk ma tylko jedno dopuszczalne wiazanie - elastyczna kieszonka (czyli najpierw poly i na nie kieszonka) na brzuszku!!! Jesli widzialas inne zdjecia to tylko na odpowiedzialnosc osob wystepujacych na zdjeciach
Ratunku!!! Elastyk ma tylko jedno dopuszczalne wiazanie - elastyczna kieszonka (czyli najpierw poly i na nie kieszonka) na brzuszku!!! Jesli widzialas inne zdjecia to tylko na odpowiedzialnosc osob wystepujacych na zdjeciach
http://www.jeportemonbebe.com/medias/double-hamac/double-hamac.html
??
Na tym filmiku jest dobrze pokazane zdejmowanie z plecow. Noszenie duzego dziecka w plecaku z elastyka to na prawde szalenstwo. A o tym filmiku juz bylo baardzo duzo pisane, swoja droga moje ulubione wiazanie z koszulka.
A odlozyc spiace dziecko trzeba powoli siedzac na materacu- Alik sie nei budzi. Ale mysle ze to od dziecka zalezy, Alik sie nie budzi nawet na stuki-póki różne w okolicach łóżeczka.
Beti, uwierz, z elastyka powinno się wiązać tylko kieszonkę z panelem na wierzchu. w instrukcjach różnych producentów są rozmaite babole, łącznie z noszeniem dziecka przodem do świata.
o tym że przodem nie można to słyszałam, ale i tak mnie to nie dotyczy bo mam tylko tkane
pochwalę się, udało mi się wyjąc małą dziś z plecaka przez biodro :) juppi
jeszcze tylko ten patent ze spaniem i osłoną główki, muszę nosić przy sobie jakiś cienki szal i jakoś to wypróbować, ale to jak będę z mężem bo samemu to trudno na początek, boję się wychodzić w plecaku jak mała jest śpiąca, jak wychodzę na spacer bo marudzi i chce żeby zasnęła, to wybieram 2x
Nie wiem czy temat wyjmowania na śpika nadal aktualny, a filmik nam się nie odpala. My się wiążemy testowo po domu, idzie nam tak :hide: i tak też :duh: szczególnie prosty plecak. Młody zasypia w 15 sekund, więc mamy patent, jak wyjąć dziecię. I potrzebujemy potwierdzenia czy nie robimy nic źle.
Potrzebne jest łóżko/fotel - coś miękkiego, gdzie położymy śpioszka. Kucam przy łóżku lub siadam na brzeżku bokiem. Nachylam się do przodu, jak przy wiązaniu, jeszcze w chuście dość ciasno zaciągniętej, ale węzły już rozwiązane, żeby ogony chusty były z przodu. Potem nachylam się do boku, jakbym chciała się położyć z siedzenia, ale cały czas przechylona do przodu, skręcam tułów. Bąbel obciąża biodro/plecy aż do barku. Pupcia dotyka fotela, mam chwilę na poluzowanie chusty i amortyzując tylko chustą - nie dotykam dziecia - kładę na legowisko razem z chustą ciasno przy ciele. Jak młody poczuje dłonie na sobie - oczy się otwierają, dlatego wyjeżdża tylko na chuście z moich pleców.
Czy guru chustowe mnie nie zjedzą, że coś nie tak?
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.