PDA

Zobacz pełną wersję : pieluchy wielorazowe naprawdę są eko?



Bonita
25-02-2010, 22:07
Zakładam temat żeby się dowiedzieć, niech nikt nie myśli że szukam zaczepki bo nie szukam ;)

Powiedzcie mi jak prostej babie - czy pieluchy wielorazowe, które pierzecie w pralkach, naprawdę tak chronią środowisko? Albo podrzućcie jakieś statystyki, raporty, cokolwiek co może mi to unaocznić. Opowiem Wam jak ja to widzę:

Na mój prosty rozum: tak, dzięki pieluchom wielorazowym nie generuje się góry śmieci, producenci jednorazówek mają mniejszy rynek zbytu i mogą produkować ich nieco mniej. Ale przecież te pieluchy się pierze, a do tego trzeba detergentów, dużej ilości wody (bo rozumiem że przy takich pieluchach trzeba prać częściej niż w przeciętnym domu), no i prądu. A czysta woda jest cenna, prąd nie powstaje z powietrza, ale z elektrowni które tworzą prąd dzięki spalaniu gór węgla.... I widzę przed oczami całe procedury powstawania prądu, górników, dystrybucję węgla, spalanie węgla w elektrowniach, dymy, i wszystko inne (totalna laiczka ze mnie w sprawach technologicznych, ale tak to widzę). No i widzę też ścieki pełne detergentów które w nieznany mi sposób unieczynniają fekalia z pieluch tworząc z nich jakieś inne chemiczne związki, wszystko trafia gdzieś do oczyszczalni ścieków, coś się z tym dzieje....

Więc ile jest w tym wszystkim eko - tak naprawdę?

Olapio
25-02-2010, 22:09
wejdz na pieluszkarnie, tam są wyliczenia

mamka_klamka
25-02-2010, 22:11
Ja też nie jestem specjalistą, ale na mój rozum: woda i powietrze szybciej i łatwiej się oczyszczają niż tony nierozkładających się śmieci.

Ale tak do końca to nie jestem pewna:hide:

andzia330
25-02-2010, 22:15
Ja mam system łączony tzn. trochę wielorazówek i trochę jednorazówek.

Dla mnie aspektem EKO jest pupa córeczki która dzieki temu nie "siedzi" całą dobę w "chemii" czyli uogolnionych pampersach nasączanych niewiadomo czym...

Nie mniej jednak uważam, że przez to zuzywam dużo więcej wody (która na naszej planecie zaczyna byc towarem deficytowym) i więcej energii (to tez towar deficytowy) i to EKO specjalnie nie jest...

Olapio
25-02-2010, 22:16
i jeszcze na dziale o pieluszkach u nas tez były wyliczenia

espejo
25-02-2010, 22:20
I wielo zabierają niestety dużo więcej czasu...a tego się akurat nie zregeneruje tak jak wody i powietrza:)

ursus_arctos
25-02-2010, 22:21
nie wiem konkretnie jakie sa wyliczenia, na pieluszkarni sa podlinkowane raporty.
moj prostej baby pomyslunek jest tak:
- pranie robie co drugi dzien, jak juz sie uzbiera cala pralka. ale troche juz tych pieluch nazbieralam, na poczatku robilam codziennie. po wstepnym przeplukaniu (kupa laduje w kibelku, zeby nie bylo. splukuje prysznicem do toalety) samych pieluch dorzucam ubranka, reczniczki i co tam jeszcze sie nadaje.
- woda: z jakiegos artykulu pamietam, ze na produkcje pampka idzie wiecej wody niz na wypranie calego wsadu pieluch. do tego wiekszosc jednorazowek jest chlorowana, kolejne hektolitry wody.
- proszku uzywa sie mniej-wiecej polowe normalnej dawki, plynu zmiekczajacego w ogole (zamiast mozna dodac ocet zwykly, swietnie dziala!). ta ilosc detergentow to jest jednak male miki w porownaniu z tym co jest napakowane do pampkow i tego
co sie uzywa do ich produkcji. pampek rozklada sie 300-500 lat!
- prad... to juz zalezy chyba jaka pralka itd. ale jakos tak mysle, ze jednak dodatkowe pranie w 60ciu stopniach raz na dwa dni (a nawet niech bedzie codziennie) to nie jest jakas masakra. susze na sznurku, nie uzywam bebnowej. zreszta, w fin prad jest z elektrowni atomowych i wodnych, wiec wyrzutow sumienia o gazy cieplarniane nie mam http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/smile.gif
- poza tym- wiekszosc tych wielorazowych jest zrobiona z materialow takich jak bambus, konopie, bawelna organiczna itd. a nie drzewa (czyli papier w jednorazowkach)
- ilosc- kazde pieluchowane dziecko to tona do poltorej smieci, rozkladajacych sie tak jak pisalam wyzej. na moim zestawie wielo mam zamiar wypieluchowac wszystkie moje dzieci.

nie mam zadnych watpliwosci, ze wielo sa bardziej przyjazne srodowisku http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/smile.gif ale ja ogolnie mam problem z koncepcja "jednorazowki". no bo nasza Ziemia to jednorazowka nie jest i chcialabym, zeby moje wnuki wiedzialy co to las http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/wink.gif

ursus_arctos
25-02-2010, 22:25
Nie mniej jednak uważam, że przez to zuzywam dużo więcej wody (która na naszej planecie zaczyna byc towarem deficytowym) i więcej energii (to tez towar deficytowy) i to EKO specjalnie nie jest...

tak, ale do produkcji jednorazowek tez uzywa sie wode. i to w naprawde duzych ilosciach. do tego dochodzi transport gotowych pieluch z fabryk do sklepow- to tez energia z nieodnawialnych zrodel (ropa znaczy).

mamka_klamka
25-02-2010, 22:29
. do tego dochodzi transport gotowych pieluch z fabryk do sklepow- to tez energia z nieodnawialnych zrodel (ropa znaczy).
Biorąc pod uwagę wędrówki niektórych naszych pieluch to też dużo ropy się zużywa :lol:

erithacus
25-02-2010, 22:31
W stu procentach zgadzam się z powyższym.

Dodatkowo naszła mnie taka myśl, że wielorazowe pieluchy powszechnie stosowane były jeszcze 15-20 lat temu. I właśnie od tego czasu, kiedy zaczęto stosować produkty jednorazowe (nie tylko pieluchy) drastycznie wzrosło zanieczyszczenie. Może się mylę, ale cos takiego właśnie przyszło mi do głowy.

erithacus
25-02-2010, 22:33
Biorąc pod uwagę wędrówki niektórych naszych pieluch to też dużo ropy się zużywa :lol:

No tak, ale takich pieluch masz 20-30 na dwa lata. Jednorazówek to nawet nie uda mi sie policzyć.
Poza tym można samemu szyć albo stawiac na nasz rodzimy produkt ;)

mamapodziomkow
25-02-2010, 22:49
Wg jedynego chyba niemieckiego badania, ktore znalazlam, eko-bilans jest taki sam dla wielo i jedno-razowek. Po pierwsze, bo przynajmniej tutaj takie smieci nie laduja na wysypisku, tylko ida do spalarni, ktora przy okazji produkuje cieplo, czy energie elektryczna. Po drugie, bo ilosc wody potrzebnej do produkcji celulozy bardzo spadla w ostatnim czasie. Ale najwazniejsze dla mnie, to to, ze wielopieluchy liczone byly jako prane za kazdym razem osobno od normalnego prania, na pradzie z elektrowni atomowej, na dlugim praniu w temperaturze 90 stopni, a suszone w suszarce. No i juz tutaj sie to wyliczenie, przynajmniej w naszym przypadku nie zgadza, bo po pierwsze mamy 100% eko-prad, a fabryki oczywiscie takiego nie uzywaja, suszarki nie mam zamiaru uzywac, a pranie nie na 90 stopniach, tylko na 40 i to razem z ciuchami bedzie.

Niemniej jednak wedlug tego artykulu najbardziej eko byly wielo-pieluchy odbierane i prane przez Windeldienst, ktory pierze je w warunkach przemyslowych, a wiec o wiele taniej i bardziej ekologicznie niz pralki domowe. Za to cena wychodzi dokladnie na poziomie pampkow, wiec jak dla mnie bez sensu...

bianka2009
25-02-2010, 22:50
Ja też się kiedyś nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że wielorazówki są jak najbardziej eko :) A jeszcze bardziej ważne od eko jest dla mnie moje dziecko i jego zdrowie (ale to chyba normalne :)) Wydaje mi się że w 100% eko nie da się być w dzisiejszym świecie. Stąd używanie pralki i prądu. No chyba, że ktoś życzy sobie prać ręcznie no to oczywiście też można :)
Jednak mimo wszystko uważam, że każdy nawet najmniejszy krok w stronę ekologicznego i zdrowego życia zgodnie z naturą opłaca się i jest bardzo ważny nie tylko dla nas, ale i dla przyszłych pokoleń.
Kroczek do kroczku i może być duży skok a to już coś.

mamaduo
25-02-2010, 23:06
nawet jesli zuzycie pradu i wody byloby porownywalne (w co nie chce mi sie wierzyc) to wielo nie generuja ton smieci. I to jest dla mnie podstawowy argument za wielo. Smieci zajmaja miejsce, rozkladaja sie pol wieku i przy okazji rozkladu tez sie z nich rozny syf wydala.
Co do kwestii finansowej - ja przy moich blizniakach na wielo wydawalabym ok 400 PLN miesiecznie. Wiec przez 18 mc wydalabym 7200 PLN. Natomiast bedac na wielo do tej pory, doliczajac prad i wode na pranie oraz proszek - wydalam niecaly 1000 zl. Pielszuki kupowalam glownie na bazarku, kilka bylo prezentem od rodziny, wiekoszsc udalo mi sie sprzedac, za te pieniadze kupowalam material i sama szylam (szyje). W glownym uzyciu jest u nas tetra plus otulacz mojej roboty oraz nocniki od 9 mc dzieci. Szylam takze pieluszki z polaru i pizamek flanelowych kupowaych na ciuchach.
Wiec finansowo - przynjamniej dla mnie - wielo wygrywaja.

natala
25-02-2010, 23:51
to ja jeszcze tylko dopisze, ze przy uzywaniu wielorazowek kupa laduje w kanalizacji, a nie na wysypisku (a w efekcie - w wodzie gruntowej). niby z pampersa kupe tez mozna wrzucic do kanalu, ale kto to robi?


I wielo zabierają niestety dużo więcej czasu...a tego się akurat nie zregeneruje tak jak wody i powietrza:)

naprawde?

wrzucic do pralki - jakas minuta. wywiesic - moze z 5 (dziec pomaga z zapalem, jak zapalu ma za duzo, to dluzej :)). przygotowac do ubrania i ubrac - na pewno nie dluzej niz zalozenie jednorazowki...

mamka_klamka
26-02-2010, 00:17
No tak, ale takich pieluch masz 20-30 na dwa lata. Jednorazówek to nawet nie uda mi sie policzyć.
Poza tym można samemu szyć albo stawiac na nasz rodzimy produkt ;)
Miałam na myśli raczej ruch na bazarku pieluchowym ;)

bianka2009
26-02-2010, 00:24
Bardzo fajne jest to, że pieluszki mogą nosić następne dzieci niekoniecznie nasze :)

hanti
26-02-2010, 00:28
do wielo wliczyłabym jeszcze cały proces produkcyjny, począwszy od samej tkaniny (pule itd) na gotowym produkcie skończywszy, oraz proces rozkładu tejże pieluchy kiedy się już do użytku nie nadaje.

Szczerze nie wiem czy wielo są eko, ale swego czasu uchroniły moje dziecie od nawracających infekcji

mamka_klamka
26-02-2010, 00:34
do wielo wliczyłabym jeszcze cały proces produkcyjny, począwszy od samej tkaniny (pule itd) na gotowym produkcie skończywszy, oraz proces rozkładu tejże pieluchy kiedy się już do użytku nie nadaje.


Tylko wielo potrzebujesz na cały okres pieluchowania tyle ile jadnorazówek na kilka dni. To zdecydowanie mniejsza "kupka śmieci"

pania
26-02-2010, 00:43
Ja mam system łączony tzn. trochę wielorazówek i trochę jednorazówek.

Dla mnie aspektem EKO jest pupa córeczki która dzieki temu nie "siedzi" całą dobę w "chemii" czyli uogolnionych pampersach nasączanych niewiadomo czym...

Nie mniej jednak uważam, że przez to zuzywam dużo więcej wody (która na naszej planecie zaczyna byc towarem deficytowym) i więcej energii (to tez towar deficytowy) i to EKO specjalnie nie jest...

ja też mam tak, stosuję system mieszany.
Jak byśmy nie patrzyli, cała działalnośc człowieka i jego bytowanie nie jest eko, bo cywilizacja... no cóż, jednakowoż musimy jakoś życ. Paradoksalnie tylko człowiek ma taki rozum, by zadawac sobie takie pytania, nie?:-)

ekomummy
26-02-2010, 01:32
Muszę znaleźć linka do tych badań ale jeżeli chodzi o zużycie wody to przy produkcji jednorazówek zużywane jest 2.3 więcej wody niż przy praniu pieluch. Dodatkowo ilość surowców, w szczególności nieodnawialnych wykorzystywanych do produkcji jednorazówek również jest wyższa niż do produkcji wielo. To wszystko nie licząc nawet góry śmieci która rozkłada się przez setki lat (tona na jedno dziecko).

Z tych powodów wielo uważa się za eko.

polaquinha
26-02-2010, 01:59
toteż przezornie zaopatrzyłam się w taką ilośc pieluch, że piorę co 4 dni :lool:
I poniewaz mam same formowanki, to potrzebuję tylko dwóch otulaczy PULowych.
Kolejny aspekt eko -na początku kupowałam dużo używanych pieluch co samo w sobie już jest ekologiczne (podobnie jak zakup używanych ubrań czy zabawek)

kamuszyca
26-02-2010, 08:26
pomijając już szczegółowe wyliczenia - przeszłam na wielo, bo nie mogłam patrzeć na te góry pampków, które codziennie wyrzucałam do śmieci. przy dwójce dzieci do naprawdę były hałdy. i tak codziennie. tyle śmieci, że aż się smutno robiło...

Dobromiła
26-02-2010, 10:05
Jeszcze trzeba doliczyć, że dzieci na wielo najczęściej odpieluchowują się wcześniej niż te na pampkach. Więc nawet jeśli wielo byłyby tak sam nieeko jak pampki to przez to, że są używane krócej byłyby bardziej eko. QED ;-)

green_naranja
26-02-2010, 13:05
jesli chodzi o zuzycie energii i wody-zaczerpnięte z danych zdobytych przez "Zero Waste New Zealand Trust", za posrednictwem Cloth Nappy Tree (tlumaczenie moje):



Potrzebne są 4.5 drzewa by wyprodukowac masę do pieluch jednorazowych dla jednego dziecka przez 2.5 roku pieluchowania ( 7 milionow drzew rocznie dla samych dzieci w Wielkiej Brytanii, ilosc na calym swiecie...lepiej nie wyliczac)
Jednorazowki zuzywaja 3.5 raza wiecej energii, 8 razy wiecej nieodnawialnych surowcow , 90 razy wiecej surowcow odnawialnych niz pieluchy wielorazowe (podczas produkcji)
Energia, jaka jest potrzebna by wyprodukowac JEDNĄ pieluche jednorazowa jest rowna ilosci energii, jaka potrzebna jest by 200 razy wyprac pieluche wielorazowa .
Jednoazowki produkuja 2.3 raza wiecej brudnej wody (podczas produkcji) i 60 razy wiecej odpadow stalych niz pieluchy wielorazowe. Jedno dziecko w jednorazowkach wyprodukuje 2 tony odpadow stalych.
W domu z jednym dzieckiem w pieluchach, jednorazowki stanowia do 50% calkowitych odpadow/smieci domowych.

Kolejne dane, zaczerpniete z artykulow zamieszczonych minn na Cloth Nappy Tree:

-Pieluchy jednorazowe, ktore ląduja na wysypisku (a tak sie dzieje z 90% ) nie maja warunkow do rozkladania sie, w rezultacie ulegaja "mumifikacji" i zatrzymuja swoja wage i rozmiar; Jako ze skladaja sie glownie z komponentow plastikowych , nie rozlo,ża sie przez co najmniej 500 lat. A w miedzyczasie uwolnia do gleby (i wod gruntowych) caly koktajl substancji chemicznych, toksycznych substancji chemicznych.
- Jednorazowki, ktore sa estetycznie biale, wykonane sa miedzy innymi z dzrewnej masy, ktora podlega procesowi zmiekczania i wybielania, podczas ktorych jest poddawana dzialaniu wybielaczy opartych na chlorze. proces ten produkuje element uboczny, jakim jest dioksyna uwalniana do srodkowiska; dioksyna ta pozostaje takze w w masie, z ktorej wytwarzane sa jednorazowki. Dioksyny sa najbardziej szkodliwymi substancjami jakie mozna wyprodukowac, i lączy sie je z wplywem na poronienia, wady rozwojowe plodow, raka i wady genetyczne.
- Jednorazowki sa cudownie chlonne-powodem jest zastosowanie kolejnego srodka chemicznego w żelu chlonnym tych pieluch, a mianowicie poliakrylu sodu. Ta substancja zamienia uryne w żel, stad ta niesamowita chlonnosc jednorazowek. Ale rezultatem bywa czesto pieluchowe odparzenie, nawet w bardzo cieżkiej postaci, a takze krwawienie sluzowki i tkanek genitaliow, poniewaz wyciąganie wilgoci jest tak silne. Trwaja ciągle badania nad dlugotrwalym wplywem tej substancji (i innych) na delikatne narzady plciowe, istnieja takze silne przeslanki by wiązać stosowanie pieluch jednorazowych z dzisiejsza plaga bezplodnosci (i problemow z poczęciem )wsrod polulacji 20-30 latkow w USA i Kanadzie.


Jelsli chodzi o koszt uzytkowania pieluch wielorazowych -zuzycie wody i energii-wszystkie dane wskazuja na to, ze jest on w dalszym ciagu mniejszy niz koszt uzytkowania (pod tym samym kątem)pieluch jednorazowych. Dane te przytocze pozniej, gdyz teraz musze biec do wyraznie zniecierpliwionego dziecia:)

ursus_arctos
26-02-2010, 13:12
green- :thumbs up:

haszi
26-02-2010, 13:14
Jak dla mnie eko, kiedy widzę o ile śmieci mniej teraz wywożę- przy mojej segregacji pampersy to było 80% wywożonych śmieci "brudnych".
To potem leżało by na wysypisku, zanieczyszczało wodę i powietrze- także swym smrodem.
Ja co prawda i tak wywalam kupę do wc (kosz mam zaraz obok więc co to za różnica) ale zawsze coś zostanie i cuchnie.
A włożyłyście kiedyś łapę w ten żel-błeee istota chemii i sztuczności.
Ludzie nie kupują takiej galaretki do sadzenia kwiatków bo chemiczna, rakotwórcza i nieekologiczna a my w identiko syf dzieci wsadzamy.
Nie jestem pewna, poprawcie mnie jeśli się mylę. Czy pampersy do produkcji nie zużywają czasem sporo ropy?
Nie jestem pewna ale z czegoś te materiały nieprzeciekające i ten żel muszą być...
Co ciekawe trudno cokolwiek na necie znaleźć na temat składu, czy sposobach produkcji pampersów-
a przecież takie informacje powinny być na opakowaniu produktów tak szanujących się firm- no chyba, że są wstydliwe i niekorzystne.
sorry konopie i bambus są too troche inna bajka. Nawet nie do końca poprawny pul jest pewnie często tak jak windblocki i inne materiały dla sportowców produkowany z petów.
Poza tym regularnie natrafiam na info o tym, że aktualna plaga bezpłodności mężczyzn w usa ma związek z pampersami- nie wiem, żadnych badań nie widziałam ale często trafiam na ta plotkę a ... a w każdej plotce jest trochę racji.
Może nie do końca o ekololgiczności ale temat do dyskusji jest ciekawy to dyskutuje :Pk

ursus_arctos
26-02-2010, 13:57
Nie jestem pewna, poprawcie mnie jeśli się mylę. Czy pampersy do produkcji nie zużywają czasem sporo ropy?


dokladnie, o tym zapomnialam- szklanka ropy jest potrzebna, zeby wyprodukowac jednego pampka!
edit: w ogole w tych wszystkich dyskusjach o tym co bardziej "eko" zapomina sie latwo o tym, ze pampek nie spada z nieba na polke w sklepie, ale jest produkowany i jego nieekologicznosc to nie tylko tona smieci, ale tez syf okoloprodukcyjny.

bianka2009
26-02-2010, 14:27
Kiedyś rozerwałam pampersa, wysypałam te żelowe kuleczki i zalałam wodą. Z każdej małej twardej kuleczki zrobiły się żelowe kwadraciki około 0,5cm-0,5cm. Strasznie to wszystko się maziało i miało zapach jakby kleju. Nie za ciekawie to wyglądało. W pieluszce w środku nie było nic po za tymi kuleczkami i kawałkiem jakieś watoliny. Przykre to było dla mnie doświadczenie :hide:

agaja
26-02-2010, 15:39
jestem mama wielo od jakichś 5 dni ale wiecie co? Od zawsze mnie denerwował zapach zasikanego pampa. Taki właśnie mocz zmieszany z klejem i plastikiem. Po 2 latach z hakiem używania tego czegośją na zapach czuje że dziecko nawet raz jeden siknelo i że pamp nie jest już czysty. . To czuć na odległość

agaja
26-02-2010, 16:54
aha tak myślę jak to jest z tym grząniem jader u chłopców i niepłodnością. Że to niby problem naszych czasów. No ale w naszym pokoleniu pampow nie było, nasi mężowie chodzili tetra+ majtki z ceratyi czy to też nie było takie samo grząnie? I czy takie samo nie jest w pul czy aaio

bianka2009
26-02-2010, 17:08
aha tak myślę jak to jest z tym grząniem jader u chłopców i niepłodnością. Że to niby problem naszych czasów. No ale w naszym pokoleniu pampow nie było, nasi mężowie chodzili tetra+ majtki z ceratyi czy to też nie było takie samo grząnie? I czy takie samo nie jest w pul czy aaio
Może nasi mężowie szybko się odpieluchowali i tetra+cerata im nie zaszkodziła :) Dowody w tej sprawie są i to żywe dowody ;)

agaja
26-02-2010, 17:30
:) tak myślę teraz że może to kwestia nie grząnia a chemii w pampach?bo z tym grząniem też mi się wydaje dziwne bo w tak młodym wieku nie ma przecież produkcji plemników a z tym grząniem chodzi o to że plemniki w wysokiej temperaturze giną. A poza tym często zdarza się dorosły facet ma problem z płodnością, przestaje nosić ciasna bieliznę, jądra się nie grzeja, plemniki się tworzą, dojrzewają, a za 3 miesiące żona jest w ciąży. Czyli że grząnie to rzecz ktośa wpływa bardziej nic bieżąco. ja tak pytam bo mam 2 synów więc nie ukrywam że o to się martwię. O te ich płodność kiedyś. Pierwszy był cały czas na pampach 2 lata. Drugi jeszcze jest w brzuchu. A tak przy okazji by nie mnożyć wątków-dlaczego w wielo szybciej przebiega odpielubhowanie?

Bonita
26-02-2010, 19:58
Nie będę dyskutować z badaniami, ale niestety są to badania w realiach niemieckich, nowozelandzkich. Te kraje są bardziej postępowe niż nasz. Elektrownie atomowe czy wodne w Finlandii bardziej oszczędzają środowisko niż nasze węglowe. Dlatego w naszych, polskich realiach, pieluchy wielorazowe są mniej eko niż gdzie indziej. I podejrzewam, że używa ich mniej niż 1 % rodziców (widziałam wątek w którym ktoś pisał że 99 % społeczeństwa nie wie nic o pieluchach wielorazowych), czyli pomimo produkcji pieluch wielorazowych, produkcja jednorazówek nie zmniejsza się zbytnio.

A o bezpłodności męskiej chętnie się wypowiem :) Otóż nie wiąże się jej jedynie z pieluchami jednorazowymi, nie generalizujmy. 20-30 lat temu, kiedy wszyscy używali tetry z ceratką, chłopcy nie byli tak narażeni na przegrzewanie jak teraz w jednorazówkach, a niepłodność męska w tej populacji, stanowi blisko połowę przyczyn niemożności poczęcia dziecka. Jest to spowodowane między innymi trybem życia, który prowadzi do przegrzewania jąder (a jest szczególnie zaznaczone to u kierowców - zawodowych, ale także tych którzy po prostu wyjątkowo dużo jeżdżą, czy mężczyzn zakładających nogę na nogę lub pracujących z komputerem na kolanach), ale także chorobami które uszkadzają nabłonek plemnikotwórczy i stresem. Do tego dochodzi wiele innych przyczyn, bo to tylko część z wielkiej puli powodującej niepłodność. O rzeczywistym wpływie jednorazówek dowiemy się za jakieś 10 lat, kiedy papmersowi chłopcy zaczną poczynać swoje dzieci.

gouraanga
26-02-2010, 20:14
. A tak przy okazji by nie mnożyć wątków-dlaczego w wielo szybciej przebiega odpielubhowanie?

bo dzieć czuje, że ma mokro i w pewnym momencie zaczyna kojarzyć związek przyczynowo - skutkowy

mamka_klamka
26-02-2010, 20:25
jestem mama wielo od jakichś 5 dni ale wiecie co? Od zawsze mnie denerwował zapach zasikanego pampa. Taki właśnie mocz zmieszany z klejem i plastikiem. Po 2 latach z hakiem używania tego czegośją na zapach czuje że dziecko nawet raz jeden siknelo i że pamp nie jest już czysty. . To czuć na odległość
To była główna przyczyna, dla której chętnie przesiadłam się na wielo. Niestety dopiero przy trzecim dziecku, bo przy pierwszej dwójce nie znałam alternatywy dla pampków, poza tetrą, w którą nie chciało mi sie bawić :hide:

green_naranja
26-02-2010, 20:35
mamabasi, zapominasz ze pierwsze pokolenie pampersowe jest juz w wieku rozrodczym, to wlasnie nasze pokolenie-ale z krajow wysoko uprzemyslowionych, krajow "bogatego Zachodu", i tego problemu dotycza te badania.

nie rozumiem zdania, ze w polskich realiach stosowanie pieluch wielo jest mniej ekologiczne, niz na Zachodzie. z jakiego wzgledu?
bo jesli patrzysz na ogolny stopien "ekologicznosci" danego panstwa, to wiadomo, ze Polska wlecze sie w tyle peletonu na tle krajiow skandynawskich na przyklad. ale przeciez prosisz, by nie ogolniac-wiec nie uogolniajac, rozpatrujac same pieluchy wielo, korzystanie z nich, dbanie o nie-pieluchowanie wielo w Polsce jest tak samo pro-ekologiczne, jak w Szwecji, czy Anglii.
Niezaleznie od tego, ze prad polski jest z elektrowni cieplnej, a szwedzki z wiatraka.

Pondo
26-02-2010, 21:52
I wielo zabierają niestety dużo więcej czasu...a tego się akurat nie zregeneruje tak jak wody i powietrza:)

Bez aluzji i fikania:) Ile ci zabiera czasu pielęgnacja pieluch wielorazowych dodatkowo? bo mnie około 10 minut dziennie. MNiej więcej tyle samo by mnie kosztowało przejście do alejki w hipermarkecie..

Pondo
26-02-2010, 22:13
czyli pomimo produkcji pieluch wielorazowych, produkcja jednorazówek nie zmniejsza się zbytnio.
.

Nie od razu Kraków zbudowano, gdyby myśleć, ze moja kropla morza nie czyni, tudzież jedna jaskółka:) to najlepiej byłoby położyć sie i nic nie robić, bo przecież nic to nie zmieni.
Co do eko wariantu pieluch wielorazowych należy jeszcze odjąć kremy, sudokremy i inne cuda, bo takowych specyfików nie zaleca się w przypadku stosowania wielorazowych.

Pieluchy można rozpatrywać pod dwoma względami ochrony środowiska i prozdrowotnego. dla mnie czynnik zdrowotny jest ważniejszy, a ,że przy okazji wg mojego stanu wiedzy i przemyśleń, jest to ekologiczne to bomba:)

agaja
26-02-2010, 22:54
myślę dokładnie jak pondo- eko jako zdrowie a że przy okazji eko dla środowiska to super. Co do tego że dziec ma mokro i szybciej się oducza pieluch to mnie nie przekonuje. Przecież jak ma kieszonke z polarem czy wkład sucha pielucha to nie czuje wilgoci

Bonita
26-02-2010, 23:35
zapominasz ze pierwsze pokolenie pampersowe jest juz w wieku rozrodczym, to wlasnie nasze pokolenie-ale z krajow wysoko uprzemyslowionych, krajow "bogatego Zachodu", i tego problemu dotycza te badania.

nie rozumiem zdania, ze w polskich realiach stosowanie pieluch wielo jest mniej ekologiczne, niz na Zachodzie. z jakiego wzgledu?

Chodzi mi o pochodzenie prądu w każdym z tych państw - w nawiązaniu do mojego pierwszego postu zaczynającego wątek. Nasz prąd - ze spalania węgla, w innych krajach - z elektrowni atomowych, wodnych czy wiatrowych. Wtedy można ze spokojnym sumieniem zapuszczać codziennie pralkę.
W zasadzie wszystko co się dzieje w gospodarstwie domowym to skala mikro i ma niewielki procentowy udział w ogóle zużycia prądu przez społeczeństwo... Może miałoby to większe znaczenie, gdyby np. 30% społeczeństwa używało pieluch wielorazowych? To są tylko takie moje przemyślenia.

Nie wiem kiedy pojawiły się pieluchy jednorazowe, myślałam w kategoriach Polski, kiedy podejrzewam że weszły w latach 90-tych po obaleniu PRLu. Trzeba też pamiętać, że pierwsze pampki mogły być zupełnie inne niż te produkowane dzisiaj, tak samo jak pierwsza tabletka antykoncepcyjna w latach 60-tych miała dużo razy większą dawkę hormonów niż dzisiejsze. Może dzisiejsze pieluchy nie są takie szkodliwe? Pamiętajmy, że każda firma wypuszcza coś innego. Jakiś czas używałam pieluch Lidlowych, które - miałam wrażenie - były całe papierowe, nie miały ceratki jak pampki, i wkład miały inny, mniej chłonny, wyraźnie innej konsystencji po zapełnieniu pieluchy. I pewnie latem przejdziemy na nie, żeby skóra lepiej oddychała.

bianka2009
26-02-2010, 23:39
A ja mam takie przemyślenia.
Często słyszę i czytam opinie, że używanie wielo to straszna męczarnia bo trzeba prać, gotować, prasować, cudować i tracić, czas który można poświęcić dziecku, no a prąd, woda? Jak to słyszę to od razu wiem, że osoba, która to mówi tak naprawdę nic nie wie o wielo.
Przecież to nie jest teta+cerata i nie znajdujemy się w latach 70tych.
U mnie ta cała „męczarnia” wygląda tak, że raz na 3 dni wieczorem wrzucam do pralki pieluchy i jak się upiorą to rozwieszam. Pomijając pranie, które wykonuje za mnie pralka zajmuje mi to góra 15 minut. Rano większość pieluch jest gotowych do użycia a reszta dosycha. Jak widać robię tylko 2 dodatkowe prania w tygodniu, które w sumie zajmują mi 30 minut. Dłużej obiad gotuję a przecież mogłabym poświecić czas dziecku. To chyba nie oznacza, że mam tego obiadu nie robić w ogóle? Natomiast jeśli używanie prądu i wody jest nie eko to przecież też nie oznacza, że mam go nie używać w ogóle? Po prostu się tak nie da.
Można by rozdrabniać się na szczegóły szukając odpowiedzi na pytanie czy wielo są eko czy nie. Jednak zawsze będą zwolennicy jak i przeciwnicy. Ja należę do tych pierwszych i nie potrzebne mi są badania i wykresy (choć też są bardzo ważne) aby przekonać mnie, że pieluchy wielorazowe są zdrowsze i nie generują ton śmieci, co już tu było wiele razy podkreślane. Jeśli mogę zrobić ukłon w stronę zmniejszenia góry śmieci na moim wysypisku to cieszę się, że coś mogę zrobić dla naszego nadszarpniętego środowiska. Pomyśleć tylko, że jakby każdy zaczął używać wielo to ta góra zupełnie by zniknęła. Czy świat nie był by piękniejszy :)

Ale się rozpisałam Przepraszam.

bianka2009
26-02-2010, 23:42
myślę dokładnie jak pondo- eko jako zdrowie a że przy okazji eko dla środowiska to super. Co do tego że dziec ma mokro i szybciej się oducza pieluch to mnie nie przekonuje. Przecież jak ma kieszonke z polarem czy wkład sucha pielucha to nie czuje wilgoci
Dlatego dla starszych dzieci polarki raczej tylko na noc :)

agaja
27-02-2010, 00:08
no tak, na noc to co innego. A co do pieluch lidl ja ich używałam 2 lata. Też myślałam że papier. Tak myślałam póki nie zobaczyłam jak się to pali w naszym piecu gdy byliśmy na wsi. To papier powleczony ceratą, kto nie wierzy niech pmdpajg

ursus_arctos
27-02-2010, 00:40
Chodzi mi o pochodzenie prądu w każdym z tych państw - w nawiązaniu do mojego pierwszego postu zaczynającego wątek. Nasz prąd - ze spalania węgla, w innych krajach - z elektrowni atomowych, wodnych czy wiatrowych. Wtedy można ze spokojnym sumieniem zapuszczać codziennie pralkę.

mamobasi, to juz jest rozmienianie na drobne i szukanie dziury w calym ;) jeden pampek = szklanka ropy, ilestam litrow wody i ilestam kilowatow pradu (a ten prad to niby z czego?) potrzebnych do wyprodukowania tegoz pampka. plus smiec nierozkladalny praktycznie jako efekt koncowy. wiec ja, nawet jak bym ta pralke zapuszczala w polsce to tez z czystym sumieniem, ze jednak mniej zasobow ziemi zuzywam piorac niz uzywajac jednorazowek.

[/QUOTE]Nie wiem kiedy pojawiły się pieluchy jednorazowe, myślałam w kategoriach Polski, kiedy podejrzewam że weszły w latach 90-tych po obaleniu PRLu. Trzeba też pamiętać, że pierwsze pampki mogły być zupełnie inne niż te produkowane dzisiaj, tak samo jak pierwsza tabletka antykoncepcyjna w latach 60-tych miała dużo razy większą dawkę hormonów niż dzisiejsze. Może dzisiejsze pieluchy nie są takie szkodliwe? Pamiętajmy, że każda firma wypuszcza coś innego. Jakiś czas używałam pieluch Lidlowych, które - miałam wrażenie - były całe papierowe, nie miały ceratki jak pampki, i wkład miały inny, mniej chłonny, wyraźnie innej konsystencji po zapełnieniu pieluchy. I pewnie latem przejdziemy na nie, żeby skóra lepiej oddychała.[/QUOTE]

rozerwij sobie pieluche, tak pogladowo. syf. czy mniej syfiasty niz 5-10-15 lat temu? watpie. pieluchy raczej robia sie coraz bardziej chlonne, wiec obstawialabym wiecej syfu.

haszi
27-02-2010, 01:54
Tja- jedna jaskółka buahahaha. Jako matka niemal potrójna mam spory wpływ na świerzo-fasolkujace się właśnie koleżanki (ich koleżanki w dalszej perspektywie).
sama jeszcze porządnie zapieluchowana nie jestem a one już zakupy planują . buahahaha Kropla kamień drąży, ziarnko do ziarnka itp.
Naprawde do tego łatwiej przekonać niż do chust.
A co do oduczania to fakt, u mojego małego było to widoczne gołym okiem, że młody czuje zaraz jak zrobi sku czy kupe, że to zrobił, potem dopiero wsiąka nie czuć.
Jeszcze nie jest gotowy, żeby przytrzymywać i zdążyć do nocnika ale wie, że sika i cos z tym trzeba robić (przyznam,że ściąganie pieluch i robienie na podłoge , mimo, że ekologiczne i ekonomiczne to mnie nie cieszy w większych ilościach.)
Ważnym aspektem jest to, że przy wielo matce się CHCE do dodatkowego prania i tak jest przyzwyczajona.
Zresztą pampersy sa tak wygodne i niemal niezauważalne (jak się już nos wyłączy) dla kochanych nowoczesnych mamusiek, że kilka zsikanych ubranek potrafi je zniechęcić i odroczyć zrzucene pampkow na kilka mc. W wieloto dziecko decyduje, ze ma dość a nie wygoda mamusi- to też jest naturalnie więc eko ;) I tak mamy te kilka mc pieluchowania mniej.
Ok późno już i mi sie plącze trochę :P Mam nadzieje, że ktoś coś zrozumiał. Dobranoc

ane
27-02-2010, 08:32
czy rzeczywiście wielo sprawiają, że etap odpieluchowania przychodzi wcześniej? :ninja:
jak przypominam sobie forumowe historie od pieluch do nocnika, to kojarzę tylko Zuzię erithacus, która zrezygnowała z pieluch jako półtoraroczniak.
pewnie kogoś przegapiłam, może ktoś się nie chwalił, ale przypadek Zuzi-kowboja ;) jest raczej wyjątkiem
janka rygorystycznie na wielo od 2 m-ca życia, pomyślnie odpieluchowujemy się dopiero teraz (kilka prób wcześniejszych olała :P)
mam wrażenie, że wczesne nocnikowanie dzieci na wielo to jakiś mit, skrzętnie podtrzymywany tutaj

a w temacie - tak, sądzę, że wielo naprawdę są eko. częstsze pranie to dla mnie nie argument.
oszczędzam prąd wyłączając zbędne światło, oszczędzam wodę zakręcając wodę podczas mycia zębów itp., ale na praniu nie oszczędzam. pieluchy to dla mnie dodatkowe 3-4 prania w tygodniu, zresztą dorzucam do pralki dzieciowe ubranka, ręczniki (całą pralkę ubrań dziewczyn zbierałabym strasznie długo). dlatego mogę mieć mniej dziecięcych ubranek, co też jest eko, nie? :P

bianka2009
27-02-2010, 09:51
czy rzeczywiście wielo sprawiają, że etap odpieluchowania przychodzi wcześniej? :ninja:
jak przypominam sobie forumowe historie od pieluch do nocnika, to kojarzę tylko Zuzię erithacus, która zrezygnowała z pieluch jako półtoraroczniak.
pewnie kogoś przegapiłam, może ktoś się nie chwalił, ale przypadek Zuzi-kowboja ;) jest raczej wyjątkiem
janka rygorystycznie na wielo od 2 m-ca życia, pomyślnie odpieluchowujemy się dopiero teraz (kilka prób wcześniejszych olała :P)
mam wrażenie, że wczesne nocnikowanie dzieci na wielo to jakiś mit, skrzętnie podtrzymywany tutaj



Jednak coś w tym jest bo moja córka po miesiącu w wielo robi wszystkie kupy i niektóre siusiu do nocnika. Jak zaczęłam jej zakładać wielo to pokazywała mi, że ma mokro. W ogóle to była bardzo zdziwiona, że robi kupę i siku :) Łatwiej też mi było wytłumaczyć jej co to jest kupa i siku. Już nie ma z tym kłopotu. Myślę, że dla nas to jest już duże osiągnięcie. Zdaje sobie jednak sprawę, że to jest jeszcze małe dziecko i może potrzebować pieluchy jeszcze do, 2 lat np. na noc czy dłuższy spacer, ale już nie są to duże ilości pieluch jak wcześniej.

joasiap79
27-02-2010, 10:12
ane, ja też uważam, że to skrzętnie skrywana tajemnica, że jednak wielo nie pomagają we wcześniejszym odpieluchowaniu :) Karolina na wielo od ok 6tego miesiąca (na noc jednorazowa), ale nie ma ochoty wcale siadać na nocnik. Pokazuje tylko, że zrobiła kupę, a co d siku... to z pieluchą bardziej mokrą niż wyjęta z pralki może bawić się w najlepsze. Przemoknięte rajstopy też jej w tym nie przeszkadzają :)

ane
27-02-2010, 10:17
bianko, gratuluję :)
dobrze rozumiem, że Twoja córka była na jednorazówkach i dopiero niedawno przeszłyście na wielo? dla takiego dużego i rozumnego dziecka to jest nagle duży przeskok od "zawsze sucho" do "mokro" i rzeczywiście widzi różnicę. może odpieluchuje się wcześniej?
ale z dziećmi bywa różnie.
moja starsza, nocnikowana od 9 m-ca (wcześniejszych prób ec nie liczę, bo nie były systematyczne), od roczku 7 na 10 razy sikała i wszystkie kupy robiła do nocnika (świadomie nie sygnalizowała kup, ale puszczała dość znaczące bączki ;)). sielanka trwała 4 m-ce, a w 16 m-cu po prostu odrzuciła nocnik, nie dała się na nim posadzić. i tak się bujałyśmy z próbami nocnikowania co jakiś czas aż do tej pory. a i teraz zdecydowanie woli sikać na stojąco w wannie niż usiąść na nocnik :hide:
a mokro jej specjalnie nie przeszkadzało, mimo że zawsze starałam się zmieniać pieluchę po zasikaniu, jak tylko zauważyłam.

(w 16 m-cu nagle dużo zmian - zaczęła chodzić, wyjechaliśmy na tydzień z domu i przez 2 dni praktycznie mieszkaliśmy w samochodzie, wychodziły jej wszystkie czwórki i byłyśmy z jelitówką w szpitalu)

bianka2009
27-02-2010, 10:43
ane, ja też uważam, że to skrzętnie skrywana tajemnica, że jednak wielo nie pomagają we wcześniejszym odpieluchowaniu :) Karolina na wielo od ok 6tego miesiąca (na noc jednorazowa), ale nie ma ochoty wcale siadać na nocnik. Pokazuje tylko, że zrobiła kupę, a co d siku... to z pieluchą bardziej mokrą niż wyjęta z pralki może bawić się w najlepsze. Przemoknięte rajstopy też jej w tym nie przeszkadzają :)
To żadna tajemnica :) Myślę, że niektóre dzieci mają skłonność do szybszego odpieluchowania i wielorazowe pieluchy w tym pomagają. Jednak nic na siłe.To że dziecko nosi wielo to nie znaczy, że ma się odpieluchować w wieku 1,5 roku. Odpieluchuje się kiedy będzie gotowe a my rodzice staramy się mu w tym pomóc jak najlepiej potrafimy.

bianka2009
27-02-2010, 10:45
bianko, gratuluję :)
dobrze rozumiem, że Twoja córka była na jednorazówkach i dopiero niedawno przeszłyście na wielo? dla takiego dużego i rozumnego dziecka to jest nagle duży przeskok od "zawsze sucho" do "mokro" i rzeczywiście widzi różnicę. może odpieluchuje się wcześniej?
ale z dziećmi bywa różnie.
moja starsza, nocnikowana od 9 m-ca (wcześniejszych prób ec nie liczę, bo nie były systematyczne), od roczku 7 na 10 razy sikała i wszystkie kupy robiła do nocnika (świadomie nie sygnalizowała kup, ale puszczała dość znaczące bączki ;)). sielanka trwała 4 m-ce, a w 16 m-cu po prostu odrzuciła nocnik, nie dała się na nim posadzić. i tak się bujałyśmy z próbami nocnikowania co jakiś czas aż do tej pory. a i teraz zdecydowanie woli sikać na stojąco w wannie niż usiąść na nocnik :hide:
a mokro jej specjalnie nie przeszkadzało, mimo że zawsze starałam się zmieniać pieluchę po zasikaniu, jak tylko zauważyłam.

(w 16 m-cu nagle dużo zmian - zaczęła chodzić, wyjechaliśmy na tydzień z domu i przez 2 dni praktycznie mieszkaliśmy w samochodzie, wychodziły jej wszystkie czwórki i byłyśmy z jelitówką w szpitalu)

Dziękujemy :) Tak od listopada jesteśmy na wielo :)

Pondo
27-02-2010, 20:47
dziewczyny,
zauważcie ,że obracamy się tu w specyficznym środowisku:)Mama stosująca wielo czy "pampki" jednak jest matką troskliwą i dbającą o dziecko. To ,że Wasze maluszki w jednorazowych pieluszkach odpieluchowywują się w 2-3 roku życia to jest naprawdę dobrze.
W nowoczesnych społeczeństwach( typu Brytyjczycy czy Amerykanie) cztero-latek w pieluszcze pampku to chleb powszedni. Któraś z pieluchujących wielo ma 4 lataka w formowance?
Więc będę się upierać, statystycznie dziecko w wielo odpieluchowywuje się SZYBCIEJ:)

yetta
16-03-2010, 12:14
Smieci zajmuja miejsce, rozkladaja sie pol wieku i przy okazji rozkladu tez sie z nich rozny syf wydala.

Chciałam zauważyć, że ok 500 lat rozkłada się jednorazówka wrzucona do śmieci luzem.
A większość ludzi (o ile nie wszyscy) wrzucają zużyte pieluchy jednorazowe do foliowych reklamówek, zawiązują je i dopiero to do śmieci.
A tak zapakowane jednorazówki rozkładają się nie pół wieku, a całą wieczność. :roll:

Ja sama przy córce 6 lat temu tak robiłam, nie miałam pojęcia. I jak pomyślę, że te jej smrodki gdzieś tam na wysypisku leżą i będą leżały jeszcze baaaardzo dłuuuugo, to trudno mi w to uwierzyć.

buggins
16-03-2010, 15:48
dziewczyny,
zauważcie ,że obracamy się tu w specyficznym środowisku:)Mama stosująca wielo czy "pampki" jednak jest matką troskliwą i dbającą o dziecko. To ,że Wasze maluszki w jednorazowych pieluszkach odpieluchowywują się w 2-3 roku życia to jest naprawdę dobrze.
W nowoczesnych społeczeństwach( typu Brytyjczycy czy Amerykanie) cztero-latek w pieluszcze pampku to chleb powszedni. Któraś z pieluchujących wielo ma 4 lataka w formowance?
Więc będę się upierać, statystycznie dziecko w wielo odpieluchowywuje się SZYBCIEJ:)

Ja w temacie wielo nie jestem ekspertem, w zasadzie to wiem bardzo malo na temat. Ale wiem, że 4-latek brytyjski w pampku to nie kwestia tego, że mama pampersow używa. Bardziej tego, że jest jej wygodniej używać dalej pieluch dla dziecka, niż zacząć je uczyć kultury toaletowej. Mieszkam w UK już od kilku lat, i coraz bardziej mnie zasmuca prawda o tym "nowoczesnym" społeczeństwie... takich zaniedbań jest tutaj bardzo dużo, niestety...
To była taki OT trochę. A w ogóle to wiem, że dzieciaki od wielo naprawdę szybko sobie nocnikowanie potrafią przyswoić :)

mirabel
16-03-2010, 18:18
Osobiście jestem przekonana, że przejście z jednorazówek na inne pieluszki przyspiesza proces odpieluchowania.
Ja odpieluchowywać zaczęłam dziecko w wieku 18 mies. - i doskonale widac było etapy " świadomości" siusiania.
Już gdzieś opisywałam na forum - tetra w trenerki, ewnetulanie w rajstopki czy spodenki i dziecko kilka godzin dzienne tak chodziło.
Początkowo przez tydzień - dwa zero reakcji dziecka na mokrą pieluchę (często leciało po nóżkach). Potem jak miało mokro to szła do mnie na takich szeroko rozstawionych nóżkach. A po kolejnych dwóch córka mówiła "sii" w momencie siusiania.
Pomimo tych postępów jak miała jednorazówki na sobie nic jej nie przeszkadzało, zero rekacji.
Nasze odpieluchowywanie nie było systematyczne, nie doprowadziłam go do końca ale po ok. 2,5 mies przerwy wróciliśmy do tego systemu + ciagłe gadanie i tłumaczenie dziecku o nocniczku, wysadzania na ile się dało i w końcu jakoś się udało odpieluchować- na miesiąc przed 2-imi urodzinami (ale tylko w dzień, w nocy dalej siusianie do pampka).
Co do nocnego siusiania -moja córka ma obecnie 2 lata i 8 mies i od miesiąca zakładam jej pieluchę wielorazową na noc + tłumaczenie, ze jest duża, ze nie powinna już spać w pieluszce itp..
Od tego czasu kilkarotnie zdarzyło jej się budzić w nocy z prośbą na siusiu (wcześniej w jednorazówkach ani razu) a od kilku dni rano ma suchą pieluchę (nie wiem czy to nie przejściowe, bo akurat przechodiz jakąś infekcję). Jak wyzdrowieje nie będę jej już zakładać żadnej pieluchy na noc, czyli przejdziemy do kolejnego etapu.

Podsumowując: w całej akcj odpieluchowania nie wolno się nastawić na jakieś błyskawiczne efekty tylko dać sobie i dziecku trochę czasu.

Po drugie: zgodzam się całkowicie z Buggis - pieluchy wielorazowe nie rozwiązują za nas tzn. za rodziców problemu odpieluchowania (dziecko jest w stanie szybciutko się przyzwyczaić do mokrej pieluchy)- one powinny stanowić pewien etap tzn. po tym jak dziecko pozna skutek-przyczyna siku-mokro, nalezy przejść dalej - np. mniej komfortowe zabezpieczenie przed przeciekajacymi siuśkami, systematycznie wysadzać na nocnik.

Pielusie wielorazowe są urocze, pranie nie jest jakąś super uciążliwością więc i rodzice nie mają takiej naprawdę silnej motywacji do odpieluchowania.
Co innego było z naszymi mamami, które były zdecydowanie bardziej zdeterminowne - pranie we Frani, wygotowywanie, ciągłe przesikiwania, zimowy spacer czy też konieczność udania się z dzieckiem w tetrze w siarczysty mróż środkami komunikacji miejskiej, to i troszeczkę wcześniej ten proces odpieluchowania miał miejsce.

agaja
29-03-2010, 16:08
a ja w temacie nieeko pampow bardziej, kilka dni temu wyszlam z porodowki, tam dostawalismy reklamowe probki roznych cudow, w tym pampow, na opakowaniu stalo jak wół: skladniki balsamu (tego w pampach - olejek aloesowy, cos tam cos tam), o skladzie samego pampa ani slowa. ciekawe, nie?

bianka2009
29-03-2010, 16:21
bo to jest niby tajemnica handlowa firmy :lol: Ze składem pampków spotkałam się na pieluszkach babydream. Włos się jeży na głowie.

NiLLi
17-04-2010, 23:02
Chyba już wszystko w temacie zostało powiedziane :)
Ja używam wielo od 4 miesięcy. Zdrowie synka przede wszystkim. Ekologia też ma spore znaczenie. Szczerze mówiąc nie uważam, że pranie pieluch co drugi dzień jest mało ekologiczne. Woda jest przecież oczyszczana i wraca do obiegu (przeciwnicy doczepią się do wszystkiego). Ale wieszania, ściągania i wkładania pieluch do szafki - szczerze nie cierpię :P ale coś za coś.

Głównym powodem używania wielo były odparzenia, które zresztą wcale się nie zmniejszyły, a tylko powędrowały w inne miejsce. Tylko łatwiej mi je chyba zaleczyć. No i trochę rzadziej się zdarzają. Ale synek pulchny, więc ma predyspozycje do tego.

Myśląc o ekologii rodzi się pytanie - dlaczego idea pieluch wielorazowych jest tak mało rozpowszechniona? Jeszcze nie spotkałam się z osobą, która nie kojarzyłaby wielo z tetrą i ceratą, stertami prania, gotowaniem, prasowaniem... Skoro każdy jest świadomy korzyści wynikających z używania alternatywnych źródeł energii, segregacji odpadów itp. to dlaczego nikt nie wie o nowoczesnych pieluszkach wielorazowych? Każda rodzina ma przeciętnie 1-2 dzieci, a świadomość w społeczeństwie jest praktycznie zerowa. Pampki reklamują wszędzie. Dlaczego nikt nie reklamuje wielo? Dlaczego nie można ich kupić w sklepie (obejrzeć, dotknąć, porównać)? Myślę, że najważniejsze jest podniesienie świadomości ekologicznej w tej kwestii. Niezbędne jest rozpowszechnienie informacji o niewątpliwych zaletach takiego pieluchowania bez przekłamań (nawiązuję tu do informacji we wcześniejszych wątkach o szybkim odpieluchowaniu) :)

Ludzie przez kilka lat trzymają dzieci w tym syfie i nie wiedzą nawet, jakie to jest szkodliwe... :(

yetta
17-04-2010, 23:19
dlaczego idea pieluch wielorazowych jest tak mało rozpowszechniona? Jeszcze nie spotkałam się z osobą, która nie kojarzyłaby wielo z tetrą i ceratą, stertami prania, gotowaniem, prasowaniem... Skoro każdy jest świadomy korzyści wynikających z używania alternatywnych źródeł energii, segregacji odpadów itp. to dlaczego nikt nie wie o nowoczesnych pieluszkach wielorazowych? Każda rodzina ma przeciętnie 1-2 dzieci, a świadomość w społeczeństwie jest praktycznie zerowa. Pampki reklamują wszędzie. Dlaczego nikt nie reklamuje wielo? Dlaczego nie można ich kupić w sklepie (obejrzeć, dotknąć, porównać)? Myślę, że najważniejsze jest podniesienie świadomości ekologicznej w tej kwestii. Niezbędne jest rozpowszechnienie informacji o niewątpliwych zaletach takiego pieluchowania bez przekłamań (nawiązuję tu do informacji we wcześniejszych wątkach o szybkim odpieluchowaniu) :)

Ludzie przez kilka lat trzymają dzieci w tym syfie i nie wiedzą nawet, jakie to jest szkodliwe... :(

Myślę, że dlatego, że do nas wielorazówki w tej nowej postaci dopiero niedawno dotarły i potrzeba czasu, żeby dotarły do szerszej publiki.
Ale to chyba tylko kwestia czasu, lada moment pojawią się firmy produkujące pieluszki, pieluszki pojawią sie w sklepach i na reklamach. :D

NiLLi
18-04-2010, 23:09
Mam nadzieję :D

agaja
12-05-2010, 21:53
tez mam nadzieje, ale z drugiej strony - jak nei wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze. producenci pampow wiecej moga na nich zarobic niz na wielo :(

klusiecka
13-05-2010, 01:01
Myślę, że dlatego, że do nas wielorazówki w tej nowej postaci dopiero niedawno dotarły i potrzeba czasu, żeby dotarły do szerszej publiki.
Ale to chyba tylko kwestia czasu, lada moment pojawią się firmy produkujące pieluszki, pieluszki pojawią sie w sklepach i na reklamach. :D

Też tak bym chciała, pójść do sklepu stacjonarnego i kupić pieluchy, tak samo jak kupuje się pampki. Mysle nawet że tak będzie, jak firmy produkujące jednorazówki, stwierdzą, że na wielo też mogą zarobić.

pelasia
13-05-2010, 10:44
hmm, zdecydowałam się na pieluchy wielorazowe, bo uznałam, że są bardziej ekologiczne i ogólnie lepsze dla dziecka. w to drugie nie wątpię, ale w to pierwsze powoli- tak. głównie przez pranie- po przestudiowaniu wątku o strippingu i czyszczeniu pieluch i po konkluzji, że mam b. twardą wodę, wychodzi na to, że takie rytuały kilkukrotnego prania w wysokiej temperaturze powinnam odprawiać raz w tygodniu. to już nie są "tylko" 2 dodatkowe prania :-/

jewa
13-05-2010, 11:29
Ogólnie jeśli podchodzi się do pieluch zgodnie z najprostszą zasadą ekologii to niestety pampersy przegrywają z wielorazówkami
Zasada 3R:
Reduce,
Reuse,
Recycle
czy polska zasada 3U
Unikaj kupowania zbędnych rzeczy,
Użyj powtórnie,
Utylizuj odzyskiwanie przetworzonego surowca

Tylko, że do pampersów też można podejść bardziej ekologicznie - na zasadzie minimalizacji użycia ;)
Ja np nie używam wielorazówek ale od 4 miesiąca moje dziecko zsadzam na siku i kupę nad sedes. Często przez cały dzień zużyje 1 pampersa bo synek po prostu robi wszystko albo bezpośrednio na sedes albo na nocnik :D nawet na drugi dzień często zostanie bo mój 13 miesięczny synek potrafi się obudzić z suchą pieluchą po nocy. Czyli mam podobne zużycie jak dziewczyny, które używają wielorazówek i jednorazówek jednocześnie na zasadzie mieszanej ;) Mam to szczęście że moje dzieci szybciutko przestawiają się na nocnik ;)

A tak na marginesie (przepraszam że nie na temat), bo nie mam czasu poszperac w wątku pieluchowym czy są pieluch wielorazowe do kąpieli ??? Tzn np na basen :)

Alispo
13-05-2010, 14:28
http://sklep.ekodzieciak.pl/pieluszki-ekologiczne-kapielowki-basen-c-39_22_37.html

tonya
13-05-2010, 14:36
skasowane ;)

metis1
13-05-2010, 15:09
O pieluchach na basen bylo tu:
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?24670-Pielucha-wielo-na-basen

jewa
13-05-2010, 15:15
Dzięki :)

pania
14-05-2010, 01:07
Ogólnie jeśli podchodzi się do pieluch zgodnie z najprostszą zasadą ekologii to niestety pampersy przegrywają z wielorazówkami
Zasada 3R:
Reduce,
Reuse,
Recycle
czy polska zasada 3U
Unikaj kupowania zbędnych rzeczy,
Użyj powtórnie,
Utylizuj odzyskiwanie przetworzonego surowca

Tylko, że do pampersów też można podejść bardziej ekologicznie - na zasadzie minimalizacji użycia ;)
Ja np nie używam wielorazówek ale od 4 miesiąca moje dziecko zsadzam na siku i kupę nad sedes. Często przez cały dzień zużyje 1 pampersa bo synek po prostu robi wszystko albo bezpośrednio na sedes albo na nocnik :D nawet na drugi dzień często zostanie bo mój 13 miesięczny synek potrafi się obudzić z suchą pieluchą po nocy. Czyli mam podobne zużycie jak dziewczyny, które używają wielorazówek i jednorazówek jednocześnie na zasadzie mieszanej ;) Mam to szczęście że moje dzieci szybciutko przestawiają się na nocnik ;)

A tak na marginesie (przepraszam że nie na temat), bo nie mam czasu poszperac w wątku pieluchowym czy są pieluch wielorazowe do kąpieli ??? Tzn np na basen :)

przepraszam najmocniej, nie czepiam sie, ale ja bym na drugi dzien jednak czystej pieluszki pampers nawet - nie dawala. Jednak juz noszona, dziecko sie poci, jednak to wszystko jakos razem reaguje...

Liv
14-05-2010, 16:57
tez mam nadzieje, ale z drugiej strony - jak nei wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze. producenci pampow wiecej moga na nich zarobic niz na wielo :(

nawet nie wiecie o ile więcej. pracowałam w jednej z największych sieci handlowych w Polsce, miałam dostęp do danych sprzedażowych - to są meeeeeeeega obroty. nie ma co liczyć na to, że taki Procter dajmy na to zacznie produkować wielo, strzeliłby sobie w kolano.

mamaHani
19-05-2010, 13:23
Ale producenci z drugiej strony nie musza od razu przestać produkować pampersy na rzecz wielo, a raczej dawać wybór tzn obok pampków niech będą i wielo. MAm zamiar przyczynić się do rozpowszechnienia wielorazowych.

mamaHani
19-05-2010, 13:27
Jak dla mnie jesli chodzxi o wielo to najważniejsze jest to, że zdrowsze, bo ta ekologia to kwestia dyskusyjna. Co prawda nie tworzy się góry śmieci, ale woda, prąd.....wcale tego mało nie idzie. Co prawda do produkcji pampków zużywa się też wodę, ale do produkcji materiałów, z których szyje się wielo też schodzi dużo energii. Np. taki pul- w końcu to laminat, poliester jako polar czy welur to też nic naturalnego i na pewno wytworzenie tych tkanin wymaga sporo chemii...

blabla0
19-05-2010, 14:02
też własnie zastanawiam sie czy rzeczywiscie wielo są takie zdrowe. tetra i bawełna bambus pewnie tak, ale kieszonki z polarem na pupci... chyba to nawet bardziej przegrzewa niż pampki. z jednej strony mowi sie że wielo sa proste w użyciu- owszem, kieszonki może i tak, ale tetra juz niekoniecznie. to samo ze zdrowotnością- tetra owszem ale polar... hmmm. wiec wychodzi na to, że żeby pieluchowac rzeczywiscie zdrowo to wymaga to pracy, zeby wygodnie (przy wielo)- wymaga sporo pieniedzy i tez nie jest to tak do konca zdrowe

klusiecka
19-05-2010, 14:25
też własnie zastanawiam sie czy rzeczywiscie wielo są takie zdrowe. tetra i bawełna bambus pewnie tak, ale kieszonki z polarem na pupci... chyba to nawet bardziej przegrzewa niż pampki. z jednej strony mowi sie że wielo sa proste w użyciu- owszem, kieszonki może i tak, ale tetra juz niekoniecznie. to samo ze zdrowotnością- tetra owszem ale polar... hmmm. wiec wychodzi na to, że żeby pieluchowac rzeczywiscie zdrowo to wymaga to pracy, zeby wygodnie (przy wielo)- wymaga sporo pieniedzy i tez nie jest to tak do konca zdrowe

Po miesiącu tylko w tanich ( jakość adekwatna do ceny) kieszonkach z polarem zniknęły odparzenia i wogóle nie używamy maści czy kremów. Zdrowe może to nie jest ale na pewno zdrowsze niż jednorazowe.
Pieluchowanie w naturalnych materiałach jest zdrowsze, droższe i bardziej pracochłonne, ale chyba warto.

joleczka
19-05-2010, 14:45
naprawde?

wrzucic do pralki - jakas minuta. wywiesic - moze z 5 (dziec pomaga z zapalem, jak zapalu ma za duzo, to dluzej :)). przygotowac do ubrania i ubrac - na pewno nie dluzej niz zalozenie jednorazowki...

a jednorazówki też same do domu nie chcą przyłazić i same po zużyciu z niego wychodzić, poza tym trzeba smarowidłami wszelakimi dupaska smarować a to kolejna wyprawa do apteki np.

A na szybsze odpieluchowanie może mieć również wpływ to że mamie się nie chce już tej dodatkowej pralki puszczać :)