Zobacz pełną wersję : Głupie pytanie nawróconej na wielo
jamamajka
18-02-2010, 09:31
Od kilku dni używamy wielo. :vagen:
Konkretnie kieszonek. Jak zmieniam pieluchę, to zmieniam całą pieluchę, a nie tylko wkład w kieszonce. Ale wczoraj małż mi dał zagwozdkę no i zaczęłam się zastanawiać... może zacząć zmieniać sam wkład, a resztę (tzn. PUL) przy kolejnej zmianie? :hmm: Polarek w środku jest niemal suchy, tylko wkład jest mokry. No i już nie wiem, do tej pory myślałam, że wkład się wyjmuje z kieszonki do prania, żeby szybciej schło... ale może się mylę. Radziłam się szukaja, ale chyba jeszcze nikt takiego problemu nie wymyślił. :oops:
claribell
18-02-2010, 09:48
Też mnie podobne przemyślenia nachodzą (i też próbujemy wielo od kilku dni) :)
pomidore
18-02-2010, 09:52
Ja przy kieszonkach zmieniam całą pieluchę, nie tylko wkład bo mimo że "suchy" to jednak przesiurany jest.
Ale ja od kilku tygodniu dopiero wielorazuję :)
Przy np. IB SIO wymieniam wkłady, jesli nie jest zmoczony PUL.
było było...
to że polarek wydaje się prawie suchy to właśnie taka zaleta dla dziecka a nie dla mam,które próbują sobie ułatwiać życie.
polarek jest zasikany,koniec kropka.
majtki zasikane też można wysuszyć co nie zmienia faktu,że są zasikane.
higiena przy dzieciach jest taka sama jak przy dorosłych,a nawet powinna być ostrzejsza.
dorosły nie nałoży sobie takich majtek,ale dziecku czemu nie?
zacytuj to proszę mężowi,co by mu takie zagwozdki wybić z głowy;)
wyjmij wkład,wrzuć do kosza i jak chcesz mieć szybko do użytku kieszonkę to przepierz w gorącej wodzie i proszku w zlewie dobrze ją potem wypłukując.ale tak bez prania w pralce na 60st.C rób góra dwa razy.
gratuluję przejścia na jasną stronę mocy:)
pszczoła
18-02-2010, 09:58
Ja jak Pomidore, całą pieluchę zmieniam, bo przeciez przez ten polar dziecko siusia. Chyba, że używam kieszonki jako otulacza, i do polaru mocz nie dociera, wtedy tylko wkład zmieniam.
Ale ja to leszcz wielorazowy jestem8-)
jamamajka
18-02-2010, 10:02
Dzięki dziewczyny, właśnie takich argumentów używałam, ale wolałam się upewnić u bardziej doświadczonych :)
Czytałam, że niektóre mamy tak robią, ale w 100% zgadzam się z Magdą! To po prostu, jak by wysuszyć bez prania, bleeee. Mi to nawet do głowy nie przyszło, choć czasem żal się robiło, że sucha kieszonka, a trzeba zmieniać - no ale moim zdaniem trzeba zmieniać.
Czy ktoś z Was chodzi dwa dni w tych samych majtkach? A przecież nawet do nich nie sikamy - sorki za dosadność :D
jak mąż będzie miał jeszcze jakieś wątpliwości, to niech użyje nosa w celu sprawdzenia przydatności pieluszki ;) :D
siuśki po prostu śmierdzą, nawet wyschnięte.
jamamajka
18-02-2010, 11:36
Ojoj... no pięknie, i wyszłam na wyrodną, a mauż na skąpca :(
Dziewczyny, mi nie chodziło o trzymanie dzieciaka w jednej kieszonce przez cały dzień albo i dwa, z przerwami na suszenie zasikanej pieluchy!
Może to bardziej obrazowo wyjaśnię: zakładam kieszonkę. Za jakieś półtorej godziny wymieniam wkład na suchy, PUL pozostaje na dupce ten sam. Za kolejne półtorej godziny zmieniam całą pieluchę (PUL+wkład).
Bo jeśli patrzyć pod kątem zasikanego polarku przy pupie, to nie widzę różnicy w trzymaniu dziecka 3 godziny w jednej pieluszce, a trzymaniem 3 godziny w jednej pieluszce z wymianą wkładu w międzyczasie...
Bo teraz zmieniam co 1,5 - 2 godziny całą pieluchę, ale może jestem nadgorliwa? :confused:
pomidore
18-02-2010, 11:43
Oj tam zaraz wyrodna i skąpy:D
Ja zmieniam tez co ok. 2 godziny, jesli kieszonka to całą pieluchę.
Hmm chyba pojecia mylimy... jamamajko mowisz o kieszonkach z pulem, czy zwyklych kieszonkach na ktore nakladasz otulacz pulowy? Bo ja uzywam otulacza dopoki nie jest przemoczyny/smierdzacy.
rozwiewając nieścisłości- jeśłi używam otulacza- czy pul czy inna technologia to dzień( w znaczeniu od rana do wieczora z przerwami na kieszonki-czyli dużo przerw), lub krócej w razie kupnej wpadki.
Jeśli kieszonka- czyli wkłąd chłonny jest w "kopercie "z jednej strony PUL z drugiej(od strony skóry pupy)mikropolar- czy co tam- to za każdym razem zmieniam całość.
Ja jestem psychomatka i zmieniam kieszonki po pierwszym siknięciu, ewentualnie zaraz po spacerze, czyli nigdy nie dłużej niż dwie godziny.
mi się też wydaje że coś nie tak z pojęciami jest.
kieszonka:
http://diapers.pl/index.php?products=product&prod_id=168
otulacz:
http://diapers.pl/index.php?products=product&prod_id=171
sorki że tak po chłopsku;),ale chodzi ci o pierwsze czy drugie?
kieszonkę zmieniamy po sikaniu/kupie czyli co 1-3 godziny.
otulacz wtedy gdy śmierdzi/jest mokry/brudny,czyli 1h-2 dni.
otulacze z PULa nie mają w środku polaru/mikropolaru/weluru.
a wyrodna nie jesteś,kto pyta,nie błądzi:)
Jamajko, wyrodna nie jesteś! :)
Ale dziewczyny, jak Wy to robicie, że Wam tak długo otulacz długo wytrzymuje?? Ja używam głównie na noc i po jednej nocy - jeśli był o sik - to ja nie daję rady - tak mi śmierdzi, że muszę od razu prać :D
jamamajka
18-02-2010, 14:16
Chodzi mi o kieszonkę-kieszonkę, taką... z kieszonką :D do której się wkłada wkład :D
Ale mi wyszło po polskiemu! :rolleye:
W sensie, że nie sam otulacz. Ale spoko, zmieniam tak jak zmieniam - całość co 1,5-2 godziny i tak zostaje (teraz wiem, że wcale tak często nie zmieniam). Nie będę kombinować z wkładami, z resztą nie pomyślałam jeszcze, że trzeba by było w tej zasikanej kieszonce układać czysty wkład i tam rękę po łokieć wsadzać i wygładzać... o, nie. Mężu to powiem, niech se sam zmienia wkłady w zasikanej pieluszce ;)
jamamajko bo dziewczyny myslalaly ze ty o kieszonce z pulem mowisz. trz pul i kieszonka w jednym :P
A po nocy to wiadomo, teraz alek mniej mi sika w nocy, ale i tak jak to sobie tam pobedzie i pokwitnie, to smierdzi. Dlatego po nocy zawsze mam otulacz do prania. No i jak za dlugo sie zagapie. zasadniczo alik pieluchwany jest juz rok z nadwyzka, teraz brudzi zwykle kolo dwoch pieluszek dziennie,i to na spacerze, albo jak sie zagapie. tak to na nocnik.
mama-japonka
18-02-2010, 14:52
No to ja wyjdę na wyrodną absolutnie !!! Ja lubię, jak dziecko po siku nie chodzi z zasikanym wkładem i jak np. po pół godzinie siurnie trochę to wymieniam sam wkład, a reszta zostaje. Jednym słowem, tak jak mówiła Jamamajka, zamiast 2 godziny w tej samej, to po prostu w międzyczasie hyc, nowy wkład...moim zdaniem wychodzi na to samo, jakby chodził w jednej zasiuranej przez 2 godziny...a poza tym sik sikowi nierówny ;-)
Tyle,że ja się zastanawiam , po co?
skoro i tak tzreba rozebrać dziecko, zrobić podmiankę w pieluszce- pomijając aspekt higieniczny- to jest to wiecej roboty w danej chwili niż założenie nowej, wcześniej przygotowanej pieluchy.
Chyba ,ze ograniczenie takie wynika z ilości pieluch kieszonek- wtedy bym zakładała tetrę i otulacz:)
No jesteście tak wyrodne,że zaraz tutaj opieka społeczna wkroczy..
mamuchap
18-02-2010, 22:57
to ja jestem chyba inna
nie mam jeszcze kieszonek i innych rzeczy o których mówicie
czekam na moje pierwsze otulacze :mrgreen:
używam majtek canpola jako otulacza. Mają one kieszonkę, ale jakoś nie lubię wkładać tam pieluchy. Układam na nim tetrę i papierek i tak zakładam. Po zwykłym siknięciu zmieniam jedynie tetrę i papierek, a nie całą pieluchę.
:mrgreen: wielokrotne użycie kieszonki dopuszczam TYLKO w ten sposób:
wkład w kieszonce, wyjmuje zasikany i NA polarek/welurek czy co tam jeszcze NAKŁADAM drugi wkład
nie wyobrażam sobie wymieniać samego wkładu ładując go na nowo do środka.
Polarek/welurek są juz przecież brudne, mocz podobno leczy :lol:ale pewnie tylko świeży:ninja:przecież można sobie wykombinowac dodatkowe wkładki polarkowe i nakładać na wierzch aby uzyskać uczucie suchości przy skórze jak w kieszonkach
Tyle,że ja się zastanawiam , po co?
skoro i tak tzreba rozebrać dziecko, zrobić podmiankę w pieluszce- pomijając aspekt higieniczny- to jest to wiecej roboty w danej chwili niż założenie nowej, wcześniej przygotowanej pieluchy.
Chyba ,ze ograniczenie takie wynika z ilości pieluch kieszonek- wtedy bym zakładała tetrę i otulacz:)
W zasadzie Pondo chyba wszystko napisała. Jeśli się już przewija dzieciaka, to choćby świeżą tetrę włożyć i na to wkładkę z polaru. A jak nie tetrę to wkładów mieć więcej i same wkłady do otulacza.
A opieka społeczna to nas wszystkie za to że nie używamy hi-tech jednorazówek pewnie by pogoniła :lol: Ja pamiętam, że jak pielęgniarka środowiskowa czy jak jej tam robiła u mnie wywiad przy pierwszym dziecku to się nadziwić nie mogła, że dziecko 6 m-cy a nic poza piersią nie dostaje, i że słoiczków to w ogóle nie zamierzam dawać. Jakby zobaczyła kubeł tetry w łazience to by chyba padła na miejscu.
jamamajka
19-02-2010, 11:21
A opieka społeczna to nas wszystkie za to że nie używamy hi-tech jednorazówek pewnie by pogoniła :lol: Ja pamiętam, że jak pielęgniarka środowiskowa czy jak jej tam robiła u mnie wywiad przy pierwszym dziecku to się nadziwić nie mogła, że dziecko 6 m-cy a nic poza piersią nie dostaje, i że słoiczków to w ogóle nie zamierzam dawać. Jakby zobaczyła kubeł tetry w łazience to by chyba padła na miejscu.
:thumbs up:
Znajomi tak skomentowali moje przejście na wielorazówki: "To aż tak u was z kasą krucho... nie dość że na wózek was nie stać, to jeszcze i na pieluchy..."
Jeszcze chwila i zaczną na nas zrzuty robić, jedzenie przynosić... :lol:
zaczną na nas zrzuty robić, jedzenie przynosić... :lol:
Jedzenie w słoiczkach ma się rozumieć:)
O to ja pomimo że zielonka jeszcze jestem w temacie to robię tak jak alajakubik, wyjmuję wkład z kieszonki jak zasikany a nastepny kłade na kieszonce. Ale potem to juz do prania.
A wynika to z faktu że jeszcze za mało pieluszek mam ale nadrabiam te braki z dnia na dzień.
Foxy Lady
19-02-2010, 21:52
Jest moim zdaniem fajny patent na częstsze używanie kieszonek.
Proste: dokupić wkłady.
Sama kieszonka schnie błyskawicznie, a wkłady dłużej.
Jak kieszonka wyschnie można włożyć ten dodatkowy wkład, jak podstawowy jeszcze nie wysechł :D
Ja też piorę, bo to jednak pachnie uryną. Wyjątkiem jest Itti Bitti Snap in One, gdzie wkład się wypina (to tak naprawdę nie jest prawdziwa kieszonka). A do wierzchniej warstwy moja Helka nie dosikuje.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.