PDA

Zobacz pełną wersję : Moja EC porażka:D



Pondo
15-02-2010, 20:48
No więc, co się stało??
Moje nadwyraz pogodne dziecko, co płakało w życiu kilka razy, po posadzeniu na nocniczek- wcześniej pokazany, obmacany, kolorowy- wpadło w ryk:confused: Nie płacz. To był ryk- "a co to do jasnej mam pod pupą, a raczej czego nie mam?"

To co?jest taka opcja ,ze nocnik ma za duże "fi" ? Mam też nocniczek chiński, ale on nie ma oparcia, a Balbiśka słabo siedzi- tzn nie siada sama to i ja jej nie sadzam, a przyznam ,ze sikanie z lotu:ninja: jest dla mnie wytrzymałościowym koszmarem- wiec wolałabym jednak ją stricte wysadzać..

Jakieś propozycje? hełp:)

qqrq5
15-02-2010, 20:53
powiem tylko jedno: skąd ja to znam :(
moj do dzisiaj nie da sie posadzic na nocniku a probuje od 9miesiaca

phoebe
15-02-2010, 21:11
Nocnik chiński powinien się sprawdzać, tzn sadzasz ją ale podtrzymujesz, nocnik stawiasz sobie między nogami siedząc na podłodze. I wtedy masz możliwość manewru, siedzi Ci bardziej na rękach opierając się o Twój brzuch, możesz ją odrobinę opuścić na nocnik np. tylko pupą, potem dołożyć nóżki. My tak robimy i działa. Też już nie mogłam utrzymać nad umywalką 9 kg...
Może jej za zimno w pupę było od nocnika, może to tylko pierwsze takie reakcje, może się przyzwyczai.

sylvana
15-02-2010, 21:17
Nic na siłę. Może córcia ma jakiś kryzys, skok rozwojowy lub coś w tym rodzaju. Najlepiej trochę przeczekać, aby się Mała całkiem nie zraziła. Za jakiś czas znowu spróbować. Co do nocniczka: my nadal używamy takiej miski (podobnej jak ta od miksera) i ja Małą na nie podtrzymuję. Właściwie to ona siedzi ma moich rękach, oparta o mnie. Myślałam o zmianie tej miski na normalny nocnik (bo wygodniej) ale nie wiem, czy Mała go zaakceptuje (bo jak na razie to nasza miska kojarzy się Jej z siuśnikiem). Próbowałam też z normalną ubikacją, ale na razie to również nie przeszło.
I tak sobie teraz pomyślałam, że Twojej Małej też chyba trudno się przestawić na nowe miejsce do siusiania. Odczekaj trochę i spróbuj za jakiś czas:rolleyes: