rhodiana
08-02-2010, 09:27
Witam wszystkich:)
Mam na imię Wiola i do niedawna byłam zdecydowaną przeciwniczką noszenia dziecka w chuście. Twierdziłam, że skoro nosiłam dziecko przez 9mcy to po porodzie czas na rozdzielenie... wszystko zmieniło się, gdy miesiąc temu urodziłam córeczkę, która okazała się wielkim pieszczochem i najchętniej całe dnie spędzała by na moich rękach. Wówczas przypomniałam sobie o chustach i postanowiłam spróbować, no i BINGO!! Malutka od razu polubiła ten sposób bliskości, a ja w końcu mogę coś zrobić w domu. A co najważniejsze córeczka polubiła tatusia, który plącze się częściej odemnie. Na razie jestem właścicielką elastyka od Pętelki, ale zamierzam się do nabycia czegoś poważniejszego;)
ps. Oczywiście teraz jestem wielką fanką chust:D
Mam na imię Wiola i do niedawna byłam zdecydowaną przeciwniczką noszenia dziecka w chuście. Twierdziłam, że skoro nosiłam dziecko przez 9mcy to po porodzie czas na rozdzielenie... wszystko zmieniło się, gdy miesiąc temu urodziłam córeczkę, która okazała się wielkim pieszczochem i najchętniej całe dnie spędzała by na moich rękach. Wówczas przypomniałam sobie o chustach i postanowiłam spróbować, no i BINGO!! Malutka od razu polubiła ten sposób bliskości, a ja w końcu mogę coś zrobić w domu. A co najważniejsze córeczka polubiła tatusia, który plącze się częściej odemnie. Na razie jestem właścicielką elastyka od Pętelki, ale zamierzam się do nabycia czegoś poważniejszego;)
ps. Oczywiście teraz jestem wielką fanką chust:D