PDA

Zobacz pełną wersję : czy jest jakaś szansa na zachustowanie 8-miesięczniaka? chyba się udało :)



Bonita
07-02-2010, 19:50
Szwagierka pozazdrościła nam chusty, a jej córka ma 8,5 miesiąca. Oczywiście obiecałam jej że jak następnym razem przyjadę to spróbujemy zachustować Anielkę, ale jak? Po prostu w kieszonkę na dobry początek? Jak myślicie, jest jakaś szansa na to że dziecko da się jeszcze przywiązać i że będą się nosić? Dodam że dziecko jest szalone i bardzo żywe.

AJ
07-02-2010, 20:51
Myślę, że zaczęłabym od kółkowej ;) Nałożyłabym chustę na mamę trzymającą małą na rękach (tak "ubierałam" w chustę moją mamę).

Próbowałam kiedyś zachustować roczniaka na plecach. Przy standardowym zachowaniu dziecko bało się szmaty (i tego czy to utrzyma). Dużo lepiej wyszło, gdy rodzić ponosił dziecko na plecach (bez chusty) i dopiero po tym na wszystko szmatę założyłam. Czyli jak najmniej manipulowania dzieckiem :)
Powodzenia.

dziunka
07-02-2010, 20:55
Probowalam omotac mojego 10-miesiecznego brata i nie ma szans niestety. Po trzech probach zrezygnowalam. On sie strasznie boi nowosci. Nawet z nowa zabawka musi sie najpierw oswoic zanim zacznie sie nia bawic. Ale mysle ze przy odpowiednim podejsciu i braku zdenerwowania z mojej strony w koncu by sie udalo :)

JoShiMa
07-02-2010, 20:55
Szwagierka pozazdrościła nam chusty, a jej córka ma 8,5 miesiąca. Oczywiście obiecałam jej że jak następnym razem przyjadę to spróbujemy zachustować Anielkę, ale jak? Po prostu w kieszonkę na dobry początek? Jak myślicie, jest jakaś szansa na to że dziecko da się jeszcze przywiązać i że będą się nosić? Dodam że dziecko jest szalone i bardzo żywe.
Powinno się udać. Moja córka dała się zachustować mniej więcej w tym wieku. Już raczkująca i żywiołowa.

Mayka1981
07-02-2010, 20:59
Dziecko chustowane od maleńkości niejako współpracuje przy motaniu i dlatego takie nienauczone noszenia może być oporne bo po prostu nie przygnie nóżki, nie wtuli się tylko będzie odpychać itp... Ale to nie jest powiedziane...
Możesz zacząć od kieszonki ale jak będzie się bronił to może 2x? szybko się montuje, dziecko nie będzie miało czasu na bunt, zamotać i od razu zacząć chodzić...

No albo na plecy - tylko tutaj też może na początek kilka zabaw w konika czy się dziewuszka nie boi...

A może MT?

Kółkowa to też świetny pomysł, podobne to do noszenia na biodrze bez wspomagaczy...

W sumie nie ma dobrej odpowiedzi, musisz próbować ale tak, żeby modela nie drażnić za bardzo, szybko i zdecydowanie zamieniając motanie w zabawę - czyli śpiewy, podskoki, kluczyki do łapki itp...

Powodzenia!

lindgren
07-02-2010, 21:03
pierwszy raz porządnie zawiązałam długą tkaną (i chodziłam zawiązana dłużej niż dotychczasowe 5 minut po domu) w dniu gdy Stach skończył 8 miesięcy.
wcześniej jednak nosiłam go raz po raz w kółkowej, ale nie jakoś dużo.
polubił od razu, bardzo polubił, nawet.

edit: aha, ale motałam tylko w 2x w sumie. do kieszonki mały nie miał cierpliwości, zanim dociągnęłam już mi chciał uciekać:) ale 2x polubił bardzo

wiele zależy od nastawienia osoby motającej:) jak się będzie martwić i "spinać", to maluch wyczuje i może chusty nie polubić...

trzymam kciuki, bo na pewno szansa jest i to duża! :)

Bonita
07-02-2010, 21:04
Anielka nie raczkuje, ale ten typ tak ma, raczej woli już stać i pewnie wkrótce pójdzie bez raczkowania.
Kółkowej nie mamy, ale szwagierka jakiś czas temu próbowała jakiejś torby na dziecko i nie wyszło, bo boli ją od tego kręgosłup. Pewnie lepiej byłoby na plecach, ale ja jeszcze sama tak nie umiem... To znaczy wiem jak się wiązać, próbowałyśmy z Basią plecaczka kilka razy ale jakoś krzywo nam wychodzi. To ja teraz muszę się tego nauczyć i dopiero będę mogła je uczyć ;) Ktoś jeszcze ma takie doświadczenia i mógłby coś podpowiedzieć?

roziii
07-02-2010, 22:33
Myślę , że to do zrobienia, kwestia tylko jak mu sie spodoba pozycja , przód tył czy na boku. Nie wierze w to , że nie był noszony więc wiej jak fajnie byc na ręku a chusta to jeszcze lepiej ;-)
powodzenia

Agnen
07-02-2010, 22:39
myślę że się da :) Może rzeczywiście MT na początek, i raczej możesz spróbować tak wycelować żeby młoda już trochę śpiąca była i chciała się poprzytulać, bo inaczej może się czuć ograniczona. Z wiązań to 2x (dobrze dociągnięty ;) )

yanettee
07-02-2010, 22:39
Słuchaj, ja pierwszą chustę miałam dopiero niedawno - testową, i udało się, a Kuba ma już 1,5 roku.
Pierwszy raz był trudny, ale raczej dla mnie a nie dla niego.
Potem już poszło gładko.

wcześniej nosiliśmy się tylko w MT

jakibytu
07-02-2010, 22:52
Ja zaczęłam nosić jak małą miała 9 miesięcy i było rewelacyjnie, bardzo szybko zakceptowała chustę, cieszyłą się, kiedy widziała, że zaczynam motać itp. Wcześniej była bardzo dużo noszona.
Zaczynałam od 2x. Potem dużo nosiłam i cały czas noszę na plecach. Teraz ma prawie 2 lata i już mniej czasu spędza w chuście, od czasu do czasu stanowczo ją oprotestowuje, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę ponoszę.

visenna2
08-02-2010, 12:48
Starszą córkę zamotałam pierwszy raz jak miała 8 miesięcy :) Wszystko zależy od dziecka, moja była bardzo naręczna i do tej pory uwielbia byc noszona, a ma już ponad 4 lata.
Trzeba próbować, najlepiej moim zdaniem nie w domu, ale na spacerze albo np w centruym handlowym, żeby maluch miał dużo widoków.

judyt
08-02-2010, 13:32
Lola z tych nieraczkujących, od początku też potrzebowała dużo przestrzeni (żadnego zawijania w kocyki czy rożki), do tej pory nie toleruje jakiegokolwiek skrępowania. Od początku próbowaliśmy z elastykiem, próby były regularnie wznawiane i nie dawały efektu (nawet pod fachowym okiem fajerwerki:)) Dopiero manduka okazała się strzałem w dziesiątkę - błyskawicznie się zakłada i można dziecku zafundować trochę więcej przestrzeni

Bonita
21-02-2010, 18:47
No i chyba się udało :D Dziś zapakowałyśmy Anielkę w kieszonkę i obie - mama i córa - były zadowolone :) Teraz szukamy dla nich jakiejś taniej chusty - roboczego wołka na lato ;)

stasiu-lova
21-02-2010, 19:08
Stach byl pierwszy raz motany w tym wieku bo ja z tych co siedzace dopiero motaja..;) i nie bylo zadnych problemow (poza waga;) a generalnie nie lubi sie przytulac i jest baardzo zywym dzieckiem.