PDA

Zobacz pełną wersję : nie czuję plecaczka...



pania
29-01-2010, 01:29
przez ostatni tydzień kilka razy próbowałammałego wiązac na plecy. On cąłuy się usztywnia, co teoretycznie powinno ułatwiac a utrudnia, bo nie czuję go dobrze na plecach, jak zarzucę. Ogólnie już się ładnie zawiązałam w domu w prosty plecak, ale nie czuję tego... wydaje mi się, że ta metoda wiązania na nóżkę i pod nóżką jakoś musi małego uciskac w nogi... wiem, że to głupie i że jakoś innych nie uciska, ale nie moge jakoś tego co robię fizycznie przetransponowac do mózgu, a szkoda, bo bardzo liczyłam na to, (dwie ręce + przód wolny). Poza tym tak myślę, jak ja podam mu smoka? obetrę slinkę? dziewczyny, czy Wasze dziecie się nie slinią w wieku 4 miesięcy, jak zarzucacie? proszę o jakieś wsparcie techniczne i psychiczne... ;-D

b.szczelna
29-01-2010, 01:50
ja prostego tez nie polubilam, chestbelta za to uwielbiam;)

pania
29-01-2010, 01:52
jeszcze własnie zobaczę inne wiązania... jakieś kangurki są itd. Na szczęście nemhain z chustą przysłała mi instrukcje:-D

skafandrami
29-01-2010, 08:30
Slinia sie :) I smoka chca do zasypiania. Smoka podaje przed lustrem, bo inaczej jakos nie umiem trafic. Marza nauczyla mnie wrzucac dziecia z biodra. Wczesniej probowalam z gory przez ramie, jak na niekotrych filmikach ja youtubie, ale krzywo jakos to wychodzilo i niewygodnie. Z bioderka - luzik, a dla Mlodej fajna zabawa takie podrzucanie. Nie zauwazylam, zeby ja cos w nozki gniotlo. Jakby gniotlo, to chyba by marudzila, bo ona nie jest raczej z tych egzemplarzy, ktore przyjmuja zycie jak leci :)

Stivel
29-01-2010, 10:16
przez ostatni tydzień kilka razy próbowałammałego wiązac na plecy. On cąłuy się usztywnia, co teoretycznie powinno ułatwiac a utrudnia, bo nie czuję go dobrze na plecach, jak zarzucę. Ogólnie już się ładnie zawiązałam w domu w prosty plecak, ale nie czuję tego... wydaje mi się, że ta metoda wiązania na nóżkę i pod nóżką jakoś musi małego uciskac w nogi... wiem, że to głupie i że jakoś innych nie uciska, ale nie moge jakoś tego co robię fizycznie przetransponowac do mózgu, a szkoda, bo bardzo liczyłam na to, (dwie ręce + przód wolny). Poza tym tak myślę, jak ja podam mu smoka? obetrę slinkę? dziewczyny, czy Wasze dziecie się nie slinią w wieku 4 miesięcy, jak zarzucacie? proszę o jakieś wsparcie techniczne i psychiczne... ;-D

- zakładam dziecko z biodra przytrzymując je dodatkowo chustą
- najpierw ganiałam z Dorką po domu jak konik i ona zaczęła traktować plecy jako dobrą zabawę - po kilku miesiącach już się ładnie przytula i można rzeczywiście dobrze ją przytroczyć :)
- nóżki to mają w plecaczku tak samo jak w kieszonce z przodu - o ile pupa za bardzo nie zwisa to wg. mnie nic nie uciska :)
- ślinkę sobie dziecko samo o Twoje plecy obetrze albo o rant chusty więc don't worry, a smoka podasz przy lustrze, szybie, a starsze sobie samo wsadzi wiszącego na tasiemce :)

:)

AMK
29-01-2010, 13:58
że się ślinią to kit, mój ostatnio mi ulał do kaptura :) Powiem Ci, że do mnie prosty plecak średnio przemawiał do momentu znalezienia odpowiedniej chusty i zastosowania wykończenia tybetańkiego. Już się nie mogę doczekać aż młody usiądzie i bedziemy mogli popróbować innych wiązań plecaczkowych.