Zobacz pełną wersję : Wrzuciłam dziecko na plecy:)) Są foty, proszę o ocene, post nr 18:)
truscaffka
19-01-2010, 16:16
Kurcze, nie sądziłam, że to zrobię kiedyś..a tu dzisiaj i prosty plecak obczaiłam, i to wiązanie z krzyżem...i to drugie znacznie bardziej mi się podoba...plecak prosty to taki odwrócony kangur, który na brzuchu tez mi nie wychodzi, Zuzka wciąż mi dołem wypada, tak wiec tym bardziej na plecy się nie nadaje na razie...
Ale ten z krzyżem jak najbardziej :) A taki był kosmiczny jak mi go pierwszy raz pokazywano...Pamiętam, że widziałam jak Ypsi dzielnie z tak zamotanym synem maszerowała, pchając wózek z drugim dzieciem i z podziwem patrzyłam na nią i myślałam sobie, że ja tego etapu nigdy nie osiągnę :lol:
foty jakies porobiłam, ale albo przeswietlone od lamp, albo poruszone...zobacze wieczorem czy któreś sie nadaje do wstawienia tutaj do Waszej oceny (teraz nei mam czasu się tym zajać).
oczywiscie - to wiązanie nie jest idealne :oops: - Zuzka siedzi mi za nisko, materiał nie jest tak ciasno podociągany jak powinien, i jak się wyprostowałam i połaziłam po domu czułam jak wszystkie luzy wychodzą z ukrycia i zuzka mi osiada...
ale i tak czuję dumę...że poradziłam sobie sama, ze mi dziecko w trakcie wiazania nie spadło, że mimo, że marudziło okropnie (tego nie przewidziałam, że jej się może nie podobać co matka wyrabia :rolleyes:), i bez pomocy osoby trzeciej (czyt. mojego M.) jednak dałam rade się zawiązać:)
I chcę jeszcze raz :lol:
macierzanka
19-01-2010, 16:26
Gratulacje:applause::applause::applause:
MartaS, ale masz cudny awatarek:)
Gratuluję:thumbs up:
Ja też od niedawna plecaczek wiążę i wiem dobrze jaki to stres przy wiązaniu i jaka duma jak się uda.. Póki co w domku się tak nosimy. No nie licząc odśnieżania ostatnio przed domem.
Z każdym wiązaniem idzie lepiej. Więć trenuj!!!
pierwsze koty za płoty brawo :applause:
:applause::applause::applause: GRATULACJE!!!
a powiedz mi jak wrzucasz dziecia na plecy przy plecaku z krzyżem?
:applause::applause::applause: GRATULACJE!!!
a powiedz mi jak wrzucasz dziecia na plecy przy plecaku z krzyżem?
nie do mnei pytanie ale jak nie siedział to z biodra, jak siedzi to z fotela :)
nie do mnei pytanie ale jak nie siedział to z biodra, jak siedzi to z fotela :)
dzięki!
kurczaki moj nie siedzi i jakoś boje sie z biodra.... no nic ide potrenowac :)
mozna jeszcze z chusta przez ramie przerzucic ale tego jako doradca nie powinnam podpowiadac bo niezdrowe jest... zdecydowanie nie.
chociaz sie zdarzyło bo chciałam wyprobowac "jak one to robią"
:applause:
Brawo! Ile ja się nastresowałam, zanim Mysz w plecak prosty wsadziłam, to moje. Muszę teraz poćwiczyć plecak z krzyżem, bo tego nei umiem:-(
Gratki!
ursus_arctos
19-01-2010, 19:13
gratuluje kotow za ploty! :applause::applause::applause:
ja wrzucilam na plecy pierwszy raz z miesiac temu- od razu cyknelam fotke i wrzucialam na fejsbuka i wyslalam do meza, bo mnie taka duma rozpierala :D od tamtej pory trenujemy codziennie prawie i moje dziecko zaczelo wspolpracowac :thumbs up: znaczy nie wierci sie i nie drze, tylko spokojnie lezy. a od wczoraj to az normalnie sie zanosi sie smiechem jak ja klade na chuste, chwytam pod paszki i zarzucam, tak sie skubanicy podoba :)
mozna jeszcze z chusta przez ramie przerzucic ale tego jako doradca nie powinnam podpowiadac bo niezdrowe jest... zdecydowanie nie.
chociaz sie zdarzyło bo chciałam wyprobowac "jak one to robią"
oojjjjjj Marto o jakim zarzucaniu mówisz? Tobołek czy za paszki???
oojjjjjj Marto o jakim zarzucaniu mówisz? Tobołek czy za paszki???
boziu a ja tylko za paszki inaczej nie umiem :hide:
truscaffka
19-01-2010, 21:21
:applause::applause::applause: GRATULACJE!!!
a powiedz mi jak wrzucasz dziecia na plecy przy plecaku z krzyżem?
Agut, moje dziecię siedzące jest, więc z tapczanu ją wzięłam...z pod paszki nie umiem (jeszcze :ninja: )
skafandrami
19-01-2010, 21:31
Gratulacje!
My - dzieki pomocy Marzenki :kiss: , ktora pokazala jak z bioderka na plecy dziecia zapodac - tez sie usilnie plecakujemy od jakiegos czasu. Tylko Mlodziez spac jakos w plecaku nie chce, za duzo do zobaczenia i zbyt nowa nowosc chyba na razie :)
neverendingstory
19-01-2010, 22:16
truscaffka :applause::applause::applause: tak trzymać!!!!!
truscaffka
20-01-2010, 13:28
Zuzka od rana znowu wylądowała na moich plecach ze dwa razy...obecnie tam śpi, udało mi się nawet naciągnąć połę chusty na jej łepek (w tym celu pochyliłam się mocno do przodu, zrpbił mi się taki jakby luz i jakoś tam wepchnęłam jej główkę...)
Dzisiaj wiążemy się w innej chuście i jest zdecydowanie lepiej...wczoraj używałyśmy fioletowych pasków nati bawełnianych, a dzisiaj w ruch poszła inka...inka jest sztywniejsza, szersza i grubiej tkana niż nati i mam wrażenie, że lepiej trzyma i tak nie sprężynuje...
mam tylko kłopot z rączkami Zosi, bo ona mnie nimi obejmuje, przez co trzyma jej pod materiałem i nie przylega on tak ściśle do moich żeber (mam na myśli plecak z krzyżem)...czy tak może być? a jeśli nie, to jak sobie poradzić, żeby dziecko wsunęło te łapki pod siebie przy zarzucaniu go na plecy?
zdjęć znowu nie będzie - moja starsza nie bardzo kuma jak ma aparat trzymać, zaś jak sobie je robię sama, to lampa prześwietla obraz i nic nie widać...jak wyłączam lampę - zdjęcie jest poruszone...do d...jednym słowem :cool:
truscaffka
21-01-2010, 00:58
Mam zdjęcia - wieczorem przyszła paczka z testową chimparoo, to od razu się zamotałam i M. poprosiłam o szybkie zdjęcia.
A teraz proszę o ocenę wiązania i wszelkie rady i sugestie, co by tu jeszcze trzeba poprawić...
Generalnie to mi się wydaje, ze córa za bardzo ma głowę odchyloną do tyłu...Za słabo dociągnęłam poły? Czy raczej ten poziomy pas materiału?
mój strój i facjata jest bardzo...niefotogeniczna i bardzo domowa, za co z góry przepraszam :hide:
http://images39.fotosik.pl/246/e6aae5372a08e361med.jpg (http://www.chusty.info/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images39.fotosik.pl/246/e6aae5372a08e361med.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D)http://images50.fotosik.pl/250/c7681b14ec31b63cmed.jpg (http://www.chusty.info/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl%5D%5BIMG%5Dhttp://images50.fotosik.pl/250/c7681b14ec31b63cmed.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D)
:thumbs up:dobra robota :applause::applause::applause:
przyznam sie szczerze ze nie czytalam calego watku bom tylko fot byla ciekawa ... ale z takim plecakiem to ja sie zawsze nagimnastykuje ze az pot leci ha ha ha ... jak po domu to polecam prosty plecak :hello:
truscaffka
21-01-2010, 01:54
:thumbs up:dobra robota :applause::applause::applause:
przyznam sie szczerze ze nie czytalam calego watku bom tylko fot byla ciekawa ... ale z takim plecakiem to ja sie zawsze nagimnastykuje ze az pot leci ha ha ha ... jak po domu to polecam prosty plecak :hello:
dzięki janis!! ale mi się wydaje, że ta głowa zośki powinna być chyba bliżej moich pleców :confused:...a prosty plecak jakoś mniej mi podpasował, bo Zosia podczas wiązania trochę wierzga (chociaż z każdym kolejnym pelcakiem mniej - może zaczyna rozumieć, o co jej szurniętej matce chodzi :twisted:) i mi dołem wypada...ale potrenujemy i to, spokojna głowa :)
i dzięki raz jeszcze, czuję się pozytywnie zmotywowana do dalszego plecakowania :)
anialodz
21-01-2010, 03:02
ja z kolei tylko prosty, nie wiem jak wy dajecie same rade wiazac z krzyzem, ja mam za krotkie rece chyba zeby te poly przerzucac.
truscaffka
21-01-2010, 09:18
ja z kolei tylko prosty, nie wiem jak wy dajecie same rade wiazac z krzyzem, ja mam za krotkie rece chyba zeby te poly przerzucac.
Aniu, swego czasu anifloda mi "sprzedała" na to ciekawy patent...nie zarzucasz ich tylko owijasz sobie wokół rąk. Jak jesteś pochylona i one wiszą przed Tobą, to zaczynając od łokci wkładasz, np. prawą rękę pod spód i tak owiniętą rękę bierzesz za siebie, gdzie lewą ręką z tyłu przechwytujesz materiał. I wówczas ta lewa ręka jakby nasuwa ten materiał na Twoje prawe ramię. Potem tylko trzeba go rozłożyć na plecach dziecka i pod jego pupą, nasunąć luźny materiał na prawie ramię i gotowe, i zabrać się w ten sam sposób za drugą połę...
Gdyby nie ten patencik zakodowany podczas jakiegoś chustowego spotkania parę mcy temu, pewnie bym się za to wiązanie w ogóle nie zabrała...
No i proszę - zawiązałam sie 3 razy a jaki ekspert ze mnie :hide:
ja prostego nie umiem wizac bo zawsze sie boje ze mi ten material z pod pupy dziecka wyjdzie...
z krzyzem zawsze
mi sie wydaje ze troche za nisko, ale minimalnie stad to odklejenie od plecow :hide:
prosty plecak -jakos mu narazie nie ufam na dalsze wyprawy
ale rewelacyjnie szybko i prosto sie wiaze ...
z plecakiem moze tez byc tak / patrzac na zdjeciach /
ze wiazalas+ dociagalas go pochylona do przody dlatego po wyprostowaniu wyszly luzy ... ja tak przynajmniej miewam czasem ...
ale poczekajmy co nasi experci powiedza ...
marjanna.b
21-01-2010, 12:48
Ja już TU (http://www.chusty.info/forum/showpost.php?p=511232&postcount=8) pisałam, że na sam koniec podrzucam młodą i dociągam i się trzyma pięknie :)
m.
truscaffka
21-01-2010, 14:26
ja prostego nie umiem wizac bo zawsze sie boje ze mi ten material z pod pupy dziecka wyjdzie...
z krzyzem zawsze
mi sie wydaje ze troche za nisko, ale minimalnie stad to odklejenie od plecow :hide:
spróbuję dzisiaj wyżej ją podrzucić...a na jakiej wysokości ona ma mieć główkę? na wysokości mojej szyi czy raczej już mojej głowy (w momencie tego podrzucania, jak jeszcze w zgięciu jestem...)?
truscaffka
21-01-2010, 14:26
Ja już TU (http://www.chusty.info/forum/showpost.php?p=511232&postcount=8) pisałam, że na sam koniec podrzucam młodą i dociągam i się trzyma pięknie :)
m.
dzięki marianna, przeczytałam, spróbuję się zastosować:)
mamka_klamka
21-01-2010, 14:35
A ja jeszcze wpadłam na to, że jak dociągam to ramiona do przodu pochylam, żeby się wygiąć dobrze. A potem jak się prosuję to ramiona też się prostują i luzy się robią.
truscaffka, powodzenia:thumbs up:
ja podrzucam i dociagam juz lekko wyprostowana
a glowka - czolo mniej wiecej na wysokosci poczatku Twojej szyji-
tak samo jak z przodu wiazesz - na wysokosc buziaka w czolko
na logike - tak zeby dziecku bylo wygodnie oprzec glowke do snu
popatrz jak moj maz ma Tygrysa na plecach
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=10118&page=2
rorry ze tak szybko i chaotycznie - ale jak zwykle jestem z doskoku do forum
marjanna.b
21-01-2010, 18:37
ja podrzucam i dociagam juz lekko wyprostowana Kurcze, ja to tylko chustę motam pochylona, później się całkiem prostuję i dopiero cała reszta.
Ale może to dlatego, że ja z chestbeltem wiążę, więc młoda na samym początku jest do mnie przywiązana :ninja:
m.
truscaffka
21-01-2010, 18:44
Kurcze, ja to tylko chustę motam pochylona, później się całkiem prostuję i dopiero cała reszta.
Ale może to dlatego, że ja z chestbeltem wiążę, więc młoda na samym początku jest do mnie przywiązana :ninja:
m.
co to jest chestbelt?
marjanna.b
21-01-2010, 18:51
No węzeł na piersi :)
O tak:
http://pl.lennylamb.com/articles/5_plecak_%22chest_belt%22
Tylko ja najpierw wiążę w pasie (węzeł z boku), wrzucam Adę w chustę na biodro i przesuwam na plecy pod ręką.
m.
truscaffka
21-01-2010, 18:53
No węzeł na piersi :)
O tak:
http://pl.lennylamb.com/articles/5_plecak_%22chest_belt%22
Tylko ja najpierw wiążę w pasie (węzeł z boku), wrzucam Adę w chustę na biodro i przesuwam na plecy pod ręką.
m.
aa...to ja tak też się wiążę :) tylko jak już mam Zuzaka na plecach :)
neverendingstory
22-01-2010, 20:48
truscaffko, Twój plecaczek z krzyżem przy tym co popełniłam dzisiaj to mistrzostwo świata normalnie:mrgreen: ja po 10 minutach bezskutecznego dociągania poległam.......:hide: wolę prosty:)
truscaffka
23-01-2010, 22:00
truscaffko, Twój plecaczek z krzyżem przy tym co popełniłam dzisiaj to mistrzostwo świata normalnie:mrgreen: ja po 10 minutach bezskutecznego dociągania poległam.......:hide: wolę prosty:)
a widzisz - a mi za cholerę nie wychodzi prosty. Młoda prostuje nogi i nijak nie idzie jej pupy wstawić do chusty. Wypada mi dołem i już :confused:
mi też niestety lepiej wychodzi prosty, a wolałabym wiązać plecak z krzyżem...
truscaffka
07-02-2010, 08:43
Chciałam się pochwalić :) Zaliczyłyśmy pierwszy plecaczkowy spacerek (do tej pory tylko po domu śmigałyśmy). Wrzuciłam Zuzkę na plecy (do krzyżowego oczywiście - prosty za chiny ludowe nie chce mi wyjść), na to mężowska kurtka, Zośka za rączkę i...w drogę!! :)
Fotek nie mam, bo to spacer bez Męża był, ale jak tylko gdzieś sie razem wybierzemy - obfocę się koniecznie :)
Ależ byłam dumna z siebie - mówię Wam :)
neverendingstory
07-02-2010, 09:02
yyyyyyy..... mężowa kurtka na dziecia na plecach???? jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że się tak da...:/ za następnym razem cyknij jakąś fotkę, bom ciekawa baaaardzo:) my czekamy z plecakowmi spacerami do wiosny, właśnie dlatego, że nie mam kurtki do noszenia, a na kurtkę jakoś się nie mogę przełamać... może niepotrzebnie;)
truscaffka
07-02-2010, 09:09
No właśnie to jest możliwe - Anifloda nam na spotkaniu pokazała :) Tylko trzeba mieć znacznie wyższego (i szerszego) Męża od siebie, wtedy się uda :) A Anifloda sama ma z 1,60 m maksymalnie, zaś jej Mąż chyba z 1,90 m...u mnie mniejsza dysproporcja, ale na szczęście mój M. wszystko nosi za duże i za luźne, hehe :)
Nie wyglada się może jak miss świata w tym ,ale tragedii też nie ma. A jest ciepło - i mi i dziecku...no i nie tracisz majątku na kurtkę dla dwojga :)
Obfoce się koniecznie, może dzisiaj po południu jak u moich rodziców będziemy - wyciągnę Męża na spacerek poobiedni, celem spalenia kalorii :)
yyyyyyy..... mężowa kurtka na dziecia na plecach???? jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że się tak da...:/ za następnym razem cyknij jakąś fotkę, bom ciekawa baaaardzo:) my czekamy z plecakowmi spacerami do wiosny, właśnie dlatego, że nie mam kurtki do noszenia, a na kurtkę jakoś się nie mogę przełamać... może niepotrzebnie;)
Ja nie ocenie, bo zielona jestem jeszcze w tym temacie, ale jak widze to wiazanie, to mnie az strzela ze moje dziecko takie male :twisted:
I jakbym miala jakas tkana to juz by moja 5-latka siedziala mi na plecach :ninja: w elastyka juz raczej jej nie wsadze :mrgreen:
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.