Zobacz pełną wersję : żałuję ,że sprzedałam...
...no właśnie,czego najbardziej żałujecie,ze posłałyście w świat?
ja do dziś nie moge odżałować
fuksjowych konopii ( Boże, co mnie naszło,żeby je sprzedać:duh:)
i evki didka,wydawało mi sie ze słabo nosi,ale teraz bym sobie na nią popatrzyła,pogłaskała...
ech...
czarnych pawi :duh::cryy::cryy::cryy:
a ! pawii tez zaluje,tyle ze fioletowych:cryy:
dzięki Lotna za przypomnienie:mad:;-)
Zieleniejacego indio. Brakuje mi go wizualnie w stosiku. :hide:
truscaffka
09-01-2010, 20:50
maruyamy. też mi jej brakuje wizualnie...
eibe :duh::duh: bardzo za nim tęsknię :cryy:
i koiry mi brakuje i tibeta:frown
Zieleniejacego indio. Brakuje mi go wizualnie w stosiku. :hide:
Mam to samo:(
kasia wska
09-01-2010, 21:04
trochę tęsknię za bb pineapple...
nic czego nie mozna kupic ponownie ;-)
kamuszyca
09-01-2010, 21:16
na razie niczego nie żałuję
węgielek
09-01-2010, 21:23
mt od melkaj.
nie, inki nie zaluje.
mt nosil przecudnie. zastanawialam sie jakzastopowac wzrost Tomka, ale nieskutecznie. :)
macierzanka
09-01-2010, 21:48
Pawików i jedwabiu ellevill, więc je odkupiłam:)
pulcheria
09-01-2010, 21:54
trochę tęsknię za bb pineapple...
He, he, nie dziwię się. Ale nie martw się, jest przez nas hołubiona, noszona i jest jej u nas dobrze ;-)
NubiGo z aurynem i kółkowej z Lany Tattoo
trochę ŻAŁUJĘ wełny Nino antracyt, ale żałowałabym bardziej gdyby to była 6 a nie 5 :rolleyes:
a dla kolorów a nie nośności żałuję Hoppa Antiqua i BB fruit coctail :mrgreen:
sprzedaży żadnej nie żałuję. z zakupami gorzej:hide:
jak oglądam nasze pierwsze chustowe zdjęcia w hoppku limie i czarno-białym indio, to troszkę mi szkoda...
Kilku trochę żałuję. Ale nie jakoś bardzo, że nie daje mi to spokoju.
A żałuję Iris Didka ( ze względu na nośność i kolory ), Zary Fresh i Ocean ( kolor głównie ), Maiji Ellaroo ( kolory i frędzelki ), Nati Grecji zielonej i fioletowej ( miękkość i kolory, no i nośność )
wrapsodia
09-01-2010, 22:34
nic czego nie mozna kupic ponownie ;-)
też jestem tego zdania :)
Papryczki bb - pierwszej Jacusiowej chusty, bo pierwszą Julczą mam.
Niby mogę kupić taką samą, ale to już nie to.
Poza tym niczego mi nie żal. Tego czego bym żałowała nie sprzedaję (czyt. pawie).
evka była u mnie, ale pojechała dalej, idę trzepać skrzynkę...znalazłam, eva poleciała do Asikka. Teraz wystarczy ją odzyskać żeby znów miziać ;)
nie wiem czy czegoś żałuję, chyba nie, bo zawsze jak coś sprzedałam przychodziło coś nowego na otarcie łez
marushka
09-01-2010, 23:06
nino sh :(
no pierwsza nati ...
fizabelle turkusową :(
pamiętam, dwustronna, śliczna była
kurczę, aż dziwne, ale niczego :) (albo to uczucie dopiero przede mną, bo parę pięknych rzeczy ostatnio sprzedałam:roll:)
Miałam kiedyś taki czas, że było mi szkoda tego co sprzedałam. Zwłaszcza inki. Ale już nie mam. Kurczę i nawet mnie nie ściska. Matko, co ze mną nie tak????!!!!!!! ;)
Miałam kiedyś taki czas, że było mi szkoda tego co sprzedałam. Zwłaszcza inki. Ale już nie mam. Kurczę i nawet mnie nie ściska. Matko, co ze mną nie tak????!!!!!!! ;)
jak Ci sie zateskni za inka to sasiadka Twoja ma :rolleyes:
a mnie troszka sciska za forestem
ale ciesze sie ze w dobrych rekach jest :mrgreen:
Gertruda
09-01-2010, 23:28
A mnie brakuje simona neobulle bo to pierwsza nasza chusta i jakoś tak mi smutno jak jej nie ma...
Miałam kiedyś taki czas, że było mi szkoda tego co sprzedałam. Zwłaszcza inki. Ale już nie mam. Kurczę i nawet mnie nie ściska. Matko, co ze mną nie tak????!!!!!!! ;)
odpowiedź jest jedna
starość i rozsądek ;-):lol:
doominikaa
09-01-2010, 23:44
Katji of kors.
kupiłam sobie dawno temu, ale badziewną, bo 5, co ja z tego zawiążę, wtedy nie wiedziałam jeszcze, że coś więcej poza kieszonką istnieje.
no to sprzedałam, męczyło mnie, męczyło rok ponad, więc kupiłam, kółkową tym razem, potem w moim życiu pojawił się simonek neobulle w wersji kółkowej, więc myślałam, że już minął czas katji.
poszła do ludzi. Ale jak na nią patrzę.....grrr.
no ale trzeci raz nie kupię, chyba, że dla następnego chuściocha.
A co do Simona...
w Łodzi jakoś go wyjątkowo kochamy, i to tak po kolei. nawet mimochodem i przypadkiem zupełnym kupiłam sobie skarpetki w simonkowe paski :)
(katjowe też mam :))
calineczka
09-01-2010, 23:54
niczego nie żałuję :twisted: bo te, które uwwielbiam wciąż mam :twisted::twisted::twisted:
beannshi
09-01-2010, 23:57
Ja jeszcze nie sprzedalam Antiqu'y a juz zaluje:hide: Kocham ja...:cry:
Ja tęsknię za anną storcza i flamingiem :)
Odynko, nosidło z aurynem jest zaopiekowane :) Aldo już wyrasta z niego powoli.....
stasiu-lova
10-01-2010, 04:50
eisa.
ale szybko do mnie powrócił:mrgreen:
4m koira - sliczna byla a od tego czasu jeszcze sie nie wyprodukowała. Pocieszam sie orkneyem ale i tak wiem jak tylko koirenska sie utka zamowie dla siebie !
mossa didkowego ... ale wtedy nie miałam innego wyjścia
reszty o dziwo ani trochę ;-)
A mi szkoda koiry i moze troszke wielorybkow.
lawendax
11-01-2010, 14:01
Chinablue jedna z piękniejszych chust jaką widziałam, tyle że 6 za długa była dla nas.
Dla nas też za długa, ale tak łatwo jej z łapek nie wypuszczę :mrgreen:
wrapsodia
13-01-2010, 22:59
a jednak żałuję :( Sprzedałam pawie, żeby spróbować wełny i okazało się że wełny nie lubię, a teraz kryzys i nikt jej ode mnie nie chce :( Nie mam pawi, kasa w plecy a wełna obrasta kurzem...
Lany tatoo - najpiękniejsza chusta jaką widziałam...a teraz nie mam kasy, żeby na nowo ją mieć:frown
Ja tylko Simonka Neobulle - taki kocyk zimowy. Ostatnio brak mi go coraz bardziej...Nakupiłam wełen, kaszmirów - a za nim tesknię:frown
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.