Zobacz pełną wersję : Poranna rozmowa z mężem
Zamotałam córeczkę w chustę, bo oczywiscie płakała i chciała być blisko. Stoję sobie w łazience przed lustrem i się oglądam, bo tak dobrze kieszonka wyszła mi po raz pierwszy:) Po chwili przydreptał mąż z synkiem. M. się pyta co się tak przeglądam. A ja na to, ze nie wiem czy ta chusta do wszystkich kreacji będzie mi pasować. Szykuję grunt do wytłumaczenia kolejnych nowych chust w domu;-)
I błyskawiczna odpowiedź męża:
"Wyrzuć 3/4 kreacji, taniej będzie"
reniason
09-01-2010, 13:24
ha ha typowa odpowiedź facetów:-)
A tak na marginesie to mi też się marzy druga chusta i tak się zastanawiam co powiedzieć M żeby się nie wkurzył bo stwierdzi pewnie po co mi jeszcze jedna chusta.
węgielek
09-01-2010, 14:10
:mrgreen:
ja szukam pretekstu na 9:mrgreen:
sylvetta
09-01-2010, 14:13
łoj no co sie bedziemy bawic- troche prawdy chłop powiedział;-)
TUSIOLEK
09-01-2010, 15:32
hehehe typowy facet:mrgreen:
Taaa...a może on coś wyrzuci z szafy i zrobi trochę miejsca na nowe chusty;-)
rzezuchama
09-01-2010, 16:10
Taaa...a może on coś wyrzuci z szafy i zrobi trochę miejsca na nowe chusty;-)
Kulka, a po co Ci kolejna chusta i ... goły mąż???
moj mi pozwala na kazda ilosc :rolleyes:
niestety...
No jak to po co?Chusta zawsze się przyda!
Hmmm...w sumie goły mąż też czasem się przydaje:lol:
Taaa...a może on coś wyrzuci z szafy i zrobi trochę miejsca na nowe chusty;-)
Miejsce w szafie na chusty jest:)
Mój zrobił szybki przelicznik - jedna chusta to 3/4 tony miału. Od lutego palimy w piecu chustami. Zabić dziada :twisted:.
Anntenka
09-01-2010, 17:14
:D
ja póki co zaczynam zbierać pod pretekstem że pójdą potem na przeszycie w chustoMT i sprzedaż
ile z nich zostanie na mój prywatny użytek to już mąż wiedzieć nie musi ;)
franciszka
09-01-2010, 19:23
Ja tam mam zawsze coś "zachomikowane" i pod pozorem, że to chusta do testowania :D a potem jakoś tak ten stosik rośnie.... ale... czy mąż musi wszytko widzieć??? Mój dodatkowo jest daltonistą :ninja:
mamka_klamka
09-01-2010, 20:24
Mój jeszcze ani razu nie zauważył, że mam inną chustę na sobie. Nie zwrócił nawet uwagi na kółkową ani MT:twisted:. Dla niego to tylko kawałek szmaty, wic nie przywiązuje wagi do kolorów itp.
Tylko operacje na koncie go niepokoją:ninja::hide:
ninuczka
09-01-2010, 20:35
moj mi pozwala na kazda ilosc :rolleyes:
niestety...
Mój podobnie :) Nawet sam mi kupuje. Eeeech...
Chusta testowa to też ostatnio moje ulubione tłumaczenie;)
ehehehehe
ja też mówię... Ale to nie moja... pożyczyłam..... na wymianę albo ze testowa :)
gosia1974
09-01-2010, 22:53
Mój jeszcze ani razu nie zauważył, że mam inną chustę na sobie. Nie zwrócił nawet uwagi na kółkową ani MT:twisted:. Dla niego to tylko kawałek szmaty, wic nie przywiązuje wagi do kolorów itp.
Tylko operacje na koncie go niepokoją:ninja::hide:
Mój ma podobnie :) z tym, ze operacje na koncie go nie niepokoją - mamy oddzielne :) a jak zrobię debet - to się uśmiecham i mówię: Misiu debet mam:)
I debet idzie precz :)
Też chyba męża będę zmylać, że to niby testowa:ninja:
Konto mamy wspólne ale to ja opłacam rachunki. Mąż od czasu do czasu sprawdza historię przelewów:twisted:
Niestety od razu zauważa nową rzecz w domu. Nowej chusty nie przegapi.
A ja powinnam mieć zakaz odwiedzania strony "Sprzedam". Albo dostęp ograniczyć od 300 postów, to może ochłonę z wrażenia:roll:
ha ha typowa odpowiedź facetów:-)
A tak na marginesie to mi też się marzy druga chusta i tak się zastanawiam co powiedzieć M żeby się nie wkurzył bo stwierdzi pewnie po co mi jeszcze jedna chusta.
Mam to samo....szczegolnie za maz wlasnie zakupil mi kurtalke SK i polarek dla 2ga wiec stwierdzil ze na razie musi mi to wystarczyc :frown Ale mam nadzieje niedlugo.... :))
Ja także zaczęłam kombinować, ale mamy wspólne konto :ninja:.
Niestety jestem zbyt prawdomówna i wszystko powiedziałam zgodnie z prawdą. Minę miał nietęgą :cool:. Wystarczyło, że się przymiliłam, powazelinowałam i nawet ruszył 4 literki aby looknąć na mój najnowszy pomysł. I na tym się skończyła jego dobroć - póki zakaz kupowania :twisted:. Przyzwolenie jedynie za jakiś czas na jakąś super ładną nową Natkę z bambusem tudzież z jedwabiem :mrgreen:.
beannshi
10-01-2010, 00:01
ha ha typowa odpowiedź facetów:-)
A tak na marginesie to mi też się marzy druga chusta i tak się zastanawiam co powiedzieć M żeby się nie wkurzył bo stwierdzi pewnie po co mi jeszcze jedna chusta.
Z druga jest jeszcze luzik: "a co zrobie jak ja wypiore i bedzie schla...?" Pozniej robi sie trudniej :)
beannshi
10-01-2010, 00:04
Mój jeszcze ani razu nie zauważył, że mam inną chustę na sobie. Nie zwrócił nawet uwagi na kółkową ani MT:twisted:. Dla niego to tylko kawałek szmaty, wic nie przywiązuje wagi do kolorów itp.
Tylko operacje na koncie go niepokoją:ninja::hide:
Ano wlasnie. W czym nosze to mu "zgrzewa" ale ze kasa z konta wycieka to juz co innego:hide:
beannshi
10-01-2010, 00:05
Mój podobnie :) Nawet sam mi kupuje. Eeeech...
MOge go czasem pozyczyc? Daleko nie mam. W zamian oddam na ten czas swojego. W piecu napalis umie, lazienke posprzata :twisted:
mój mąż nie wnika co ile i za ile kupuję. konto wspólne. zasilamy je oboje (choć ja mało teraz, szczerze mówiąc), wypłacamy oboje.
zdarzyło mu się nawet zrobić mi niespodziankę (ha! tak moss i silk do mnie przywędrował :mrgreen:).
ja mu i tak wszystko pokazuję, bo się cieszę każdą nowością, a cieszyć się z nim razem to dużo większa frajda.
a przecież kiedyś i tak cały stosik się spienięży...
więc to nie kupowanie, tylko mrożenie gotówki. taki rodzaj konta bankowego, tyle że duuużo przyjemniejszy :mrgreen:
to nie kupowanie, tylko mrożenie gotówki. taki rodzaj konta bankowego, tyle że duuużo przyjemniejszy :mrgreen:
Jak patrzeę na bazarek to zaczynam mieć wątpliwośi:(
masz na myśli to, że ciężko coś sprzedać, zwłaszcza bez kilku obniżek ceny?
normalka, zima jest.
wiosną, latem będzie łatwiej.
tutaj teraz tylko chustoświrki kupują ;-)
reniason
10-01-2010, 12:00
No tak można rózne kity mężowi wcisnąć tylko ja mam ten problem że tylko M zarabia i jako tako nie mam możliwości manewrować kasą na koncie bo się od razu zorientuje, no ale jak dostane jakąś kase na imieniny od teściow to mogę je wydać na co chce:)
mamka_klamka
10-01-2010, 12:08
a przecież kiedyś i tak cały stosik się spienięży...
więc to nie kupowanie, tylko mrożenie gotówki. taki rodzaj konta bankowego, tyle że duuużo przyjemniejszy :mrgreen:
Ja mam właśnie problem ze spieniężaniem. Jak coś polubię to szkoda mi sprzedawać. Może się przydać siostrze albo przyjaciółce:cool: Więc to raczej inwestycja w przyszłość bliskich dzieci:ninja:
Nie tylko o chusty mi chodzi, ale np wózek itp. też
reniason
10-01-2010, 12:55
Ja mam właśnie problem ze spieniężaniem. Jak coś polubię to szkoda mi sprzedawać. Może się przydać siostrze albo przyjaciółce:cool: Więc to raczej inwestycja w przyszłość bliskich dzieci:ninja:
Nie tylko o chusty mi chodzi, ale np wózek itp. też
Ja też tak ma i właściwie jak już coś kupuje to potem tego nie sprzedaje. No jedyne co sprzedałam to beznadziejne nosidło carrycot infant.
neverendingstory
10-01-2010, 13:19
Ja też tak ma i właściwie jak już coś kupuje to potem tego nie sprzedaje. No jedyne co sprzedałam to beznadziejne nosidło carrycot infant.
ja carrycota trzymam w szafie, gdybym sprzedała, miałabym wyrzuty sumienia, że kogoś w balona robię....:hide:
emmaline
10-01-2010, 13:32
mój na drugą sie spoko zgodził, bo rozmiar dłuższa niż pierwsza, więc on może się na kutrkę też wiązać na luzie, a zima szła wtedy ;)
ale na razie na 2 stanęło, mnie bardziej pieluszki kręcą ostatnio, i tu mnie pilnuje skubaniec ;)
Ja jeszcze włąsne zarobki posiadam:)
Niestety szykujemy się bardzo powoli do budowy własnego domku i trzeba zbierać fundusze na ten cel.
A chusty wciągają, och wciągają...
mamka_klamka
10-01-2010, 20:32
ja carrycota trzymam w szafie, gdybym sprzedała, miałabym wyrzuty sumienia, że kogoś w balona robię....:hide:
Ja z tego samego powodu mam dwa wisiadła (dostane, nie kupione) :hide:
Mayka1981
10-01-2010, 23:32
ja opchnęłam i wisiadło i torbę na dziecko, pieniążki zainwestowałam w pierwszą tkaną - nie kupią od Was kupią gdzie indziej, bez wyrzutów:p
a i mój M też by pewnie mi pozwalał kupować, on nawet mówi " tp kup sobie" ale ja zaraz mu odpowiadam - "a za węgiel z czego zapłacimy"?:hide:
Po ostatnich zakupach małżonek mój ukochany, jedyny, własny stwierdził lakonicznie, że net mi w kompie odetnie...
terefere :lol:
Po ostatnich zakupach małżonek mój ukochany, jedyny, własny stwierdził lakonicznie, że net mi w kompie odetnie...
terefere :lol:
Mój powiedział, że blokadę na forum założy.
A ja mu na to::duh::duh::duh::duh::duh::duh::duh::duh::duh::d uh::duh::duh::duh::duh::duh:
mnie jeszcze smieszy jedno
jak zaczynalam wydawlalo mi sie ze 200 zl na chuste to majatek
a teraz uwazam ze taniocha :duh:
Już terazteż tak mam:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
żonie 15 chust nie pasuje do połowy ciuchów a mi każda z tych 15 chust pasuje do wszystkiego - to jest tzw Pierwsze prawo względności chustowej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.