Zobacz pełną wersję : oczarowania i rozczarowania 2009
czas na podsumowanie roku ;)
start.
b.szczelna
30-12-2009, 02:53
dział o chustach no to co, oczarowanie dożywotnie (hihi) zarą od pewnej jednej Va;)
a rozczarowanie to noszenie w MT na kurtce-brr. stanęło na pouchu minkey
aaa i pawie.rozczarowanie okrutne.ładne nawet ale ja sobei wyobrażałam bóg-wi-co po forumowych ahah i jakoś..ten teges..nie bałdzo;)
rozczarowanie... hmmm chyba większością ergonomków- okazuje się, że wolę mt, moze pawie...
a oczarownie... zara deli (juz praaaawie kupiona :D)
dominika79
30-12-2009, 03:20
rozczarowanie.. nati bambusowa -bo sie zbiegła :(
oczarowanie :) MT marty-la ;)
zauroczaona zara wszelkiej masci
rozczarowanie jade fog, w zyciu tak po torbie nie dostalam
Mayka1981
30-12-2009, 10:22
Chodzi o nowości czy o nasze "odkrycia"?
Bo jak odkrycia to chusty w ogóle:thumbs up:
Totalne zauroczenie - fioletowy pasiak z wełenką Nati :love:
rozczarowanie - hmm... chyba nie ma czegoś takiego... ale podumam jeszcze...
monika999
30-12-2009, 10:26
oczarowanie- Zara Curry, Lisa Didymosa i najwieksze:fioletowy pasiak z welna Nati-piekne sa i takie wygodne!
rozczarowanie- Aare-dostalam wybrakowana wersje z przerzedzeniami w splocie, poszla do reklamacji:(
z chust:
oczarowanie - cynober;
rozczarowanie - konopie
z nosideł:
oczarowanie - nubigo;
rozczarowanie - mei tai
z życia;)
oczarowanie - hhhmmm:) i szwajcaria
rozczarowanie - zazdrość chorobliwa
jamamajka
30-12-2009, 10:51
Chodzi o nowości czy o nasze "odkrycia"?
Bo jak odkrycia to chusty w ogóle:thumbs up:
Totalne zauroczenie - fioletowy pasiak z wełenką Nati :love:
rozczarowanie - hmm... chyba nie ma czegoś takiego... ale podumam jeszcze...
Rano byłam w trakcie pisania posta o identycznej treści, ale Mała się obudziła i w końcu go nie wysłałam, teraz odświeżam stronkę, patrzę, a tu dokładnie to, co miałam napisać! :mrgreen: :D
oczarowanie: w tym roku bardzo do przodu ruszył rynek chustowy, nasze dziewczyny zaczeły sprowadzac nowosci, albo produkowac i szyc. Takze rynek okołochustowy, kurtki,wszelkie pomoce. Jestem pod wrazeniem. GRATULACJE! Acha, i jeszcze w koncu w chustowym orzemysle ruszyły piekne zdjecia przedstawiajace chusty!!!!
w szczególe: moje nieustajace oczarowanie wełnianymi elipsami, które mi nie mija i,ze polubiłam sie mega z manduka. I umiem w niej nosic na plecach Stefcie.
rozczarowanie: generalnie niezliczona iloscia limitowanych didymosów. wolałam jak było kilka ale porzadnych. I w ogole ze wzgledu na jakoasc,ale przede wszystkim na ten NIMB TAJEMNICZOSCI i wyczekiwania. Kto jest swirniety, ten wie o czym mowie.
w szczególe: moje niedogadanie sie z mt. wole hybrydy lub ergonomiki...
PS.CZesc va,kobito!!!!!!
rozczarowanie: ergonomiki
zauroczenie: wszystko co ze mną zostało, a jest tego 8 sztuk...
oczarowanie - w tym roku numerem jeden było u nas w domu nubigo :)
rozczarowanie - pawie - nośność ok ale wizualnie nie moja bajka a tak je chciałam ;))
nadzieja na przyszłość - jedwabne ptaszki ;))
ogólnie rok pod względem chrustowym oceniam przeciętnie - kurcze nie maa chyba żadnej o której bym marzyła po nocach a chciałabym żeby się taka znalazła :)))
ale przyszły rok mam nadzieję będzie lepszy :))
oczarowanie: Nati
rozczarowanie: zasobność mojego portfela;(
oczarowanie: gekony (a cały czas twierdziłam, ze są feeee :hide: )
i dolcino.
rozczarowanie: mt (zdecydowanie wolę nosic w chuście)
oczarowanie
poza tym że chusty wogóle to z chust indio len fiolet oraz slimaki, z nosideł "nowe" bondolino, manduca jako taka.
rozczarowanie- z chust to chyba wełna... mimo uratowania doopy w pierwszy mroz w tym roku, manduca JN- za biała dla mnie :D
chyba rozczarowałam się lekko pawiami- brzydkie, choć nosi ok, oraz indio z jedwabiem, mam dla "mania"
:)
cześć Va :P
macierzanka
30-12-2009, 11:29
Oczarowanie 2009 to pasiak Nati z wełną i nic więcej, choć wiele chust przewinęło się w tym roku przez mój stosik.
rozczarowanie: indio didka z kaszmirem i bambus nati
oczarowanie: wełenka i kaszmir nati, nowe leosie storcza
Najwieksze rozczarowanie chustowe... dlugo oczekiwany didymosowy kaszmirek grafit...nie potrafilam polubic tej chusty, mialam nadzieje, ze bedzie troche podobna do kaszmira natur..:cryy:
Drugim rozczarowaniem byly limity bawelniane didkowe.. za cienkie jak dla mnie...
Oczarowalo mnie w tym roku kilka rzeczy.... na pierwszym planie chustoMT uszyte przez moja forumowa kolezanke ze Stanow, Danny... w zyciu nie nosilam w wygodniejszym ChtMT;-)
Z ergonomikow kocham O&A 18'', swietnie sprawdzil sie na wakacjach, bardzo dobrze mi sie w nim nosi. Hybryda z Tulikowa oczarowala mnie swoja uroda, oraz wygoda w noszeniu, brawa dla Ani:applause:
Coraz wiecej nosze w pslingach... kocham te kolkowe, sa piekne, swietnie nosza, maja mega wlasciwosci usypiania dziecka...
A z chustowych oczarowan to na pewno Lana Solara, za nosnosc i optymizm i pasiaczek fioletowy z welna Natibaby....
Oczarowanie:
Chusty w ogóle i mei-taje szyte przez nasze forumki oraz
-moje zielone pawiory
-fioletowa wełenka nati(pożądam, zazdraszczam i chcę mieć!!!!!!!!!!!!!!)
Rozczarowanie:
-nosidło patapum
garlicgirl
30-12-2009, 11:49
rozczarowanie to MT, miałam kilka a jednak jestem zdecydowaną szmaciarą.
oczarowanie: Lana :) edit. i pasiaki Storchenwiege
neverendingstory
30-12-2009, 12:06
w 2009 w ogóle zaczęłam przygodę z chustami więc to chustonoszenie samo w sobie jest największym oczarowaniem:) a z chust najbardziej użekły mnie limitki Girasola i Japan Nati na którego czekam już:applause: a rozczarowanie (choć nie jakieś wielkie) - ramię SBP w kółkowej lanie, no nie dało rady nosić...
Oczarowanie: hybryda Tulikowo
Rozczarowanie: wytrzymałość Lany (ale chustę lubię ;) )
oczarowanie Nurslings Hemp Tai, Hybryda Ani z Tulikowa :love: Hybryda Lany i Pslings, rozczarowanie zbyt duzo limitow Didka i brak pasiaka z welna
ursus_arctos
30-12-2009, 12:36
oczarowanie to chusty w ogole. nawet nie wiem, czy to jeszcze oczarowanie, czy juz opetanie ;) z konkretnych chust powalila mnie katja z welna, a wydawalo mi sie, ze nie lubie pasiakow. no i ostatnia seria nati- kazda z tych chust jest fantastyczna, szkoda ze mam tylko jedna.
rozczarowanie... w sumie to rozczarowal mnie elastyk. niby takie latwe to mialo byc i idealne na poczatek chustowania a kompletnie nie moglam sie z nim dogadac...
marushka
30-12-2009, 12:38
rozczarowanie: fog ( chociaż nośność ma bez zarzutu!)
oczarowanie i wielka nieskończona miłość: konopka farbnięta na fuksje przez Biedronke :beat:
oczarowanie: indio chinablue z jedwabiem :love:
rozczarowanie: chyba za gruby dla mojego wtedy maleństwa eis z lnem i hmmm uszkodzone nino z wełną z e-baya :(
wiecej nie pamietam ale coś by się znalazło chyba...
oczarowanie: nosidło O&A - cudnie mi się w nim nosiło na wakacjach
rozczarowanie - to że Ala tak rzadko i na tak krótko pozwala się nosić:twisted:
Oczarowanie: chusty w ogóle, bo dopiero co odkryte :) szczególnie zaś wełenka Nati, cudne wszystkie, szkoda, że mam tylko jedną.
Rozczarowanie: zasobność portfela i fakt, że M chust nie pokochał tak jak ja :frown
oczarowanie: didek nino szafran z wełną i pasiasta iris, piękne i cudownie noszą
rozczarowanie: jesienne limity didka, kolory i wzory nowości nati (choć wzór sweet place mnie urzekł, ale kolorystycznie... no nic dla mnie nie ma), no i moje największe osobiste - kaszmir kupfer:cryy:chusta jest piękna, ale bardzo wymagająca w utrzymaniu, bo jej miękkość sprawia, że łatwo o uszkodzenia. no i co do nośności można mieć zastrzeżenia, ja ją za późno kupiłam, dla maluszka byłaby idealna
ninuczka
30-12-2009, 14:37
oczarowania: czerwona wełenka nati, różowy wełniany pasiak nati, katja z wełną, zara curry, jedwabie didka, elipsy k-j, LANY, MT Katmandowilczy by Marta-la, zielone pawie, ślimaki (kolejność dowolna, choć dwie pierwsze, elipsy k-j i MT zyskały status niesprzedawalnych a o miejsce w tej lidze walczy zara)
rozczarowania: lniane gekony (bo się rozlazły)
oczekiwania na przyszły rok: jedwabne ptaki 6 (jeśli ktos ma - biorę!)
mamasylwia
30-12-2009, 15:47
oczarowanie:
1. odkrycie tego forum
2. noszenie w chuście prawie cały czas
3. odkrycie różnorodności chust
rozczarowanie to chyba tylko tym, że nie mogę kupić tych wszystkich chust, które bym chciała, ale powolutku, jeszcze kupię:D
Oczarowanie: najbardziej oczarowały mnie jedwabne ptaki didka z początku roku i śnieżynki z końca i aare z wełną za przymurowanie dziecka do pleców, MT od Ani z tulikowa za perfekcję i wygodę, podobnie Bamberoo i MT NHT oraz jedwabne nino, które udało mi się w tym roku kupic, oczarowały mnie również nowe leosie (bordeaux jest piekny),
rozczarownaie to przede wszystkim kaszmir didkowy na który czekało 3/4 forum i okazał się totalną klapą, limity didkowe, które już chyba limitami ciężko nazwac i manduca z którą wogóle nie mogłam się dogadac acha i indio rubinrot o którym miałam całkiem inne wyobrażenie.
oczarowanie: Nati z wełną, zwłaszcza grecja i różowy pasiak :heart:
rozczarowanie: didymos, aare z wełną
pozytywne zaskoczenie: nosidło ergonomiczne ONO, początkowo się nie polubiliśmy, ale teraz bardzo dobrze się nam nosi :)
oczarowanie-nowe leosie, zwłaszcza bordoux
rozczarowanie-gekony Didka-rozlazły się, a tak bardzo mi się podobały :(
sylvetta
30-12-2009, 17:44
oczarowanie: to forum i chusty jako wszystko co najlepsze:thumbs up: i moje nino szfranowo - miodowe
rozczarowanie: ze ni mam piniendzy, zeby wykupic WSZYYYYYSTKOOOOO czego bym chciała:cool:
Oczarowanie:
-Nati Grecja i Perła (bawełniane) za wygląd, miękkość i nośność
-Indio Purpur Didymos za cudny trójwymiarowy kolor
-Nati pasiak Amazonia za najcudowniejsze kolory
-Ellevill Zara ogólnie za wygląd, nośność i piękne zdjęcia reklamowe
Rozczarowanie:
-niemożność porządnego dogadania się z MT
-Ellevill Jade (myślałam, że są tak cudowne jak Zara, ale jednak trochę im brakuje IMO)
-Indio z jedwabiem (myslałam, że znacznie różni sie od innych chust, że jest cudownie miękka, sliska i piekna a jest tylko bardzo ładna, miękka i nie różni się az tak bardzo od niektórych innych chust IMO ;) )
-Indio Eibe (myslalam, że nosi niewiarygodnie, że niewiarygodnie odejmuje ciężar a nosi porównywalnie z np.pasiakami Didka )
macierzanka
30-12-2009, 17:55
rozczarowanie: didymos
Tak...Didek w tym roku postawił na ilość, zapominając o jakości:hide:.
Oczarowanie: chusty i ta wyjątkowa bliskość, którą dają:heart:
- indio gletscher (jedyna chusta o statusie niesprzedawalności)
- wielorybki (duuużo wybaczały)
Rozczarowanie:
- pouch - najpierw mały wrzaskun protestował, teraz na mnie za duży (chyba nam nie po drodze)
-M, który nie chce się motać :twisted:
Oczekiwanie 2010:
- Nati jedwab/bambus motyle o zapachu porannej rosy :mighty:
Oczekiwanie 2010:
- Nati jedwab/bambus motyle o zapachu porannej rosy :mighty:
Ło matko, a jak to się produkuje ? :lol: Może trzeba flakonik perfumów dodawać do motyli ? ;-)
oczarowanie: różowy wełniany pasiak nati
rozczarowanie: Marta ucieka na widok chusty :(
Ło matko, a jak to się produkuje ? :lol: Może trzeba flakonik perfumów dodawać do motyli ? ;-)
Natalio, wszakże Ty jesteś chuścianą czarodziejką ;-).
A tak poważnie to marzą mi się pastele - błękity, zielenie, kremy.
Ło matko, a jak to się produkuje ? :lol: Może trzeba flakonik perfumów dodawać do motyli ? ;-)
Natalio może wystarczy tylko czarodziejskie imię dla takiej chusty :)
lawendax
31-12-2009, 12:46
Oczarowanie: 1. Zara TriPurple na razie ze zdjęć podobają mi sie prawie wszystkie.
2. Pasiaki Didka.
Rozczarowanie: niestety limitki Didymosa. Niewiele mnie osobiście mnie urzekło i to że tych limitów tak duuuuużo:roll:
Oczarowanie: chusty w ogóle, bo dopiero co odkryte :) szczególnie zaś wełenka Nati, cudne wszystkie, szkoda, że mam tylko jedną.
Rozczarowanie: zasobność portfela i fakt, że M chust nie pokochał tak jak ja :frown
z rozczarowaniem podobnie M chust nie pokochał (mała rekompensata że w Ergo chociaż się zapnie)
oczarowanie - chusty jako takie, forum i sam chuścioch :love:
oczarowanie : chusty w ogóle :)
oczarowanie: ponieważ jestem początkująca to ogólnie chusty,
rozczarowanie: że mam tych chust tak mało...
Rozczarowanie jedno: Nati Perła. Niby wszystko ok, ładna, nosi dobrze, fajny wzór, ale nei pasowała mi zupełnie. I ta kurczliwość po praniu i "rozciaganie" sie w trakcie noszenia... A taka ładna perłowa...
Oczarowanie: chusty, po prostu:-) I chustoforum jako mój kawałek swiata w necie, pomimo niezgadzania sie do końca z częscia sądów i opinii tu panujacych:-)
A z chust to Hoppek Katmandu, ktory zaczal mi sie podobac, jak byl juz niemal nie do zdobycia i wysyp nowosci na koniec roku od natibaby. Czekam teraz na jakis jedwab.
w 2009 roku to nosiłam już baaardzo mało (a raczej goniłam z chustą za synem :eek:), ale w 2010 sobie odbiję :cool:
oczarowanie:
- nubigo - idealne dla dużego, uciekającego dwulatka. Hit tegorocznych wakacji - i nasz i moich rodziców :thumbs up:
- pawie - jedyna chusta uznawana przez synka i niemęża, jedyna chusta, w której młody idzie spać w ciągu dnia.
- kaszmir natur - piękna chusta.
rozczarowanie:
- kaszmir grafit - wyczekany i boleśnie rozczarowujący. I co z tego że piękny, jak nośność wyjątkowo nędzna - tylko dla małych dzieci IMO. Lub na szale ;-)
- nadmiar "limitów" didka. Zbieranie ich juz zupełnie nie kręci
- pouche - po wielu testach wiem, że to na 100% nie dla mnie.
nadzieje na 2010:
- skowrony - bardzo jestem ciekawa jak noszą.
- nati różne - nareszcie będzie sens probować :-)
oczarowanie: jestem obłednie zakochana w greckiej Nati, Nubigo i MT Gosi
rozczarowanie:
1.Zara :hide: tyle sie naczytalam ochow i achow, a jak testowalam to przymierzylam i zaraz rzuciłam w kąt, bo miałam wrazenie ze ja porwe taka cieniutka jest :hide:
2. Indio z lnem rozczarowało mnie kompletnie-nie nosze go i kurzy sie na lepsze czasy
stokrotka.a
02-01-2010, 16:17
rozczarowania 2009:
nie mogłam wypróbować tyle chust ile bym chciała,przyczyna:
a.zasobność portfela
b.coraz częstsza niechęć Młodej do chust
Didymos za ilość, a nie jakość
(i szczęśliwam, bo już mnie tak nie kręcą)
MT bo drażnią mnie pasy i to, że dużo miejsca zajmują w torbie
oczarowania 2009:
myślałam że kółkowa nie dla mnie,ale Młoda tylko je toleruje
inka szyta przez atelkę :thumbs up:,
psling za piękne kolory i nośność
nino antracyt całokształt
aarea z wełną jw.
zara za kolory
taDorotka
02-01-2010, 16:18
dołączę sie do OCZAROWANYCH chustowaniem i wełniastymi fioletowymi paskami nati
ROZCZAROWANIE...eh nie będę psuć nastroju na forum;)
rudziutka
02-01-2010, 18:33
Oczarowanie:
Perła Lawendowa - skurczyła się jak diabli, wiem, ale dzięki temu ma dla mnie rozmiar idealny - coś pomiędzy 5 a 6, a do tego mięciutka, milutka i super wiążąca się; do tego dodam jeszcze kaszmirowy Sweet Place - zaskoczył mnie, swoją 'zwartością', ale zobaczymy czy przetrwa próbę czasu.
A Nati wygrały u mnie z Eibe np. :cool:
Rozczarowanie:
ergonomiki w ogóle, używam ze względu na łatwośc zapakowania dziecia, ale noszenie w nich....:roll:
Biedronka
02-01-2010, 19:03
hmmm hmmm hmmm
Wchodziłam w ten wate kilka razy juz i zamykałam do przemyslenia .
Wiele chust w tym roku przeszło przez moje macki i wszytkich niepamietam ....ale pewnie dlatego że nie warto było :twisted:
rozczarowanie :
Przytłaczająca ilosć limitowanych didków i ich jakość :(
Tęskno mi do "kawałka szmaty w ręce" a nie tylko cienkiej pajęczyny dla noworodka :(
Rozczarował mnie najbardziej kaszmir bo liczyłam ze bedzie jak natur ....cóż .
Rozczarowało mnie nosidło miękkie Storchenwiege BabyCarrier dla mnie to nie ta bajka - delkatnie mówiąc.
Rozczarowań było pewnie wiecej ale staram sie o nich zapomnieć i wiecej do nich nie wracać ;)
oczarowanie :
jedwabne ptaki oczarowały mnie bo fajnie nosza i pieknie dokładnie wykonane .Licze że wełniane będą takie same :twisted:
Oczarowały mnie pasiaki Didka w ofercie regularnej ..wczesniej jakoś do nich nie ciągnełam a teraz ciesze się że miałam /mam ich kilka bo to chusty świetnie noszące .
Oczarowała mnie Nati z wełną w wersji grecja .Przemiekka chusta i przeciepła .Idealna również do szycia z niej nosideł .Ciekawa jestem też kaszmirów bardzo ...ale nie udało mi sie do tej pory takowego dorwać :(
Oczarowały mnie fale - (dziękuję Bushido) to coś innego .Świetnie nosząca, miekka jak kaczuszka .Uwielbiam fale :thumbs up:
Z nosideł oczarował mnie Mei - Favorite w wersji Toddler (Bushido :* )
- świetne nosidło dla starszaka ,dużego dziecka i rodzica o wiekszych gabarytach niż roz. 40 :rolleyes:
Ciesze się że odkryłam Onbuhimo bo to jest dla mnie strzał w 10 w porównaniu do MT które niezawsze mi pasowało .
Biedronko zapraszam na macanki Japan kaszmiru:mrgreen:
Oczarowania:
- to forum (ze szczególnym uwzględnieniem wiedzy pozachustowej)
- Inka - nie wiem, od kiedy istnieje, ale zakochałam się w niej w 2009 roku najpierw nieszczęśliwie z myślą, że to miłość nie do zrealizowania, a potem to już szczęśliwie :)
Rozczarowania:
- brak funduszy - znacząca przeszkoda dusząca boleśnie kiełkującego bakcyla chustozbieractwa.
anmuszka
02-01-2010, 22:40
To i ja sie dołącze:
oczarowania: chustoforum i chusty z dodatkami:)
rozczarowania: brak funduszy
nadzieje: nowe natki - poprosze cos w zieleniach albo turkusach:)
lillyofthevally
03-01-2010, 08:18
Oczarowania
MT hybryda Lany - nic nigdy tak dobrze nie poniosło :mrgreen: :applause:
Zara Forrest - zestawienie kolorów - boskie, nośność i łatwość dociągnięcia rewelacyjne :thumbs up:
Srebrne fale Didka - piękna, cienutka chusta - a nos 11 kg klocka cudnie:mrgreen::applause:
Manduca - ne ma lepszego nosidła na łażenie po górach:thumbs up:
Rozczarowania
Chusty Nati - nie umiemy się dogadać :frown
Oczarowania to chusty i marzenia, którą by tu jeszcze mieć.
Rozczarowania-pospolicie-niewystarczające fundusze i bawełniany diament nati-sztywny, a przez co czuje się dziecko-ale może po kolejnym praniu i prasowaniu będzie milusi jak pasiaki nati?
skafandrami
03-01-2010, 12:35
Ja jestem oczarowana chustami. I tym forum! Co potrzebuje sie czegos dowiedziec i mysle: zaloze watek, okazuje sie, ze watek juz dawno jest i mnostwo przydatnych mysli zostalo juz przelanych na ekran :) Zaczytuje sie wiec ostatnimi czasy w "naszych dzieciach".
Rozczarowan w tematach okolo-chustowych na razie nie mam. Aaa, nie, mam jedno - poslalam swoja pierwsza Nati znajomej do testow i juz do mnie nie wrocila, zaginela na poczcie. :(
Oczarowanie zimowe - didek nino miodowo-szafranowy. Hit sezonu!!!
Chusty kolkowe - na co dzien w biegu!!!
Rozczarowanie - vatek Teesta - ale nie to ze jakis nie tak - tylko ja mialam zbyt duuuuze oczekiwania ;)
Zdecydowanym oczarowaniem była Nati Perelka bambus + bawełna, nie wiedziałam że chusta może tak fajnie nosić, nawet mając pawie i lnianego Didka uważam że Nati jest rewelacją :thumbs up:
oczarowanie:
Nati za całokształt a w szczególności za wełny. Zwłaszcza Grecja wełniana - strzała Amora prościutko w moje serce!!! :heart: ta chusta zasługuje na osobny watek-pean ;)
rozczarowanie:
Didymosa limity poza nielicznymi wyjatkami. oczywiście pisze tylko o tych, które miałam okazje wypróbować, bo wszystkiego nie miałam.
Rozwijajac temat, to didko-hit dla mnie:
Nautilus bawełniany i kapoki,
a didko-kit: gekony lniane (mega wtopa) i bawełniane (jak ktoś już napisał - pajęczyna dla noworodka)
rozczarowanie po oczarowaniu, czyli 2 w 1
Zara, a konkretnie niezadawalajacy według mnie stosunek nośności (:frown) do urody (:love:)
Czekam na Zarę z wełna.
oczarowanie:
Nati za całokształt a w szczególności za wełny. Zwłaszcza Grecja wełniana - strzała Amora prościutko w moje serce!!! :heart: ta chusta zasługuje na osobny watek-pean ;)
.
to i moje oczarowanie! Grecja wełniana to cudowna chusta, nosząca wspaniale :love:. poza tym uwielbiamy z Zu Babylonię kółkową i kaszmirek Sweet Place.
i jeszcze dobre słowo należy się testowemu pasiakowi Lenny Lamb.
rozczarowaniem był dla mnie indio moss didka :hide:... gryzł niebywale :roll:
to i moje oczarowanie! Grecja wełniana to cudowna chusta, nosząca wspaniale :love:. poza tym uwielbiamy z Zu Babylonię kółkową i kaszmirek Sweet Place.
i jeszcze dobre słowo należy się testowemu pasiakowi Lenny Lamb.
rozczarowaniem był dla mnie indio moss didka :hide:... gryzł niebywale :roll:
a mnie moss:beat::beat: oczarował w naszym pierwszym sezonie noszenia:) nigdy w życiu nie miałam w swoich łapach tak miękkiej, delikatnej, a zarazem mięsistej i grubej chusty - to jest mój namberłan:) a że gryzie - fakt, najmocniej ze wszystkich znanych mi wełenek, ale ku mojemu zdziwieniu strasznie to lubię:)
na prawie równorzędnym miejscu pasiak wełniasty nati (mam fiolet) - REWELACJA, MIŁOŚĆ (co prawda od drugiego wejrzenia, bo przy pierwszym wydawał mi się zbyt sztywny i się strasznie gniótł), przeniesiony do kategorii chust niesprzedawalnych.
w ogóle po przetestowaniu kilkunastu chust stwierdziłam, że wełna to jest to!! więc na kolejnym równorzędnym miejscu nino antracytowe i katja.
a rozczarowania? z pewnością jade mild, którego kolor na zdjęciach był brudnym różem, a na żywo okazał się wiśnią:hide: i zupełnie inną chustą.
acha, i pamiętam ogromne rozczarowanie indio lago, które było naszą pierwszą wiązanką i strasznie dużo sobie po nim obiecywałam, a przyszła taka pielucha jasna z seledynowym wzorkiem:hide::hide::hide: krótko u nas była... a mała była jeszcze zbyt maleńka, żeby docenić nośność lnu. za to teraz, kiedy patrzę na fotki kilkutygodniowej matyldy w tej chuście, to mi za lago tęskno:duh:
czytam i czytam to wreszcie i ja cos napiszę :)
oczarowania:
dla mnie kaszmir natur mimo że to chusta wcześniej wyprodukowana niż w 2009 ale dopiero teraz ją dorwałam i jest rewelacyjna, za przytulaśność, za nośność za maleńki węzełek, za kolor.. dla mnie moja jedyna niesprzedawalna...
eibe- cudownie nośne, kawał szamty- gdyby nie kolor to by z nami zostało
rozczarowania:
ślimaki bawełna didka- cienizna, kiepścizna...
didek jakoś się nie popisał w tym roku ale o tym juz większośc pisała- ilość a nie jakość- mnie to przybiło i na tyle zniechęciło że z powątpiewaniem patrzę na nowości didkowe :rolleyes:
nati (ale nie ostatnie nowości bo tych nie miałam)
nie umiałam sie dogadać ani z pasiakiem, ani z perłą ani z grecją...
inka- trzecie podejście zakończone porażką
pasiaki generalnie- cudne urodą ale nie dla mnie, chyba że na kółkową :)
nadzieje:
mam nadzieję że uda mi się kupić elipsy kaszmir-jedwab i farbnę sobie na jakiś ładny kolorek jak Iwona :twisted:
wrapsodia
05-01-2010, 00:53
OCZAROWANIA
ja co chwila się zakochiwałam i odkochiwałam ale największym oczarowaniem były jedwabne ptaszki - jak dla mnie idealna chusta, plastyczna, sama się wiąże, piękna, mięciutka, jak dla mnie nie za cienka nie za gruba - mój ideał!
ROZCZAROWANIA
- wełna didka - chciałam spróbować ale jakoś się nie dogadujemy, może kiedyś skuszę się dla odmiany na wełnę Nati
w nowym roku chciałabym ergonomika z Tulikowa (może wreszcie powstaną) ew. hybrydę :) i wypuszczenia przez Nati "koronek" w eleganckim kolorku (mogą być czarno-białe jak w oryginale), bambusa albo kaszmiru bym spróbować chciała a! i pslinga ancientpink :)
oczarowanie: zara fresh za boski kolor, manduca za fajne wakacje z Hania na plecach
rozczarowanie: leoś natur, ale to pewnie dlatego, ze troszkę inaczej go sobie wyobrażałam...
koch.ania
05-01-2010, 21:20
Oczarowanie : cynober - kocham tą wełnę,nic tak dobrze nie otula i nie nosi , jak on . Ach , no i upolowany , ale już wysłany dalej w świat MT Tulikowo :love:
Rozczarowanie : sposób tkania Maruyamy . Nie mam pojęcia , czy wszystkie wszystkie vatki są tak tkane,bo tylką Maru miałam w łapkach , ale zdecydowanie wolę coś bardziej mięsistego
oczarowanie - bambus z lnem - za miekkośc, elastyczność i elegancję
rozczarowanie - kaszmir didka grafitowy oraz elipsy kaszmirowo-jedwabne - cienizna i delikatność chyba wole "masywniejsze" chusty
marzenie - jedwabne ptaszki didka
ninuczka
06-01-2010, 08:45
a ja się z Irlą absolutnie nie zgadzam jeśli chodzi o elipsy. To moje oczarowanie 2009 r. i noszę ją ze sobą wszędzie. Serio. Jestem teraz w pracy a ona leży obok. Razem z pouczem :)
a ja się z Irlą absolutnie nie zgadzam jeśli chodzi o elipsy. To moje oczarowanie 2009 r. i noszę ją ze sobą wszędzie. Serio. Jestem teraz w pracy a ona leży obok. Razem z pouczem :)
najważniejsze że każda chusta znajdzie swojego amatora i wielbiciela ;)
ninuczka
06-01-2010, 10:03
:mrgreen:
Ania z Tulikowa
06-01-2010, 10:46
Mnie absolutnie oczarowały jedwabne skowronki, no i jestem mega napalona na te wełniane o których marzyłam od dawna :)
Poza tym zakochałam się w nino miodowo-szafranowym, złotych rybkach, rudej nati z kaszmirem.
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie wełniany pasiak aare, genialnie się wiąże, dociąga, nie ma takiej drugiej szmaty!
Rozczarowania tak jak u większości z Was: limitowane cienizny didymosa.
marta-la
06-01-2010, 11:28
A ja dziękuję tym którzy napisali kilka ciepłych słów o moich mt
Dla mnie
oczarowanie:
- Angel Pack i wygoda związana z noszeniem w nim, to była dla nas jedyna alternatywa dla mt
- możliwość noszenia jako taka i to że mogłam z dzieckiem na plecach wakacyjnie biegać po górach
- KATMANDU które pokochałam od pierwszego wejrzenia
- uroda i kolorystyka RAPALU BRĄZ PAISLEY - uwielbiam to zestawienia kolorystyczne
- wielki plus generalnie dla BEBELULU za urodę bo zachwyciło mnie tam więcej: łowickie wzory, lawendy a przyznaję że jestem z osób które nie znoszą fioletów - to taki dowód że u nas też się da zrobić coś ładnego
rozczarowanie:
- Manduca - chyba spodziewałam się nie wiadomo czego
- nosidło Connecta - wbijało mi się wszystko co się da, nie dogadałam się
(http://chusty.odiland.com/index.php?/category/6)
Oczarowanie:
-len natur/len Lago Didka,tylko szkoda ze wygladają jak prześcieradło:lol:
-pawie zafarbowane
-Jade Deli za wygląd,i jej chropowatość:love:
-antarcyt- miękki,kolor przypadł mi do gustu,ale rozczarował czym innym.
-nubigo-super nosidło!!Dopracowane,a do tego za dobrą cene;-)
Rozczarowania:
-babole w niektórych chustach które do mnie trafiły :roll:
-Lana Atumn
-indio limitowane
-stara LL,bo pasiaki są naprawde ok:)
-babylonia
-storcz bio
-kolor brązu w wełence Japan:wink: Bo nośność ma super,i ogólnie jest wooow!!!
Oczarowanie:
-len natur/len Lago Didka,tylko szkoda ze wygladają jak prześcieradło:lol:
a ja właśnie ostatnio pokochałam obrusik :p (czyt. len natur). kto by pomyślał...
OCZAROWANIE
Didymos:
- pawie czarno-białe ( za nośność i wygląd)
- Nino Petrol bawełna oraz Malve i Antracyt Nino wełna (boskie w noszeniu, milusie w miętoleniu i cudne w wyglądzie)
- indio z wełną - cynober, rotbuch, kobalt i terra (za mega wypaśną nośność, ciepło i prostotę wiązania)
- pasiaki z wełną (jw + piękne kolory Aare i Katji)
- elipsy jedwabne lawendowe (za kolor, prezencje i zadziwiająco dobrą nośność)
NATI
- Grecja Nati (niesamowita miękkość, kolor ciemna zieleń prześliczny a nośność bardzo mnie zaskoczyła in +)
- Nati pasiak wełna (bardzo, bardzo porządna chusta, choć mam ją króciuko...)
- Nati bambus z lnem (ciekawe, oryginalne połączenie materiału poskutkowało bardzo dobrze noszącą i ładną w wyglądzie chustą)
INNE
- Girasol Dzika Orchidea (kolorystyka i nośność wyśmienite)
- ZARA (za kolory i wzór)
ROZCZAROWANIE
- Babylonia (za nośność, bo kolory ma ładne)
- ZARA i JADE (za nośność)
- limity Didka
- chusty z jedwabiem (prócz ww - elipsy) i z lnem (prócz ww - Nati) no nie umiem się z nimi dogadać, jedne się wżynają niemiłosiernie a drugie są takie toporne...
- ogólnie chusty kółkowe...
- pouche
- chusty krótkie poniżej 5 :mrgreen: ale to wynika z małego komfortu noszenia na plecach w wiązaniu prostego plecaka, po prostu...
- Lisa Didkowa (na zdjęciach na monitorze wygląda ciekawiej niż w rzeczywistości)
Oczarowania:
-Pawie, za kompaktowość, łatwość wiązania, nośność i wzór (jestem jego fanką)
...potem długo nic i...
-aare wełniane
Rozczarowań:
jako takich nie ma, są po prostu chusty, które jakoś tam mniej mi pasowały. Moja miłość trwała w takich przypadkach krótko :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.