Zobacz pełną wersję : Chustobłogostan :)
truscaffka
29-12-2009, 22:00
Wreszcie, po miesiącach posuchy, kiedy to moja chuściana aktywność sprowadzała się głównie do wyprzedaży ukochanych przeze mnie szmatek - przyszedł taki moment, kiedy sprawiłam sobie prezent.
Na tapczanie obok, w świetle wszystkich zapalonych lamp, jakie mam w pokoju, pięknie mienią się kolorami fioletowe paski nati i czerwone śnieżynki didymosa.
Siedzę sobie przy komputerze i oczu nie mogę od nich oderwać. Czuję, że uśmiech mam na twarzy, serce bije mi szybciej a moją świadomość wypełnia błogostan. A raczej - chustostan.
Sądze, że te procesy chemiczne, które właśnie zachodzą w moim organizmie na widok kawałka materiału świadczą o stanie ciężkiego chustouzależnienia, i że kwalifikuje się to pod jakaś ostra terapię, ale chwilowo nie będę sobie zaprzątać tym głowy i psuć nastroju.
Nacieszę oczy póki mogę, bo zaraz wróci M., który powinien być ostatnią osobą poinformowną o powiększeniu się mojej - ubogiej jak dotąd - chustowej rodzinki. Mam przeczucie, że pochwalenie się zakupami mogłoby być złym pomysłem. Uświadomienie Mu, iż nagle, w tydzień, Jego niezarabiającej, urlopowanej żonie przybyły dwie kolejne szmaty, zrodziłoby niechybnie pytanie - skąd ta żona wytrzasnęła na to kasę. I żona marnotrawna musiałaby się wtedy przyznać, że dostała świąteczną premię z firmy. I że całą tę premie radośnie wydała w ciagu kilku zaledwie dni. Na szmaty. Zamiast np. dołożyć się do remontu kuchni. Albo do prezentów świątecznych dla rodziny. Albo chociaż do domowych rachunków.
Z ww. powodów didek będzie robił na razie za chustę testową. Ale natkę Mu pokażę. I powiem, ze to zamiast simonka :ninja: (który notabene nadal smętnie wisi na chustostraganie).
Dobra, dosyć pustego słowotwórstwa.
Idę jeszcze świeczki zapalić.
Didek i nati w blasku świec - coś pięknego ;-)
p.s. foty i szybka relacja z motania w osobnych, przeznaczonych do tego, wątkach.
mamaŁucji
29-12-2009, 22:54
Ojej ale sie uśmiałam :D znam te motyle w żoładku...sama wertuję i obserwuję chyba z 10 aukcji na Allegro i nałogowo wprost wchodzę na chustostragan...w ciągu miesiąca dorobiłam się dwóch kolejnych chust a mam smaka na więcej...to naprawdę uzależnia. Pytanie jest takie: czy istnieje stan chustozaspokojenia? :)
Mayka1981
29-12-2009, 23:00
OT i tak oto właśnie chusty stają się powodem tajemnic w wydawało by się na pozór zgodnych rodzinach nie mających przed sobą tajemnic...
Gratuluję zakupów :applause:
A mój Neobulle też robił za testową chustę:hide:
Pytanie jest takie: czy istnieje stan chustozaspokojenia? :)
Niestety, ale chyba nie istnieje :hide:
Chociaż mój M za bardzo chust nie odróżnia i nie wnika to jednak dla świętego spokoju połowa jest nie moja :hide:, a jak się spytał ostatnio ile mam swoich to przyznałam się do 7 :hide::hide::hide::hide:
A chustozaspokojenie w moim przypadku jest chyba niemożliwe.
maariposa
29-12-2009, 23:06
U nie tez prawie same testowe :D
Też mnie nawiedziła taka myśl - czy ja będę kiedyś chustozaspokojona?
Kurcze, jest tyle chust co mnie nęci. Kolejna już we łbie siedzi i chyba nie wyjdzie - strategia obmyślona - chusta na czasową wymianę (tym bardziej, że jutro jedną z moich użyczam).
Truscaffko, cieszę się razem z Tobą.
Wielorybki są chołubione, w domku ukochane, a z całego stosiku na 2 miejscu (zaraz po gletscherze).
neverendingstory
30-12-2009, 16:54
hmmmm, wychodzi na to, że ja jakiegoś tolerancyjnego M. mam, bo na razie przyznaję się do wszystkich zakupów, mimo że mamy rozdzielność majątkową, hihi:mrgreen:
ale to działa w obie strony.... dziś pojechał po kamerę, którą ja uważam za zakup całkowicie zbędny, ale nie odezwałam się na ten temat właśnie myśląc o moich chustowych szaleństwach:duh:
a czas odłożyć trochę kaski na narty, kurcze.... jak to zrobić:confused: chyba muszę ograniczyć wejścia na to forum:twisted:
gouraanga
30-12-2009, 17:21
odnośnie chustozaspokojenia - mam nadzieję , że istnieje taki stan. zamówiłam właśnie kaszmiry, sądzę, że na jakiś czas mnie to uspokoi. niestety mój wewnętrzny głos się ze mnie naśmiewa - ooo, naiwna!!!
a połówek mój też wyjątkowy jest - sam mnie na kaszmiry namawiał, wie dokładnie ile chust jest w domu. dodam, że kupuję za NASZE wspólne pieniądze. on swoich widzimisiów własnych nie posiada, więc wymówki nie mam. o co cho???
chyba mnie jednak lubi :)
monika999
30-12-2009, 22:11
swietnie cie rozumiem:) moja NOWA Zara od Mikolaja wisi teraz na krzesle a ja napawam sie jej urokiem. no i niestety umysl moj zaprzata natretna mysl o kolejnej chuscie. mysle, ze ta chec posiadania wiaze sie z tym z czym kojarzy sie chusty, z niemogaca niczego zastapic bliskoscia malego czlowieka. przyznaje sie- tez jestem uzalezniona od chust i noszenia:)
Usmialam sie najbardziej z "chust testowych".
Moj maz powiedzial dzisiaj lamana polszczyzna do mojej mamy, (ktora kiwa glowa z niezrozumieniem nad kolejna chusta):
"Asia jest szczesliwa. To jest wazne."
(A szczesliwa bylam, geba mi sie caly czas smeje, jak spojrze na nowego slinga Eibe)
hahaha a niektóre się dziwią, że mało ojców na forum wchodzi :P ja tam bym swojego chłopa tu nie wpuściła i myślę, że nie tylko ja się tak bronię przed demaskacją :D
neverendingstory
30-12-2009, 22:32
ja mojemu kiedyś pokazałam wątek ze zdjęciami stosików - że niby jeszcze mi duuuuuużo brakuje do co poniektórych (mam dopiero 5 wiązanek i kółkową:hide:)
stwierdził, że wariatki jesteśmy:mrgreen:
maariposa
30-12-2009, 23:28
ja tam bym swojego chłopa tu nie wpuściła i myślę, że nie tylko ja się tak bronię przed demaskacją :D
:thumbs up: :hide:
taDorotka
31-12-2009, 00:17
a to ciekawe, bo ja i moje małe upajamy sie fioletami i miękkościa Nati z wełenką, która przybyła do nas na święta z dalekiej Łodzi i zostanie napewno na dlugo...jest wspaniała. musze pozegnac moby (juz nieuzywany dawno) i toskanie, bo za te cudne fiolety przeciez trzeba zaplacic a u nas paragraf numer 1 Kodeksu Chustostosikowego brzmi ze domowe rachunki maja tego nie odczuc (niby jakim cudem?!) mój M. ku memu wielkiemu zdumieniu namawial mnie na ta chustę (oczywiscie z zachowaniem paragrafu numer 1) ale nadal bacznie czuwa czy pod beretem mam jeszcze w miarę r·ówno;)
neverendingstory
14-01-2010, 09:29
odgrzewam nieco wątek...
chyba chwilowo osiągnęłam stan chustozaspokojenia:) po raz pierwszy od początków swej bytności na forum nie odczuwam nieopanowanego pragnienia ciągłego przeglądania straganu, allegro, ebaya....
ciekawe jak długo to potrwa - mam nadzieję że wystarczająco długo by podreperować finanse:twisted:
Podepnę się, bo muszę, muszę upublicznić wdzięczność dla męża.
Najpierw zakochałam się w ince i to on mnie namówił, żeby ją kupić.
A teraz, teraz widział, jak wchodziłam do wątku, w którym Espejo sprzedawała zarę fresh. I do wątku, gdzie Tulipowna zamieściła kilka jej zdjęć. I wzdychałam, bo to mój ulubiony odcień zieleni. Wzdychałam bez sensu, bo nie dość, że na razie wychowawczy, to od tygodnia wiem, że w październiku mogę stracić pracę - reorganizacja i wypad dla połowy załogi :( No nawet szaleństwo powinno mieć jakieś granice...
Wracam dzisiaj do domu, zabieram się do wstawienia prania i co widzę na kanapie? Płócienną kopertkę przewiązaną wstążką z napisem Zara.:bliss:
Zara fresh od Espejo.
Dziękuję :heart:
Ale masz fajnego męża :) Mi do zaspokojenia daleko, ale właśnie pół zasiłku wydałam na Japan z lnem :D
stokrotka.a
19-01-2010, 09:59
Podepnę się, bo muszę, muszę upublicznić wdzięczność dla męża.
Najpierw zakochałam się w ince i to on mnie namówił, żeby ją kupić.
Wracam dzisiaj do domu, zabieram się do wstawienia prania i co widzę na kanapie? Płócienną kopertkę przewiązaną wstążką z napisem Zara.
:szok:
Mój chyba by nawet nie wiedział gdzie taką zakupić,nawet gdyby się na to wpadł :roll:
Ja dostaję $ na moje tymczasowe chustozaspokojenie
M.wie że mam DUŻO chust wg NIEGO oczywiście,
ale ile to nie bardzo
KAŻDĄ NOWĄ SIĘ MU CHWALĘ :lol:
nawet razem panel na nosidła wybieramy :twisted:
Ma nawet swoją ulubiona nino antracyt.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.