Zobacz pełną wersję : Jak fajnie bedzie kiedys powiedziec ....
.....do synowej, corki, ktore urodza nam wnuki i bedzie dla nich oczywiste, ze dzieci nosi sie w chustach, bo przeciez wszyscy nosza:
"A wiesz, jak ja bylam w Twoim wieku, to bylam jedyna chustomama w okolicy." I wziac od niej dziecko, bezblednie zamotac i zobaczyc mine w stylu :shock:
Oczywiscie to moje pobozne zyczenie, ze kiedys wszystkie mamy beda nosic dzieci w chustach, a motania beda uczyc w szkolach rodzenia.
....
a w posagu będziemy córkom dawać nasze stare najukochańsze chusty...
a w szkołach rodzenia będą opowiadać, jak to "niegdyś dzieci były wożone, w wózkach - takich małych łóżeczkach na kółkach"....
a chusty będą w każdym osiedlowym sklepie z artykułami dziecięcymi...
rozmarzyłam się :lol:
ale dla naszych dzieci chustowanie pewnie będzie zupełnie normalne
i nikt się nie będzie oglądał za nimi na ulicy i mówił, doganiając: "kawałek szalika pani wystaje, żeby pani nie zgubiła!"
czukczynska
10-05-2008, 08:22
O tak :D
Wczoraj prasowałam moją nową miłość,czyli indio z konopiami i tak sobie marzylam,że kiedyś wnuki będę w niej nosiła :lol:
hahaha dobre sobie
wobec postepujacej mechanizacji zycia mam spore watpliwosci, ale oczywiscie zalezy kto bedzie synowa;>
.....do synowej, corki, ktore urodza nam wnuki i bedzie dla nich oczywiste, ze dzieci nosi sie w chustach, bo przeciez wszyscy nosza:
"A wiesz, jak ja bylam w Twoim wieku, to bylam jedyna chustomama w okolicy." I wziac od niej dziecko, bezblednie zamotac i zobaczyc mine w stylu :shock:
Jeżeli motanie będzie powszechne i oczywiste to nie będzie miny w stylu :shock:
.....do synowej, corki, ktore urodza nam wnuki i bedzie dla nich oczywiste, ze dzieci nosi sie w chustach, bo przeciez wszyscy nosza:
"A wiesz, jak ja bylam w Twoim wieku, to bylam jedyna chustomama w okolicy." I wziac od niej dziecko, bezblednie zamotac i zobaczyc mine w stylu :shock:
Oczywiscie to moje pobozne zyczenie, ze kiedys wszystkie mamy beda nosic dzieci w chustach, a motania beda uczyc w szkolach rodzenia.
taaaaaaaaaaa ale ja bym mojej Tesciowej małej nie dała motac wiec drogie panie, bądźmi dobrymi tesciowymi zeby nam synowe dały wnuki nosic :lol:
to takie moja pierwsze skojarzenie po tym poscie 8))
.....do synowej, corki, ktore urodza nam wnuki i bedzie dla nich oczywiste, ze dzieci nosi sie w chustach, bo przeciez wszyscy nosza:
"A wiesz, jak ja bylam w Twoim wieku, to bylam jedyna chustomama w okolicy." I wziac od niej dziecko, bezblednie zamotac i zobaczyc mine w stylu :shock:
Jeżeli motanie będzie powszechne i oczywiste to nie będzie miny w stylu :shock:
Zuzia, alez bedzie. To tak samo, jak teraz internet jest powszechny, ale gdyby moja tesciowa nagle biegle zaczela korzystac z netu to zrobilabym taka mine :shock:
Tak samo, jak lezalam w szpitalu na ginekologii operacyjnej (bo na patologii miejsc nie bylo), to obok mnie lezala taka staruszka i non stop pisala smsy. Najsmieszniejsze bylo to, ze uzywala do tego ogromnej lupy, bo ledwo widziala.
ithilhin
10-05-2008, 11:59
acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
Uśmiałam się :lool:
Jasnie Pani :)
10-05-2008, 14:11
Mi sie tez marzy, ze kiedys Luska motajac swe dziecie w Inke, w ktorej sama byla noszona powie do mojego wnuka:
"Gdyby nie mama i jej kolezanki z chusty.info to bysmy sie nie mogli tak bezstresowo nosic... Masz babcie - pionierke...."
:lol: :lol: :wink: :wink: 8)) 8))
Fajnie by było gdyby w przyszłości motanie było ogólnie normalne...Eh... :lol: Oby!
[quote=ithilhin]acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
Uśmiałam się :lool:
tulipowna
10-05-2008, 21:32
:) tez sobie kiedys o tym myslalam, ze fajnie by bylo wnuki w chuscie nosic :)
a jesli chodzi o nauke motania w szkolach rodzenia, to juz gdzieniegdzie zaczyna sie to propagowac.
Pewnie bedzie tak, ze nasze corki (ja nie posiadam na razie) chetniej beda patrzec na noszenie przez nas wnukow w chustach, niz synowe. Dla nich bedziemy w wiekszosci wrednymi tesciowymi niestety.
Mysle, ze ciezko byc tesciowa, moja stara sie jak moze, a im bardziej sie stara, tym gorzej jej wychodzi. No, ale to nie watek o tesciowych.
Pewnie bedzie tak, ze nasze corki (ja nie posiadam na razie) chetniej beda patrzec na noszenie przez nas wnukow w chustach, niz synowe. Dla nich bedziemy w wiekszosci wrednymi tesciowymi niestety.
Mysle, ze ciezko byc tesciowa, moja stara sie jak moze, a im bardziej sie stara, tym gorzej jej wychodzi. No, ale to nie watek o tesciowych.
Dla propagowania wsrod synow wazni sa Panowie zamotani:)
Co do bycia tesciowa, slynne przeklenstwo
"I TY kiedys zostaniesz TEŚCIOWĄ"
Musimy o Tym pamietac:)
Artemida
14-02-2012, 11:36
Nie sposób pozostawić ten temat taki samotny opuszczony i w ogóle. To mnie rozbroiło i też mi się marzą takie czasy
ithilhin
acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
ja zawsze wyobrazam sobie taka scene:
przychodzi do mnie synowa z dzieckiem zamotanym w kieszonke w jakiegos pasiaka
mowi ze bardzo podobaja jej sie chusty i ze chcialaby miec kilka blablabla
a ja nagle z dna szafy wyciagam pawie 2007 a ona robi tak :szok:
:lool:
ja na razie marzę, by moja siostra i bracia nosili, jak się dorobią potomstwa:)
a dla Marysi na pewno jakąś chustę odłożę:)
acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
To jest boskie !! ;d
Na razie mam tylko córkę, to może pozwoli w przyszłości wnuka ponosić ;)
ja zawsze wyobrazam sobie taka scene:
przychodzi do mnie synowa z dzieckiem zamotanym w kieszonke w jakiegos pasiaka
mowi ze bardzo podobaja jej sie chusty i ze chcialaby miec kilka blablabla
a ja nagle z dna szafy wyciagam pawie 2007 a ona robi tak :szok:
:lool:
I to jest powód, żeby się wszystkich szmat nie pozbywać, kto wie, za 30 lat to może nawet i inka będzie limitem :D
mamka_klamka
14-03-2012, 17:03
ja zawsze wyobrazam sobie taka scene:
przychodzi do mnie synowa z dzieckiem zamotanym w kieszonke w jakiegos pasiaka
mowi ze bardzo podobaja jej sie chusty i ze chcialaby miec kilka blablabla
a ja nagle z dna szafy wyciagam pawie 2007 a ona robi tak :szok:
:lool:
Natchnęłaś mnie :) Teraz już wiem, po co mam kupić jedwabne skowrony, chociaż już prawie nie noszę:ninja:
No albo synowa zaprezentuje wózek, który sam się buja, podgrzewa mleko, sterylizuje smoczki, butelki i inne takie, przewija i wywozi dziecko na spacer :-)
No albo synowa zaprezentuje wózek, który sam się buja, podgrzewa mleko, sterylizuje smoczki, butelki i inne takie, przewija i wywozi dziecko na spacer :-)
No niestety ale to chyba bardziej prawdopodobne :)
A my dalej pozostaniemy wariatkami noszącymi swoje dzieci jak cyganki :)
Też mi się wydaje, że prędzej jakąś kolejną niby ułatwiającą życie nowość wymyślą...
Też mi się wydaje, że prędzej jakąś kolejną niby ułatwiającą życie nowość wymyślą...
Nie doczytałam "niby" i pomyślałam od razu: szmata, która się sama wiąże?
Nie doczytałam "niby" i pomyślałam od razu: szmata, która się sama wiąże?
Może kiedyś :D Wtedy to może i ludzkość by się z powrotem przekonała do noszenia ;) A przynajmniej większe szanse by były. Póki co motanie 5-metrowej szmaty dla większości pozostaje dziwactwem i dowodem biedy i zacofania ;)
Jaki fajny, wykopaliskowy wątek :lol:
O tak :D
Wczoraj prasowałam moją nową miłość,czyli indio z konopiami i tak sobie marzylam,że kiedyś wnuki będę w niej nosiła :lol:
To i ja marzę; prim- coby wnuków dożyć, secundo- być w formie niebalkonikowej, tertio- mieć takie układy z dzieciakami, coby dały ponosić... :love:
acha, a nasze synowe beda pisac na forum...
wersja optymistyczna:
"wiecie co dostalam od Tesciowej? Chuste, w ktorej nosila mojego meza. ale czad!"
wersja pesymistyczna:
"wiecie co, to juz szczyt wszystkiego, wczoraj to obrzydle babsko przynioslo jakis stary 30 letni kawal szmaty i chciala mojego dzidziusia w tym NOSIC, no wiece co!"
:lool:
Hehe tez kiedyś rozważałam podobny scenariusz.
Jak tak patrzę, to moja teściowa jest bardziej elastyczna, niż moja mama, ja z kolei chyba nie będę taką fajną teściową i albo będzie po mojej myśli albo... no właśnie - to mam po mamie ;)
Dlatego też musimy mieć sporo zdjęć z czasu kiedy się nosimy, coby potem pokazywać i opowiadać jakie to wspaniałe :D
Boje się wszystkomających wózków przyszłości ;(
To i ja marzę; prim- coby wnuków dożyć, secundo- być w formie niebalkonikowej, tertio- mieć takie układy z dzieciakami, coby dały ponosić... :love:
Święta prawda! :)
panthera
15-03-2012, 00:43
no..biorąc pod uwagę że dzieci mamy coraz później i ta tendencja się utrzyma, to ja mając synów, którzy zechcą mieć dzieci koło 40-stki to mogę być już w formie balkonikowej albo i gorzej :(
ale chustę jakąś zawsze odłożyć można :)
no..biorąc pod uwagę że dzieci mamy coraz później i ta tendencja się utrzyma, to ja mając synów, którzy zechcą mieć dzieci koło 40-stki to mogę być już w formie balkonikowej albo i gorzej :(
ale chustę jakąś zawsze odłożyć można :)
He he he To jeśli chodzi o mnie, biorąc pod uwagę fakt, że będę miała trójkę przed 30 to jak mi się wszystkie dzieci też nie za późno porozmnażają może się okazać, że mi brzucha i pleców nie starczy na te wszystkie wnuki :-) Oby :-) A nie, żeby mi któreś z takim wypasionym wózkiem wyskoczyło (no chyba, że ten wózek będzie parzył pyszną kawkę dla wożącego to mogę się czasem na taki spacerek wybrać)
Tak, tak! Z kawą to owszem - czasem ;)
opolanka
15-03-2012, 20:01
Mi się marzy aby moje córy nosiły ......i ja jako babcia tez.
Młodsza córa noszona, starsza nie,,,,ale obydwie wychowane w chustowym świecie.
Przekaże im moje chusty....moja amitola bedzie nosić mojego wnuka...... i świadomość rodzicielstwa bliskości będzie czymś oczywistym........
Gardenia
15-03-2012, 20:12
A co jeśli w 2012 będzie koniec świata i nie będzie chustoprzyszłości?? :ninja:
To kiedyś nas odkopią archeolodzy jakichś przyszłościowych ludków i będą potem odtwarzać rodzaje wiązań chustowych, opierając się na danych kopalnych :mrgreen:
A co jeśli w 2012 będzie koniec świata i nie będzie chustoprzyszłości?? :ninja:
To nośmy, nośmy, nośmy na zaś!
To kiedyś nas odkopią archeolodzy jakichś przyszłościowych ludków i będą potem odtwarzać rodzaje wiązań chustowych, opierając się na danych kopalnych :mrgreen::thumbs up:
A co jeśli w 2012 będzie koniec świata i nie będzie chustoprzyszłości?? :ninja:
Cóż za optymizm :mrgreen: no ale jest taka opcja. Cieszmy się chustowaniem - tak szybko przemiija :)
Mi się marzy aby moje córy nosiły ......i ja jako babcia tez.
Myślę, że dla naszych dzieci to będzie "oczywista oczywistość"! :D
Mój starszy syn (noszony domowo w kółkowej; teraz 6,5 roku) bardzo się zdziwił parę razy, że ktoś nie nosi...:duh::roll: Uważa, że tak robi każdy, podobnie jak to, że długo karmi się piersią (niedawno babcia go uświadomiła, że niewiele jest takich dzieci [...i takich mam...:oops:] Nie mógł uwierzyć! :mrgreen: )...
W tym kontekście rzeczywiście warto inwestować :thumbs up: w dobre chusty (:mrgreen:) i zostawiać je dla potomnych!
:thumbs up: :thumbs up:
Moja mama dała mi swoją sukienkę ciążową sprzed 30paru lat... Ładną. Ma w niej kilka zdjęć z wielkim brzuchem (w brzuchu siostra, nie ja)... Nie zakładałam jej, ale na pewno nie będę się jej pozbywać... Dołożę do chusty, którą przekażę córce...:heart:
misia83_83
16-03-2012, 23:01
No! Potwierdza sie moja teoria,ze musze miec jeszcze corke! Bo niestety...narazie synowie,co oznacza,ze ja bede TYLKO tesciowa..ta gorsza,bo od meza! Szlag....a ta przyszla jedza:hide::lol:,zona mojego synusia (co mi go zabierze) bedzie na bank na mnie nawijac i to ona niestety bedzie miala wiecej do gadania w sprawie moich wnukow niz jej maz,a moj synek...ehh...Tylko jak bede miec corke moge byc ta kochana babcia i ja bede namawiac do motania :) I dam jej mojego wysluzonego hopka :) taaa....bede cudowna tesciowa!!:twisted::twisted:
No! Potwierdza sie moja teoria,ze musze miec jeszcze corke! Bo niestety...narazie synowie,co oznacza,ze ja bede TYLKO tesciowa..ta gorsza,bo od meza! Szlag....a ta przyszla jedza:hide::lol:,zona mojego synusia (co mi go zabierze) bedzie na bank na mnie nawijac i to ona niestety bedzie miala wiecej do gadania w sprawie moich wnukow niz jej maz,a moj synek...ehh...Tylko jak bede miec corke moge byc ta kochana babcia i ja bede namawiac do motania :) I dam jej mojego wysluzonego hopka :) taaa....bede cudowna tesciowa!!:twisted::twisted:
:lool:
P.s. Mój mąż ma 3 braci... Tylko 3 braci ;)
panthera
17-03-2012, 23:46
hm... ja tez będę straszną teściową....
magda_32_0
17-03-2012, 23:54
Jaki fajny wątek! Nie mam żadnych limitowych chust, ale chętnie z synowymi pogdybam, co kupić :D.
mnie juz jest fajnie
kiedy mowie
ze mlodsza corka jest chustowym dzieckiem mimo,ze ma dopiero 4 latka
jakas duma mnie rozpiera
bylam zjawiskiem chodzac z nia w chuscie bo nikt tu tego nie znal..
Mikalina
28-07-2014, 11:11
Odświeżam trochę, bo świetny wątek :D.
Takie same przemyślenia mnie naszły ostatnio o byciu przyszłą teściową i się boję :P. Tak jak teraz słyszymy jakieś głupoty od babć o dopajaniu herbatkami i odłożeniem do łóżeczka (no bo po co trzymać na rękach :D), tak my będziemy gadać o chustach i o bliskości, a za 20 lat będzie w ogóle inny model i tak dalej... Ale smutno byłoby jakby jednak nasze synowe nosiły w wypaśnych wózkach i nie chciały słuchać o chustach :(.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.