Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : dlaczego tak trudno?



Pondo
17-11-2009, 21:17
Dlaczego osoby używające tzw pampki tak bardzo negują fakty związane z korzyścią używania pieluch wielorazowych?
Różnica jest taka że 99% używających wielorazowych kiedyś używało pamków i wie o czym mowa, na odwrót już te proporcje tak korzystnie nie wypadają?
Skąd u ludzi produkujących tony pampków nagle troska o zużycie wody i prądu podczas prania?
czy jest jakaś szansa zrobić z ludzi świadomych konsumentów?

gann
17-11-2009, 21:24
Myślę, że sprawa najważniejsza - mało kto ma szansę usłyszeć o wielorazowych innych niż tetra + kawałek ceraty do środka. A z takiej opcji tetrowo-ceratowej (do tego gotowanie, prasowanie), sama bym nie chciała korzystać.

Mayka1981
17-11-2009, 21:28
mi się osobiście wydawało, że to niemożliwe żeby pranie, suszenie, prasowanie (hehe) zużywało mniej wody i energii niż jednorazowe

dopiero jak mi pokazano wyliczenia czarno na białym to się przekonałam

niemniej moje dziecko ma ładniejszy tyłek na jednorazowych - dlatego używamy zamiennie (plus leniwa jestem:ninja:)

lilka_l
17-11-2009, 21:29
Ja w ciąży czytałam o wielorazowych i wydawało mi się to strasznie skomplikowane. Pewnie pokutowały mgliste wspomnienia tetry i ceraty.
Sam fakt posiadania dziecka mnie przerażał nie wspominając o pieluchach:lol:
Strasznie nie jest nawet zmywając pokarmy stałe z pieluchy:lol:

yetta
17-11-2009, 21:30
Pondo taki jest ten świat, że ludzie ... boją się inności/nowości? Hm. Wiesz są osoby, które np nie jedzą mięsa i są tacy którzy tego nie mogą zrozumieć. A nikt od nich nie wymaga, żeby to rozumieli, tylko, żeby to tolerowali/akceptowali. Ale ludzie, jeśli czegoś nie znają, nie interesują się tym, to nie wiedzą wiele na ten temat. Kiedyś na przykład, zaraz po urodzeniu córki usłyszałam od osoby młodszej ode mnie, że wiedząc że nie jem mięsa zastanawiała się, czy nie urodzę dziecka z 3 rączkami. :eek:

To samo wielorazówki. To jest u nas coś nowego. I pomimo, że powiesz jakie są plusy znajdą się osoby, którym nie będzie to odpowiadać.

Tylko wiesz my którzy używamy wielorazówek, nie jemy mięsa, czy cokolwiek innego też akceptujmy tych którzy używają pampersów, jedzą mięso itd.
Ja akceptuję i tylko tego będę wymagała od innych. Nic na siłę. :mrgreen:

paskowka
17-11-2009, 22:10
Yetto, ale ci co nie używają wielorazówek też akceptują, rozumieją a nawet podziwiają tych co używają wielorazówek. My jedziemy na jednorazówkach. Nie wiem dlaczego? Bo tak mi wygodniej, bo mam wybiórczą świadomość ekologiczną, bo Lidka chodzi do żłobka gdzie wielorazówki nie wchodzą w grę itd. Tyle, że mnie nie trzeba przekonywać do wielo. To trochę jak z chustami i wózkami - i to i to jest dobre na odpowiednie chwile:)

yetta
17-11-2009, 22:14
paskowka wiem, że istnieją takie osoby np. Ty i się cieszę. ;-)

I jeszcze jedno. Ja nigdy nie myślałam, żeby kogoś przekonywać do wielo. Jeśli już to po prostu opowiedzieć o wielo, jeśli ktoś chętny i pyta, i to wszystko. :)

Pondo
17-11-2009, 22:17
właśnie ,o to mi chodzi. Żeby używać tych jednorazówek z pełna świadomością co i jak i dlaczego. nie że one są lepsze generalnie- tylko są lepsze w danym momencie dla mnie!

yetta
17-11-2009, 22:29
nie że one są lepsze generalnie- tylko są lepsze w danym momencie dla mnie!

Ja osobiście nie mam potrzeby udowadniać komukolwiek, które są lepsze, a które gorsze. Także nie ma co wymagać od ludzi, że będą Ci to potwierdzać.
Jedni po prostu wybierają jedno, a inni wielo i tyle. :D

morepig
17-11-2009, 22:37
ehh ja nie przekonuje. wiekszosc puka sie w czolo ale mam wrazenie ze z zawisci ze dupina mojego jest piekna puchata kolorowa... ze mi sie chce, ze jestem trendy i eko :D i hgw co jeszcze...

manteiga
17-11-2009, 22:41
Ja na razie stosuję zamiennie wielorazówki z jednorazówkami - do mnie na korzyść wielorazówek najbardziej przemawia fakt, że po segregacji śmieci kiedyś wynosiłam kosz raz w tygodniu (chyba, że coś wybitnie śmierdziało;), a teraz co dwa dni i nie da rady rzadziej. A Kosz wielki. Dziś pierwszy cały dzień na tetrze plus otulaczu:) Przy czym ze strony znajomych spotykam się z zaciekawieniem, czasem nawet hurraoptymistycznym aplauzem, bo nie znali dotychczas alternatywy dla nielubianych pampersów. Chyba że znajomych mam jakichś nietypowych;)

rzezuchama
17-11-2009, 22:42
Zaraz tam negują. 99% ludziom używającym jednorazówki pieluchy wielorazowe kojarzą się tylko z tetrą. A nawet jak się im tłumaczy, to póki nie zobaczą, trudno sobie to wyobrazić (bo jaka to różnica? to się pierze płucze, suszy i tetrę tak samo, różnicą są te fajne kolorowe gacie na zewnątrz ;) robią :omg: takie oczy i uważają, że tylko utrudnianie życia to jest) sama dopiero zaczęłam rozumieć, jak zobaczyłam, pomacałam u koleżanki. A i to nie do końca. Zdaję sobie sprawę z wad ekologicznych pampersów. Doceniam ich zalety. Rozumiem, że ktoś wybiera inną drogę. Doceniam też zalety wielorazówek. Nie uważam że jedno jest lepsze od drugiego, ot, alternatywa. Każdy robi po swojemu. Podziwiam, jak komuś się chce trochę "pod górkę".

Naprawdę, patrząc z zewnątrz wydaje się to STRASZNIE skomplikowane (jak wiązanie chusty zresztą). A nie każdy ma tyle odwagi w sobie, ducha eko czy czego tam jeszcze, żeby sie tak "zrewolucjonizować" (+ zapewne postawić w opozycji do całej rodziny, bliższej lub dalszej, która tradycyjnie będzie pukać się w głowę, bo też nie wie o co cho).

To pisałam ja - leniwa "użytkowniczka" jednorazówek starająca się w zamian spełniać ekologicznie na innym polu ;)

lawendax
17-11-2009, 22:45
ze mi sie chce, ze jestem trendy i eko :D i hgw co jeszcze...
o to to, moja przygoda z wielo zaczęła sie od podobania, im dłużej uzywam wielo tym bardziej mi się to podoba, ale teraz już nie tylko zewnętrznie, tylko cała ta mecyja z praniem, materiałami, zapachami , proszkami , płynami jest taka fajowa. Ale nieobeznanemu to tak szybko nie da sie wytłumaczyć, dlatego nietłumacze , na pytanie dlaczego mówię że są po prostu fajne, eko i oszczędne.

edoro
17-11-2009, 22:47
ja też chciałam być eko, trendy i co tam jeszcze, ale po 2 miesiącach nie dałam rady.
Lenistwo? Duża kasa do wyłożenia na raz(jak już wyrósł z tych co dostałam)? Moc roboty przy czwórce? nie wiem co mnie zniechęciło:ninja:

Pondo
17-11-2009, 22:58
Mi chodzi o co innego.
Ja nikogo siłą nie namawiam na wielo.
To dlaczego większość używających jednorazowe deprecjonuje moje poglądy, którymi często się nie chwalę, tylko wychodzi w praniu- czyt np w przychodni:)

iska1
17-11-2009, 23:13
W mojej przychodni nikt nie neguje, raczej ze zdziwieniem się spotykamy :D
Odpowiadam na wiele pytań jeśli ktoś jest zainteresowany i tyle.
Mam dzieciate koleżanki które mówią wprost że im się nie chce i ok.
Może Ci co negują szukają usprawiedliwienia dla siebie i jednorazówek?
Ja sama długo twierdziłam że to nie dla mnie i to wiadro brudnych pieluch mnie przerażało :eek: tak naprawdę dalej wolę gdy jest puste ;-)

rzezuchama
17-11-2009, 23:16
To dlaczego większość używających jednorazowe deprecjonuje moje poglądy, którymi często się nie chwalę, tylko wychodzi w praniu- czyt np w przychodni:)Może po prostu zapytaj następnym razem. :D

yetta
17-11-2009, 23:29
Mi chodzi o co innego.
Ja nikogo siłą nie namawiam na wielo.
To dlaczego większość używających jednorazowe deprecjonuje moje poglądy, którymi często się nie chwalę

Może nie większość, tylko na takie osoby trafiałaś do tej pory. :ninja:



moja przygoda z wielo zaczęła sie od podobania, im dłużej uzywam wielo tym bardziej mi się to podoba, ale teraz już nie tylko zewnętrznie, tylko cała ta mecyja z praniem, materiałami, zapachami , proszkami , płynami jest taka fajowa. Ale nieobeznanemu to tak szybko nie da sie wytłumaczyć, dlatego nietłumacze , na pytanie dlaczego mówię że są po prostu fajne, eko i oszczędne.

Mnie też się to baaaardzo podoba. :lol:

kammik
17-11-2009, 23:36
To dlaczego większość używających jednorazowe deprecjonuje moje poglądy,

Bo są łatwe do zdeprecjonowania. Korzyści z używania wielorazówek nie są jednoznaczne i oczywiste. Sama używam od niedawna (ze 3 miesiące), a jeszcze z rok temu pukałam się w głowę, jak czytałam ochy i achy nad wielo. Z tymi korzyściami: ekonomiczna - niejednoznaczne, bo trzeba wywalić jednorazowo sporo kasy (chociaż ja zaczęłam od zalegającej w domu tetry i otulaczy), nie każda pieluszka sprawdzi się u każdego obywatela więc dokupuje się nowe, koszty wody, prądu, proszków, czasem specjalnych dupereli w rodzaju dodatków antybakteryjnych, kuracji lanolinowych etc. Do tego trzeba trochę czasu na zorientowanie się w rynku, wybranie odpowiednich. Trzeba mieć też miejsce na suszenie i gromadzenie pieluch.
Może i grzebanie w tematach pieluchowych jest fajne, ale wydawać się może dziwaczne - w końcu nie poświęcamy aż tyle czasu np. wyborowi podpasek czy papieru toaletowego, a to dla mnie ta sama kategoria produktów. Po prawdzie, to zaglądajac na pieluchowe podforum mam ochotę klepnąć się w czoło i zawołać: dziewczyno, to tylko kawałki materiału, w które dziecko sika i kupka, czym się tak ekscytować? Po czym czytam i się ekscytuję :)

mamka_klamka
18-11-2009, 14:08
Moja osobista siostra używa dla 2 dzieci jednorazówek i cały czas nie wiem dlaczego nie chce się przerzucić na wielo. Przyjaciółkę zabrałam na warsztaty pieluszkowe, porzyczyłam kilka swoich pieluszek i też bez efektu :frown. Już dawno stwierdziłam, że na przedstawiciela handlowego się nie nadaję, bo nie umiem przekonać ludzi nawet do dobrego, do czego sama jestem w 100% przekonana :frown

Pondo
18-11-2009, 14:28
Bo są łatwe do zdeprecjonowania. Korzyści z używania wielorazówek nie są jednoznaczne i oczywiste. :)

ale jeszcze łatwiej wypunktować zło związane z jednorazowymi, a jakoś większość tego nie robi.
Chyba jednak mam wybiórcze spojrzenie an swiat jako biolog bo jednak zalety wieolorazówek sa dla mnie i jednoznaczne i oczywiste:D
pozdrawiam

I mam sedno. ani słowa o krytyce jednorazowych a wielo i w tym wątku sie dostało. To jak z długim karmieniem piersią, kto nie rozumie ten nie zrozumie.

kammik
18-11-2009, 15:00
Ale wątek chyba nie jest o wadach jednorazówek, nie? :) Mnie, prawdę mówiąc, i milion argumentów by nie przekonało, gdyby nie moje wewnętrzne poczucie ogromnego marnotrawstwa przy zmienianiu jednorazówek (cierpię na Syndrom Suchej Pieluchy ;0 co oznaczało, że zmieniałam po każdym siknięciu). Teraz używam jednorazówek na noc i na dłuższe wyjścia (bo wielo Ewce przeciekają po większym sikando).

To jak z długim karmieniem piersią, kto nie rozumie ten nie zrozumie.

Święta racja, co nie przeszkadza mi w propagowaniu tegoż :)

green_naranja
18-11-2009, 15:12
"Może i grzebanie w tematach pieluchowych jest fajne, ale wydawać się może dziwaczne - w końcu nie poświęcamy aż tyle czasu np. wyborowi podpasek czy papieru toaletowego, a to dla mnie ta sama kategoria produktów. Po prawdzie, to zaglądajac na pieluchowe podforum mam ochotę klepnąć się w czoło i zawołać: dziewczyno, to tylko kawałki materiału, w które dziecko sika i kupka, czym się tak ekscytować"

to tak samo jak z chustami-przeciez to tylko kawalek szmaty...a w ogole, po kiego grzyba te chusty, po co sie meczyc tym dzwiganiem, wiazaniem, motaniem, skoro wozki sa!

:D

kammik
18-11-2009, 15:29
I po co wydawać ostatnie pieniądze na kolejne parę metrów szmaty ;)

ulala.v
18-11-2009, 15:45
i znowu uogólniacie ;)
że niby wszyscy Was wytykają palcami itd ;) (to tak z przymróżeniem ok-w sensie żart taki :P )

Ja używam wyłącznie jednorazowych.
Przy starszym przez pierwszy miesiąc używałam tetry i pewnie bym używała dłużej gdyby mi nie wyburzono balkonu i nie starciłabym miejsca do suszenia ;)
O wielo wtedy nie słyszałam a nawet gdybym słyszała to bym ich pewnie nie uzywała, bo byłam biedna jak mysz kościelna, teraz jestem co prawda niewiele bogatrza ale troszkę owszem ;) a jak pierwszy raz usłyszałam o pieluszkach wielorazowych to bardzo mi się spodobały i korzyści widzę wiele :)

Dlaczego więc teraz używam wielo?
Z prozaicznego powodu - nie mam warunków na swobodne gromadzenie brudnych pieluszek, pranie etc, w ogóle mam trudne warunki mieszkaniowe-zarówno pod względem metrażowym jak i psychologicznym także ułatwiam sobie życie jak mogę chociażby przy pomocy jednorazowych pieluch.

lilka_l
18-11-2009, 16:28
To ja tylko w temacie ekonomicznym
Wypraną wielorazówkę sprzedam na 95%, a obtrzaskanego pampersa na 100 % NIE!:lol:

ulala.v
18-11-2009, 18:07
To ja tylko w temacie ekonomicznym
Wypraną wielorazówkę sprzedam na 95%, a obtrzaskanego pampersa na 100 % NIE!:lol:
zgadzam się ale ;)

spójrzmy prawdzie w oczy-na tym forum nie ma osób biednych, ja nie mówię, że są bogacze i mnie samej się obecnie nie przelewa-przeciwnie brakuje na wiele. Ale teraz mogę sobie kalkulować, wydam ileśtam bo w ogólnym przeliczeniu wyjdzie taniej czy potem się zwróci, bo lepiej kupić cos droższego raz niż tańszego 5 razy itd Nie było tak kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko :( Wszystko kupowałam za grosze używane lub wręcz dostawałam używane od ludzi, moje dziecko miało wszystko z najniższej półki i ja również i zwyczajnie nawet jakbym chciała to nie miałam w portfelu tyle pieniędzy żeby kupić wyprawkę wielorazowych pieluch, bo choć może w skali 2,5 roku kiedy moje dziecko pieluchy używało wyszłoby taniej to mi jednak łatwiej było wydawać 30zł raz na 2 tyg na paczkę pieluch z biedronki. Jak się żyje za 400zł alimentów miesięcznie z czego połowa idzie na leki dziecka to naprawdę się nie ma kasy :(

NIe chce tu się kłócić czy użalać, zupełnie nie o to mi chodzi ale naprawdę tak sobie mysle, że zycie eko nie jest dla biednych :(

No ale względy ekonomiczne były kiedyś, teraz mogłabym kupic te wielorazowe pieluchy tylko niebardzo miałabym jak je prać ;)

mamka_klamka
18-11-2009, 18:09
A ja przyznam się szczerze, że gdyby nie NHN to pewnie nie używałabym wielo, albo przynajmniej poczekała aż kupki będą miały inną konsystencję, bo nie cierpię zmywania płynnej kupy z pieluchy jak już się czasem trafi.
Chyba, że jakoś bym się przyzwyczaiła.:rolleyes:

mamka_klamka
18-11-2009, 18:12
zgadzam się ale ;)

spójrzmy prawdzie w oczy-na tym forum nie ma osób biednych, ja nie mówię, że są bogacze i mnie samej się obecnie nie przelewa-przeciwnie brakuje na wiele. Ale teraz mogę sobie kalkulować, wydam ileśtam bo w ogólnym przeliczeniu wyjdzie taniej czy potem się zwróci, bo lepiej kupić cos droższego raz niż tańszego 5 razy itd Nie było tak kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko :( Wszystko kupowałam za grosze używane lub wręcz dostawałam używane od ludzi, moje dziecko miało wszystko z najniższej półki i ja również i zwyczajnie nawet jakbym chciała to nie miałam w portfelu tyle pieniędzy żeby kupić wyprawkę wielorazowych pieluch, bo choć może w skali 2,5 roku kiedy moje dziecko pieluchy używało wyszłoby taniej to mi jednak łatwiej było wydawać 30zł raz na 2 tyg na paczkę pieluch z biedronki. Jak się żyje za 400zł alimentów miesięcznie z czego połowa idzie na leki dziecka to naprawdę się nie ma kasy :(

NIe chce tu się kłócić czy użalać, zupełnie nie o to mi chodzi ale naprawdę tak sobie mysle, że zycie eko nie jest dla biednych :(

No ale względy ekonomiczne były kiedyś, teraz mogłabym kupic te wielorazowe pieluchy tylko niebardzo miałabym jak je prać ;)
Jak się ktoś uprze to można zacząć od tetry i otulaczy i dokupować sukcesywnie inne pieluszki, ale trzeba by się baaardzo uprzeć, bo to kupa roboty.

ulala.v
18-11-2009, 18:28
Jak się ktoś uprze to można zacząć od tetry i otulaczy i dokupować sukcesywnie inne pieluszki, ale trzeba by się baaardzo uprzeć, bo to kupa roboty. no właśnie ;) miesiąc używałam tetry z oszczędności właśnie bo nawet najtańsze pampersy to byłdla mnie wydatek a potem zostałam zmuszona do przerzucenia się na jednorazówki.

no ale nieważne ;)

najbardziej mnie kuszą wielorazowe pieluchy bo są takie kolororwe i ładne i mnie korci, żeby sobie poszyć ale nawet nie próbuję, bo wiem, że to się skończy tylko frustracjąi konfliktami społecznymi mówiąc najogólniej ;) -nie szycie tylko używanie a konkretnie pranie....

Pondo
18-11-2009, 23:11
Jak się ktoś uprze to można zacząć od tetry i otulaczy i dokupować sukcesywnie inne pieluszki, ale trzeba by się baaardzo uprzeć, bo to kupa roboty.


a dlaczego?
ja mam dużo kieszonek , jednak niezmiennie wybieram tetrę plus otulacz gdy jestem w domu czy u mamy- tak niosę tą tetrę i otulacz w torebce:D

phoebe
18-11-2009, 23:33
A ja przyznam się szczerze, że gdyby nie NHN to pewnie nie używałabym wielo, albo przynajmniej poczekała aż kupki będą miały inną konsystencję, bo nie cierpię zmywania płynnej kupy z pieluchy jak już się czasem trafi.
Chyba, że jakoś bym się przyzwyczaiła.:rolleyes:

O to tak jak ja! Cały czas wyrzucałabym półsuche pampersy albo wystarczałby mi jeden pampers na cały dzień. Zmywanie płynnej kupy aż tak mnie nie boli. Przy pampersach dziecko może leżeć odłogiem, przy wielo trzeba się bardziej sprężyć i być czujnym, a że przy EC jest się czujnym i często zdejmuje pieluchę, to idzie w parze z wielo. I jakoś ta szmatka na pupie bardziej mi odpowiada, chociaż wad ich widzę całe mnóstwo... A pranie, składanie to bajer, przyjemność.

mamka_klamka
18-11-2009, 23:34
a dlaczego?
ja mam dużo kieszonek , jednak niezmiennie wybieram tetrę plus otulacz gdy jestem w domu czy u mamy- tak niosę tą tetrę i otulacz w torebce

Bo trzeba składac i sztywne są jak się nie porozciąga. Mnie ręce bolały od składnia tetry, kiedy mój stosik pieluszkowy składał sie głównie z niej. Teraz używam formowanek + otulacz. Kieszonek jakoś też nie lubię.

mamka_klamka
18-11-2009, 23:37
Cały czas wyrzucałabym półsuche pampersy albo wystarczałby mi jeden pampers na cały dzień
Zdarzało mi się zużyć 3 pampersy w ciągu 15 minut:hide:

gosia1974
18-11-2009, 23:38
Pondo - ja tam nie rozumiem, dlaczego się dziwisz... W tym kraju moje posegregowane śmieci trafiają do jednego pudła... Taki tylko przykład zniechęca do bycia 'eko' ... :hide:
Ludzie obecnie wolą: szybciej, łatwiej, nieskomplikowanie...
a pieluszki wielorazowe takie nie są: bo i trzeba dobrać właściwe, no i pochylić nad papierkami, materiałami, proszkami, i.t.p. ... A potem spłukiwać, zapierać, no i zmieniać częściej niż pampka...

Ilu rodzicom się zechce?!
Myślę, że wielorazówki zostaną niszowe...

Em
19-11-2009, 00:20
Mi chodzi o co innego.
Ja nikogo siłą nie namawiam na wielo.
To dlaczego większość używających jednorazowe deprecjonuje moje poglądy, którymi często się nie chwalę, tylko wychodzi w praniu- czyt np w przychodni:)

Bo krytykując Ciebie utwierdzają się sami w przekonaniu, że oni robią lepiej.
Ludzie chyba ogólnie tak mają.
Yetta pisała o mięsie. Jest to samo. Stały tekst: "nie jesz mięsa? ale nosisz paski skórzane!" No i co @#$ z tego?? I tak mam mniej zwierząt na sumieniu. Liczy się robienie czegokolwiek.

green_naranja
19-11-2009, 00:26
A ja mysle, ze swiadomosc ekologiczna w spoleczenstwie bedzie jednak coraz wieksza.
Bo na razie, to dziala na takiej zasadzie: a co tam pare pampersow w te czy we wte...grunt to wygoda...tyle ze takich "pare pampersow" to jednak miliony sa dziennie w samej tylko Wielkiej Brytanii. 8 mln wywalonych na wysypiska pieluch jednorazowych DZIENNIE. Pieluch, ktore beda sie tam rozkladac przez setki i tysiace lat, uwalniajac substancje toksyczne do gleby i wody.
Do mnie te ;liczby przemawiaja!

Osobiscie martwie sie, w jakim swiecie bedzie zylo moje dziecko, gdy ja juz odejde. Powolalam je do zycia, czuje sie za nie odpowiedzialna, nie tylko w tej chwili, teraz, ale rowniez w przyszlosci. W przyszlosci, ktora JA temu dziecku kreuje...

A co do tego, ze to tyle zachodu z pieluchowaniem wielo...kurde, ja n ie wiem, moze z innej planety jestem, ale nie zauwazylam, by to bylo jakies strasznie absorbujace! Zalozenie malej tetry z otulaczem albo kieszonki zajmuje tyle samo czasu, co zalozenie pampersa.
Pranie?U mnie pierze pralka...
Skladanie? Kilka minut dwa razy w tygodniu na zlozenie tetry i schowanie kieszonek do szuflady w komodzie nie kosztuje mnie absollutnie nic, moje dziecko takze nie cierpi porzucone samotnie w kacie.
Prasowanie?Pieluch wielorazowych, w ttym i tetry nie prasuje sie, wiec problem odpada.

Ja problemu nie mam:)

yetta
19-11-2009, 00:57
Yetta pisała o mięsie. Jest to samo. Stały tekst: "nie jesz mięsa? ale nosisz paski skórzane!" No i co @#$ z tego?? I tak mam mniej zwierząt na sumieniu. Liczy się robienie czegokolwiek.

Pasków nie, ale glany skórzane tak. Mięsa tak czy siak i tak jadła nie będę. Co to ma do rzeczy? Chodziło mi tylko o porównanie wielorazówki, mięso, czy cokolwiek innego. Jest na świecie wiele rzeczy innych, których większość nie zaakceptuje i nie zrozumie. I nie mam im tego za złe. Niech to tylko zaakceptują to wszystko.

Chociaż taki jest chyba ten świat, że człowiek zawsze się do czegoś przyczepi. Dlatego nie interesuję się życiem innych, ale swoim. I jedyne czego będę broniła jak lew, to swojej prywatności. :lol:

yetta
19-11-2009, 00:58
Ilu rodzicom się zechce?!
Myślę, że wielorazówki zostaną niszowe...

Ilu się zeche to się zechce. Niszowe czy nie zostaną i tyle. A czas tak naprawde pokaże. :D

Pondo
19-11-2009, 13:21
Tzn są bardziej pracochłonne, bo przeciętny rodzic zużywa około 6-8 pampersów dziennie. Ja około 12-15 wielorazówek..
Te liczby też coś mówią..

Aneczka
19-11-2009, 13:55
Jak się ktoś uprze to można zacząć od tetry i otulaczy i dokupować sukcesywnie inne pieluszki, ale trzeba by się baaardzo uprzeć, bo to kupa roboty.

wcale nie kupa roboty ;)
my tak zaczynaliśmy a i do tej pory w domu używamy tylko tetry. wynalazki są na wyjścia :)
to naprawdę mit, że wielorazówki wymagają tyyyyle pracy...
tetrówi prasowaliśmy tylko jak Jasiek był noworodkiem. pierze za nas pralka. obsługa pieluch zajmuje mi dodatkowo jakieś 30-40 minut tygodniowo (liczę wrzucenie do pralki, wyjęcie z pralki, powieszenie i ułożenie na stosiku po wyschnięciu).

no i wcale to pranie, nawet z prasowaniem ine zużywa tyle prądu i wody ile się ludziom wydaje.
zużycie wody to koszt ROCZNIE ok 40 zł dodatkowo.
duuużo więcej wody zużywa się przy produkcji pampersów.

kiedyś popełniliśmy z mężem rozliczenie
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=6847&highlight=tetra+jednoraz%C3%B3wki

wyszło nam, że sama tetra +otulacze wychodzą 3 razy taniej, niż jednorazówki (pieluszkowanie przez dwa lata). nawet uwzglęndniając media i amortyzaję pralki :P

mamka_klamka
19-11-2009, 14:35
wcale nie kupa roboty ;)
my tak zaczynaliśmy a i do tej pory w domu używamy tylko tetry. wynalazki są na wyjścia :)
to naprawdę mit, że wielorazówki wymagają tyyyyle pracy...
:P
To ja może leniwa jestem, bo zaczynałam właśnie od tetry (miałam chyba 3 formowanki) i dążyłam do jak najszybszego wyeliminowania tetry jednak. Nie chciało mi sie jej składać.

Pondo
19-11-2009, 17:31
Z pieluchami jak z chustami każdy ma swój typ;-)

Em
19-11-2009, 22:45
MI się wydawało, że to tyle roboty, a teraz jestem zszokowana jakie to łatwe. Trzeba tylko zacząć.

Pondo
19-11-2009, 22:50
Najlepiej nie zaczynać w ogóle pampków, to nie będzie porównania:)
Przy następnym dzieciaczku, wielo idą ze mną do szpitala!

gunila
19-11-2009, 23:04
Dziewczyny mysle ze wazne aby pokazywac te pieluchy ludziom.Ja dowiedzialam sie o ich isteniniu przez przypadek 2 miesiace temu na targach.Z poczatku pomyslalm ze to ciekawe ale ze chyba na dluzsza mete tak nie mozna.Zaczelam zastanawiac sie szukac wiecej informacji i zamowilam pare dni temu komplet pieluch wielo., bo takich tylko che uzywac po urodzeniu.Nawet dzis jedna w lumpeksie tez znalazlam.Probowalm przekonac kolezanke co urodzila i mowila ze jej by sie nie chcialo a mi sie nie che uzerac z pampersami (kupowanie, noszenie, utylizowanie).Moja mama i babcia tez sie zachwycily wielo. i wiele osob z rodziny.Najwazniesze zeby ludzie mieli okazje sie dowiedziec ze cos takiego istnieje bo w warszawie owszem warsztaty pieluszkowe itd., ale w mniejszych miastach i na wsi tez mieszkaja ludzie i warto zeby wiedzieli ze jest alternatywa.

piuma
19-11-2009, 23:10
używam jednorazówek z czystego lenistwa, ale coraz częściej tęsknym wzrokiem patrzę na tetrowe ułożone w szafce. Zostały po Starszaku. Może by tak spróbować?
Do zalet można dodać, że schnące pieluchy, powieszone na kaloryferach, nawilżają mieszkanie. Mieszkając w bloku to bardzo korzystne.

Em
20-11-2009, 22:57
A ja dzisiaj zostałam pochwalona przez swoją pediatrę, jak zobaczyła pieluchy IB i babyetty ;)

yetta
20-11-2009, 23:50
Ale to cieszy co? :D
Ja też jak byłam kiedyś u pediatry, to opowiadałam trochę o pieluszkach wielorazowych i pani była mile zaskoczona. ;-)

Eyja
21-11-2009, 00:00
używam jednorazówek z czystego lenistwa, ale coraz częściej tęsknym wzrokiem patrzę na tetrowe ułożone w szafce. Zostały po Starszaku. Może by tak spróbować?
Do zalet można dodać, że schnące pieluchy, powieszone na kaloryferach, nawilżają mieszkanie. Mieszkając w bloku to bardzo korzystne.

dokup na początek ze dwa otulacze i do dzieła:)
a własciwie to cos mam, do sprzedania sie nie nadają, chetnie oddam ;-)

lilka_l
21-11-2009, 00:18
zgadzam się ale ;)

spójrzmy prawdzie w oczy-na tym forum nie ma osób biednych, ja nie mówię, że są bogacze i mnie samej się obecnie nie przelewa-przeciwnie brakuje na wiele. Ale teraz mogę sobie kalkulować, wydam ileśtam bo w ogólnym przeliczeniu wyjdzie taniej czy potem się zwróci, bo lepiej kupić cos droższego raz niż tańszego 5 razy itd Nie było tak kiedy urodziło się moje pierwsze dziecko :( Wszystko kupowałam za grosze używane lub wręcz dostawałam używane od ludzi, moje dziecko miało wszystko z najniższej półki i ja również i zwyczajnie nawet jakbym chciała to nie miałam w portfelu tyle pieniędzy żeby kupić wyprawkę wielorazowych pieluch, bo choć może w skali 2,5 roku kiedy moje dziecko pieluchy używało wyszłoby taniej to mi jednak łatwiej było wydawać 30zł raz na 2 tyg na paczkę pieluch z biedronki. Jak się żyje za 400zł alimentów miesięcznie z czego połowa idzie na leki dziecka to naprawdę się nie ma kasy :(

NIe chce tu się kłócić czy użalać, zupełnie nie o to mi chodzi ale naprawdę tak sobie mysle, że zycie eko nie jest dla biednych :(

No ale względy ekonomiczne były kiedyś, teraz mogłabym kupic te wielorazowe pieluchy tylko niebardzo miałabym jak je prać ;)
A ja mysle że wyciąganie wniosków ile kto ma na tym forum może mijać sie z prawdą. :D Ale ja nie o tym tak do końca.
Moja Majka tez nosi rzeczy uzywane, kupione, po starszych kuzynach i wcale mi to nie przeszkadza. Uważam że to jest eko bardziej niż kupowanie nowych ciuszków z certyfikatami za grubą kasę. I nie tylko ciuszki ale też wózki, chusty;-) i cały sprzeet okołodziciowy.
I zgodze się z tobą że cokolwiek eko jest drogie lub droższe, czasami cena jest uzasadniona a czasami nie, niestety. Gdybym wcześniej zdecydowała się na wielorazówki to prosiłabym o nie rodzine i znajomych którzy zwykle w prezencie przynosza pampersy. No i zauważam że wełniany otulacz plus jakakolwiek wkładka choćby tetra w dzień sprawdza się najlepiej.
A poużalać sie można bo jeśli nie tu to gdzie:hello:

piuma
21-11-2009, 12:56
dokup na początek ze dwa otulacze i do dzieła:)
a własciwie to cos mam, do sprzedania sie nie nadają, chetnie oddam ;-)

to ja chętnie przyjmę otulacze i spróbujemy z tetrowymi, bo jak zobaczyliśmy wyliczenia jednej z forumek to nam oczy szeroko się otwarły.

kammik
21-11-2009, 14:22
Jeszcze co do cen, kosztów etc. Bo oczywiście można przyjąć wersję "exclusive", kupić trzydzieści bumgeniusów i kupować co chwilę nowe pieluszki. A można też i taniej - tetra (która i tak pewnie się przewala w każdym niemowlakowym domu) plus otulacze (ja za swoje trzy pulowe zapłaciłam 68zł). Są też tanie jak barszcz (ok. 10zł) otulacze canpolu - mają w środku frotkę na czymś, co nazywa się "folią pewa" i jeszcze tańsze canpolowskie "majtki z suchą pieluchą". Pewnie, ze folia na tyłku nie jest najzdrowsza, ale moim zdaniem jednorazowa pielucha też do przewiewnych nie należy. Mam kilka tych canpolowskich gaciorków i czasem ich używam, jak skończą sie kieszonki albo otulacze się piorą.
Soł, na wszystko, co kupiłam w związku z pieluchami wielo wydałam nie więcej niż 300zł, i to tez nie na raz, bo z jednorazówek rezygnowałam stopniowo.

Pondo
21-11-2009, 15:07
Co do kosztów, to można na pieluchowanie wielorazowe zdecydować sie dużo wcześniej niż po porodzie- tak jak ja..i zakupy pieluszkowe to był aż dwa trymestry ciąży:) i wydając 100 zł można mieć nawet wersję exclusive:)

gunila
23-11-2009, 17:25
Zgadzam sie z lilka, ze nie ma co oceniac.Ja do bogatych nie naleze.Ciuszki wyhaczam uzywane (tanio i ekologiczne) a pieluchy zamowilam z anglii zeby bylo taniej - pieniadze pozyczylam i splacam w ratach.Pieluchy wielo i chusty to nie jest kwestia pieneidzy tylko pewnej swiadomosci i checi.Musze sie pochwalic ze dzis na ciuchach kupilam otulacz totbots za 1 zl :)

ewinka
24-11-2009, 18:34
Dlaczego osoby używające tzw pampki tak bardzo negują fakty związane z korzyścią używania pieluch wielorazowych?
Różnica jest taka że 99% używających wielorazowych kiedyś używało pamków i wie o czym mowa, na odwrót już te proporcje tak korzystnie nie wypadają?
Skąd u ludzi produkujących tony pampków nagle troska o zużycie wody i prądu podczas prania?
czy jest jakaś szansa zrobić z ludzi świadomych konsumentów?

Wiesz Pondo, mnie też czasem nachodzą wątpliwości :)
Bo o ile przy produkcji jednorazówek zużywa się więcej wody niż przy praniu (ponoć - bo ja piorę codziennie, czasem nawet 2-3 razy i czasem się zastanawiam, czy robię ziemi przysługę), to jednak za wodę z prania płacę ja, a za wodę z produkcji jednorazówek - producent. Więc może to jest dla ludzi argument?
Choć w sumie nie wiem, jak to się dzieje, ale mieszkając w bloku, ja mam mimo takich ilości prania, ciągle zwroty za wodę :ninja:
A za prąd to jednak ja płacę.

Wg mnie wszystko poza tetrą wychodzi jednak drogo - nie wiem, czy drożej niż jednorazówki, ale czasem mi się wydaje, że może u mnie tak - dlatego, że stosując EC i tak nie używałam stale jednorazówek - dzieć bez niczego - i tak prałam ubranka :) a jednorazówek, których nigdy nie lubiłam - zużywałam mało. Gdy Tusia podrosła - dowiedziałam się o wielo i bardzo mi się spodobało, że mogę całkowicie zrezygnować z jedno. Teraz używam głównie tetry, bo jedno niezłapane siknięcie powodowało u nas powodzie. Coś extra mamy na drzemki, noc i wyjścia. I choć wcale nie mam tego dużo, to jak na nas, był to spory wydatek - nie jednorazowy i głównie z poszukiwań na bazarku, ale jednak uważam, że sporo kasy i chyba nie ma co się oszukiwać.
A przecież Ty też będziesz musiała dokupować pieluszki, jak dzidziuś będzie rósł - więc nie wystarczą poszukiwania przed ciążą :)

mama-japonka
24-11-2009, 22:21
Co do wydatków, to nawet kupując nie wszystko od razu, to jest oszczędność. Ja zaczęłam od dwóch pieluszek, a potem tak po 2-3 dokupywałam. Mała pierwsze 3 miesiące przejechała na 2-3 (nie pamiętam dokładnie) kieszonkach stosowanych jako otulacze (dzięki temu oprócz tetry miałam jeszcze wkłady.
A co do używania wielorazówek, to się podpisuję pod Yettą - to indywidualny wybór każdego człowieka. Ale wyboru nie da sie dokonać, jak nie będzie wiedzy, więc dla mnie najważniejsze jest by mówić wszystkim wkoło, ze coś takiego istnieje!!! A co z tym ludzie zrobią, to ich sprawa...Choć przyznam się szczerze, ze zdarzały mi się różne kpiące opiniie, mimo że naprawdę nie starałam się nikogo przekonywać.
pondo, a co do tego, jakie minusy mają jednorazówki, napisałaś, ze jako biolog jesteś pewna swojego. Mogłabyś to gdzieś zebrać i napisać, bo ja spotkałam kilka artykułów i opinii, ale nigdy nie uznałam ich za 100% wiarygodne, więc nie potrafię ich z całym przekonaniem recytować. Moją ideą do tej pory było zachęcanie do wielo, a nie odstraszanie od jedno...ale może masz jakieś ciekawe dane??