Zobacz pełną wersję : pranie pieluch
soda i kwasek to wiem, ale proszek to też zasada, więc proszek i kwasek też nie powinien być razem.
a kuracja ludwik - kwasek - soda po sobie będzie ok?
no właśnie zalatuje mi z suchego :/ ale tam też obok stoi wiadro na mikre, ale regularnie je opróżniam i myję, no i ma pokrywkę przecież...
no to wyniuchaj podczas składania po praniu.
U mnie jak zalatywały to zrobiłam im stripping i polecam bardzo ta metodę.
Ja bym zrobiła ( i tak robiłam już z super efektami) kurację z ludwika czy innego płynu, potem na noc zupe pieluchową z kwaskiem co by popyrkła z godzinę i potem zostawiam na noc w garze, rano wkładam na płukanie pralki i kolejna zupa z sodą. U mnie pomaga to i poradziło sobie z usunięciem zapaszków po ząbkowaniu.
Przymierzam się do nabytej niedawno kieszonki - to znaczy Smoczycę przymierzam ;) Na razie się tetrujemy i z tetrą nie mam kłopotów pralniczych, ale z wkładami już tak.
Wyczytałam gdzieś wcześniej w tym wątku o mydle galasowym. Mam takie z Rossmanna - mogę nim zaprać pieluchę, wkład czy zatłuszczę? Wiem, że ono zwierzęce a płynne widziałam roślinne. To jakoś wpływa na zatłuszczanie? I jak nie tym zaprać, to czym żeby plam nie było? Czy tylko płukać i do pralki i liczyć że zejdzie?
Póki co ubranka, tetrę Młodej zapieram
zatłuścisz nim mikrofibre i polar
tetry nie da sie zatłuścić tym
zatłuścisz nim mikrofibre i polar
tetry nie da sie zatłuścić tym
kurcze, a gdzies czytałam, że mozna plamy z pieluch spierać galasowym....
mi ze wzgledu na wodę nie spierają sie plamy, i to obojetnie czy piorę w bambinexie, czy w loweli z bio-d. wykwaskowałam, trochę bardziej miekkie się zrobiły, ale ftorowe formowanki i tak są tak średio białe (zaczynaja być żółte). na śłońce nie mam jak wystawic bo mieszkam w centrum bez balkonu :/ i co mam robic,żeby utrzymac pieluchy w dobrym stanie?
jul-ka pisała o jakimś golasowym z rossmana
peluche a Ty gotowałaś zupe a potem zostawiałaś na kilka godzin w tej sodzie w ciepłej wodzie??
ja się trocę dziwię bo mi naprawdę ręczniki doszły do porządku po kuracji jaką opisałam, w kuracji były tez wkładki od wonderosów i ich stan tez się znacznie poprawił
Tak w tym wątku było, że spierają niektórzy. A w innym miejscu, że nie więc też zwątpiłam. I podobnie nie bardzo mam jak na słońce ewentualnie wystawić, a chciałabym uniknąć zaplamienia strasznego. Zwłaszcza że taka moja maluszka jeszcze sporo kupkuje...
ja chciałbym poprosić o przywrócenie pierwotnego tytułu wątku :) :) :)
magda ciągle podczytuję ten wątek nie rób tego jesteś autorką kwaskowania i sodowania pieluch w calym pieluchowym świecie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ile pieluch uratowałas i finansów to nikt nie wie!!!
kto sie podpisuje???
i kupilam wczoraj tego vanisha antybatteryjnego i mysle ze mi sie lepiej dopieraja niz w bambinexie,tak mi sie zdaje :)
a pierzesz w nim pule i wkłady?? poczekam z miesiąc dwa i daj znac co się dzieje z pulami i z pupą małej :)
sypie pol zalecanej dawki czyli 1/4 miarki,wypralam na probe jednen wklad i pul,nic im sie nie stalo a Z. ma wrazliwa skore i tez nic jej nie jest,a potrafi ja uczulic olejek lawendowy po godzinie przebywania pieluchy na pupsku wiec mysle ze jest .
wreszcie! udało się :applause::applause::applause:
moje - od czasu feralnego brązu pojszłego z rur były w kolorze... ja wiem... lekko brązowo-pomarańczowo-różowo-żółtym, ALE kupiłam wybielacz Domol (w Rossmanie) wyprałam dwa razy w czterech miarkach z proszkiem do białego w temperaturze 90 i JUPI!!!:bliss:są BIAŁE, bieluśieńkie, takie piękne ;)
wrzuciłam tam wkłady mikrofibrowe i tetrę :)
rany... co ja bym bez tego Rossmana zrobiła...
(dodam, że nie pomogła ani noc w kwasku, ani pranie w sodzie)
kupiłam też mydło dr Beckmana (bo nie mogę zdobyć galasowego :() - czy ono mi zatłuści polar/welur w kieszonkach?
a co to za Vanish?
kupiłam też mydło dr Beckmana (bo nie mogę zdobyć galasowego :() - czy ono mi zatłuści polar/welur w kieszonkach?
a co to za Vanish?
też mam to samo pytanie, boje się trochę uzywac do pieluszek...
raczej zatłuści
zapierałam wkładki mikrofibrowe i śmierdziały że olaboga ale płyn do naczyn pomogł
wiecz okazjonalnie mozna zaprac ale za kazdym razem nie polecam
ale to mydelko jest moje ukochane dzis zeszla plama po borowkach amerykanskich i sliwkach!!!!!!!
wykwaskowalam moje mikrofibrowe wkladki do bum geniusa....normalnie miększe sa i pachna tylko proszkiem i wiatrem a nie siuskami, za to odor z gara podczas gotowania bezcenny
przymierzam sie do kwaskowania wkladek z IB ale nie wiem czy te napy zniosa gotowanie
czy ktoras z Was to robiła??
zaprałam mydłem - piękne są jak nówki :)
wymoczyłam też w płynie do mycia naczyń. zobaczymy co będzie.
nie napisałam - po tym rossmanowym wybielaczu wkładki mikro są w zasadzie tak mięciutkie jak nówki! mam porównanie z nóweczkami, które wczoraj przyleciały :)
przymierzam sie do kwaskowania wkladek z IB ale nie wiem czy te napy zniosa gotowanie
czy ktoras z Was to robiła??
ja wygotowałam wkładki z IB i nic im sie nie stało, nie roztopiły się w każdym razie :lol:
mydło dr Beckmana to galasowe z Rossmanna. Chyba nawet miało kiedyś napis, że golasem jest. W koncu zapralam testowo wkladke sucha pupa ;) W sumie uznalam, ze jak zatluszcze cos mocno to bedzie kuracja z plynem. Ale w sumie nie ma faktycznie potrzeby spierac, bo nie zostaja mi plamy, a tego sie balam :D
dziewczyny, nie dalam rady przebrbnac nawet polowy tego watku. glowa mi szumi i prosze o porade w pigulce ;)
mam same kieszonki pulowe. jak powinnam je prac na codzien a jak co jakis czas. normalnie na 60 stopni a co jakis czas na 90? i co jeszcze zrobic a czego nie robic? pytam tylko o pulowe kieszonki :)
bede wdzieczna za porade
pulowe nie na 90 stopni, tylko na0 a raz w miesiącu zalać w misce wrzątkiem i poczekać do ostygnięcia:)
Moniko, na ile stopni? na 60 chyba nie? bo ucielo... dobrze, dzieki wielkie :*
ja pule na 60 stopni wrzucam
ja też na 60. nie wrzucam do żadnego wiadra z niczym :hide:
ladidadi
17-08-2010, 00:18
No to ja, jak na babę ze wsi przystało, nagotowałam w garze wody, kwasku dodałam, wkłady wrzuciłam a one ... mi uciekły z tego gara !!! I po kuchence sie rozlazły ! To cholery !!!
gouraanga
17-08-2010, 00:21
dziewczyny, nie dalam rady przebrbnac nawet polowy tego watku. glowa mi szumi i prosze o porade w pigulce ;)
mam same kieszonki pulowe. jak powinnam je prac na codzien a jak co jakis czas. normalnie na 60 stopni a co jakis czas na 90? i co jeszcze zrobic a czego nie robic? pytam tylko o pulowe kieszonki :)
bede wdzieczna za porade
na co dzień w 60. od święta przed praniem wymoczyć w płynie do garów. pul nie lubi kwasku ani 90 stopni.
Aniamama
17-08-2010, 00:23
to musiał by ciekawy widok, ale dlaczego uciekły?może najpierw zagotoać wkłady i potem kwasek?
gouraanga
17-08-2010, 00:26
to musiał by ciekawy widok, ale dlaczego uciekły?może najpierw zagotoać wkłady i potem kwasek?
ale to trochę bez sensu. wkłady trzeba w kwasku obgotować, żeby był efekt.
polecam 90 stopni w pralce i sam kwasek zamiast proszku.
a gar odpowiednio większy - pisane było, że wkłady puchną i trzeba być na to przygotowanym.
ladidadi
17-08-2010, 01:00
Sie nie przygotowałam na ucieczkę bo starszej tetrę gotowałam i aż takich zapędów nigdy nie miała ! Aniamama no troszku śmieszno, troszku straszno jak nóg dostały haha
Na 90 w pralce z kwaskiem robiłam ale chciałam jakoś tak, no nie wiem, zarazy chciałam wybić tym gotowaniem ...
Kobiety ale po tym gotowanu problem mam !!! Ratujcie, tłumaczcie !!! Co ja zrobiłam nie tak że przed gotowaniem praktycznie nie śmierdziały a po gotowaniu waniajet jak diabli ????
gouraanga
17-08-2010, 01:42
dobrze, że waniajet! znaczy się złogi wyłażą. gotuj wodę zmieniając aż przestanie śmierdzieć.
ladidadi
17-08-2010, 01:49
aaaaa a no jak dobrze to dobrze ;) Czyli jutro mnie czeka kolejne gotowanie. Chyba jednak przywioze od teściowej gar do gotowania tetry ...
gouraanga
17-08-2010, 01:55
gotuj, gotuj i kwasku nie żałuj :)
tylko powiem, że jak masz twardą wodę, to niestety zabieg trzeba często powtarzać.
OT: Marto , masz literówkę w sygnaturce: Matka Polka Karmięca
ladidadi
17-08-2010, 02:05
Dziekować, sie poprawiło ;)
Kurna, jestem przyzwyczajona do gotowania tetry bo tak robiłam przy Zuzce i powiem Wam że z gara mi nigdy nie wyszła, nie capiła jak wkłady no i mydłem nieraz traktowałam i z zapychaniem sie nie miałam problemów. Tylko tyle że dużo miejsca rozwieszona tetra zajmuje i przecieka. Ale po tym dzisiejszym swądzie to zaczynam się zastanawiac czy w otulacz tetry nie pchać.
Dziewczyny, przebrnęłam przez wątek, na większość pytań sobie zapisanych już znam odpowiedź tylko tak proszę o potwierdzenie moich rozmyślań :oops: Skoro kieszonki z PULem można prać w 60 st to chyba można i sam otulacz pulowy np Flip, co? Czy w ogóle ręcznie?? No i czy np proszek Biały Jeleń nadawałby się do pieluch? Wskładzie: 5-15% zeolity, anionowe środki powierzchniowo czynne, mniej niż 5% mydło, niejonowe środki powierzchniowo czynne, fosfoniany, inne składniki to enzymy i kompozycja zapachowa.
Dr.Obinka
28-08-2010, 01:11
Ja flipa piorę razem z pieluchami na 60 st, myślę, że 95 raz na jakiś czas też mu bardzo nie zaszkodzi, byle nie za często. Co do Białego Jelenia, to niestety nie wiem.
dzięki za odpowiedź, tak sobie i myślałam, ale lepiej się zapytać ;) Moje dziecię jeszcze w brzuchu na razie, wyprawkę pieluszkową kompletuję i wiedzę na temat... Od wczoraj jestem też szczęśliwą (to się okaże) posiadaczką pralko-suszarki no i tak:pieluchy bez PULa można suszyć, a z PULem nie? Potwierdzicie?
dokładnie pula nie powinno sie suszyć :) ehhh jak ja żałuję, że nie mam suszarki, wszystkie formowanki i wkładki byłyby suche w mig! :(
a po co w suszarcie skoro kieszonki bez wkładów schną migiem
Teoretycznie niektóre pieluchy mają "metkowe przyzwolenie" na suszenie ich na jedną kropkę.Ja natomiast nie jestem posiadaczką żadnego AIO a kieszonki jak słusznie zauważyła przedmówczyni(:)) schną migiem, nie suszę ich więc w suszarce (są niemalże suche, nim suszarka skończy cykl:)) Ale suszarka ogólnie mym pieluchom służy bardzo. peluche sama dzisiaj podziwiała miękkość wkładek bambusowych :D
pomidore
12-09-2010, 11:11
A czy któraś prała z "MIOFRESH Dodatek Antybakteryjny do Prania Pieluch"?
Tak się zastanawiam nad tym, bo w opisie ma że "Nie zaleca się używania do kolorowych rzeczy".
Znacie ten dodatek, używacie?
tak, ja prałam z dodatkiem mio fresh w 60 stopniach pieluchy z kolorowymi ciuszkami córci i nic im się nie stało. nie wiedziałam, że kolorów to w tym sie nie zaleca, cóż, tak to jest jak sie metek nie czyta. może po prostu p[roducent zabezpiecza się przed ewentualnymi szkodami?
pomidore
12-09-2010, 11:35
tak, ja prałam z dodatkiem mio fresh w 60 stopniach pieluchy z kolorowymi ciuszkami córci i nic im się nie stało. nie wiedziałam, że kolorów to w tym sie nie zaleca, cóż, tak to jest jak sie metek nie czyta. może po prostu p[roducent zabezpiecza się przed ewentualnymi szkodami?
a zauważyłaś jakąś róznice w porównaniu do bio-d?
A czy pulowi soda (na 60 stopni) zaszkodzi? I jak w końcu jest z kwaskiem cytrynowym, czy jak się da trochę proszku i kwasek to się zneutralizuje (używam visir sensitive)? Teraz piorę tetrę, wkładki polarowe i flipowe (mikrofibra z tym polarem) na 60 stopni z dodatkowym płukaniem i płukaniem przed i takim programem dodatkowego odplamiania. Jak z sodą (staram się zawsze) to nie daję tylko otulaczy (piorę ręcznie) a kieszonek nie mam żadnych. Raz na jakiś miesiąc puszczam na 90 stopni z kwaskiem, ale i z proszkiem (bez puli oczywiście) z dodatkowym płukaniem, ale już bez tego programu. Na razie nic nie śmierdzi, raczej chłonie, nie przecieka. Tyko tetra dość sztywna i szorstka a wkładki flipowe szarawe.
To mogę te pule sodą?
a zauważyłaś jakąś róznice w porównaniu do bio-d?
ja nie zauważyłam różnicy, do tej pory pieluchy mi raczej nie śmierdzą, ale też w Poznaniu miałam twardą wodę, teraz się przeprowadziłam i zobaczymy jaka tutaj będzie woda.
co do puli, to nie prałam ani w kwasku ani w sodzie, więc może ktoś inny pomoże. (ja bym jednak puściła same wkładki, formowanke i tetrę czy to na kwasek czy w sodzie, a do każdego prania i tak dosypuję jakiś antybakteryjny dodatek(a to chyba soda też nie?) i nic się pulom w 60 st. nie dzieje).
no to zamieszałam.
soda nie dziala antybakteryjnie...
jako srodek antybakteryjny to tak: olejek z drzewka herbacianego/lawendowy i jest jeszcze kilka olejkow o takim dzialaniu, bioi-d nappy fresh, albo bambinex (w Pieluszkarni jest odpowiedz od porducenta, ze tasm jest srodek antybakteryjny)...
soda, ocet, kwasek - nie posiadaja dzialania antybakteryjnego!!!
nie zauważyłam szkodliwego działania kwasu czy sody na pule
pani_olo
12-09-2010, 23:00
soda, ocet, kwasek - nie posiadaja dzialania antybakteryjnego!!!
ja z chemii nie za dobra byłam, ale czytałam w wątku o BLW że stoliczek dla dziecka myć właśnie wodą z octem, bo ma właściwości antybakteryjne. To jak w końcu??
dziewczyny zaczynam właśnie swoją przygodę z weielo, zakupiłam ittibittii i bambooty, no i dzisiaj byłam z Miłoszkiem u lekarza i okazało się ,że musi brać żelazo :( Czy ja dopiorę te kupy zielono-czarne? Starałam się przeczytać wszystko, ale nie zauważyłam nic o kupach po żelazie... Pomóżcie:help:
Może spróbuj dodatkowe wkładki do pieluch dawać? Ja kupiłam taniutki kocyk polarowy, pocięłam na wkłady i daję dodatkowo do pieluch, bo moja mała kupkuje po kilka razy dziennie, a nawet i więcej... Zaoszczędzisz pieluchom plam, a wkładki jak już będą nie do doprania po prostu wywalisz i potniesz nowe :-)
Ale ja właśnie tego mijropolarku się boję :( naczytałam się tyle, że powoduje odparzenia a w Ittibitti jest welurek. A u ciebie Ania nie owoduje odparzeń?
I czekam na jeszcze jakieś może sugestie...
Czuppi,mikropolarek i welurek jak w Itti Bitti pownien się bez problemu spierać. Kłopty ze spieraniem zazwyczaj dotyczą formowanek i naturalnych materiałów. Nie wiem co jest w Bambootach od wewnatrz ??
w Bambootach jest także welurek, ale zuważyłam, że po kupce jeszcze nie "żelazowej" został ciemniejszy ślad :( Prałam w 60 stopniach w Loveli. Więc się zastanawiam co będzie po żelazie, jeżeli kapnie na ubranko nawet rozcięczone to według lekarki już nie dopiorę :(
U mnie nic się nie dzieje. Ale jeśli boisz sie polarku to możesz kupić sobie wkłady "sucha pielucha" np. z drylinera. Ja takie mam i bardzo sobie chwalę, czego o wkładach z coolmaxu powiedzieć nie mogę... Na allegro popatrz albo na www.franiszki.pl
Dzięki ania chyba spróbuje tych wkładek "sucha pielucha" :)
kubutkowa
20-09-2010, 12:52
Dziewczyny!
Mam kieszonkę babyetta i "zepsuł sie" w niej polarek tzn wszystko po nim scieka.Jest to dla mnie o tyle dziwne ,że prałam ją z innymi kieszonkami jak zwykle.Namoczyłam w płynie do naczyń ale nie pomogło, co moge jeszcze zrobic?HELP!!!
czarna_zaba
20-09-2010, 13:02
Ja chyba mam podobnie, jak na razie płyn do naczyń nie pomógł, może trzeba go więcej? Jak dokładnie ma wyglądać takie odtłuszczanie?
A mnie po 3 m-cach wielo dopadł mega smród. Szok, wczoraj zalatywało mi z mikrofibrowej wkładki. Dziś postanowiłam wyprać na 60 stopni z mało proszku i olejkiem drzewa herb. (zapomniałam dodać sody) i nie dałam płukania przed. Śmierdzi w łazience nie do wytrzymania. Do tej pory zawsze płukałam przed i tak nie było. To była chyba zła decyzja, zwłaszcza, że piorę z jakimś ręcznikiem i kilkoma ciuszkami (mam nadzieję, że mi nie prześmierdną). Później mam zamiar włączyć (tylko pule wyciągnę) na 90 stopni z samym kwaskiem cytrynowym i dodatkowo płukanie. Mam nadzieję, że pomoże... POMOŻE???
Dam znać oczywiście.
kubutkowa
21-09-2010, 15:48
leduniu, daj znać! A powiedz , czy kwasek może pomóc na odtłuszczenie?
Bardziej moczenie w płynie. Choć ja zawsze prawie daję sodę do prań na 60 a kwasek na 90 stopni (robię raz na miesiąc) i nigdy wkładki moje polarowe, zapierane mydłem mi się nie zatłuściły - to nie wiem jak postępować.
ledunia, powinno pomóc, choć u mnie wielo początki nadal ;)
Kubutkowa, kwasek bardziej złogi rozpuszcza, ale może przez nie ten polarek taki, nie przez tłuszcz. Spróbuj. Tylko kwasek lepiej działa z gorącą wodą, a Ty masz kieszonkę... Jak się nie boisz możesz spróbować kwasek wrzątkiem w michę i w to kieszonkę i do wystudzenia (jak Magda w pierwszym poście chyba radziła).
Te programy są takie długie, że mnie wieczór zastanie z wywieszaniem ;)
margeritta
21-09-2010, 18:27
a w jakim programie pierzesz ledunia? bo ja zawsze 3 godz na 60stopni i wszystko pięknie pachnie, zawsze daję tylko proszek+drzewo herb.
gouraanga
21-09-2010, 20:52
dziewczyny, kwaskiem to pulu nie traktujcie, bo Wam się zniszczy.
jak po polarze spływa, to zatłuszczony jest (mydło, krem do pupy, olejki eteryczne, etc.) i trzeba płynem działać.
proponuję do wiadra wrzątek + płyn (nie powiem ile, na oko ;)) , dorzucić kieszonek i przykryć pokrywką - i tak niech sobie postoi aż ostygnie. można zamieszać raz albo drugi.
i dalej do pralki na płukanie normalne. powinno pomóc.
ja traktuje kieszonki kwaskiem i jest oki
ale rozpuszczam go we wrzątku i dopiero wkładam, ale u mnie to przez noc zawsze stoi
Kubutkowa jak nie używasz kremów, a olejku to go do kosza, przynajmniej na jakiś czas ;) i jeszcze misię nasuneło czy płyn był czysty tzn żaden balsam?
ledunia a nie wrzuciałas za dużo do prania???
Ja zawsze też na jakieś 3 h (60 stopni) i do wczoraj nic. Wyjęłam pulowe otulacze i poleciałam z kwaskiem na 90 bez proszku - pachnie, trochę miększe i ciut bielsze. No jak trza to trza co czas jakiś. Z mojej Leny sikacz mega się zrobił - może jakieś zęby...?
Boże, tylko jakie to rachunki. Ja już dużżżo więcej wody zużywam i rachunki... hoho :(
ostatnio obliczaliśmy rachunki. pierzemy co drugi/trzeci dzień i rachunki skoczyło o 10zł na miesiąc.
a na takie niefajne pieluchy - ale tylko wkłady mikro i tetrę działa mi taki wybielacz w żółtym wiaderku z Rossmana - 5-6 miarek i trochę proszku do białego w 90 stopniach. na hardcore'owe plamy nakładałam mydełko Beckmana (też z Rossmana). no i do tego prania odplamiającego dodawałam 2/3 miarki płynu do płukania. ale potem musiałam cały normalny cykl prania z dodatkowym płukaniem robić. ale działało.
u nas te paskudy okazały się ząbkowaniem :)
Kurde dziewczyny, nei wiem jak to robicie:) ale u mnie rachunki za wodę zmalały. Po prosttu wieczorem podczas kąpieli mówię sobie" pieluchy":)
Ja najpierw nastawiam na cykl płukania, potem pranie w 60 st. z proszkiem do ubranek dziecięcych i ok. 10ml Bio Nappy Fresh. Do tego suszenie na słońcu i po plamach nie ma śladu :)
Pewnie teraz będzie gorzej przy jesiennej pogodzie. U nas o tyle dobrze, że nie robimy kupki w pieluchę :)
Mamusiaanusia
25-09-2010, 00:55
czupi - ja do niedawna miałam same kieszonki z mikropolarkiem i słowo honoru, że nie było żadnych odparzeń:thumbs up:, nawet w te największe upały!
No, odświeżyłam sobie wiadomości, idę odtłuszczać, kwaskować i sodować!:wash:
Kasia.234
25-09-2010, 01:00
Ja nasze pieluszki wymoczyłam w wodzie z dodatkiem bio-d, moczyły się całą noc i jeszcze trochę ;) i wreszcie przestały śmierdzieć! Przeglądałam ten watek kilka razy, nie wiedziałam, od czego zacząć, prałam już z dodatkiem kwasku, próbowałam stripingu (ale chyba za mało razy prałam), a najbardziej pomogło wymoczenie :) i później pranie w samej wodzie.
kubutkowa
25-09-2010, 01:13
Donoszę z frontu...
Wczoraj zrobiłam sobie dzień gotowania pieluch wg MAgdy1980.Wszystko bez pula w garnek z kwaskiem i jechane.Potem płukanie w pralce.Pieluszki sa mięciusieńkie,ale... We flexiTotach zżółkły mi rzepy.Czy na to coś można poradzić?!Wpędziło mnie to w depresję...A może flexitotów nie mozna było gotowac?A zresztą, mam to gdzies, w koncu to na dupsku siedzi.
A co do polarku, to ja nie uzywam żadnego kremu ani olejku, chyba ,ze Kubuti :ninja: .Zamoczyłam w płynie i bez zmian, ,może spróbuję jeszcze raz.Kurcze szkoda by mi było, bo to fajna kieszonka.
ja mam teraz tez problem...
bo reczniki i kilka pieluch bambuowych tluste od oleju kokosowego, ktory dodaje do kapieli...
eh...p0lynem na noc to potraktowac? i potem wyprac w 90st...?
cholerka...taki milusi recznik bamboo no :(
Kubutkowa moze zejdzie ta zolc potem z rzepow...
a kieszonke...ja bym wymoczyla dluzej w plynie i uprala...
kubutkowa
25-09-2010, 14:26
dzięki Martita! Tak zrobię.Chosiaż ostatnio użyłam jej jako otulacza i dała sobie świetnie radę.
Zamocz w płynie jak są tłuste, podobno pomaga!
martita namocz w płynie najlepiej na noc i w gorącej wodzie
kubutkowa cholera polary mają tak że jak coś złapią to potem ciężko, ja bym to potraktowała jakas chemią w ostateczności, można tak ja pisała kasia w bio d
tylko z ta chemią to przy prawie dwulatku można zaryzykowac ale z Twoim maleństwem hmmm bym się obawiała albo bym się nastawiała potem na długie płukanie
Dziewczyny a co zrobić z AIO - ostatnio po praniu śmierdzą dalej sikami i zaczęły przepuszczać:( A nie wygotuje przecież:/
w kwasek i striping ale od 60 stopni
kubutkowa
26-09-2010, 13:23
Kwasek dodany do prania na 60 st, to moze jest pomysł. Własnie, co sie stanie z PULem jak go ugotujemy w garze?
Mnie w kazdym razie stripping pomogl bardzo, miekkie i pachnace pieluszki mamy!
Własnie, co sie stanie z PULem jak go ugotujemy w garze?!
chyba się rozwarstwi...
ale wiesz co... mnie na mój "śliski" polar pomogło długie moczenie w płynie, a potem prałam dwa razy - w sensie, że pielucha po praniu znów w nim wylądowała i czekała na następne.
a może mydło galasowe pomoże? bo ten Beckmann, to polarowi nie pomoże :nono:
60 stopni nie zaszkodzi PULowi?
Aaa i powiedzcie stripping to namaczanie w płynie do naczyń czy jak?
60 stopni nie zaszkodzi PULowi?
nie, nie zaszkodzi
ja moje PULe w 60 zawsze piorę i trzymają się nieźle jak na kieszonki używane właśnie przez kolejne dziecko ;)
Aaa i powiedzcie stripping to namaczanie w płynie do naczyń czy jak?
stripping czyli pranie bez żadnych detergentów
A w płynie do naczyć prowizorycznie przepłukać żeby odtłuśćić? I da się ten płyn powiedzmy do prania dodać?
ska.jb bron Cie Panie Boze nie dodawaj do pralki plynu do naczyn!!!
chyba, ze chcesz lazienke pelna piany...
a ja nie ukrywam...ale jak robie striiping to moje wszystkie pulowe kieszonki i otulacze pul laduja na jednym obowiazkowym pranmiu w90st...i sie maja bardzo dobrze ;)
striping robie co 3miesiace, bo czesciej sensu nie ma u nas...
kubutkowa
26-09-2010, 14:36
aska.jb jak chcesz je porządnie odnowić, to wszystko poza Pulem wrzuc do gara z gotującą wodą i kwaskiem cytrynowym i pogotuj tak z godzinkę.Potem siup do pralki i plukanko. Bardzo pomaga, poniewaz usuwa zlogi - resztki proszku i siuśków i kupek. A kieszonki mozna zanurzyć w gorącej wodzie z płynem.To na polarek zatłuszczony moze pomóc.
Kurcze tylko ja mam największy problem z tymi cholernymi AIO...
Je też zalać gorącą wodą z płynem?
Blanka_1982
07-10-2010, 21:40
A czym usunąć żółte plamy po mlecznych kupach?? Piorę w 60 stopniach i na niektórych prefoldach zostają mi właśnie takie plamy. Spróbuję wygotować, ale czy pomoże? No i po ostatnim praniu została mi taka plamka na jednej AIO- tego nie wygotuję.....w kwasku też chyba PULa nie wolno trzymać, nie?
cytryną je nasmaruj, magda pisała o tym gdzieś w tym wątku
Blanka_1982
07-10-2010, 22:08
cytryną je nasmaruj, magda pisała o tym gdzieś w tym wątku
To jest myśl! Ze ja, ciemnota, na to wcześniej nie wpadłam:hide:
Kurcze tylko ja mam największy problem z tymi cholernymi AIO...
Je też zalać gorącą wodą z płynem?
Ja co jakiś czas tak robię za radą Magdy. Nie mam nic do stracenia, zasiuśkanych i tak nie użyję, a po wrzątku - albo się rozpadną (trudno), albo oswieżą i będe używać ;)
A wkłady, formowanki, tetrę, prefoldy wrzucam z kwaskiem do pralki na 90 stopni. Nie mam tak wielkiego gara i nie chce mi się gotować. A potem zaraz wstawiam program 60 stopni już z proszkiem i Nappy Freshem
A czym usunąć żółte plamy po mlecznych kupach?? Piorę w 60 stopniach i na niektórych prefoldach zostają mi właśnie takie plamy. Spróbuję wygotować, ale czy pomoże? No i po ostatnim praniu została mi taka plamka na jednej AIO- tego nie wygotuję.....w kwasku też chyba PULa nie wolno trzymać, nie?
Moim zdaniem najlepiej na słońce wywiesić... plamy magicznie znikają, przynajmniej u nas :)
Sheana, można kwasek do pralki??? Bo tak się nad tym zastanawiałam... I ile trzeba go nasypać?
mantissa
09-10-2010, 20:31
Ja nasypałam 60 g (dziewczyny tu pisały, że 3 torebki) i wyszło nieźle. Ale też jestem ciekawa, co powie Sheana?
i rozumiem pralce nic się nie stało?
mantissa
09-10-2010, 21:24
Nic :) zaprzyjaźniony chemik poradził, żeby po kwasku puścić jakieś następne pranie czy dodatkowe płukanie, żeby ewentualne resztki tego kwasku się wypłukały z pralki.
Juz jestem, ja sypię dwie duże łyżki. Nic się pralce nie stało, na razie dwa razy taką akcję robiłam. Ponoć to dobrze działa żeby pralkę odkamienić przy okazji. W sumie nie myślałam, żebym mogła jakoś pralce zaszkodzić, choć teraz tak się zastanawiam, czy jakość tych gumowych cześci - uszczelki to nie popsuje.:?:
No ale gotować w garze średnio, zwlaszcza z kuchenką na prąd, mało to ekonomiczne ;)
Póki co wszytskie pieluszki są teraz nowe lub te używane - odświeżone więc na jakiś czas nie ma potrzeby ich kwaskować.
Baniu, ja chciałabym na słońce...nawet nie o te plamy chodzi, bo jakoś plam nie mam - jedynie na tetrze mi czasem zostają. Ale pranie na powietrzu suszone jakieś przyjemniejsze jest. Ale niestety w bloku nie mam szans :/
ja dziś wkłady wygotowałam w samym kwasku, w pralce.Dałam 200 g. I pieluszki są super miękkie, chyba mi lepiej wyszło niż gdy gotuję w garze.
Dzięki Mantissa, Sheana i Behemot. To już mam sposób na sztywniaki jakby co, bo w gara wielkiego nie mam i nie wiem zresztą czy by mi się chciało... ;)
Sheana, o słońcu pisałam w odpowiedzi Blance_1982... A swoją drogą ja też mieszkam w bloku i na balkonie suszę jeśli pogoda pozwala... i też lubię, zapach szczególnie, ubrań suszonych na dworze :)
nowa_aleksandria
10-10-2010, 21:14
ja piorę wszystko w kulach - czy pieluszki (planuję mieć pulowe otulacze i tetrę) będę mogła prać w kulach?
piorę w 40st, bardzo rzadko w 60. dodaję olejek.
i czy będzie git, jeśli brudne pieluszki będę spłukiwać z kupy, a potem składować w kubełku (z olejkiem) i potem prać (ja teraz piorę co 3 dni, więc jak dojdzie junior to będę co 2)?
teoretycznie kule mają mieć działanie antybakteryjne, w połączeniu z olejkiem im wierzę zupełnie. kwestia doprania mnie nurtuje, ale jeśli wcześniej spłuczę co się da, to powinno wystarczyć?
Bania, daj znać jak się odsztywniało pieluchy :) Ja się chyba wybiorę kiedyś do mojej mamy na pranie. Wezmę pieluchy, wywieszę na słonku. ;) No ale cały czas nam domek po głowie chodzi, więc może kiedyś będę sobie suszyć pranie na słoneczku w końcu :)
Nowa_aleksandria, ja niestety nie mam doświadczenia z kulami żadnego, ale jak Ci kule dopierają plamy, to po spłukaniu zimną wodą powinno być ok. A czy do kul też dajesz jakiś dodatek antybakteryjny? Czy nie wolno i tylko olejek?
mantissa
10-10-2010, 21:57
Nooo, widzę, że niezłą mamy rozpiętość w ilości tego kwasku :) Od 2 łyżek do 200 g... ;)
pani_olo
10-10-2010, 22:26
a ja chyba popsułam garnek :(
wrzuciłam te moje pieluchy do gara, największego jaki miałam (super nówka z kompletu) pogotowałam, i teraz został na nim osad! :O i drapię, drapię i nic :(
popsułam gara?
edit: gotowałam z kwaskiem
Jeżeli robić całkowite kwaskowanie to 200 g jest akurat
pani_olo
11-10-2010, 11:18
ehh, drapałam z rana, po brzegach zeszło. Tylko jeszcze grubsza warstwa na dnie została.
Następnym razem zaleję wrzątkiem w misce :)
Glupie pytanie: czy moge wyprac w soku z cytryny??
pani_olo - garnki ze stali chyba wchodzą w jakieś reakcje, najlepszy byłby jakiś stary emaliowny garnek - chyba ;)
A może jeszcze teraz zalej to wrzątkeim i odstaw? Może się rozpuści?
ani.fa - gdzieś było, że sok na plamy ewentualnie. W pralce chyba bym nie dała, bo chyba sporo trzeba tych cytryn. Kwasek taniej też będzie. Zwłaszcza jak na allegro kupisz takie po 1kg pakowane
nowa_aleksandria
13-10-2010, 00:30
sheana - piore w kulach już ze dwa miesiące, praktycznie co 2-3 dni no i przyznam, że nie wiem jak spierają plamy :/ Jakimś cudem nawet nasz pięciolatek plam nie generuje ;) Ubrania/ręczniki/pościel wymagają tylko odświeżenia, bielizna dopiera się bardzo łatwo (również bielizna przedszkolaka który czasami bardzo się spieszy przy wycieraniu pupy ;)) ale większych zabrudzeń jakoś nie ma. Według producenta działanie kul samo w sobie jest antybakteryjne, ja dodaję jeszcze kilka kropelek olejku lawendowego - dla zapachu i dodatkowego działania antybakteryjnego.
Do pieluch chcę dodawać olejku z drzewa hebracianego.
ja w sprawie skrzypienia PULa. Ostatnio zalałam swoje PULe wrzątkiem i zostawiłam do wystygnięcia i od tej pory skrzypią. W zalaniu brały udział IBitti i IssyBear
Już zalewać nie będę, ale co zamiast tego przy wielkich porządkach? moczenie w płynie do naczyń?
Ufffff.... przebrnęłam przez wątek :) Ale nie powiem, na pewno coś mi umknęło. Jestem nowa w temacie, zapał nie minął nawet po info, że trzeba gotować :) Dla zdrowej pupci będę gotować :) Na razie stawiam na tetrę + otulacz wełniany. Ale kupiłam też nową AIO TotsBots. Gdzieś przeczytałam, żeby nowe pieluchy odtłuszczać (już nie wiem czy w tym wątku, czy w jakimś innym). Rozumiem więc, że najpierw płyn do mycia naczyń (mam Białego Jelenia) i później normalnie w pralce? Nowej chyba nie muszę katować 60 st.? I mam jeszcze pytanie odnośnie wełniaczka (też nówka sztuka) - najpierw robię kurację lanolinową, a później piorę ręcznie w płynie do wełny z lanoliną? No i jak się przeprowadza to lanolinozowanie (mam w domu PureLan Medeli, nada się?)?
smellson
01-11-2010, 23:38
Jestem nowa w temacie, zapał nie minął nawet po info, że trzeba gotować :)
to podziwiam, bo ja wlasnie cały dzień poczytuję i już wymiekam trochę :ninja:...tez się na bazarku wstępnie obkupiłam i trafiły mi się dwie formowanki- smródki, zwłaszcza bambusowa na noc (P'tit Dessous)...spróbuję tych kwasków, sody etc ale zaczynam od pralki na 90 stopni, bo na gotowaniew garze się nie piszę:ninja::ninja::ninja:
Ja mam o tyle dobrze, że rodzice maja w domu dodatkowa kuchnię z dużym oknem i mogę u nich gotować bez zasmradzania innych pomieszczeń ;) W mieszkaniu byłoby cienko. Poza tym ja wszystkie nowe pieluszki mam i do gotowania jeszcze sporo czasu.
Nektarynka
03-11-2010, 14:56
Smelllson ja gotowalam swoje wkładki na 95st w pralce i musze przyznac ze pozbylam sie smrodka z pieluszek, gotowalam z 3 torebkami kwasku i pomoglo, ale moje pieluchyba mają jakies 2 miesiace wiec ich zywot jeszcze nie za długi.. w kazdym razie jak nie pomoze to wtedy mozesz wygotowac w garze:-)
zrobilam wtedy tak:
same wklady na 95
kieszonki w misce z płynem na okolo 60-70st
potem kieszonki do wkladow i z proszkiem na 60st
nastepnie wsio z sodą na 40st i jestem zadowolona:-)
Dziewczyny a czy od dodawania sody nie niszczą się Wam kolory pieluszek? Wczoraj przprałam wszystkie wkłady i formowanki z sodą i zamurowało mnie jak zobaczyłam jakie były bieulutkie. Tylko, że moje formowanki są takie kolorowe i nie wiem czy im to nie zaszkodzi na dłuższą metę. A i jak PUL na to reaguje? Kieszonek tez mam trochę....
Nektarynka
08-11-2010, 20:15
Figa ja mam same kieszonki i nie zauważyłam, aby od sody kolory były bledsze..
wczoraj musiałam powtórzyć wygotowanie, bo ostatnio było robione 2 tygodnie temu, wiec powtarzałam..(z racji mieszkania w bloku nie moge powzolic sobie na gotowanie w garze)
tym razem
wkładki:
płukanie samą wodą
pranie z kwasem na 95 bez plukania i wirowania
pranie z kwasem pelny cykl
kieszonki:
moczyły sie w misce z płynem do naczyń w jakichś 60st. (tyle czasu co sie wkłady praly czyli jakies 4h)
i na koniec
pranie kieszonek wraz z wkładami z sodą na 40st
a moje wkłady z mikrofibry wciąż szare :( Ile dodajecie kwasku?
Wybiela soda, kwasek zmiękcza, ale ilości zależnie od twardości wody... Ja sama na dwoch mieszkaniach sypie różne ilości. W jednym 80gram co jakiś czas, w drugim 200g jest mało.....
Przeczytałam ten wątek i mam straszny mętlik w głowie, mam więc pytanie do bardziej oświeconych, co zrobić żeby pieluszki nie były twarde po praniu, mam pieluszki imse vimse AIO oraz totsbots (formowanka), któe są bardzo twarde i sztywne po praniu, co mam zrobić żeby były miękkie, pranie w kwasku chyba odpada, ze wzgledu na obecność PUL-a w AIO, może można dodać octu, ale ile i czy do płukania czy do prania?
sylwiado
17-11-2010, 22:36
I ja się podepnę z pytaniem. Co sądzicie o dodawaniu do proszku tabletek odkamieniających (typu Calgon, ja akurat używałam W5 z Lidla) w przypadku twardej wody? Czy mogą one jakoś wpłynąć negatywnie na pieluszki, zwłaszcza PUL? Bo u mnie w praniu zwykłych rzeczy sprawdzały się bardzo dobrze - potrzeba mniej proszku, proszek lepiej dopiera, ubrania są bardziej miękkie.
Wybiela soda, kwasek zmiękcza, ale ilości zależnie od twardości wody... Ja sama na dwoch mieszkaniach sypie różne ilości. W jednym 80gram co jakiś czas, w drugim 200g jest mało.....
a ja myślałam , że odwrotnie :(
I ja się podepnę z pytaniem. Co sądzicie o dodawaniu do proszku tabletek odkamieniających (typu Calgon, ja akurat używałam W5 z Lidla) w przypadku twardej wody? Czy mogą one jakoś wpłynąć negatywnie na pieluszki, zwłaszcza PUL? Bo u mnie w praniu zwykłych rzeczy sprawdzały się bardzo dobrze - potrzeba mniej proszku, proszek lepiej dopiera, ubrania są bardziej miękkie.
Zastanawiałam się nad tym ostanio, bo w sumie to nic innego jak zmiękczacze. Ja bym się nie martwiła jak to wpłynie na PUL, ale czy bym dziecku chciała fundować dodatkową chęmię.... W sumie po to uciekamy od pamków;-D W sumie to ciekawa jestem co jest w składzie takich tabletek.
czuppi może spróbuje te pieluchy przeprać bez proszku kilka razy. Tzn. tak długo aż się skończą pienić. Jak będzie Ci się jeszcze chciało to wtedy podziałaj z sodą dla wybielenia lub kwaskiem dla zmiękczenia. Ja niedawno tak robiłam. Jak już skończyły się pienić to dałam do jednej komory kwasek, do drugiej sodę i puściłam na 90 stopni. Wyszły białe i miękkie. Choć nie wybieliły się na 100%, słońce lepiej działa. Czytałam, że niektóre dziewczyny do każdego prania dodają sodę i też powoli zaczynam tak działać.
Jak już skończyły się pienić to dałam do jednej komory kwasek, do drugiej sodę i puściłam na 90 stopni. Wyszły białe i miękkie. Choć nie wybieliły się na 100%, słońce lepiej działa. Czytałam, że niektóre dziewczyny do każdego prania dodają sodę i też powoli zaczynam tak działać.
bez sensu jest dodawać kwasek i sodę naraz (jednocześnie), bo soda jest zasadowa, a kwasek kwaśny i mieszanka staje sie neutralna i nie spełnia swojej roli. powinno się (z tego calego długiego wątku o praniu sie dowiedziałam, a może z innego?) że powinno się prać raz w tym, raz w tym(chyba można jedno pranie po drugim włączyć. jedno zmiękcza, drugie wybiela. :)
Pisałam do jednej komory jedno, do drugiej drugie a u mnie osobne komory to osobne prania;-) I w ten sposób działa, inaczej nie ma sensu. U
ah, to źle zrozumiałam, dla mnie komory, to przegródki w pojemniczkach na pranie (wstępne, właściwe i płyn do płukania, czyli trzy komory). to Cie nie zrozumiałam, mea culpa ;)
Witajcie, właśnie zabieram sie do pierwszego prania tego co do tej pory zgromadziałam i mam pytanie czy mikropolar też moge prać w 60 st?
Kupiłam takie wkładki - http://www.krainapieluszek.pl/index.php?route=product/product&product_id=74 ale nie ma przy nich info odnośnie prania.
Będę prała w loveli z dodatkiem nappy fresh.
Ja wszystko piorę w 60 stopniach, a wkładki od czasu do czasu nawet w 90 (polarowe też) i nic się u mnie nie dzieje.
Ale ostatnio gdzieś czytałam, że polar nie lubi wysokiej temperatury i może tracić swoje właściwości, ale bij zabij nie pamiętam gdzie to było... Generalnie mnie to jednak nie przestraszyło i nadal robię jak robiłam ;-)
budzynskamila
14-12-2010, 11:49
Wczoraj gotowałam w garze, źle nie było, tylko mi teraz tym kwaskiem śmierdzi...
Ale zastanawiam się, czy w przypadku uzdatnianej wody (mamy takie urządzenie to zmiękczania wody) ten kwasek ma zastosowanie... Chyba, że antybakteryjne...
Bardziej zestresowana jestem wełnianym otulaczem, który gdzieś idzie do mnie przez zaspy już tydzień :( To będzie nasz wełniany debiut. Przeczytałam że taki otulacz pierzemy co kilka dni... jakoś wierzyć mi się nie chce, że smrodku nie będzie. Przecież taki otulacz ma kontakt z moczem... no ale dojdzie, to się zobaczy (gdyby ktoś zobaczył otulacz gdzieś przy drodze łapiący autostop, to go zabierzcie... niech dłużej nie marznie ;))
Aniu - wielkie dzięki! Pranie wstawione:)
A ja mam pytanie o moczenie kieszonek z PULem w płynie do mycia naczyń. Skoro nie zaleca się prać ich w płynach , tylko w proszkach, to czy płyn do mycia naczyń im nie zaszkodzi???
OMG, a dlaczego nie zaleca się prania w płynach? od zawsze piorę w płynach...
Mamusia Jasia
14-12-2010, 13:44
Bo pieluszka traci chłonność podobno. Ale chyba chodzi o płukanie w płynach a nie pranie. :)
A płyn do naczyń odtłuszcza.
budzynskamila
14-12-2010, 14:06
Kejt w płynach możesz, tylko nie w płynach zmiękczających, które mogą zatłuścić pieluszkę.
OMG, a dlaczego nie zaleca się prania w płynach? od zawsze piorę w płynach...
Po ponoć zatłuszcza i zakleja mikropolar, przec co traci na chłoności.
Po ponoć zatłuszcza i zakleja mikropolar, przec co traci na chłoności.
a. moje nic nie tracą. to piorę dalej jak do tej pory :)
Nektarynka
14-12-2010, 14:46
Mi. Płyny mają za dużo mydła w sobie i dlatego sie nie zaleca.. sprawdz na opakowaniu ile jest zawartości mydła jeśli do 5% to jest ok.. a nie przeciekają przy gumkach?
Kejt płyn do naczyń odtłuszcza pule..
jak pisałam kiedyś - piorę w Urlichu. on ma tylko surfaktanty, kwas mlekowy i wodę :)
A kieszonki w płynie do mycia naczyń mogą zostać na cała noc w wiadrze, czy to będzie przegiecie? Bo mnie noc zastała, nie włączę juz głośnje pralki....
a nie możesz ich ręcznie wypłukać, odcisnąć i do wiaderka wrzucić żeby sobie na pranie do jutra poczekały?
a nie możesz ich ręcznie wypłukać, odcisnąć i do wiaderka wrzucić żeby sobie na pranie do jutra poczekały?
Dziękować Dobra Kobieto!
Mam pytanie czy płyn do płukania sonett ( skład woda + 15-30 % kwas cytrynowy) używa ktos do płukania pieluch ? Czy przy takiej zawartosci kwasu moż zaszkodzić PUL-owi. Muszę znaleźć coś do płukania pieluch, bo mam niesamowicie twardą wodę i pieluchy po praniu i wysuszeniu sa jak deska.
I jeszcze jedno pytanie jak to jest z kulami do prania, bo jedni piszą że do pieluch mogą być, inni że nie i w sumie już nie wiem jak to jest.
Prosze o odpowiedź bardziej zorientowane osoby.
anitanelka
07-01-2011, 15:16
Dziewczyny czy polar można prac w 60st?? w sensie otulacze polarowe
gouraanga
07-01-2011, 15:17
Dziewczyny czy polar można prac w 60st?? w sensie otulacze polarowe
jak najbardziej, tylko w tej temp. piorę
Mam pytanie czy płyn do płukania sonett ( skład woda + 15-30 % kwas cytrynowy) używa ktos do płukania pieluch ? Czy przy takiej zawartosci kwasu moż zaszkodzić PUL-owi. Muszę znaleźć coś do płukania pieluch, bo mam niesamowicie twardą wodę i pieluchy po praniu i wysuszeniu sa jak deska.
I jeszcze jedno pytanie jak to jest z kulami do prania, bo jedni piszą że do pieluch mogą być, inni że nie i w sumie już nie wiem jak to jest.
Prosze o odpowiedź bardziej zorientowane osoby.
Agahk - o płynie do płukania nie wiem.
Na początku tego wątku Magda pisała o jakimś specyfiku Sonett z kwaskiem cytrynowym w miejsce kwasku z torebki (dla potrzeb kuracji antyzłogowejh)
Kule do prania pieluch jak najbardziej mogą być - pewną dezorientację wprowadza raczej zagadnienie czy konieczne jest równoczesne stosowanie NappyFresh czy można bez (w sensie czy pranie w samych kule działa jedocześnie antybakteryjnie).
Dla pewości lepiej dodać szczególnie jeżeli się pierze w temp niższej niż 60 st.
Na forum podniósł się jeszcze jeden głos, że pranie w ekokulach na dłużsżą metę powoduje niedostateczne odtłuszczenie pieluchy i prowadzi do narastania problemu przecieków.
W tym temacie nie mam zdania, ja piorę cyklami - tzn. 2-3 tyg jedyni w ekokulach na 60 st, potem 2-3 tyg w Urlich Natuerlich i do tej pory nie zauważyłam takich problemów.
Anitoanelko - ja wszystkie pieluchy piorę w 60 st, polarowy otulacz też i nie zauważyłam nic niepokojącego.
anitanelka
07-01-2011, 23:57
Ja ogólnie też wszystko zawsze na 60 ewent. wkłady na 95, ale otulacza polarowego nigdy nie miałam, to wolę się upewnić ;) dzięki
Mirabel dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Zaopatrzę się chyba w te kule i skorzystam z twojego sposobu prania, zobaczymy jak to wyjdzie "w praniu" :)
Wsadziłam kieszonki do wiadra z płynem do naczyć i po jakiś 2h wsadziłam je do pralki z resztą pieluch. I mi się narobiło.... nie wypłukałam ich przed włożeniem do pralki, a płynu dałam sporo.... dopiero po 8, albo już 9 cyklu prania przestało się wszystko pienić....
Wsadziłam kieszonki do wiadra z płynem do naczyć i po jakiś 2h wsadziłam je do pralki z resztą pieluch. I mi się narobiło.... nie wypłukałam ich przed włożeniem do pralki, a płynu dałam sporo.... dopiero po 8, albo już 9 cyklu prania przestało się wszystko pienić....
Hehe, ja tak pralkę załatwiłam :mrgreen: ze zmęczenia posłuszeństwa odmówiła :twisted:
Ale ja płuknęłam przed włożeniem do pralki i szczerze niewiele to dało :roll:
beannshi
09-01-2011, 09:42
Czytalam wczoraj pol nocy. I moze juz ze zmecznenia ale nie skumalam - Najpierw gotowanie w kwasku pozniej stripping czy odwrotnie?
anitanelka
09-01-2011, 10:18
Hehe, ja tak pralkę załatwiłam :mrgreen: ze zmęczenia posłuszeństwa odmówiła :twisted:
Ale ja płuknęłam przed włożeniem do pralki i szczerze niewiele to dało :roll:
Ja płukałam przed praniem tak długo aż się pienić przestało i w pralce żadnych rewelacji nie było ;)
Ja płukałam przed praniem tak długo aż się pienić przestało i w pralce żadnych rewelacji nie było ;)
A długo Ci to zajeło? Nawet o tym wcześniej nie pomyślałam;-)
anitanelka
09-01-2011, 11:17
Nie jakoś specjalnie długo... 3 czy 4 razy wodę w misce zmieniałam, ważne żeby woda zimna była, bo w ciepłej to może potrwać ;)
beannshi
09-01-2011, 19:36
Czytalam wczoraj pol nocy. I moze juz ze zmecznenia ale nie skumalam - Najpierw gotowanie w kwasku pozniej stripping czy odwrotnie?
Poratujcie dobre kobiety bo dzis wieczoorem akcja pieluchy a nie wiem od czego zaczac ;)
Aniu ja bym najpierw kwasek, potem stripping zrobiła :)
anitanelka
09-01-2011, 21:05
Ja też... ostatnio robiłam kąpiel poszarzałym wkładkom... najpierw moczyłam w bio-D przez kilka godzin. Potem gotowanie w kwasku, stripping i na koniec pranie z sodą z podwójnym płukaniem... wkładki może nie białe ale bielsze zdecydowanie, miękkie i pachnące przede wszystkim ;)
Ja płukałam przed praniem tak długo aż się pienić przestało
Co dziwne ja też tak zrobiłam! Ale w pralce, pod wpływem temperatury okazało się, że jednak chyba nie aż tak dokładnie jak myślałam ;-)
A co do strippingu i gotowania w kwasku - następnym razem zamiast tego spróbuję jednak namoczyć w nappy fresh na całą noc i potem wyprać normalnie. Gdzieś już dziewczyny pisały, że efekty podobne jak nawet nie lepsze. Ja osobiście kwaskowaniem i strippingiem zachwycona nie byłam, bo nie dało to takiego efektu jak się spodziewałam. Chyba, że moje pieluchy aż tak szare i zawalone złogami nie były ;-)
Jak się następnym razem za wkłady i formowanki wezmę to napiszę porównanie tych dwóch metod, w moim wydaniu oczywiście :-)
beannshi
09-01-2011, 23:15
Dzieki Monika :)
Moje pieluchy juz mocza sie w plynie, jak zebralam wszystko do kupy to musialam zamoczyc w wannie. I wiecie co, przerazilam sie... Ja myslalam ze moje pieluchy sa czyste a tam juz jest zupa! Uzbroilam sie w kwasek i jutro walcze, hough!
Bo mi dzis KAZDA pielucha przeciekla...
kremy zatłuszczają polar-to wiem, a czy można używać kremu do pupy np przy formowankach bambusowych czy konopnych ? raz na kilka przewijań muszę posmarować małej tyłek, bo często robi się czerwony...
beannshi
09-01-2011, 23:35
Zatłuszczaja wszystko :( ale ja tez uzywam , bo toska wiecznie odparzona. I dlatego my tetrowi, tetry mi nie zal :)
to będę smarować na noc, a na pieluchy wycinać sobie wkładki z polaru ikeowskiego, nie będzie szkoda wyrzucić...
a wiecie co... u nas na czerwoną pupę pomaga mąka ziemniaczana. od ośmiu miesięcy nie użyliśmy niczego innego i działa :)
ja mam chyba jakąś udaną wodę, bo tak mniej więcej raz w miesiącu robię tzw "pranie wybielające", czyli 2,5 dawka wybielacza/odplamiacza domolowskiego plus proszek do białego plus pranie bez detergentów, czyli takie megapłukanie, potem normalne pranie pieluchowe i kurczę... pachnące, miękkie, chłonne... no sama nie wiem.
jak tak piszecie o tych zupach, to się waham...
ale jak sobie pomyślę o gotowaniu tego wszystkiego, to mi się odechciewa... :roll:
ziemniaczanej mąki używam do każdego przewijania :roll: mimo to tyłek różnie. gorzej w naturalnych materiałach od środka, dlatego większość mam z polarkiem/welurkiem synt. O ile polar czasem traktuję mydłem galasowym Ulrich (bo Ania wali w pieluchy niestety) to welurek-mam zielony-wystarczy spłukać prysznicem i śladu nie ma, no super!
Dziewczyny mam pytanie, co zrobić jeśli pieluszka jest na rzepy a rzep który zapinam nie ma obok drugiego ślepego? Zapiąć rzep na pieluszce czy po prostu uprać ją normalnie? I jeszcze 2 pytanie w jakich temperaturach pierze się pieluszki bambusowe? Niestety na metce brak informacji, tzn jest - wash warm - czyli tylko 40?
Ja bym zapiela normalnie. Zawsze lepiej niz nic, chociaz i tak moze sie poprzyczepiac do wszystkiego. moze kup zwykly rzep w pasmanterii i doszyj sobie zaslepki. no nie wiem. ja bym sie bala z otulaczami z lamowka prac (chyba ze otulacze w woreczku). Bambusowe wkladki piore czasem w 90. Poza nimi mam dwie pieluszki z bambusem, ale PULowe, wiec na 60 tylko piore. Nie wiem jak Twoja formowanka sie zachowa, ale chyba bambusowi nic sie stac nie moze.
A ja mam ostatnio problem ze smrodem sikow... nie moge sie go w zaden sposob pozbyc. po kazdej akcji (raz na ok 3 tygodnie zwowu probuje) jest dobrze przez kilka dni i znowu jedzie. chyba mam bardzo twarda wode, ale nie wiem co mam zrobic. do tej pory probowalam: striping; zalanie wrzatkiem z 3 miarkami bio-d na cala noc, potem plukanie, pranie, plukanie; pranie z kwaskiem (nie wiedzialam, ze syrop sie robi - po prostu wrzucilam kilka torebek). czasem nastawiam dodatkowe plukanie po praniu (i zawsze plukanie przed praniem), ale ciagle czuje smrodek. Najgorzej jest z wkladami konopnymi i mikrofibrowymi. bambus jakos mi nie lapie zapachu.
No ale nie wiem jaka moze byc przyczyna. Myslicie ze moze proszek? w czym pierzecie? ja jakis czas temu zaczelam w loweli, ale wlasnie wtedy zaczelo smierdziec, wiec sie potem przerzucilam na dzidziusia w plynie (w skladzie nie ma mydla, ale ma malo przyjemny zapach). mam wrazenie, ze moze powinnam zmienic proszek, ale nie wiem na jaki. Aha - bio-d zawsze dodaje do prania (miarke jedna). czasem tylko w bio-d piore (jak mnie najdzie, ze to przez proszek tak smierdzi...). pomozcie prosze, bo juz mi niania i babcia zaczynaja strajkowac....
Myszka - dzięki:) Ja nie doradzę, bo dopiero zaczynamy z wielo, ale tu jest cały wątek o usuwaniu "zapachu" - http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=16280
Czytalam, aginiu, dzieki :) Ale o proszku nic nie znalazlam. zdecydowalam ze jutro puszcze wklady na 90 z kwaskiem, potem wygotuje w kwasku, upiore z soda i dwa razy wyplucze. taki zestaw chyba musi zadzialac. no ale jak nie odkryje przyczyny, to pewnie znowu po kilku dniach zaczna znowu zalatywac. przez kilka miesicy nie mialam bio-d i myslalam, ze to dlatego. no ale kupilam i wciaz beznadzieja... jakich proszkow Wy uzywacie? moze yelp lepszy?? ale proszki zawsze maja w skladzie mydlo... przed zakupem tego plynu dzidzius przeczytalam sklad chyba z 10 proszkow....
No i stalo sie. wklady w garze :) zrezygnowalam z prania w 90 i od razu gotuje z kwaskiem i odrobina ludwika. nie wiem, czy mozna gotowac z ludwikiem. okaze sie :) najgorsze ze pokrywki nie moge nigdzie znalezc. nie wiem co zrobie, jak zacznie jechac.... patelnia przykryc chyba glupio, bo potem patelnia bedzie zalatywac...
myslicie ze moge do tego gara z kwaskiem i wkladami dodac sody? mozna sode z kwaskiem laczyc? bym nie musiala juz oddzielnego prania dla sody robic.... a PUL w razie czego mozna z soda? mam troche rzepy przebarwione i by im sie przydalo odswiezenie, ale nie wiem czy to PULowi nie zaszkodzi. nie odbarwi sie?? napiszcie prosze szybko czy moge sode dodac do tego gara. i ile to sie ma w ogole gotowac? poki co nie smierdzi (siedzi tylko pol godziny) - czuc tylko zapach kwasku. (3 duze torebki dalam)
ja dziś wygotowałam wełniany otulacz na 90stopni z kwaskiem
miałam nadzieję że się zmniejszy ale nic mu się nie stało :/
nadal ma plamy i nadal jest duży...
ja dziś wygotowałam wełniany otulacz na 90stopni z kwaskiem
miałam nadzieję że się zmniejszy ale nic mu się nie stało :/
nadal ma plamy i nadal jest duży...
a przestraszyłaś go?
jakby co to możesz mi podesłać,mogę z tą wielkością i plamami pocudować Asiu.
dziewczyny a jak traktujecie używane pieluchy kupione od kogoś?
i czy stripping to jest to samo co odtłuszczanie za pomocą płynu do mycia naczyń?
gouraanga
16-01-2011, 20:18
używanych nie kupuję - tak jak sobie bielizny w lumpexie
stripping - wypłukiwanie starych złogów przez kilkukrotne pranie w 60 st. (dot. wkładów i formowanek) , odtłuszczanie w płynie do naczyń - odtłuszcza po prostu powierzchnię pulową, może być w wiadrze a nie w pralce
tak ja to widzę ;)
nie wiem, czy jestem ekspertem w dziedzinie, ale postaram sie pomoc. stripping to po prostu plukanie do skutku. Czyli nastawiasz po kolei kilka pran (normalnie na 60 lub 40 stopni), ale bez proszku. I pierzesz tak dlugo jak dlugo z pralki leci piana. Czasem trzeba i 4-5 razy, zeby wyplukac resztki proszku i zlogi. Ja ze dwa razy juz probowalam, ale chyba za szybko konczylam (zal mi bylo pralki) i efekty nie byly najlepsze.
A odtluszczanie to odtluszczanie. Ja tylko jedna uzywana pieluszke kupilam, ale jechala strasznie - chyba wtedy pierwszy raz probowalam stripping (reszte pieluszek tez wrzucilam)
dzięki Myszka. czyli odtłuszczanie ma sens jeśli pieluszki były wcześniej potraktowane np kremem do pupy i jakiś tłuszcz został- ale że w przypadku kupionych używanych nie wiem co się z nimi działo, to pewnie i stripping i odtłuszczanie mają sens...
mysle, ze tak. zreszta nawet jesli nie pomoze, to na pewno nie zaszkodzi :)
Hej dziewczyny mam pytanie, zadałam je co prawda na wątku o charlie banana ale myślę, że tu bedzie lepiej:) No właśnie chodzi o pieluszki charlie banana - na metce jest napisane prac w 40 st. Stosujecie się do tego? Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że miałabym tej pieluszki nigdy nie potraktować 60st... zresztą większość mam na 60 st, a tej jednej nie bedę prała przecież samej:duh: Z drugiej strony po coś producent zamieścił taką informację:roll: I bądz tu mądry:roll:
anitanelka
30-01-2011, 09:56
Na większości pieluch jest że 40st... ja zawsze piorę na 60 i nic nigdy żadnej się nie przytrafiło złego ;)
charlie banana nie używałam ale też bym na 60 puściła ;D
upewnij sie, ze ktos pral te pieluszke w 60 stopniach. lepiej nie ryzykowac. ja raz lenny lamba na 60 stopni wrzucilam (tez jest zeby w 40 prac) i po jednym praniu membrana sie odkleila :(
Dzięki dziewczyny, poczekam aż zgłosi się ktoś kto ma tę pieluszkę bo normalnie boję się, że coś jej się stanie a śliczna jest i ledwo 2 razy użyta:)
A swoją drogą to przydałaby się jakaś dobra duszyczka, która zebrałaby kluczowe porady z tego wątku w jednym poście ( co, w jakiej kolejności i w jakiej ilości) - byłoby cudnie:) Ja się na tym kompletnie nie znam, skopiowałam sobie część porad ale niestety wpadłam na ten pomysł dopiero przy 16 stronie:duh: Obawiam się, że jak pieluszki trochę bardziej się zmęczą będę musiała jeszcze raz przerobić cały wątek:cryy:
Popieram ideę zebrania porad kluczowych i sprawdzonych, bo sama czytam i czytam od trzech dni, przebrnęłam przez CAŁY wątek, i już mi się rzeczy z początku pomieszały z tymi z końca... Ale to chyba powinna zrobić jakaś bardziej doświadczona pieluchowa mama - ja nowa i na forum (przy okazji witam wszystkich;), i w pieluchach (od miesiąca wielo używamy...).
I z racji tej nowości zapytam jednak raz jeszcze: co robić z plamami z kupek mlecznych? U nas kupki u 3-miesięcznej panny są raz dziennie, za to ciemnozielone, i plamią wszystko na maksa, niezależnie od tego, czy to bawełna, polar, czy bambus. Po praniu w Loveli z dodatkiem Nappy Fresh w 60 stopniach (najpierw płukanie, i podwójne płukanie na koniec) zostają żółtawe ślady;(( W wątku juz trochę o tym było, ale informacje sprzeczne - mydło galasowe? mydełko dr Beckmana rossmanowe? Zatłuści polar i resztę, czy nie zatłuści? A jest jakaś niedetergentowa i niezatłuszczająca alternatywa? Nie chciałabym traktować pieluszek niczym chemicznym, żeby pupie nie zaszkodzić, ale z drugiej strony nie mogę patrzeć na te żółcizny...
U nas kupki u 3-miesięcznej panny są raz dziennie, za to ciemnozielone, i plamią wszystko na maksa...
mnie by bardziej zastanowiły zielone kupy u takiego niemowlaka niż problem niedopranych pieluch -ale to tak OT..
Mnie sporo pomógł ten wątek :) http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=16280&page=1
Pytałam o te zielone kupy trzech lekarzy - dwóch pediatrów i neonatologa (mała jest wcześniakiem), i wszyscy mówili, że jak nic innego się nie dzieje, to taka uroda małej metabolizmu i mojego mleka, więc dałam sobie spokój z roztrząsaniem ich koloru...
Dzięki za namiary na wątek - poczytam.
a czy któraś z was używała do pieluch tych eko-odplamiaczy?
http://www.ekodrogeria.pl/cat-pol-1214553991-SRODKI-CZYSTOSCI-DO-PRANIA-Wybielacze-odplamiacze-i-inne.html
w którymś wątku czytałam o płynie do płukania Sonnet, a tu jeszcze inne rzeczy tej marki... Co prawda niektóre zawieraja głównie sodę...;)
Pewnie o tym już było na tym wątku ale ja dobrnąć do końca nie mogę.
Czy można prać razem otulacze, pieluchy formowanki bawełniane, polarowe i kieszonki pulowe?
Każdy rodzaj osobno czy wszystko co leci razem?
Czy można prać pieluchy z ciuchami?
można prać jak leci tyle że ja puli nie piorę na więcej niż 60st. więc formowanki i wkłady jeśli piorę na 90st to osobno. w innych wypadkach wrzucam jak popadnie.
co do prania z innymi ciuchami - owszem można, tyle że warto je wczesniej przepłukać zanim wstawisz pranie zasadnicze ;) ja piorę osobno bo nasze ubrania piorę w normalnym proszku a nie dzieciowo-pieluchowym ale to już jak kto lubi :)
Chodziło mi o ciuchy małego- jego piore w proszku dziecięcym i chciałm do tego pieluchy wrzucić.
Nasze idą na normalny proszek i płyn.
Chodziło mi o ciuchy małego- jego piore w proszku dziecięcym i chciałm do tego pieluchy wrzucić.
Nasze idą na normalny proszek i płyn.
a no to pewnie ;)
Nie dałam rady przeczytać wszystkiego bo :baby: nie pozwala. Mam przed sobą pierwsze pranie i nie wiem czy mam pieluchy oraz tetrę wrzucić z lovelą na 60 st. czy inaczej. Matko - zaraz się załamię, że nic nie wiem. Mam sporo ubranek do prania i chciałam to razem wstawić ale ubranek na 60 nie dam. I co mi poradzicie?
Dodam, że maść na pupę stosujemy bo mały się odparzył lekko.
Czy wielką zbrodnią będzie wypranie bez specjalnego proszku - bo nie mam takiego jeszcze :cry:
aaa - mam kieszonki i formowanki głownie
Ja tam pieluchy (kieszonki, formowanki, otulacze, wkłady, tetrę itp. itd.) zawsze piorę razem na 60 stopni. Ale jakoś nigdy nie przemogłam się żeby wyprać pieluchy z ubrankami, jakoś tak nie pasuje mi to... Poza tym nie wszystkie ubranka na 60 da radę wstawić. Ale wiem że niektóre dziewczyny piorą ;)
moze tak.
ubranka z pieluchami piore,tak i owszem na 60 stopni alleeee u ponad 18 miesieczniaczki (zaczynalam z wielo jak z miala 7 miesiecy )a nie u noworodka.
wiec ja takiego malucha rzeczy palabym osobno.
albo nastaw najpierw pieluchy na plukanie a potem wrzuc ubranka.ja wszystkie wlasciwie branka piore na 60 stopni oprocz jeansow czy polarkow i kurtek.
I nie zrobię krzywdy pieluchom piorąc w samej Loveli?
Ubranka jednak wypiorę osobno - jakoś nie pasują mi do prania z pieluchami
Krzywdy raczej żadnej, nie zostaną tylko odkażone, bo dodatek do tego właśnie służy ;)
A, no i ma tam w składzie jeszcze coś na wybielanie (sodę???) czy się mylę :hmm:? Nie pamiętam już dokładnie, bo przesypałam nappy do większego pojemnika, a kartoniki wyrzuciłam...
Pamietaj tylko, ze do prania pieluch uzywa sie polowy proszku/plynu (np. Urlich Naturlich) zalecanego na dana ilosc prania.
Ja robie tak:
Wrzucam zasikane pieluchy (po kupie przeplukane do czysta pod kranem) do pralki na plukanie, a jak sie skonczy i w pralce mam jeszcze luz, to dokladam inne ciuszki. Dosypuje proszek/plyn + dodatek antybakteryjny (bio D lub MioFresh aktualnie), ewentualnie kilka kropelek olejku lawendowego zamiast plynu do plukania i wlaczam na 60st.
Proszek Bambinex ma juz w sobie dodatek anty, wiec nic oprocz niego nie trzeba (ale okresowo sa problemu z dodataniem go).
Jak mala byla calkiem mala, pralam pieluchy oddzielnie i jej ubranka tez oddzielnie, ale teraz traktuje ja juz jak "duza" ;) W koncu wsad pieluchowy jest juz wyplukany, gdy dodaje do niego reszte.
A, dodam jeszcze, ze w zyciu nie wrzucalam do pralki pieluch zabrudzonych kupa, bo nie wyobrazam sobie, zeby pralka je dostatecznie oczyscila. Ewentualne resztki kupy zawsze najpierw szorowalam mydelkiem galasowym do bialosci - byc moze w tym tkwi sekret idealnego stanu moich pieluch :)
dzięki dziewczyny:kiss:
gdzie najszybciej (najtaniej) kupię bambinex, nappy i mydełko galasowe? ktoś z na forum sprzedaje?
Dzięki dziewczyny, poczekam aż zgłosi się ktoś kto ma tę pieluszkę bo normalnie boję się, że coś jej się stanie a śliczna jest i ledwo 2 razy użyta:)
ja mam charlie banana i piorę ją zawsze w 60 st. Dziś nawet uprałama w 90 i też nic się nie stało. Pul się nie oddziela, nic się nie kurczy. Jest taka jaka była od nowości. A piorę tylko w Jelpie, bez dodatków :) I pieluchy piorę z ciuszkami jak mam ich za mało. Wicek żadnego uczulenia ani wysypki nie ma. Dodam, że to 2-miesięczniak, więc są kupki mlekowe, których nie speram wcześniej, ale robię tak, że najpierw wrzucam do pralki pieluszki - daję na samo płukanie a potem dorzucam ciuszki i piorę wszystko razem.
Ja piorę wszystko razem - ubranka i pieluchy różne, w 60 stopniach w Loveli i z dodatkiem Nappy Fresh. Pieluchy puszczam wcześniej na samo płukanie, no i oczywiście kupki solidnie spieram i odplamiam pieluchę, zanim pójdzie do pralki. Do tej pory ubrankom nic nie jest;)
I jeszcze a propos mydła galasowego - można je kupić w Rossmanie, nazywa się dr Beckman's czy jakoś tak. Jest równie eko jak te drogie firmowe, a kosztuje 6 zł;)
I jeszcze a propos mydła galasowego - można je kupić w Rossmanie, nazywa się dr Beckman's czy jakoś tak. Jest równie eko jak te drogie firmowe, a kosztuje 6 zł;) to się mąż ucieszy, drugi raz go do rossmana wyślę:ninja:
uff :high: przeczytałam wszystko, sporo tego
Ja piorę w proszku bobas z dodatkiem miofresh, wcześniej namaczam we wannie i przekładam do pralki na wirowanie i wtedy nastawiam program na 40 stopni od czasu do czasu na 60 stopni i jet ok nic mi nie śmierdzi ale po przeczytaniu wszystkiego co tu jest chyba zastosuje kwasek a potem sodę zobaczymy czy zobaczę różnicę :confused:
moli1978
27-03-2011, 14:00
Jak to w końcu jest z tym suszeniem w suszarce? Czy kieszonki pulowe z bambusem od środka to ktoś próbował suszyć?
Nie zaleca się suszyć bo za wysoka temperatura czy czemu?? Bo ja jedną samoróbkę puściłam na próbę na niską temperaturę i wyszła lekko wilgotna ale cudownie miękka. I nie wiem czy na dłuższą metę takie suszenie im nie zaszkodzi....\
pomoże ktoś??
Marsjanka
27-03-2011, 16:44
ja suszę :) bo u mnie bardzo twarda woda jest
nic się nie dzieje złego z pieluchami ani z pulem - za to są mięciutkie
P.S. tylko suszę na delikatnym programie
a jakiej długości program nastawiacie?
ja piorę na 60 st. program bawełna + dodatkowe płukanie trwa prawie 3 godz. ;/ a dzis odkryłam program 60 st. + płukanie i trwa prawie 2 godz. wystarczy?
ja piorę na 60 stopni bawełna białe + dodatkowe płukanie = razem 2,25 godz.
i jak dla mnie w sam raz ;)
edit: zapomniałam o płukaniu (w zimnej wodzie) przed praniem - 25 min ;)
Kasia.234
27-03-2011, 23:05
U mnie najpierw płukanie - 15 minut, później program na 60 stopni i dodatkowe płukanie (mam 5-cio stopniową skalę płukania, ustawiam na 5) trwa 1 godzinę i 50 minut.
Alkestis
28-03-2011, 00:05
A ja mam pytanie z innej beczki:)
Przebrnęłam przez cały wątek i oczywiście z lekkim mętlikiem w głowie nasuwa się pytanie do Mam używających AIO. Jak sobie radzicie ze złogami i zapaszkami w nich? Bo nie znalazłam odpowiedzi...Gotujecie z kwaskiem? Jeśli tak, jak to znosi PUL?
Mam ochotę na kilka (Bumgenius czy Tots Bots), ale boję się, nie tyle czasu schnięcia, co prania. Porady szukam:)
AIO nie gotowałam nigdy.
Namaczałam (wyprane) na całą noc w nappy fresh i potem normalne pranko i było ok ;)
Alkestis
28-03-2011, 00:21
W Nappy proszku czy dodatku?
gouraanga
28-03-2011, 00:28
A ja mam pytanie z innej beczki:)
Przebrnęłam przez cały wątek i oczywiście z lekkim mętlikiem w głowie nasuwa się pytanie do Mam używających AIO. Jak sobie radzicie ze złogami i zapaszkami w nich? Bo nie znalazłam odpowiedzi...Gotujecie z kwaskiem? Jeśli tak, jak to znosi PUL?
Mam ochotę na kilka (Bumgenius czy Tots Bots), ale boję się, nie tyle czasu schnięcia, co prania. Porady szukam:)
dlatego nie lubię AIO.
już lepiej SIO - wkładki są wpinane na napy, możesz je odczepić i wygotować.
a tu promocja na jedne i drugie: http://www.decoraliki.pl/pieluszki-all-in-one,111.html
W Nappy proszku czy dodatku?
dodatku - przygotowuję zgodnie z instrukcją na opakowaniu i namaczam
Alkestis
28-03-2011, 21:39
Dzięki, Dziewczyny :lol:
dziewczyny, czy jest jakiś specjalny sposób prania wkładów do IB SIO taki żeby były miękkie ??? :roll:
Roztór do gotowania pieluszek w garnku ok. 6 litrów to ok. 3 duże opakowania. Póżniej trzeba dobrze je wypłukać i ja dodatkowo je piore bez proszku
rozumie, że 3 duże opakowania kwasku tak? a jak długo gotować?
Alkestis
30-03-2011, 09:53
A ja mam jeszcze pytanie o formowanki. Dużo z nich jest kolorowych. Czy też je gotujecie :confused:? Razem z wkładkami czy oddzielnie? Nie farbują? Przepraszam, że zadaję tyle pytań, ale troszku zielona jeszcze jestem ;)
...i o temperaturę zapytam. Na Bambinexie napisane, że można już (i najlepsze efekty) w 40 stopniach :omg:. Tak samo zalecają producenci niektórych pieluszek Itti Bitti, Charlie Banana. Kurczę, trochę się boję, nie chcę "zajeździć" moich wielo-Prałam wszystkie do tej pory w 60 st.
nowa_aleksandria
31-03-2011, 16:49
a ja kupkę ręcznie zapieram i do kubełka, potem pieluszki wstawiam na płukanie, potem dorzucam resztę - ubranka jej, swoje, jak leci. piorę w kulach. mam zgryz co z antybakteryjnym dodatkiem - teoretycznie kule mają działanie antybakteryjne, więc może wystarczy? czy mam coś dodawać?
gouraanga
31-03-2011, 16:54
A ja mam jeszcze pytanie o formowanki. Dużo z nich jest kolorowych. Czy też je gotujecie :confused:? Razem z wkładkami czy oddzielnie? Nie farbują? Przepraszam, że zadaję tyle pytań, ale troszku zielona jeszcze jestem ;)
...i o temperaturę zapytam. Na Bambinexie napisane, że można już (i najlepsze efekty) w 40 stopniach :omg:. Tak samo zalecają producenci niektórych pieluszek Itti Bitti, Charlie Banana. Kurczę, trochę się boję, nie chcę "zajeździć" moich wielo-Prałam wszystkie do tej pory w 60 st.
z 60st. dobrze robisz, niczego nie zajeździsz. sprawdziłam na własnych pieluchach.
40st. to trochę mało żeby dokładnie wyprać. producenci się asekurują i tyle.
o formowankach kolorowych nic Ci nie powiem, bo nie mam takich.
nowa aleksandrio, nie odpowiem, nie znam się na kulach. (czytałam o Twoim porodzie na blogu, niewiele brakowało a bym się poryczała ze wzruszenia. nie przestawaj pisać!)
Alkestis, ja prałam swoje kolorowe formowanki (razem z resztą pieluch) zwykle na 60 stopni, choć na 90 też się zdarzyło. Nigdy mi żadna nie zafarbowała. Ale to też zależy jakie te formowanki masz i z czego uszyte ;)
hej dziewczyny, gotowanie w kwasku działa:applause: wkłady do BG i IB SIO zjaśniały i są miękkie, ale kieszonki tanie minke i otulacze IB po zalaniu wrzącą wodą są pogniecione aż mam ochotę je wyprasować ;) na przyszłość nie będę ich zalewać wrzącą wodą,ale taką bardzo ciepłą
hej dziewczyny, gotowanie w kwasku działa:applause: wkłady do BG i IB SIO zjaśniały i są miękkie, ale kieszonki tanie minke i otulacze IB po zalaniu wrzącą wodą są pogniecione aż mam ochotę je wyprasować ;) na przyszłość nie będę ich zalewać wrzącą wodą,ale taką bardzo ciepłą
a ile czasu je gotowałaś ?
gotowałam w garze jakieś 15 może 20 minut w 1 opakowaniu kwasku z lidla, a potem jeszcze razem z innymi wkładami prałam na 95 stopni w pralce tez w kwasku
zapomniałam:duh: jeszcze dopisać, że wcześniej moczyłam wszystkie ( wyprane w normalnym praniu) wkłady w kwasku przez całą noc
ewaibartek
07-04-2011, 08:50
mój sposób,tani i na razie sie sprawdza :)
ja co jakis czas wszystkie pieluchy do wanny z 3 opakowaniami kwasku z Lidla z goraca woda(zeby sie nie nanosic to ta z kranu na max goraca i gar wrzatku),leży to cała noc a potem do pralki,pralka tylko do polowy napakowana,żeby sie wszystko dobrze wypłukało.
Zazwyczaj ładuje cała,ale w ramach zabiegu-pół :)
Robie to co 1,5 miesiaca i pieluszki nie śmierdzą i sa w miarę miękkie na jakis czas(mam twardą wode)
markasia
08-04-2011, 02:55
A ja z innej beczki: czy pulowo-polarowe kieszonki można do woli wirować, tzn przy 1000 obrotach? CZy to może uszkodzić PUL?
I jeszcze jedna kwestia: u mnie kupa pod silnym strumieniem nie spływa (może strumień za słaby, może kupa za mocna). Traktowałam ją więc mydłem. Rozumiem, że takie zapieranie zatłuściło polar i teraz powinnam przeprać płynem do mycia naczyń. To moje pierwsze pieluchy, pierwsze prania i muszę zminimalizować szkody.
A ja z innej beczki: czy pulowo-polarowe kieszonki można do woli wirować, tzn przy 1000 obrotach? CZy to może uszkodzić PUL?
I jeszcze jedna kwestia: u mnie kupa pod silnym strumieniem nie spływa (może strumień za słaby, może kupa za mocna). Traktowałam ją więc mydłem. Rozumiem, że takie zapieranie zatłuściło polar i teraz powinnam przeprać płynem do mycia naczyń. To moje pierwsze pieluchy, pierwsze prania i muszę zminimalizować szkody.
a widzsz, a ja nawet o tym nie pomyślałam, zaprałam mydłem a potem robiłam płukanie i pranie, czyli jak powinno być:hmm:
bianka2009
08-04-2011, 11:50
od dawna wiruję nawet na 1200 i nic się z pieluchami nie zrobiło. Kieszonki wyjmuję prawie suche :mrgreen: Kiedyś używałam wkładów mikrofibrowych do kieszonek. Jak wywirowałam wkłady i kieszonki na 1200 to błyskawicznie były suche i to fajne było :)
budzynskamila
08-04-2011, 12:39
Na pewno o tym było sto razy, ale nie mam czasu przekopywać wątku. Czy jednorazowe gotowanie zabije pula? Chcę nastawić wszystko na gotowanie w pralce, ale trochę strach... Czy gotowałyście kiedyś kieszonki pulowe?
gouraanga
08-04-2011, 12:42
gotowałyście. jednorazowo nie zabijesz :)
ja gotowałam jakieś dwie godziny, nie śmierdzą, wszystko się wypłukało ale są wciąż szare :roll: zapomniałam o kwasku :duh:
budzynskamila
08-04-2011, 13:36
gotowałyście. jednorazowo nie zabijesz :)
No to gicior :high:Idę zatem gotować zupę z pula
procella
28-04-2011, 12:21
pewnie było...
czym sprać plamy po kupce z wełny?
A ja z innej beczki: czy pulowo-polarowe kieszonki można do woli wirować, tzn przy 1000 obrotach? CZy to może uszkodzić PUL?
I jeszcze jedna kwestia: u mnie kupa pod silnym strumieniem nie spływa (może strumień za słaby, może kupa za mocna). Traktowałam ją więc mydłem. Rozumiem, że takie zapieranie zatłuściło polar i teraz powinnam przeprać płynem do mycia naczyń. To moje pierwsze pieluchy, pierwsze prania i muszę zminimalizować szkody.
od roku wiruję na 1400. mój PUL to olewa ;)
zapieraj mydłem galasowym po prostu. ale może najpierw sprawdź, czy NA PEWNO nie schodzi pokupna żółć w praniu.
rafandynka
28-04-2011, 12:45
Ważne żeby kupę zapierać w zimnej, a nie ciepłej wodzie. Ciepła woda utrwali plamy.
Polecam papierki, jak zapomnę, to :ninja:
Jeszcze co do asekuracji producentów...producent naszego materiału podaje 40 stopni w przepisie prania i to, że tak podajemy na metkach jest naturalną konsekwencją tegoż.
Ale gotowałam pieluchy i radziły sobie bez problemu.
Paprotka
28-04-2011, 14:13
pewnie było...
czym sprać plamy po kupce z wełny?
Pewnie było, ale nie wiem co :) A ja spieram szarym mydłem :>
procella
28-04-2011, 21:36
Pewnie było, ale nie wiem co :) A ja spieram szarym mydłem :>
nie dało rady :(
papierek był a kupka byla po jagodach... i tak plamy są
kubutkowa
28-04-2011, 21:38
procella, spróbuj mydła galasowego :-)
procella
28-04-2011, 22:03
procella, spróbuj mydła galasowego :-)
ok
galasowe czyli żółciowe ?
Paprotka
29-04-2011, 19:58
u, jagody, to gorzej ;/ ja kiedyś tetrę z kupki jagodowej potraktowałam octem i luz, ale wełnę nie wiem... ;/
rafandynka
29-04-2011, 21:25
świeże plamy z owoców wrzątkiem, ale już się pewnie wżarło ;(
procella
04-05-2011, 18:01
oj tak wżarło , tym bardziej że już gotowane w lanolinie ze 2 razy :ninja:
egac - dzieki przyda sie do bodziaków ... wszystkie zaciapane jabłkiem i nie tylko
przepraszam ale jestem laikiem a nie dam rady przeczytać całego wątku
dziś 1wszy raz założyłam wielorazówkę i teraz się zastanawiam jak ją najlepiej wyprać, czy mogę też ręcznie w zwykłym proszku dla dzieci mam chyba jelpa, czy czekać aż się 'więcej uzbiera' i prać normalnie w pralce, na programie 'dla dzieci' czyli z dodatkowym płukaniem, dodam że jeszcze nie posiadam dodatków do prania specjalnie dla pieluch - czy można te dodatki chwilowo czymś zastąpić ? czy lepiej w 40 czy 60 stopniach
z góry dziękuję za wszelkie wskazówki
dodam jeszcze o ile to istotne? że mam narazie pieluszki typu pul kieszonki
Alkestis
10-05-2011, 10:36
A jak je wyprałaś prze użyciem? Bo mam nadzieję, że prałaś zanim włożyłaś dziecku :mrgreen:
Każda ma jakiś swój sposób na pranie. Ja przechowuję pieluchy zużyte w wiaderku z pokrywą, wkraplam olejek herbaciany (ma wł. antybakteryjne). Piorę co 2-3 dni, zawsze w 60 st., w Bambinexie, lub proszku dla dzieci (połowa zalecanej ilości) z dodatkiem MioFresh. To tyle w skrócie - ale radzę w wolnej chwili nie lenić się ;) i przeczytać wątek - bo jest tu wiele cennych informacji o kwaskowaniu, sodowaniu, strippingu, suszeniu, zapieraniu itd. Też jestem dość początkująca - stosujemy wielo- od 2 miesięcy. Cała wiedza jaką mam, jest z tego forum. Dzięki, Dziewczyny 8))
kawiareczka
10-05-2011, 10:48
ja piorę jak większość tutaj.
Kupę spieram zimną wodą i mydłem szarym. Muszę w końcu kupić to galasowe ale zapominam.
Potem wykręcam na maksa i do wiadra. Piorę co 2 dni mniej więcej, teraz mam mniej pieluch a jest gorąco na dworze, więc wypiorę rano i do południa mam suche;)
U mnie samo płukanie trwa 15min, potem dorzucam ciuszki i zawsze na 60stopni. Piorę w proszku Dzidziuś i Nappy Fresh. Choć niby środek antybakteryjny trzeba dodawać przy 40, ja wolę dać tak na wszelki;) ustawiam program z dodatkowym płukaniem na koniec. I się pierze:-) Wkłady i ręczniczki gotuję w 95 stopniach co jakiś czas.
dziewczyny zapomniałam się i z rozpędu wyprałam sobie pieluszkę w orzechach, co teraz? kąpiel w płynie do naczyń ? podobno one zatłuszczają? chodzi mi o zwykłe pule
a zwykłe formowanki - mam tetro to można w orzechach chyba?
Najszybciej zatłuszcza się polar, wtedy po prostu wypłucz w zwykłym płynie do mycia naczyń.
Ale orzechy tak źle nie działają na pieluchy, jeśli dobrze płuczesz to na pewno nic się z nimi nie stanie.
Ja na razie piorę ciągle w orzechach odkąd podejrzewałam, że lovela uczula mi maleństwo i jeszcze nie zauważyłam przecieków w kieszonkach z polarkiem ani mniejszej chłonności w pozostałych pieluchach. Orzechy ładnie się wypłukują w zimnej wodzie, chociaż ja zawsze wstawiam na podwójne płukanie.
pasqda o widzisz, to super, dziękuję Ci za odpowiedź! :)
jeszcze jedno pytanie a czy ten proszek Jelp 2w1 to pewnie też nie jest dobry?
A tego to już niestety nie wiem.
Chociaż z ciekawości weszłam na stronę producenta i tam jest, że się nadaje:
JELP SOFT 2 w 1 przeznaczony do prania pieluszek, bielizny i tkanin białych i kolorowych, w tym: bawełny, lnu, włókien mieszanych i sztucznych.
ale kto to wie co mają na myśli ;)
Pasqda :) no tak niby pisze, ale wiesz on ma chyba płyn do płukania w sobie... to znowu podobno nie powinno być?
w ogóle to jest trochę wkurzające, to pranie - w tym nie, w tamtym też źle :rolleyes:
a dziś zadowolona nastawiłam pranie starsza mi ładnie pomagała i przy okazji skarpetka się znalazła, pomarańczowa i mam pomarańczowo - biało - żółte polarki, ech da się z tym coś zrobić ?
No lepiej chyba zwykłego Jelpa, jak już się przy nim upierasz.
A ja się nie przejmuję, piorę w orzechach, czasami się zdarzy w Loveli, często dokładałam kwasek cytrynowy albo sodę oczyszczoną (ale nie naraz), teraz dorzucam Nappy Fresh bo kupiłam testowo i ciągle go dużo ;)
a co do farbowania to polecam przeszukać forum, osobiście najlepiej szuka mi się w google'u, wpisujesz:
site:http://chusty.info/ zafarbowały
zdecydowanie lepiej szuka, niż ten szukacz forumowy
Pasqda nie to że upieram sie ale akurat mam ten proszek ;) no i tu gdzieś wyczytałam że orzechy są nie bardzo do pieluch, ale fajnie że jednak można :D
dzięki za podpowiedź! :D
Alkestis
29-05-2011, 14:07
Sobotnie szaleństwo :omg:
http://images45.fotosik.pl/894/b62b69f379e47556gen.jpg
Po upraniu namoczyłam wszystko w Miofresh na całą noc. Rano płukanie i pranie bez proszku. Chciałam jeszcze raz prać w niższej temperaturze, ale się nie pieniło, stripping uznałam za niepotrzebny ;)
Porażająco spektakularnych efektów nie ma, fakt: może trochę bardziej miękkie, może troszkę bielsze. Ale nie było źle, więc może dlatego efekt nie jest porażający.
Bo ja dbam o pieluchy niemal jak o dziecko :cool: wszystkie miałam od nowości, zawsze przed praniem płukanie, pranie długie w 60 st. z Miofresh, 2 dodatkowe płukania. Kupki w większości w toalecie :mrgreen:
Ale uznałam, że to im nie wystarcza po prawie trzech miesiącach używania :ninja: Teraz schnie. Zobaczymy :roll::roll::roll:
A tego to już niestety nie wiem.
Chociaż z ciekawości weszłam na stronę producenta i tam jest, że się nadaje:
ale kto to wie co mają na myśli ;)
ja piorę w tym helpie soft - mój ojciec w prezencie mi kupił 5 kg ;) i piorę w nim z miesiąć wszystko - tetrę, flanelę, kieszonki z polarem i wełnę ręcznie nawet ;) i nic się nie tłuści. Pranie twarde jak zawsze, ale chłonie wszystko ładnie.
wow ile pieluch :)
Fiolka oo to dobrze wiedzieć że jednak można :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.