Zobacz pełną wersję : Grzanie w wielorazówkach
Od momentu kiedy dowiedziałam się, że pampersy moga powodować bezpłodność (podwyższona temperatura w pieluszcze), wiedziałam, że będę uzywać wielorazówek. Potem dowiedziałam sie o kieszonkach i takich pieluszek teraz głównie używamy. Ale jak zdejmuje ją z pupy małego to wydaje mi sie, że temperatura gdy dziecko jest w pieluszcze równiez jest podwyższona. czy tylko mi sie tak wydaje czy jest tak samo jak w pampersach? Wiem, że pul oddycha itp ale jednak chyba się grzeje w środku...jak uważacie?
Ten temat był już poruszany wielokrotnie. I zdania były chyba podzielone.
To chyba normalne, że ciało pod ubraniem jest cieplejsze niż to na wierzchu, po to się ubrania nosi (między innymi). Więc i pod pieluszką jest cieplej niż bez, dziwne, gdyby tak nie było. Wychodzi jednak na to, że w wielorazówkach ta temperatura nie jest tak podniesiona jak w jedno.
to przepraszam jesli temat powtórzyłam, ja znalazłam tylko wypowiedzi czy dziecku nie jest za ciepło w pieluszkach wielorazowych ale nie od strony ewentualnej bezpłodności
Moim zdaniem nie ma do końca odpowiedzi na Twoje całkiem słuszne pytanie ...
...swego czas szukałam w sieci naukowych dowodów na to przegrzewanie moszny w pieluchach i jedyne co znalazłam to badanie niemieckich naukowców na oddziale pediatrii uniwersytetu w Kiel. Powołują się na nie prawie wszystkie strony piszące na temat pieluszek wielorazowych. Z badania wynika, że temperatura w pieluszkach jednorazowych z plastiku (z plastiku!! czy to jest jednoznaczne ze wszystkimi jedno - nie wiem?) jest wyższa niż w pieluszkach z materiału (ale tutaj z kolei mowa o pieluszkach bawełnianych).
Teraz jak to się ma do ogółu pieluszek jednorazowych i pieluszek wielorazowych uszytych owszem z materiałów oddychających? (ale tutaj materiały bywają różne: od bawełny i innych naturalnych materiałów po polar, który w jakimś stopniu też na pewno grzeje ... )
Natomiast to czy dziecku nie jest za ciepło - to myślę że jest i kwestią indywidualną i jest też zależne od temperatury otoczenia. Ja latem w czasie upałów wyraźnie widziałam, że polar od strony pupy powoduje pocenie, teraz tego nie ma.
wg mnie nie grzeją jakoś specjalnie. Myślę, że skoro mocz jest ciepły to mozna miec wrażenie ze wielo grzeją
Biedronka
30-10-2009, 14:41
Jak znajde chwilke powklejam wam tlumaczenia do badań na powyższy temat :)
Mam wrażenie że PUL grzeje nie mniej niż jednorazowe, nawet może więcej (???) grzeje bo jednorazowa odstaje od ciałka, jest tam trochę przestrzeni między ciałem a pieluchą co wielokrotnie zauważyłam, w wielo raczej tego nie ma bo by wtedy przeciekały. Natomiast gacie wełniane już na pewno nie przegrzewają. Ale to tylko z moich obserwacji piszę. No i trochę też pewnie zależy od częstotliwości zmiany wkładu, jeśli zmieniony jak tetra czyli tuż po jednym siknięciu to jeszcze ok ale jak zostanie taka super chłonna wkładka która wytrzyma dłużej niż jeden sik no to sobie to ciepełko tam siedzi. No w każdym razie ja PULem zachwycona nie jestem i widzę że ciałko w kieszonkach PUL jest bardziej zawilgotniałe niż w jednorazowych. Ale ciekawa tych wyników badań jestem.
a moze to nie kwestia grzania tylko tego ze np mikropolarek nie odprowadza tak dobrze wilgoci?
tak sobie mysle zeby przy nastepnym zdjeciu pieluchy przytknac mu super, hiper szybki termometr elektroniczny i zmierzyc ta temperature :D
zmierzyłam od razu po zdjęciu Itti bitti sio i wyszło 36,6 :)
bedę jeszcze kontrolować :D
tak sobie mysle zeby przy nastepnym zdjeciu pieluchy przytknac mu super, hiper szybki termometr elektroniczny i zmierzyc ta temperature :D
Olapio, padłam :applause:
mama-japonka
31-10-2009, 00:21
Mam wrażenie że PUL grzeje nie mniej niż jednorazowe, nawet może więcej (???) grzeje bo jednorazowa odstaje od ciałka, jest tam trochę przestrzeni między ciałem a pieluchą co wielokrotnie zauważyłam, w wielo raczej tego nie ma bo by wtedy przeciekały. Natomiast gacie wełniane już na pewno nie przegrzewają. Ale to tylko z moich obserwacji piszę. No i trochę też pewnie zależy od częstotliwości zmiany wkładu, jeśli zmieniony jak tetra czyli tuż po jednym siknięciu to jeszcze ok ale jak zostanie taka super chłonna wkładka która wytrzyma dłużej niż jeden sik no to sobie to ciepełko tam siedzi. No w każdym razie ja PULem zachwycona nie jestem i widzę że ciałko w kieszonkach PUL jest bardziej zawilgotniałe niż w jednorazowych. Ale ciekawa tych wyników badań jestem.
Myslę, ze to kwestia jednak odprowadzania wilgoci przez mikropolarek (jeśli chodzi o kieszonki). Był moment, ze miałam podobne wrażenie, ale zniknęło po odtłuszczeniu polarka. Z drugiej strony też pewnie zależy w co dziecko ubierzemy na pieluszkę.
a takim zwykłym nieszybkim elektronicznym nie da rady? to ja się jutro zabieram za testy porównawcze - jakieś jednorazówki jeszcze w domu mam:ninja: postaram się, żeby warunki pomiaru były możliwie takie same:mrgreen: w tej sesji wielo problem jakoś mi bliższy, bo w końcu syn:)
Myslę, ze to kwestia jednak odprowadzania wilgoci przez mikropolarek (jeśli chodzi o kieszonki). Był moment, ze miałam podobne wrażenie, ale zniknęło po odtłuszczeniu polarka. Z drugiej strony też pewnie zależy w co dziecko ubierzemy na pieluszkę.
No ale moje kieszonki to nówki to nie są zatłuszczone. :confused: A na pieluszce nic nie było, getry na nóżkach i tylko body.
mama-japonka
31-10-2009, 02:18
No ale moje kieszonki to nówki to nie są zatłuszczone. :confused: A na pieluszce nic nie było, getry na nóżkach i tylko body.
no to faktycznie dziwne. To może wypróbować z tym termometrem, czy rzeczywiście temperatura się w galotkach podnosi, choć jak mówisz phoebe, że dziwne wrażenie, no to pewnie dziecku też niezbyt przyjemnie...jak ktoś ma jeszcze podobnie, to może niech się też podzieli!
Mayka1981
31-10-2009, 09:12
Nie no ale chwila moment... Przecież jak dziecko ma temperaturę to wzorcowe 36.6 i mocz ma taką samą, a na zewnątrz (w sensie temperatura otoczenia) jest chłodniej to jakim cudem w pieluszcze ma być więcej? Fizyka się kłania...
Po to u chłopców jąderka są w mosznie żeby miały chłodniej niż wewnątrz ciała czyli jednak powinno być mniej niż te 36.6...
Moim zdaniem groźna jest temperatura wyższa czyli te całe laptopy trzymane godzinami na kolanach itp, myślę że pieluchy nieważne czy jedno czy wielo to akurat problemu z płodnością powodować nie będą.
Ale pomysł z termometrem niezły :lool:
pieluszkarnia.pl chyba robiła jakieś badania w tym temacie w tym kontekście, na pewno Biedronka mądre rzeczy wklei! :)
Biedronko, czekamy :)
A ja też, ale jednak latem, zauważyłam, że w niektórych pieluszkach Tusia się przegrzewała - nawet, jak miała sucho (bo my na EC i pieluchy są na wyjścia, do spania, do samochodu) - czasami się z niej po prostu lał pot :(
Ale to może tylko kwestia tego, że np. w danej pieluszce było jej za gorąco (tak jak by było, gdyby była ubrana za ciepło). Choć w sumie każde przegrzewanie dziecka jest niebezpieczne :(
Więc jestem ciekawa tych badań.
Dzis sprawdzałam po zdjęciu FB, niestety 37,6, po chwili bez piluchy już 36,6. Jestem zaniepokojona, jutro kolejne testy.
mama-japonka
31-10-2009, 23:35
Olapio, sorki za dociekliwość, ale gdzie Ty dokładnie i czym mierzysz tę temperaturę?
zmierzyłam od razu po zdjęciu Itti bitti sio i wyszło 36,6 :)
bedę jeszcze kontrolować :D
to niedobry termometr do takiego pomiaru - bo on chyba na powierzchni skóry mierzy tę właściwą temp. ciała jak pod pachą.
mi po włożeniu termometru między pupę a pieluszkę wychodziło między 33,1 a 34,3 (sucha/mokra)- flanelowa formowanka w otulaczu pul IV. jednorazówki jeszcze nie sprawdzałam.
mierzę na powierzchni skóry, ale mam tez inna końcowką to mogę wsunąć między piluszkę a pupę, tylko muszę utrafić jak kupy nie będzie :mrgreen:
magnolia
01-11-2009, 22:00
jednak latem, zauważyłam, że w niektórych pieluszkach Tusia się przegrzewała - nawet, jak miała sucho
u nas podobne obserwacje, dlatego w lecie to tylko tetra z wełenką była zmieniana po każdym siku. W kieszonkach, nawet przed siknięciem pupa była spocona (ale o tym już też był wątek).
Moim zdaniem z tą temperatuą w wielo to też nie jest tak różowo - jak dziecko siedzi w siuśkach to chcąc nie chcąc będzie miało ciepło. Wydaje mi się,tak jak ktoś już pisał, że ta przewaga wielo jest, ale odnosi się do pieluszek bawełnianych/konopnych czy bambusowych ale koniecznie zmienianych po każdym siknięciu. I byc może - to już moje gdybanie - w pampersach wcale też nie jest bardziej gorąco jeżeli są suche - ergo sucha pielucha pod każdą postacią nie grzeje, mokra (czy to siuśki w materiale czy też zamienione na żel) będzie grzała pupę i klejnoty...
mama-japonka
02-11-2009, 01:36
Gdzieś się kiedyś doczytałam, że jednorazówki też się zaleca wymieniać po każdym siknięciu (tylko po co wtedy tyle trąbią o niezwykłej chłonności :confused:).
Polarek pewnie faktycznie grzeje, jak się założy bluzę polarkową, to też grzeje. Kombinuję cały czas, jakiego by lekarza dopytać, o co dokładnie chodzi z tym podgrzewaniem jąderek (bo przecież równie dobrze w zwykłych galotkach i polarkowych spodniach też można przegrzać???).
Olapio, a z tym mierzeniem tempki to się też zastanawiam, bo np. zwykłą końcówką zalecają mierzyć w śluzówkach, a jak pod pachą, to miarodajne jest dopiero 5 minutowe mierzenie i to musi być styk (całą końcówka musi dotykać pachy). Piszesz, ze masz inna końcówkę? Jaką, bo może właśnie to jest wyjście np. taki termometr bezdotykowy albo jeszcze jakiś inny?
Dla facecików to chyba najlepsze wełniane gacie albo formowanka bez otulacza (tak na po domu).
mam termometr scaneo, jedna koncowka do czola, dotykowa, druga do ucha, ale tej drugiej narazie nie przetestuje bo na pare dni musimy odstawic wielo i stosowac pamki :(
nataloszka1
22-03-2012, 00:31
Olapio, padłam :applause:
geniale ;d ubawilam sie na maksa :D na to nei wpadlam,le mam bezdotykoy terometr i dla zabawy sprawdze tem. w roznych opcjach :D a co!!
ciekawe ciekawe:lol:
jak dziecko siedzi w siuśkach to chcąc nie chcąc będzie miało ciepło.
To chyba tylko na poczatku, bo potem to sie zimno robi- jak w mokrym ubraniu.
No chyba, ze material taki co grzeje mimo wilgoci.
Powered by vBulletin® Version 4.2.1 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.