zirca
26-10-2009, 16:16
Wczoraj w okolicach godziny 17, w samym centrum Dublina, w strugach deszczu, przebiegła mi przed samym nosem MT-owa para :omg: Ona- w czymś mocno granatowo-turkusowym, dzieć od frontu, On- w błękitach z wyrośniętym już "pasożytem" na plecach :applause:
miałam za nimi biec (ten typ tak ma), ale akurat nadjeżdzał mój autobus :duh: ujawnijcie się, toż to nieczęsty widok w stolicy Irlandii :hello:
miałam za nimi biec (ten typ tak ma), ale akurat nadjeżdzał mój autobus :duh: ujawnijcie się, toż to nieczęsty widok w stolicy Irlandii :hello: